Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

CZYTAJ
Lekarze rodzinni postawili mur
Droga ekspresowa S5. Lubawa i Nowe Miasto wchodzą do gry
Obwodnica Nowego Miasta. Będzie poślizg
Burmistrz bezradny na hałas z „Leśnej”
Trzy lata temu obiecaliśmy, dziś wręczamy świadectwa
Albo tunel pod torami, albo stanie i czekanie
Kwaśniewski do Kopaczewskiego. Replika o blokadzie USC
Szpital. Nie działa poradnia medycyny paliatywnej
Wodne problemy z hydrantami
Kładka między Małym a Dużym Jeziorakiem zamknięta od 5 lat
Burmistrz zablokował w USC bezpłatne klepsydry
Problemy z dostępem do obiektów sportowych
Czy Iława jest gotowa do sezonu letniego?
Susz. Nowy dyrektor ośrodka kultury
Raport przedwakacyjny. Co Iława oferuje na sezon?
Mikołaj Grzywacz o pierwszych krokach w muzycznej branży
Iława. Zwolnienia podatkowe 2019
Szerszeń monstrum. Kolejna niespodzianka z Azji
Większy skład komisji rewizyjnej. Demokracja czy polityka?
Pokolenie wojny kontra powiat i „służba zdrowia”
Więcej...

Forum

28925. 
Odnośnie wpisu numer: 28915

W Nowym Mieście Lubawskim starosta Ewa Dembek już dawno zapomniała o sprawach powiatu, liczy się tylko cyrk HECA, który przysłonił Jej zdrowy rozsądek.
Od następnego roku wprowadzi do tej nowej szkoły klasy o specjalizacji cyrkowej. To dopiero będzie cyrk.

http://www.tvn24.pl/tradycyjne-warminsko-mazurskie-sushi-mlodzi-kucharze-ugoscili-tuska,351617,s.html
 belfer
 Iława, Poniedziałek 02-09-2013

28924. 
Odnośnie wpisu numer: 28922

Panie Kamilu! Toż o to mi się rozchodzi.
Ja syfu nie polecam, ale wielu ludzi nie wie co to jest mleko oraz jego przetwory. Są jednak porażeni kuchnią amerykańską. Zatem również i
z nimi trzeba się liczyć.
Niech jedzą ich przetwory. My na Placu Pigal po starym tartaku będziemy mieć Bar Mleczny naszej starej dobrej i zdrowej Gminnej Spółdzielni w Iławie (GS SCH), zaś reszta niech ma - swego MacDonka... :-D)
 Marszałek
 Iława, Poniedziałek 02-09-2013

28923. 
CIERPIENIE PACJENTA I KRĘCENIE SZPITALA

Pech. Roman Witkowski przeciął sobie siekierą palec. Od momentu jego przyjazdu do iławskiego szpitala do zszycia rany minęło około 9 godzin. Pacjent wypisał się na własne żądanie. Jak twierdzi, z tego powodu następnego dnia odmówiono mu zmiany opatrunku. Szpital ustosunkował się do naszych pytań dopiero po 22 dniach.

Bulwersujący temat. Zapraszamy do lektury i komentowania:
http://www.kurier-ilawski.pl/czytaj/Cierpienie-pacjenta-i-krecenie-szpitala/3786
 KURIERZY
 Iława, Poniedziałek 02-09-2013

28922. 
Odnośnie wpisu numer: 28919

Panie Marszałku, żeby Pan się nie zdziwił.
Bezsensem jest dla mnie bary mleczne porównać do mak donalda.
Ja wolałbym o wiele bardziej bar mleczny z serwowaną polską kuchnią. Zawsze znajdą się malkontenci a jakby powstał u nas bar mleczny, to każdy by czym prędzej biegł spróbować.
 Kamil
 Iława, Poniedziałek 02-09-2013

28921. 
Odnośnie wpisu numer: 28882

Informacja dla Pana Adama Żylińskiego na temat wagonów PENDOLINO.
Dopóki jeszcze można, prośba do posła o monitoring i przeciwdziałanie.

Wszyscy się zastanawiają dlaczego nasze PKP pod rządami PO kupiły za niebagatelną kwotę 2.7 miliarda PLN pociągi "Pendolino" akurat od firmy "Alstom", podczas gdy jeszcze przez kilkanaście lat nie będzie torów na których będą one przydatne (pieniądze pożyczone, z których odsetki trzeba spłacać przez 20 lat!). Dobrą drogą do zrozumienia dlaczego PO kupiła pociągi, których nie będzie można używać na polskich torach prowadzi poprzez zrozumienie "od kogo" kupiła te pociągi.

Odpowiedz można poszukać np. w anglojęzycznych opracowaniach dotyczących firmy "Alstom". W tym roku firma ta została nominowana
do "THE PUBLIC EYE PEOPLES AWARD 2013" dla... najbardziej na świecie
firm niebezpiecznych dla ludzkości, demokracji i praworządności.

Firma "Alstom" została nominowana jako jedyna za działania związane z korupcją co stawia ją na czele najbardziej korupcyjnych firm na świecie. Z całego globu napływają wciąż nowe informacje, że firma korumpowała
i wciąż korumpuje lokalnych polityków w celu uzyskania lukratywnych kontraktów. Skala tych nadużyć wskazuje, że jest to stała i celowa praktyka biznesowa.

źródło:
http://www.publiceye.ch/en/vote/alstom
źródło:
http://bankwatch.org/news-media/for-journalists/press-releases/alstom-nominated-prestigious-public-eye-awards

Pierwsze informacje o praktykach korupcyjnych firmy "Alstom" pojawiły się wiele lat przed wygranym przez firmę kontrakcie w Polsce. Decyzja
o wyborze firmy "Alstom" zapadła w Polsce w październiku 2010 roku.
Co ciekawe w chwili podpisywania kontraktu w 2010 r. miał on wartość 400 mln euro.

http://www.railwaygazette.com/news/passenger/single-view/view/alstom-sole-bidder-in-polish-high-speed-train-tender.html

W ciągu roku wartość kontraktu została podwyższona do 665 mln euro.

http://www.railwaygazette.com/news/passenger/single-view/view/pkp-intercity-signs-pendolino-contract.html

W tym celu Europejski Bank Inwestycyjny podwyższył z 224 mln euro do 342 mln euro wartość pożyczki jakiej udzielił PKP. Resztę pokryje UE.

http://www.railwaygazette.com/news/passenger/single-view/view/eib-increases-polish-pendolino-loan.html

Postępowanie wobec praktyk korupcyjnych firmy "Alstom" prowadzi wiele instytucji - m.in. FBI, "European Anti-Froud Office" oraz prokuratury w wielu krajach. Według niektórych danych firma Alstom płaci politykom 10-15 procent od wartości kontraktu wygranego dzięki korupcji.

Pytanie na śniadanie: ile politycy PO mogli otrzymać za kontrakt wart
2.7 miliarda PLN?

Pomnóżmy wspomniane 10-15 procent przez 2.7 miliarda PLN = ...
No właśnie.
 anty-bolszewik
 Iława, Poniedziałek 02-09-2013

28919. 
Odnośnie wpisu numer: 28903

Jeśli w Iławie nie zasmakowano w McDonalds, bo tego dziadostwa nikt
nam jeszcze na szczęście nie wstawił, to dajmy temu spokój. Nie idźmy
tą drogą, a zawsze kierujmy się drogą własnego piesia, którego na smyczy prowadzimy.
To, co twojej psinie takowej smakuje, ty Panie jego ze smakiem zajadaj.
Jeśli więc przywykłeś do świństwa z McDa, to daj żyć swej psinie. Niech bynajmniej ona dobrego użyje życia na świecie, skoro tyś durny, jako ten cep w stodole, podwieszony pod dachem.
W wielu sytuacjach zwierz i jego micha mądrzejszy od człowieka jest...
 Marszałek
 Iława, Poniedziałek 02-09-2013

28918. 
Odnośnie wpisu numer: 28910

Byłem w barze mlecznym na Marszałkowskiej w Warszawie.
To fajny pomysł, który można by przenieść na iławskie podwórko przy odpowiedniej pomocy miasta.
U nas też mogłoby to być miejsce, gdzie spotykaliby się zwykli ludzie na pogaduszkach. Taka inwestycja fajnie zgrywałaby się z duchem miasta, zwłaszcza, że kiedyś w Iławie były bary mleczne.
 Kamil
 Iława, Poniedziałek 02-09-2013

28917. 
Odnośnie wpisu numer: 28915

Debilizm wśród radnych samorządowych kwitnie niekoniecznie według
barw partyjnych.
A widział ty HALĘ DO GIMNASTYKI w Szwarcenowie [gmina Biskupiec] na 20 x 40 metrów wewnątrz?
Dziś chcieliby sprzedać stylowy gmach starej, ponad stuletniej szkoły podstawowej (z pięknej czerwonej cegły).
Ty widzisz jacy u nas radni... To jest szambo, a miała być perfumeria.
 Marszałek
 Iława, Poniedziałek 02-09-2013

28916. 
Odnośnie wpisu numer: 28913

Tak jest Panie Marszałku!
Co jednak nie przeszkadza mi cieszyć się z faktu, że odezwał się do mnie przyjaciel Andrzej Oracki, z którym w Iławie niejedno przeżyłem w okresie młodzieńczym.
 Adam Żyliński
 Iława, Niedziela 01-09-2013

28915. 
Odnośnie wpisu numer: 28906

Powiedz mi po co kolejna szkoła w Iławie i kto miałby się w niej uczyć, skoro żyjemy w czasach demograficznego niżu. Jeśli obserwujesz co się dziś dzieje nie tylko w naszym zacnym kraju ale także i regionie, to wiesz doskonale, że panuje raczej trend na zamykanie szkół aniżeli dostawianie nowych.
No chyba że samorząd, tak jak w Nowym Mieście Lubawskim, działa na zasadzie: "zastaw się a postaw się" i buduje kolejną szkołę rolniczą w Kurzętniku a zamyka w Czachówkach, gdzie niedawno oddano przy szkole do użytku nową halę sportową.
To się nazywa POlityka!
Pani starosta Ewa Dembek powinna zająć się cyrkowaniem w Lipinkach a nie w starostwie.
 iławski burak
 Iława, Niedziela 01-09-2013

28913. 
Odnośnie wpisu numer: 28908

Wybaczy Pan, Panie Oracki, ale nie ucz Pan posła dzieci robić.
Sprawa ordynacji w takich miasteczkach jak Iława, jest przesądzona.
U nas w Iławie na JEDEN OBWÓD ze wspólnej listy kandydatów z różnych partii, stowarzyszeń i komitetów prywatnych, przypada JEDEN MANDAT.
Tak, Panie pośle?
 Marszałek
 Iława, Niedziela 01-09-2013

28912. 
Odnośnie wpisu numer: 28907

Zgadzam się z Panem, że trzeba kształtować postawy, jak najbardziej, jednakże nie samym chlebem żyje człowiek.
Pan uważa, że to tanie rozrywki, a ja, że jest to jak najbardziej potrzebne, bo dzięki temu spędzają aktywnie czas a nie tracą siły na aktywne okupowanie blokowych klatek z piwskiem w ręku i fajką w drugim. Dlatego zbudowanie skateparku jest koniecznością. Poza tym jedno drugiego nie wyklucza. Obok spraw ważnych - chleba, muszą w parze iść jeszcze choćby takie rzeczy.
Powiada Pan nepotyzm i kumoterstwo? Proszę porozmawiać z młodymi osobami szukającymi pracy, są "biegłymi" w tym temacie. Doskonale orientują się jak to wygląda i na własnej skórze mają okazję tego posmakować. Wybaczy Pan ale to właśnie my, nieco starsze pokolenie ich tego uczymy, może więc warto najpierw zacząć od siebie? Młodzi młodych nie zatrudniają, tylko pokolenie oczko wyżej.
O rozwój swoich pociech trzeba zadbać już dziś - nie jutro, aż rodzice "zarobią". Tacy 15- czy 18-latkowie potrzebują rozrywki i to niezależnie od sytuacji gospodarczej kraju, miasta czy kieszeni rodziców. Oni żyją swoim życiem i dlatego niezbędny jest im park rozrywki właśnie po to, by nie wpadali na "genialne" pomysły zarabiania tzn. handel narkotykami czy kradzieże.
Proszę też zwrócić uwagę, że społeczeństwo to nie tylko ludzie w wieku produkcyjnym. Jeśli pokochają to miasto, które zapewni im piękne wspomnienia z młodości, być może zechcą tutaj pozostać i starać się pracować na jego rozwój.
A dzisiaj co mamy? Masowe emigracje właśnie za pracą. Ilu nich powróci tu kiedykolwiek? Kto z nich będzie chciał założyć tu firmę i nie tylko samemu zarabiać ale i dać innym pracę? Na dzień dzisiejszy Iława wyludnia się z młodych i od dawna mówi się o mieście emerytów i rencistów (bez obrazy). Kto zechce w takim mieście pozostać...?
 iławianka 53
 Iława, Niedziela 01-09-2013

28911. 
Odnośnie wpisu numer: 28908

Drogi przyjacielu Andrzeju!
Uprzejmie Cię informuję, że obok ustroju samorządowego, specjalizuję się w parlamencie w prawie wyborczym. W poprzedniej kadencji w gronie kilkunastu innych posłów przepracowałem blisko dwa lata w Komisji Nadzwyczajnej - Kodeks Wyborczy.
Bardzo pilnowałem tego, by doprowadzić w takich miastach jak Iława do przywrócenia okręgów jednomandatowych (tak jak obowiązywało to do 1998 roku).
Ostatecznie w nowej lokalnej ordynacji wyborczej, za wyjątkiem miast
tzw. prezydenckich, od wyborów samorządowych w przyszłym 2014 roku, we wszystkich pozostałych miastach i gminach obowiązywać będzie ordynacja BEZPOŚREDNIA - czyli wyłaniająca radnych w okręgach jednomandatowych. Bardzo łatwo to sprawdzić, internet daje nieograniczone możliwości. Poszukaj Andrzeju w googlach hasła "Kodeks Wyborczy".
Niezależnie od tego jak okrutnie na mnie nakrzyczałeś, jest mi bardzo miło, że się do mnie odezwałeś... No no... Po tylu latach!
 Adam Żyliński
 Iława, Niedziela 01-09-2013

28910. 
Odnośnie wpisu numer: 28904

Szanowna Pani "iławianko 53" , trochę się martwię, że nazbiera mi się na tym forum za dużo spóźnionych odpowiedzi. Jestem w niedoczasie w wymianie myśli z forumowiczem Kamilem, który zaproponował wiele interesujących animacji do "zainstalowania" w naszym mieście. Chciałbym się odnieść do każdej sugestii, nie zdawkowo, ale wyczerpująco - na tyle, na ile mi starczy wiedzy i własnego doświadczenia. A na to potrzeba czasu, którym muszę, z racji swoich rozlicznych obowiązków, racjonalnie gospodarować. Proszę zatem o wyrozumiałość.
Już śpieszę z odpowiedzią na Pani uwagi. Rozpocznę od najważniejszej. Na temat moich kandydatów na radnych i ich potencjalnej spolegliwości wypowiadałem się w poprzednich wpisach. Może zabrzmiało to nie zbyt dobitnie, dlatego chętnie zaakcentuję mocniejszymi sformułowaniami swoje oczekiwania wobec potencjalnych radnych Rady Miasta Iławy - oczekiwania na zasadzie wzajemności.
Uwierzy mi Pani lub nie, ale absolutnie nie chcę budować wokół siebie dworu składającego się z gromadki pochlebców, bo to największy grzech każdej ekipy rządzącej, na każdym szczeblu sprawowania władzy. Zbudowany w ten sposób kokon skutecznie izoluje włodarzy (miasta, powiatu, województwa, kraju) od nastroju tzw. ulicy. Zamiast trzeźwej oceny sytuacji na zewnątrz - w najbliższym otoczeniu takiego władcy/mocarza króluje nieszczerość, salonowa intryga, załatwiactwo, karierowiczostwo. A taki stan rzeczy, prędzej czy później, musi prowadzić do katastrofy.
Dlatego, nauczony ćwierć wiekiem osobistych obserwacji, wyjątkowo starannie dobieram ludzi, którym proponuję start w przyszłorocznych wyborach. Są to iławianie o bardzo różnych poglądach politycznych (od prawa do lewa), ale mający jedną cechę wspólną - są wolnymi ludźmi, nie uwikłanymi, w mniej czy bardziej skomplikowane, zależności od rządzących.
Jeśli wygramy te wybory, wszyscy moi radni (bez wyjątku) przestaną być "moimi " radnymi. Umawiam się z nimi na zupełnie odmienną definicję lojalności. Mają oni być lojalni nie w stosunku do mnie, ale wobec naszej iławskiej, wspólnej sprawy. Zaręczam Pani, że taka postawa jest sto razy trudniejsza dla każdego radnego, niż prostacka kalkulacja "komu, by tu się jeszcze podlizać?". W takim zachowaniu trzeba się wykazać odwagą, życiową mądrością i umiejętnością rozróżnienia doraźnego, tandetnego działania (obliczonego na propagandowy wydźwięk) od widzenia horyzontalnego, takiego umieszczonego w czasoprzestrzeni dwóch, pięciu, dziesięciu a może nawet dwudziestu lat.
W tym i przyszłym miesiącu planuję dopięcie składu ekipy startującej z mojego komitetu. Jeśli uzyskam zgodę zainteresowanych, chętnie przedstawię publicznie każdą postać.
W kolejnym wpisie odniosę się do stanu ducha i umysłu iławskiej młodzieży. Podobnie jak Pani, odczuwam w "młodzieżowej kwestii" spory dyskomfort. Obawiam się, że moje przemyślenia nawiązujące do pokolenia najmłodszych iławian nie wzbudzą entuzjazmu wśród czytających, albowiem będę chciał o tym pisać odnosząc się nie do skutku, lecz do przyczyny.
 Adam Żyliński
 Iława, Niedziela 01-09-2013

28909. 
Odnośnie wpisu numer: 28903

Problem darmowych lekcji z pływania na basenie w Iławie, jak wiem, upadł. Upadł z błahego powodu lenistwa młodzieży do w-f, a już do rannego rozbierania się na basenie, nie mówiąc.
Czy zastanawiano się, by jedna ze szkół gimnazjalnych wyposażona była w niedrogą pływalnię do nauki pływania w ramach obowiązkowego w-f.
Jeśli nie, to proszę o zamysł.
 FR
 Iława, Niedziela 01-09-2013

28908. 
Odnośnie wpisu numer: 28868

Uprzejmie informuję Pana posła Adama Żylińskiego, że w wyborach samorządowych, podobnie jak w wyborach do sejmu, obowiązuje ordynacja PROPORCJONALNA.
To "dzięki" temu posłem zostaje często nawet ten, który otrzymał ledwo
np. 3-tysiące głosów, a przegrywa inny, mimo poparcia np. aż 100 tys. obywateli.
Pan poseł Żyliński, członek (nadal) klubu parlamentarnego rządzącej partii i w dodatku kandydat na burmistrza - nie zna ordynacji wyborczej?
 Andrzej Oracki, lat 64
 Iława, Niedziela 01-09-2013

28907. 
Odnośnie wpisu numer: 28895

Szanowna Pani iławianko, moim skromnym zdaniem są rzeczy w Iławie ważniejsze, niż zapewnianie młodzieży tanich rozrywek. Jedną z nich jest budowanie właściwych postaw społecznych.
Powinniśmy głośno mówić o korupcji i jej kilku elementach: nepotyzm, kumoterstwo w życiu publicznym. Nazywać z imienia ludzi zamieszanych i wskazywać prawidłowe postawy. Ważnym jest kreowanie takich postaw już od przedszkola.
Drugą ważną rzeczą jest usunięcie z życia publicznego ludzi, którzy mienią się wieloletnimi radnymi, a tak naprawdę reprezentują siebie i ew. swoją partyjną koterię.
Kiedy usuniemy nieudaczników i szumowiny polityczne z życia Iławy, zacznijmy pozytywne działanie, jakie proponuje choćby poseł Żyliński. Kiedy mieszkańcy będą mieli możliwość zarobkowania w tym mieście, sami zadbają o rozwój swoich pociech a rynek zauważy popyt. Zadbajmy też o otoczenie-przyrodę.
Proponuję po pierwsze: wyrugować PGR-y z Jezioraka, zawrzeć układ z wędkarzami na 5 lat o wyłączeniu kilku jezior z łowienia i zarybiać. Będzie jak w Szwecji.
 obywatel2
 Iława, Niedziela 01-09-2013

28906. 
Odnośnie wpisu numer: 28902

A jutro rok szkolny! I dzieci znowu z tymi plecakami wypchanymi po brzegach będą pokonywać kilometry.
Podobno przy ulicy Ostródzkiej miała być SZKOŁA I ORLIK, a rok 2013 prawie się kończy - a tu tylko bloki nowe rosną jak kapusta!
 Beti
 Iława, Niedziela 01-09-2013

28904. 
Odnośnie wpisu numer: 28883

Panie Adamie, oczekiwania moje są bardzo duże wobec nowej ekipy rządzącej. Nie jest tak, że to co napisałam to już wszystko. Najbardziej obecnie zależy mi na bezpieczeństwie młodzieży, a tego u nas niestety nie ma.

Wystarczy porozmawiać z pracownikami Ośrodka Psychoedukacji na Chełmińskiej a dowie się Pan że "marihuana jest dostępna jak mleko na naszych ulicach" - dla mnie to przerażające i tu widzę rolę Straży Miejskiej czyli piesze kontrole. Kto mieszka w okolicy ul. Baczyńskiego ten widzi co się dzieje jak młodzież idzie do szkoły, praktycznie pod okiem policji. Niestety żadnych mundurowych tam nie uświadczysz.

Poza letnimi weekendami należałoby pomyśleć o sportach zimowych np. bojery, snowkiting. Poza tym przydałoby się jakieś kino pod chmurką, takie za przysłowiową złotówkę, które byłoby atrakcją dla rodzin z dziećmi oraz młodzieży np. z tematycznie dobranym repertuarem.
Mamy piękne tereny, zależy nam wszystkim na integracji mieszkańców więc może Wielkie Iławskie Grillowanie lub zimą, budowanie figur ze śniegu? Coś więcej niż obecnie na pewno musi się dziać.

Co do zakładów pracy to są potrzebne jak chleb, ponieważ głód pracy urasta do niespotykanych dotąd rozmiarów. Nie tylko nie brak inwestorów ale przede wszystkim działań podjętych w kierunku ich szukania. Mamy za to jakieś nietrafione promocje miasta za granicą które oprócz tego że nieskuteczne to za to kosztowne. To się musi zmienić i doskonale Pan wie że na to liczą mieszkańcy. Przy okazji może warto zastanowić się nad likwidacją IZNS-u bo jak przeniosą zakład w inne miejsce to znów przybędzie spora liczba bezrobotnych, ponieważ nie ma się co oszukiwać - wszyscy nie znajdą pracy w przeniesionym zakładzie.

Mam też pewne obawy do budowanego przez Pana kręgu radnych - bardzo bym nie chciała by było to towarzystwo wzajemnej adoracji, ponieważ takie mamy obecnie - nic dobrego dla miasta nie robią, przyklaskują jedynie wszelkim poczynaniom Ptasznika. Ja wiem że najlepszym rozwiązaniem jest gdy radni z burmistrzem grają do tej samej bramki, jednakże nie mogą się z nim ze wszystkim zgadzać i we wszystkim popierać. Dlatego na początek uważam że pierwszą rzeczą którą powinna zrobić przyszła władza jest zmiana statutu miasta, tak by radni mogli na bieżąco zadawać pytania a nie przed sesją i oczekiwać na odpowiedź.

Tak naprawdę już rozpoczął Pan kampanię wyborczą więc może warto byłoby ich przedstawić, byśmy mieli okazję poznać ich dotychczasowe działania i osiągnięcia?
 iławianka 53
 Iława, Niedziela 01-09-2013

28903. 
Odnośnie wpisu numer: 28895

"Oto widzę (...) wiele urządzeń do różnorodnych szaleństw młodzieży, bar ze smażonym sumem z Jezioraka..."

Z całym szacunkiem, Panie Feliksie, ale sum z Jezioraka nijak się ma do szaleństw młodzieży. Tam powinien powstać McDonalds - wiem, że to nie jest zdrowa żywność, ale młodzieżówki nie będzie stać na sumika po pierwsze, a po drugie nie jest dla nich to żadna atrakcja. Jeśli to ma być miejsce skupiające młodzież to nawet jak zjedzą trochę niezdrowej żywności, wyskaczą to na deskorolkach. Lepsze to niż błąkanie się pod blokami.
Nie można zepsuć pomysłu na zagospodarowanie terenu, wstawiając tam bar czy restaurację dla starszej klienteli. To musi być miejsce dla młodzieży i na ich kieszeń.
Poza tym po co rodzice z dzieciakami mają jeździć do Ostródy, kiedy mogliby to samo zapewnić im w Iławie. Zapewniam Pana, że jest co całkiem spora grupa, która od czasu do czasu funduje takie wycieczki swoim maluchom. Gdyby jeszcze rozbudować basen o brodzik dla dzieci to już prawdziwy "raj na ziemi".
Wiem, że wielu się oburzy, że McDonalds to nie jest doby pomysł, bo niezdrowo itp. ale proszę popatrzeć na Ostródę - im nie przeszkadza a ilu mają jeszcze dojeżdżających klientów, choćby z Iławy?
 iławianka 53
 Iława, Niedziela 01-09-2013

28902. 
Z wielką obawą śledzę poczynania władzy w naszym kraju i mieście (PO), które skutkują tym, że nie ma pracy dla zdrowych ludzi, a wszelkie oferty kierowane są dla osób posiadających orzeczenie o niepełnosprawności...
To jakieś chore jest...
 stokrotka
 Iława, Sobota 31-08-2013

28901. 
Słowo w sprawie rozważań na sesji Rady Miejskiej w Iławie, nie tyle nad przyszłością IZNS, bo zakładu już praktycznie nie ma, ale nad tym, co po nim na ugorze ma być posadowione - ponoć kolejny bank, kolejna galeria, park handlowy, a może nawet... dom starców, czyli spokojnej starości, "wzorcowy i najnowocześniejszy w Polsce" (jak można coś takiego sformułować...)

Owszem, spokojna i zdrowa starość ważna w życiu każdego człowieka. Szkoda tylko, że nie zajmuje się tą ważną społecznie sprawą państwo, a prywatne spółki nakierowane na zyski. Pamiętajcie jednak iławianie, że dla domu starców, edukacji i szpitala człowiek będzie tylko klientem, który ma generować zyski dla właściciela. Po modzie na domy weselne, które prawie w każdej wsi wyrastały jak grzyby na rosie, przyszła moda na domy spokojnej starości.

Propozycja, by na terenie po IZNS inwestor mógł zbudować "dom spokojnej starości", wykwintny i jedyny w Polsce przykładowy, należy do niezłych pomysłów. Ale, skoro cena pobytu „klienta’ musi być co najmniej na poziomie 3 tysięcy złotych, to pytam: dla jakiej to grupy emerytów? Byłych funkcjonariuszy? Gdyż, nie dla przeciętnego iławskiego biedaka. Niewykluczone, że w takim zakładzie znalazłoby pracę sporo wykształconych pedagogicznie i medycznie pracowników socjalnych.

Czy jednak szanowni, iławscy, biedni emeryci, nie słyszycie chichotu historii? To z was łatwowierni, byli pracownicy z IZNS-u zakpiła historia; z was, którzy też stanęliście na barykadzie Zrywu Sierpniowego, z Was co walczyliście o lepsze jutro, o godne życie.

Czyż nie pamiętacie ilu z was wówczas pracowało w tym zakładzie, a ilu zostało dziś? Tymczasem jutro waszego zakładu z Wami wszystkimi na śmietnisku historii. W zamian proponują wam ekskluzywną, na którą nie stać was będzie, spokojną starość? Czyżby tak niewiele jesteście warci?
Co z tej Polski zostanie za 50 lat? Kiedy już domy starców opustoszeją, zostaną tylko cmentarze?
 Feliks Rochowicz
 Iława, Sobota 31-08-2013

28899. 
Odnośnie wpisu numer: 28897

Tylko pierwszy miesiąc (lipiec) miałem umowę na śmieci segregowane,
co kosztuje 7 zł od sztuki-osoby.
Po zapoznaniu się z warunkami jakie trzeba spełniać, postanowiłem płacić
2 złote więcej i nie zawracać sobie głowy segregacją śmieci. Kładę teraz wszytko do jednego kosza. Proponuję więc panu zrobić to samo.
 żelazo
 gmina wiejska Iława, Sobota 31-08-2013

28897. 
Odnośnie wpisu numer: 28832

Pojawił się problem z segregacją śmieci, a dokładnie - z ich wywożeniem
z domków jednorodzinnych.
I tu niespodzianka... Jeśli mieszkańcy domków zadeklarowali, że będą segregować śmieci, to muszą plastik, szkło i papier wynosić do punktów zbiorczych w... mieście, ponieważ z posesji zabierane są tylko śmieci nieposegregowane.
Pomimo wielu telefonicznych zapewnień, nie są też zabierane odpadki bio-degradowalne (brązowy kubeł), więc teraz mieszkaniec domu, który
nie ma kompostownika (a nie ma obowiązku go mieć) ma kubeł pełen rozkładających się i śmierdzących odpadków.
Mamy tu zbiorowy wałek w biały dzień, bo warunki przetargu były inne.
 mieszkaniec domu
 Iława, Piątek 30-08-2013

28896. 
Odnośnie wpisu numer: 28895

I o to właśnie chodzi!
W lot chwycił Pan myśl dotyczącą tylko jednego fragmentu miasta. Dziękuję za, jak zawsze, malowniczy w Pana wykonaniu, piękny opis możliwości jakie daje teren po tartaku przy ulicy Sienkiewicza. Można
go na wiele sposobów wzbogacać...
Niedawno wybrałem się, wiedziony ciekawością oraz chęcią zebrania interesujących doświadczeń, do Powsina, czyli na obrzeża Warszawy. Chciałem się przyjrzeć z bliska bardzo popularnym od dziesiątków lat pośród warszawiaków terenom rekreacyjnym, które w ciągu jednego sezonu odwiedzić potrafi milion osób!
Infrastruktura, jaką tam zobaczyłem, wcale mnie nie powaliła na kolana.
Natomiast niezwykłe wrażenie zrobił na mnie ogólny klimat tego miejsca. Pełna integracja mieszkańców, wręcz familiarny nastrój i zaskakujący luz. Wspomniana już infrastruktura, w nie najlepszym stanie technicznym, jednak bardzo szeroka - w myśl reguły: "dla każdego coś dobrego".
Na przykład - rodzinne wiaty ze stosownym grillem na całodzienne biesiadowanie.
W naszej Iławie od wielu lat konsekwentnie postępuje proces słabnięcia więzi społecznych. Nie spotykamy się ze sobą w sposób swobodny, spontaniczny - przy muzyce, spacerując, wymieniając pozdrowienia, czy też prowadząc nawet twardą dyskusję przy kuflu piwa. Wszystko jest dla ludzi, pod warunkiem zachowania dobrego obyczaju i właściwych proporcji.
Wyjeżdżając z Powsina, tak jak Pan, rozmarzyłem się o naszym mieście Iławie i takie magiczne miejsce dostrzegłem właśnie w Lesie Miejskim za stadionem i jego sąsiedztwem.
Ktoś powie od razu, że to nic innego, jak fundowanie iławianom igrzysk zamiast chleba. Odpowiem, że o chlebie nie rozpoczęliśmy jeszcze dyskusji na tym forum. A podjęcie się próby powszechnej integracji wspólnoty mieszkańców zawsze pozostanie wartością kulturową nie do przecenienia.
Drogi Panie Feliksie, powtórzę za Panem - może takie podejście jest
(w iławskich warunkach) nazbyt idealistyczne, lecz - jak inaczej...?!
 Adam Żyliński
 Iława, Piątek 30-08-2013

28895. 
Odnośnie wpisu numer: 28887

A, właśnie, tartak przy ulicy Sienkiewicza... Odkąd zaginął bez śladu, dręczyło mnie pytanie o los pustego placu.

Dopiero w ferworze dyskursu o wizję rozwoju Iławy, dowiaduję się, iż plac władze przehandlowały z przeznaczeniem pod luks-budownictwo. Sprzedano, palcem nie wytykając, już drugi zresztą w Iławie plac, po czym rozmyślano jak to wszystko odkręcić w obliczu kompromitacji.

Pomysł zagospodarowania parku za stadionem oraz tartaku z funkcją rekreacyjno-turystyczną jest godny rozpatrzenia. Do perspektywy, jaką odsłania nam Pan poseł, należy odnieść się poważnie.

Oto widzę w parku stylowy amfiteatrzyk, w którym brzmią odgłosy muzykowania, stacje ćwiczeń rekreacyjno-sportowych, wiele urządzeń do różnorodnych szaleństw młodzieży, oczywiście bar ze smażonym sumem z Jezioraka. Na placu po tartaku coś, co nazwałbym trampoliną do aktywnej rekreacji przez turystykę, bo przecież znajdujemy się na otulinie Iławskiego Parku Krajobrazowego.

I tutaj, po tartaku, widzę pełną infrastrukturę, nazwijmy ją turystyczną, gdzie przybysz znajdzie: wypożyczalnie sprzętu różnorodnego łącznie z rowerami, lekkimi kajakami, nawet żaglóweczkami, tanim barem, kuchnią do przyrządzania potraw, i butikiem z lokalnymi pamiątkami. Nie wykluczam właśnie tu – „baraków” z noclegami. Jednak to wszystko dla bardzo kulturalnego odbiorcy.

Marzeniem moim jest, by turyście niewymagającemu, ale miłującemu przyrodę, zaoferować co następuje. By stąd mógł rozpocząć wędrowanie wokół Jezioraka na rowerze, pieszo, nartorolkach – do Zalewa przez Siemiany, Jerzwałd, po drodze „Skiroławki” raz w roku zaliczyć, dalej przez Boreczno i Bagienice do wyjściowego punktu, Iławy. Szlakiem bezpiecznym biec, najlepiej drogą w bliskości i zasięgu wzrokiem wód Jezioraka nad jego brzegiem pielgrzymkę.

Szczególną atrakcją może być po drodze ścieżka brzegiem jeziora Silm do Kamionki, dalej Aleją Dębów lub brzegiem Jeziora Szymbarskiego do Szymbarka, gdzie ruiny zamku Finkensteinów drzemią (również sprzedany teren z ruinami).

Iława w tej sytuacji i uwarunkowaniu jawi się sercem turystyki powiatu i gminy. Koszta przedsięwzięcia zapewne ogromne, ale wykonalne w perspektywicznym czasie. Trzeba jeno zgody, roztropności i cierpliwości na pewnych społecznych poziomach. Pomimo że miejska kasa jest straszliwie zadłużona, to przecież, nie my, sama Iława, tylko mamy brać ciężar przedsięwzięcia na barki. Takie dzieło przecież powinno być celem i zadaniem wspólnym miasta i powiatu.

Powie mi ktoś: kolejny idealista i marzyciel się znalazł.
Skoro tak myślicie, to jak inaczej...?
 Feliks Rochowicz
 Iława, Czwartek 29-08-2013

28894. 
Odnośnie wpisu numer: 28891

O, właśnie! Nareszcie można z wami dysput poprowadzić.
Dedykuję Szymborską.

CEBULA

Co innego cebula.
Ona nie ma wnętrzności.
Jest sobą na wskroś cebulą,
do stopnia cebuliczności.
Cebulasta na zewnątrz,
cebulowa do rdzenia,
mogłaby wejrzeć w siebie
cebula bez przerażenia.

Byt niesprzeczny cebula,
udany cebula twór.
W jednej po prostu druga,
w większej mniejsza zawarta,
a w następnej kolejna,
czyli trzecia i czwarta.
Dośrodkowa fuga.
Echo złożone w chór.
 Marszałek
 Iława, Czwartek 29-08-2013

28893. 
Odnośnie wpisu numer: 28890

To bydło wjeżdża na czerwonym też na wahadełku z Iławy do Lubawy.
Masakra. Kolejka jest równa dla wszystkich a nie każdy stoi i traci czas.
No ale zawsze się znajdzie jeden z drugim którzy wiecznie nie mają czasu i muszą się spieszyć. Oto Polska, panie i panowie.
 Kamil
 Iława, Czwartek 29-08-2013

28892. 
Odnośnie wpisu numer: 28890

Chamstwo nie zna granic ze strony kierowców.
Czy wy wiecie co się na czerwonych światłach wyprawia? Otóż jadąc do Lidzbarka Welskiego 4 razy stałem na czerwonym, w tym jako pierwszy,
za mną 5-8 wozów. Dwukrotnie, wyprzedzając nas, z tyłu na czerwone wjeżdżali chamowaci z rejestracją W...
Aż wreszcie doszło do incydentu w Hartowcu, kiedy jedno bydlę wjechało na czerwonym i nie zdążyło dojechać do końca oznakowanej drogi, przez co zablokowana została droga, a bydlę musiało cofać się ze 100 metrów.
 lokalne ORMO
 Iława, Czwartek 29-08-2013

28891. 
Odnośnie wpisu numer: 28887 28844

Panie Kamilu, króciutko, w biegu - między jednym a drugim posiedzeniem sejmowej komisji.
Proszę opędzić się od sceptycyzmu. Przypominam jedno z powiedzeń Stevea Jobsa, jakim posłużyłem się w pierwszym wpisie do Pana (28844). Bardzo wiele można osiągnąć, nie unikając skomplikowanych spraw oraz cierpliwie "obierając cebulkę z kolejnych warstw".
Tego się trzymajmy!
I w takiej konwencji proszę się spodziewać moich kolejnych komentarzy.
 Adam Żyliński
 Iława, Czwartek 29-08-2013

28890. 
Chciałbym trochę wyjaśnić o remontach na ulicy Lubawskiej w Iławie, bo gromy sypią się niesłusznie na pracowników.
Nie bądźcie ludzie zdziwieni, że nikogo nie ma na budowie o godzinie 14:00, bo akurat wtedy jest druga przerwa posiłkowa, więc wszyscy schodzą z budowy.
Druga sprawa, skargi na brak postępów w budowie. Otóż zgodzę się, że to może tak wyglądać z boku, że pracownicy przez dużą część czasu
nic nie robią. Jednak proszę o wyrozumiałość, bo to nie jest wina pracowników. Na budowę nie jest dostarczane już kruszywo, które jest wbudowywane w podłoże chodników z powodu ogromnych zaległości w płacy za materiał!
To samo jest też z obsługą geodezyjną, która tyczy położenie łuków itp. Geodetów nie ma już od dłuższego czasu ponieważ również nie dostali pieniędzy.
Nigdy nie zdarzyło się też, żeby np. beton przyjechał od samego rana. Często jest dopiero około godziny 10. A bez betonu prace brukarskie
nie mogą postępować.
Taka sama sytuacja jest z kostką, która również się skończyła i wtedy stoimy.
Może czytelnicy trochę zrozumieją tę chorą sytuację na budowie i powstrzymają się od chamskich i idiotycznych komentarzy w stronę pracowników, wypowiadanych przez okno jadącego samochodu...
 piszący
 Iława, Czwartek 29-08-2013

28889. 
Odnośnie wpisu numer: 28888

...a co dopiero będzie gdy puszczą Pendolino. To dopiero będzie sieczka
jeśli oni nie potrafią skomunikować normalnych pociągów. Ten problem istnieje już od dłuższego czasu, no ale co aktualne władze obchodzi los zwykłych podróżników...
 ironiusz
 Iława, Czwartek 29-08-2013

28888. 
Odnośnie wpisu numer: 28886

Platforma Tuska naprawdę zniszczy wszystko, nawet nowego rozkładu jazdy PKP znowu nie potrafią ułożyć jak należy... Kto i komu tam rozdaje stanowiska?!
Na stacji IŁAWA GŁÓWNA znowu nie ma skomunikowania wielu pociągów. Na przykład pociąg z Jabłonowa Pomorskiego przyjedzie do Iławy o 5:51, ale w kierunku Susza i Prabut (do Malborka) już pojechał o 5:34. No więc jak to jest?
A przecież to jest ta sama firma, czyli spółka "Przewozy Regionalne" w Olsztynie! Przecież mamy tam aż tylu naszych kochanych kolejarzy i Platformersów z Iławy!
Czy Pan starosta Rygielski pracuje, czy jeszcze nie wrócił z kilkuletniego urlopu?
 młotkowy
 Iława Miasto, Czwartek 29-08-2013

28887. 
Odnośnie wpisu numer: 28885

Panie Adamie - wie pan to były moje luźne myśli, lecz jak to się mówi,
przy każdej burzy mózgów zawsze można coś tam konstruktywnego wychwycić.
Ciesze się że mój post spotkał się z Pana odpowiedzią. Szczerze mówiąc jest tyle spraw, które trzeba odkręcić.
Muszę przyznać, że Pańska wizja zagospodarowania terenu po tartaku podoba mi się, tylko trochę sceptyczny jestem odnośnie możliwości prawnego załatwienia spraw związanych z przeznaczeniem tego terenu.
No, ale - parafrazując słowa znanego klasyka piłkarskiego - dopóki piłka
w grze...
Odnośnie moich luźnych myśli na temat turystyki, to wydaje mi się, że wszystko jest do zrobienia, wystarczy działać z niezmiernie dużym poziomem zaangażowania przez całą kadencję.
 Kamil
 Iława, Czwartek 29-08-2013

28886. 
Środa, nowe wydanie KURIERA.
W środku: nowy rozkład jazdy pociągów PKP.
 KURIERZY
 Iława, Środa 28-08-2013

28885. 
Odnośnie wpisu numer: 28884

Z zainteresowaniem przeczytałem Pańskie przemyślenia na temat ożywienia naszej Iławy. Myślę, że to bardzo fajny pomysł, by na otwartym forum KI porozmawiać o "pomysłach na Iławę". Bardzo mi przypadło do gustu stwierdzenie, iż najważniejsze dla lokalnej władzy winno być "wsłuchiwanie się uważnie w głos ludzi, wszak to nasz dom i każdy chce, by w nim było jak najlepiej". Pełna zgoda Panie Kamilu.

Z wielką przyjemnością odniosę się do Pańskich refleksji, jednakże uczynię to na raty, w kilku wpisach, bo zbyt wiele wątków na raz Pan poruszył. Ponadto muszę do naszej wymiany poglądów wnieść jedno, za to bardzo ważne zastrzeżenie. Chodzi mi o tryb warunkowy dyskusji, zgodnie z założeniem "co by było gdyby ...". Nie może być inaczej – przede mną i moją samorządową drużyną jeszcze daleka i wyboista droga do iławskiego ratusza... Po tym koniecznym wstępie odpowiem na pytanie, które padło na zakończenie Pańskiego wpisu.

Teren po tartaku przy wylocie ulicy Sienkiewicza biegnącej do Susza
– wg moich informacji – został sprzedany przez poprzednich właścicieli firmie deweloperskiej pod budowę budynków wielorodzinnych. Uważam, że należy zrobić wszystko co możliwe, by nie dopuścić do tego rodzaju zabudowy akurat w tym miejscu. Miasto powinno przejąć ten obszar metodą wykupienia, a jeszcze lepiej zamiany na inny grunt i dokonać nowych wpisów w planie przestrzennym Iławy.

Ten teren jest, w moim przekonaniu, ważnym strategicznie elementem większej całości. Wespół z zapuszczonym na dzisiaj Lasem Miejskim (rozciągającym się na zapleczu stadionu, wzdłuż torów kolejowych), tereny po tartaku stanowią bardzo atrakcyjną ofertę do organizowania tam przedsięwzięć o najróżniejszymi charakterze, poczynając od zainstalowania całej gamy urządzeń pozwalających bawić się bezpiecznie we wszelkie sporty ekstremalne (koniecznie Park Linowy, czy tor skate-rów), a kończąc na leśnej restauracji i współgrającej lekkiej konstrukcji muszli koncertowej – nawiązujących swą funkcją to przedwojennych tradycji mieszkańców tych ziem. Całość winna być podporządkowana zaproszeniu do dobrej zabawy dla miejscowych i przyjezdnych, rozciągnięta okresem użytkowania od wczesnej wiosny do późnej jesieni. Z mojego punktu widzenia, przyzwolenie na lokowanie tu budownictwa wielorodzinnego jest totalnym nieporozumieniem.

Panie Kamilu, w kolejnym wpisie, dokonanym w dogodniejszym dla mnie czasie, odniosę się do Pana propozycji obliczonych na turystyczne uatrakcyjnienie Iławy. Teraz zasygnalizuję jedynie, że nowoczesna koncepcja uprawiania w najszerszym ujęciu zdefiniowanej turystyki, to stworzenie szerokiej, wielowątkowej oferty na co najmniej połowę roku wzmożonej aktywności. Jeśli więc będziemy rozprawiać o turystyce w tylko 2-miesięcznej, wakacyjnej perspektywie rozwścieczymy jedynie naszych mieszkańców. Dla 30-tysięcznej populacji iławian będzie to żadną propozycją na ożywienie gospodarcze miasta. Wiem o tym doskonale, ale równocześnie fundamentalne się nie zgadzam z kapitulanckimi ocenami, że wobec takiego nastawienia lokalnej społeczności nie należy (ze strachu przed opinią publiczną) w nadmiarze skupiać się na turystycznym rozwoju Iławy. Takie podejście to w biały dzień dokonywanie zbrodni na żywym (miejskim) organizmie.

Przy najbliżej okazji przedstawię Panu przesłanki pozwalające mi wygłaszać tak jednoznaczny pogląd.
 Adam Żyliński
 Iława, Środa 28-08-2013

28884. 
Odnośnie wpisu numer: 28854

Panie Adamie, mam takie luźne przemyślenia odnośnie naszego miasta Iławy.
Przede wszystkim szybsza reakcja na zaistniałe problemy. Wsłuchiwanie się uważne w głos ludzi, wszak to nasz wspólny dom i każdy chce, by w nim było jak najlepiej.
W kwestii nowych miejsc pracy nie znam się zbytnio na tej materii, ale wydaje mi się, że zamiast 2 etatów wice-burmistrzowskich można by było powołać na to miejsce 2 osoby merytorycznie przygotowane do efektywnej pracy przy poszukiwaniu inwestorów i przy innych sprawach związanych z rozwojem. Wiadomo jak teraz na rynku jest, niełatwo o zainteresowanie potencjalnych firm, tym bardziej trzeba wykazywać się determinacją i pracowitością w tej materii.
Słyszałem o partnerstwie publiczno-prywatnym. Nie wiem jak to się sprawdza w rzeczywistości odnośnie spraw związanych z inwestycjami miasta.
Niewiele trzeba by tchnąć ducha w iławską turystykę i rekreację, ważną również nie tylko dla turystów, ale i przede wszystkim dla nas iławian, mieszkańców miasta.
Jeśli chodzi o kwestie związane stricte z turystyką i promocją miasta, chodzi mi o imprezę "Lato z Radiem". Cóż się stało takiego, że taka impreza zniknęła już dawno z naszego kalendarza? Czy tylko chodziło tu o pieniądze?
Bardziej ambitnie powinny prezentować się Dni Iławy, jak to w którymś z artykułów przeczytałem taka impreza powinna być podziękowaniem miasta dla mieszkańców za trud i pracę na rzecz naszego miasta, to mądre słowa.
Szanty powinny na stałe zagościć na dzikiej plaży. Fajnym pomysłem są np. bary plażowe, działające w okresie letnim.
W mieście o renowację prosi się nasz młyn nad rzeką Iławką, nasze wieże ciśnień rozlokowane w różnych częściach miasta. Park nasz potrzebuje tchnienia nowej siły napędowej. Powinny odbywać się tam cykliczne występy artystów z Iławy i regionu.
Nasza chluba, jezioro Jeziorak winno być skuteczniej zagospodarowane. Można wypożyczać rowery, ale też z tego co słyszę na mieście, jest ich deficyt. Fajnym pomysłem na odpowiednią skalę byłby wypożyczalnie rowerów rozlokowane w całym mieście. W Warszawie się ten pomysł przyjął.
Jest jeszcze wiele innych pomysłów, ale w większości potrzebne są pieniądze z podatków.
Mam pytanko: co dzieje się z terenem po tartaku od strony wylotówki na Susz? Dziękuje. Pozdrawiam pesymistów i optymistów.
 Kamil
 Iława, Środa 28-08-2013

28883. 
Odnośnie wpisu numer: 28866

Wielce szanowna Pani "iławianko 53"! Przepraszam Panią, że reaguję na Pani tekst z opóźnieniem, ale aktualnie trwa posiedzenie sejmu i trudno mi znaleźć wolną chwilę.
Oczywiście – nic się nie zmieniło, lecz Pani kolejny komentarz wprowadził mnie w jeszcze większe zakłopotanie.
Tym niemniej pięknie Pani dziękuję za sympatyczne uwagi, tak bardzo dla mnie zobowiązujące.
Pani oczekiwania wobec – ewentualnej – nowej ekipy rządzącej Iławą oceniam jako nad wyraz skromne. Solennie Panią zapewniam, że moje plany związane z Iławą i jej mieszkańcami są dużo ambitniejsze. I proszę tej deklaracji nie traktować w kategoriach taniego populizmu czy gry pod publiczkę.
Pani osobiście życzę dalszych, interesujących obserwacji iławskiej rzeczywistości.
 Adam Żyliński
 Iława, Wtorek 27-08-2013

28882. 
Odnośnie wpisu numer: 28878

Szanowny Panie J-23! W komisji Infrastruktury faktycznie pracowałem, ale w III kadencji, czyli kilkanaście lat temu. Teraz pracuję w komisjach samorządu oraz finansów.
Sygnały o przystankach pociągów Pendolino w Działdowie kosztem Iławy otrzymywałem już wcześniej, więc rozmawiałem na ten temat z posłem Żelichowskim, mieszkańcem Ziemi Działdowskiej, który potwierdził, że owszem – władze miasta i powiatu w Działdowie czynią w tej sprawie intensywne zabiegi.
Nie jestem w stanie odpowiedzieć jaki tryb postępowania przyjęli w tej sprawie nasi włodarze iławscy (miejscy i powiatowi). Spróbuję dowiedzieć się czegoś więcej w ministerstwie.
 Adam Żyliński
 Iława, Wtorek 27-08-2013

28881. 
Odnośnie wpisu numer: 28871

Protest!
Protestuję w imieniu moich blondynek przeciwko mieszaniu w lokalną politykę i inkryminowaniu o niecne zamiary uznawanych i szanowanych dotąd zwierząt. Nie mają one nic wspólnego z wymienianymi we wpisach na tym forum indywiduami.
Nawiasem mówiąc, przegapiłem konkurs na logo festiwalu, wygrałbym na pewno.
 Józek, hodowca
 Susz, Wtorek 27-08-2013

28880. 
Odnośnie wpisu numer: 28877

W sprawie wieprzowiny powiem tak.
Zejść z festiwalu jazzu tradycyjnego w amfiteatrze Louisa Armstronga na wystawę świńskiego ryja, ogona i rąbanki ze starej ryby na dechach, to jakby - po wykwintnym aperitif z porto i ciasteczkiem - podać bigos ze świńskiej dupy.
Jak widać prominentni przedstawiciele z iławskiego domu publicznego z ratusza mają specyficzny gust i smak.
 Marszałek
 Iława, Wtorek 27-08-2013

28879. 
Odnośnie wpisu numer: 28878

Niezależni eksperci potwierdzili, iż przed wejściem "Pseudolino" na linię Warszawa-Gdańsk nie może być skrzyżowań bezpośrednich (szlabanów). Pociąg musi gnać po torach pod wiaduktami lub na estakadach. Inaczej dofinansowany przez UE kontrakt uruchomienia "Wehikułu Czasu" w PL
nie będzie mógł być zrealizowany, a pociągi nie zostaną wpuszczone na takie linie, jak przez Iławę, czyli tylko tutaj aż z trzema praktycznie skrzyżowaniami z drogami.
Dlaczego nikt w starostwie ani w ratuszu przez kilka lat nie zareagował?
 Marszałek
 Iława, Wtorek 27-08-2013

28878. 
Panie Adamie, jeśli mnie pamięć nie myli, to pracował Pan w sejmowej komisji infrastruktury, stąd moje pytanie.
Czy wszystkie pociągi PENDOLINO będą stawały w Iławie? Pytam, bo chodzą słuchy, że kilka zatrzymań stracimy na rzecz... Działdowa.
Prawda to?
 J-23
 Iława, Wtorek 27-08-2013

28877. 
Odnośnie wpisu numer: 28871

Dokładnie tak, Tereso... Tylko patrzeć jak za rok ten festiwal będzie reklamowany hasłem "W Iławie na wietrze opalają się tylko wieprze".
Jestem pod wrażeniem kreatywności speców od promocji w drużynie
Pana Ptasznika.
 wyborca
 Iława, Wtorek 27-08-2013

28875. 
Odnośnie wpisu numer: 28871

Podobno Iławskie Centrum Kultury produkuje już pamiątkowe koszulki z Festiwalu Wieprzowiny!
Będą do kupienia w ich siedzibie w kinie. Trzy kolory, wszystkie rozmiary męskie i damskie!
 express iławski
 Iława, Wtorek 27-08-2013

28873. 
Jestem byłym pracownikiem Pana Adama Żylińskiego i uważam, że
tylko On może poprowadzić Iławę i powolutku posprzątać to, co
pozostawią po sobie PO i spółka Rygielskiego-Hordejukowej.
 iławianin 11
 Iława, Wtorek 27-08-2013

28872. 
Kto się wybiera na pokaz garów?
Tyle osób miało "szczęście" w telefonicznym losowaniu. Szok ;)
 ciekawy
 Iława, Wtorek 27-08-2013

28871. 
Po ostatniej telewizyjnej "Kawie czy herbacie" z Iławy stwierdzam, że zmienia się znane hasło "Najlepsze Trawy z Iławy" na "Najlepsze Świnie
z Iławy!" Czy Was nie zainspirował ten program do podobnego myślenia?
 Teresa Tkacz
 Iława, Wtorek 27-08-2013

28870. 
Odnośnie wpisu numer: 28865

Widzę, że "wielkie zmiany" szykują się w mieście i gminie iławka, tzn.
PO na ex-PO oraz PSL na ex-PSL.
Gdy to czytam aż mnie śmiech ogarnia, ale taki jednocześnie z płaczem!
Dawni kolesie, dziś skłóceni, mają się zamienić na stanowiskach i to ma oznaczać "nowe otwarcie dla Iławy"?
Leon, weź ty się człowieku puknij. Jakie ty iluzje stwarzasz dla ciemnego ludu!
 coco ilawco
 Iława, Wtorek 27-08-2013

28869. 
Odnośnie wpisu numer: 28867

...do tego stopnia, że w Suszu rodzice dzieci z SP muszą swoim dzieciom kupić nawet... mydło i papier toaletowy.
Wstyd dla całej Rady Miejskiej oraz burmistrza Pietrzykowskiego. Nawet podstawowej bazy sanitarnej nie są w stanie zabezpieczyć dla naszych dzieci! Taki mamy standard obecnie zarządzania oświatą w Gminie Susz. Szkoły się likwiduje, a rodzice muszę płacić za wszystko.
Niedługo przyjdzie nam płacić za lekcje dydaktyczne, bo nawet gdzie subwencji na ucznia jest najwięcej - na wszystko brakuje kasy!
Zmiany są konieczne.
 rodzic
 Susz, Wtorek 27-08-2013

28868. 
Odnośnie wpisu numer: 28865

Szanowny Panie Leonie Kłonica von Kuraś!
Dzięki za życzliwe słowo. Pozostaje mi zapewnić, że tworzę drużynę "rogatych dusz", z którą - jeśli zaufają nam iławianie i wygramy wybory
- nie będzie mi łatwo. Ale o to mi właśnie chodzi. Nie chcę wokół siebie wiernopoddańczych pochlebców, bo to zawsze jest pierwszy krok do przyszłej, nieuchronnej klęski. Tylko w dobrym stylu prowadzony, żywy, publiczny dyskurs tworzy zjawiska społecznie pożądane. Nie obawiam się ludzi błyskotliwych, samodzielnie myślących, wysoko kwalifikowanych branżystów - wręcz przeciwnie, lubię przebywać w ich towarzystwie. Wiem, że mogę wiele się od nich nauczyć i zawsze mam cichą nadzieję, że i oni cokolwiek zaczerpną ode mnie.
Przechodząc do rzeczy, odpowiadam na Pańskie pytanie. Na okoliczność przyszłorocznych wyborów samorządowych tworzę „Komitet Wyborczy Wyborców Adama Żylińskiego”. Kandydaci, których zapraszam do udziału będą ubiegać się o funkcję radnych w okręgach jednomandatowych. Przy ich nazwiskach zaznaczona będzie nazwa naszego komitetu, tak jak przy innych nazwiskach figurować będzie nazwa partii politycznej, ruchu, stowarzyszenia itp. O mandaty radnych w poszczególnych okręgach będą mogli ubiegać się "singliści", czyli kandydaci nie związani z żadnym ugrupowaniem. Wybory będą miały charakter większościowy - kandydat, który zdobył największą ilość głosów wygrywa choćby przewagą jednego głosu.
Ot i tak wygląda cała magia najbliższych samorządowych wyborów...
 Adam Żyliński
 Iława, Poniedziałek 26-08-2013

28867. 
Nowy rok szkolny to znowu kolejna wielka fala ZWOLNIEŃ w szkołach.
W całym kraju na bruk idzie kolejny rok z rzędu aż 7 tysięcy nauczycieli.
Czy ktoś policzył ile etatów w szkołach naszego regionu zlikwidowała rządząca PO?
Czy starosta Maciej Rygielski nadal będzie likwidował niewygodnych?
 belfer
 Iława, Poniedziałek 26-08-2013

28866. 
Odnośnie wpisu numer: 28855

Oooo, czemuż to wywołuje mnie Pan Poseł do tablicy? Przyczyną jakich kłopotów jestem? Czyżbym swoimi spostrzeżeniami zawstydzała Pana Posła? Witam zatem w normalnym świecie.
Wystarczy porozmawiać z ludźmi by wiedzieć jak traktują ich szefowie. Czemu zatem dziwi się Pan, że ja zauważam niespotykane, przyzwoite dzisiaj zachowanie byłego pracodawcy w stosunku do szeregowego pracownika?
Zgadzam się z Panem w tym, że takie zachowanie powinno być normą lecz niestety jest wyjątkiem. Pozytywne opinie nie są powodem do kłopotów.
Nie raz i nie dwa "ścieraliśmy" się tu na forum, ale zapewniam Pana, że politycznie z pewnością byśmy się oboje nie zgodzili. Waśnie wewnątrz Pańskiej byłej partii również były powodem niejednej wymiany zdań. Jednakże to, jak zachował się Pan w stosunku do Pani skarbnik miasta oraz wystąpienie z partii a także sposób dyskusji - zawsze wyważony, spokojny i kulturalny - pozwalają spojrzeć na Pana innym okiem. Do tego opinia osób, które z Panem pracowały, odcięcie się od plotek krążących w przeszłości o spiskach itp. a także to, w jaki sposób mówi Pan o kierowaniu naszym miastem - powoduje, że można spróbować Panu zaufać.
Co mnie przekonuje? Otwarcie Pan mówi, że cudu nie będzie - wszyscy wiemy jak bardzo miasto jest zadłużone. Zakłady pracy nie będą rosły jak grzyby po deszczu. Iława z dnia na dzień nie stanie się krainą mlekiem i miodem płynącą. Z tych rzeczy chyba każdy powinien sobie zdawać sprawę.
Ja liczę na uczciwe oraz sprawiedliwe rządy. Wiem jak czują się ludzie starający się o pracę, gdzie po chwili okazuje się, że z góry było wiadomo kto "wygra" konkurs. Takiego świństwa nie było kiedyś lub być może sprawiedliwiej stołki dzielono.
W przeciwieństwie do innych oczekuję sprawnej pracy straży miejskiej, większej pieszej kontroli pomiędzy osiedlowymi chodnikami (to nie wymaga nakładów na benzynę) i zakłócenia spokoju wszelkim pijaczkom, dealerom itp.
Mam nadzieję, że poprawi się jakość letnich weekendów - za niewielkie pieniądze można ściągać co tydzień jakieś młode zespoły które chętnie zagrają po to, by się wypromować a nasze miasto naprawdę zacznie tętnić życiem.
Mam nadzieję, że fajną rekonstrukcję historyczną będzie można obejrzeć w Iławie, bo mamy bogatą historię, a rzucenie pomysłu w szkołach powinno zapewnić odpowiednią ilość aktorów. Wszędzie dookoła są rycerze, więc może u nas coś bardziej współczesnego? Może wyzwolenie Iławy? Pewnie niesamowitym efektem byłoby nocne palenie tekturowego miasta.
No cóż, przy obecnej ekipie niewiele się już wydarzy ale mam nadzieję że Pan i Pański zespół dacie z siebie wszystko.
Pański stosunek do naszego miasta jest bliski mojemu, wszak nie sztuką jest wyjechać i z daleka krytykować. Sztuką jest tu mieszkać, znaleźć pracę i cieszyć się miejscem w którym przyszło nam żyć. Dlatego życzę Panu powodzenia, no i oczywiście wyborczego sukcesu.
 iławianka 53
 Iława, Poniedziałek 26-08-2013

28865. 
Odnośnie wpisu numer: 28855

Panie Adamie Żyliński! Ja śledzę forum Kuriera od 2006 roku i muszę stwierdzić, że dobrze, iż publikowani są na nim tylko tacy ludzie, którzy mają coś do powiedzenia. Jedni podpisują się swoim nazwiskiem, drudzy ukrywają się, jak ja, pod pseudonimem.

Mimo że nie mieszkam w samej Iławie, szczerze Panu kibicuję w tych trudnych ale dla Pana nie nowych zawodach. Wyrażam głęboką nadzieję, że stworzy Pan drużynę samorządową dla Iławy na miarę nowych wyzwań. W drużynie tej oczywiście widzę Pana Felka Rochowicza, człowieka żelaznej dyscypliny w pracy i życiu (dawny mój trener).

W naszej gminie iławskiej (wiejskiej) też mamy zadanie do rozwiązania. Ten sam wójt od 15 lat, rada gminna skostniała, wręcz zgrillowana przez Krzysztofa Harmacińskiego. Sądzę, że zarząd miejsko-gminny PSL w Iławie pod przewodem Ryszarda Jurkiewicza powinien dla Franciszka Małka, kandydata na wójta, już tworzyć też drużynę.

Ps. Pytanie do Pana Żylińskiego. Wg jakiej ordynacji będzie wybierana Rada Miejska?
 Leon Kłonica von Kuraś
 gmina wiejska Iława, Poniedziałek 26-08-2013

28864. 
Od dziś pracownicy powiatowych urzędów pracy nie muszą spełniać żadnych wymagań, by dostać pracę lub awansować. Po prostu róbta
co chceta. No, to teraz nasz Rygielski POszaleje z zatrudnianiem swoich.
 urzędnik
 Iława, Poniedziałek 26-08-2013

28863. 
Odnośnie wpisu numer: 28854

Panie pośle! Widocznym dla czytelników jest potęgowanie dyskusji o sprawach iławskich i udział w niej Pana. Chłonie ją Pan jak kania deszcz!
Zarazem potrzebuje Pan i oczekuje jak kania dżdżu na dalsze pomysły zwolenników myślenia o Iławie. Powodzenia!
 czytelnik
 Susz, Poniedziałek 26-08-2013

28860. 
Odnośnie wpisu numer: 28855

Panie Adamie, miał Pan okazję wykazać się na stanowisku burmistrza...
Pan Ptasznik też... Pan nie został na następną kadencję, a Pan Ptasznik
nie zostanie... Nie wchodzi się dwa razy do tej samej wody... Myślę, że
w Iławie potrzeba kogoś nowego [...]
 Pański wyborca, lat 43
 Iława, Niedziela 25-08-2013

28859. 
TVP regionalna podała informacje o mających się odbywać w niedzielę
25 sierpnia w wielu miastach naszego województwa koncertach kameralnych, czy też pieśni takiej i owakiej.
Słusznie chyba i łaskawie jak zwykle pominięto całkowicie wiadomość, że w Iławie odbywa się dziś – ni mniej ni więcej – festiwal wieprzowiny. Ta impreza, z której okoliczna chlewna nierogacizna cieszy się podobnie jak przysłowiowe karpie przed Bożym Narodzeniem, wydaje się być zwykłym nawoływaniem gawiedzi do niezdrowego obżarstwa. Festiwal mięsny propagowany jest tu i ówdzie przez subtelne plakaty, z którego wyzierają dwa świńskie różowe ryje.
Te skądinąd sympatyczne świńskie twarzyczki są jakby symbolem stosunku zarządców Iławskiego Centrum Kultury do oczekiwań kulturalnych mieszkańców miasta i nielicznych w tym roku turystów w okresie wakacyjnym, kiedy to w iławskim amfiteatrze najczęściej świeciło kompletnymi pustkami, a jedynym efektem w nim grającym było głuche echo…
Na tymże plakacie informującym o wysublimowanej, „kulturalnej” i skierowanej do prawdziwych koneserów imprezie dla pożeraczy wieprzowiny, możemy przeczytać wielce ciekawą i zastanawiającą jednocześnie informację, że jednym z głównych punktów jej programu o godz. 14.30 ma być, o dziwo – grillowanie VIP-ów. Wydaje się bardzo ciekawym i korzystnym dla miasta pomysł „kulturalny”, by na festiwalu wieprzowym zgrillować co niektóre ważne miejscowe osoby, tylko zastanawiam się, który z miejscowych bonzów wykaże tyle poświęcenia i lokalnego patriotyzmu, by dać się usmażyć dla radości zgromadzonego pospólstwa niczym wieprzowy połeć ? A jeśli nawet, to co później zrobić z niemałą ilością najczęściej tłustego mięsiwa w ten sposób powstałego ? No bo nawoływanie do ewentualnej kanibalistycznej konsumpcji byłoby już chyba ze strony ICK zbyt daleko posuniętym „kulturalnym” performansem.
ICK, organizując festiwale kulinarne zamiast imprez kulturalnych, wpadło na znakomity pomysł zapewnienia sobie repertuaru działalności na długie następne lata.
Po swoistym „festiwalu” wieprzowiny można wszak w przyszłości organizować podobne festiwale cielęciny, koniny, baraniny, ptasiny wszelkiego rodzaju i upierzenia, a później kulturalne przeglądy „w temacie” dziczyzny, a nawet ślimaczyzny. Kiedy już się wyczerpie repertuar mięsny, to można zabrać się za dające duże możliwości czasowe i kulturalne elementy warzywne. Można więc będzie organizować huczne święto kartofla, a w następnych już dekadach podobne festiwale kapusty słodkiej i kiszonej, podobnie kiszonych ogórków, buraków takich i innych, czy też tak popularnego ostatnio ze względów politycznych – szczawiu. A kiedy i to menu się wyczerpie, nasi wnukowie ich dzieci w zamierzchłej przyszłości będą mogli setnie się bawić na organizowanych przez ówczesne ICK festiwalach różnych serów, których jest tak wiele rodzajów oraz np. serwatki i kwaśnego mleka…
Życzę więc następnym pokoleniom iławian smacznego i dobrej rozrywki „kulturalnej”, tym bardziej, że na każdej z tych imprez będą chyba, podobnie jak i dzisiaj, grillowani ówcześni VIP-owie…
 iławianin [165]
 Iława, Niedziela 25-08-2013

28856. 
Odnośnie wpisu numer: 28850

Odpowiedź jest prosta:
poseł Żyliński nie jest już członkiem Platformy, więc nie głosował.
 Ramadan
 blisko Iławy, Niedziela 25-08-2013

28855. 
Odnośnie wpisu numer: 28846

Drogi Panie Feliksie! Mam z Panem gigantycznych rozmiarów "kłopot"
(coś na miarę "iławianki 53").
Nie powinienem odpowiadać na pełne sympatii, skierowane pod moim adresem, wpisy. Zawszeć to będzie to wyglądać na głupawe wymiany propagandowej uprzejmości.
Znam Pana prawie od ćwierć wieku, to szmat czasu. Nasza znajomość to dla mnie zaszczyt. Zawsze tak to traktowałem.
Zżera mnie ciekawość, jak by Pan się sprawdził jako potencjalny radny dumnego miasta Iławy. Z całym swoim bagażem idealizmu, romantyzmu, patriotyzmu...
Niniejszym zapraszam Pana, z całą powagą mojego zamysłu ubiegania
się o funkcję burmistrza Iławy, o dołączenie do mojej drużyny radnych. Niecierpliwie czekam na odpowiedź.
 Adam Żyliński
 Iława, Sobota 24-08-2013

28854. 
Odnośnie wpisu numer: 28851

Szanowny Panie Kamilu! Chłonę, jak kania dżdżu, zwariowanych pomysłów, które mogą dać nadzieję na nowe, iławskie "rozdanie".
 Adam Żyliński
 Iława, Sobota 24-08-2013

28853. 
Odnośnie wpisu numer: 28850

Szanowny Panie suszaninie!
Informuję, że od 30 kwietnia br. przestałem być członkiem Platformy Obywatelskiej składając stosowne wymówienie. Wobec powyższego nie mogłem być uczestnikiem wyborów partyjnych w PO, jakie miały miejsce w okresie wakacji.
Przyglądałem się temu z boku, przyznaję, że bez szczególnych emocji.
 Adam Żyliński
 Iława, Sobota 24-08-2013

28851. 
Odnośnie wpisu numer: 28840

Panie Adamie, już przemawia Pan do mnie.
W Iławie potrzeba ludzi z jajem, z koncepcją. Nie obchodzi mnie z jakiej opcji kto będzie. Polityka mi nigdy nic dobrego w życiu nie dała, zaś prawdziwym skarbem w życiu są ludzie, którzy są twórczy i robią coś
dla miasta.
Jak wiadomo w naszym mieście jest bardzo wiele do zrobienia, czas tej władzy się skończył, niech sobie siedzi w swoim pałacyku i dogorywa.
Ja zawsze służę pomocą, mam bardzo dużo pomysłów na temat naszego miasta, ale to wolałbym podzielić się mailowo swoimi koncepcjami. Ja też jestem tym pozytywnym wariatem :) :)
Ja jeszcze wierze, że będzie dobrze i w Iławie - i nie trzeba będzie się porównywać do nikogo. Iława powinna mieć własny styl wypracowany ciężką pracą. [...]
 Kamil
 Iława, Sobota 24-08-2013

28850. 
Odnośnie wpisu numer: 28844

Szanowny Panie pośle Żyliński. Proste pytanie prostego mieszkańca.
Czy doczekam się prostej odpowiedzi?
Na kogo Pan głosował w wyborach partyjnych na przewodniczącego PO?
Tusk czy Gowin?
 suszak
 Susz, Sobota 24-08-2013

28849. 
Odnośnie wpisu numer: 28845

"Są milsze widoki niż obleśni faceci z brzuchami w slipkach, szlafrokach
lub zapasione baby". Doskonałe podsumowanie rekreacyjnych możliwości współczesnej, nie boje się określić, burżuazji.
Wstydziliby się dupsko wystawiać spasione na widok publiczny, ale im nie wstydno. Nie wstydno, bo mają nas w dupie. Nie byłoby problemu, gdyby działka, na którym stoi szczyt poskomunistycznej architektury Hotelu Tififi, była z dostępem do wody, bo nie byłoby przejścia nad brzegiem jeziora.
 spacerowicz
 Iława, Sobota 24-08-2013

28847. 
Czy ktos z szanownych mieszkancow miasta pseudo turystycznego Ilawa zwrocil uwage na to, ze ICKiS zapewnia tylko stagnacje i dogorywanie tego miasta a nie zacheca do jego odwiedzin i promocji?
Czas na zmiany. Czas podziekowac obecnej ekipie i zaczac od nowa. Moze czas na jakies referendum w Ilawie
[...]
Ps. Czas sie obudzic mieszkancy i podziekowac tym, co nam zafundowali ta rozkosz.
 reformator
 Ilawa, Sobota 24-08-2013

28846. 
Odnośnie wpisu numer: 28844

Obywatel Adam Żyliński, kandydat do elekcji na Burmistrza Miasta Iławy w nowej kadencji, stara się sięgać gdzie wzrok nie sięga. I to jest właściwe przesłanie wieszcza - nomen omen - Adama. Wieszcza dzisiejszych czasów, też Adama.
Postawa, choć może idealistyczna, należy do postaw twórczych, gdyż nie może być w życiu człowieka zmieniającego rzeczywistość inaczej, jak parcie w przód, szukanie trudnych wyzwań. Wyzwań typu "Przekraczajcie granice nieprzekraczalne" (Jan Paweł II). Stąd nieraz słychać i chichot durniów.
Adam Żyliński wyznacza sobie, powiedzieć można, zadania idealistyczne. Lecz nie można inaczej w misji burmistrza czy polityka. To ideały, jakie w sercu nosi człowiek - wyznaczają mu cele, zadania i kierunki. A ideały są jak gwiazdy, do których dotrzeć nie możemy, ale zawsze powinniśmy orientować się na nie. Taki jest i moje przesłanie...
 Feliks Rochowicz
 Iława, Piątek 23-08-2013

28845. 
Odnośnie wpisu numer: 28825

Masz rację, "zdziwiony"...

I nic, jak potem się dziwić, że są opinie takie, a nie inne... a przecież miejsce do imprez rycerskich i napoleońskich jest tu niejedno... impreza Roco Spencera była wspaniałą ideą, która mogłaby się rozwinąć i zacząć przynosić dochód. Tylko po co? Tu nikogo nie interesuje rozwój regionu. A nawet ruiny mogą przyciągać i się rozwijać - w Krzyżtoporze poza murami wiele nie ma. Najpierw była tam impreza rekonstrukcyjna, potem weszły kabarety. Można? Można.

A w Iławie trwa jakaś cicha debata, czy burzyć zabytki (np. budynek na Dąbrowskiego... bo zasłania hotel). Chyba wolę patrzeć na stuletni gmach, wymagający jednak odnowienia, niż na hotel, który perłą architektoniczna nie jest. Podobnie, jak nie mam ochoty patrzeć na ludzi na leżakach, kiedy idę wzdłuż Jezioraka. Są milsze widoki niż obleśni faceci z brzuchami w slipkach czy szlafrokach lub zapasione baby.

W Iławie zabytków jest mało. Trzeba dbać o te, co są. Bo ludzie nie tylko Jeziorakiem się interesują. Jezioro jak jezioro. Ładniejsze są na Mazurach. A miasto musi czymś przyciągać... Nie samym festiwalem wieprzowiny człowiek żyje ;-)
 Carmina Burana
 Iława, Piątek 23-08-2013

28844. 
Odnośnie wpisu numer: 28840

Szanowny Panie Kamilu!
Zanim spróbuję odpowiedzieć na Pańskie pytanie, pozwolę sobie przywołać legendarną postać ze świata elektroniki użytkowej Steve`a Jobs`a. Otóż niedawno wpadła mi w ręce biografia tego niezwykłego człowieka. Kilka cytatów z Jobsa może być znakomitym mottem dla każdego kto ośmieli się zamarzyć, by próbować sięgnąć po władzę w mieście Iławie.
Jak Pan zapewne wie, ja się ośmieliłem i będę kandydował jesienią przyszłego roku na zaszczytną funkcję Burmistrza Miasta Iławy. Zanim więcej o tym, dwa powiedzenia Jobsa, które przyjmuję jako własne.
Cytat pierwszy:
"Kiedy zaczynasz rozwiązywać jakiś problem, pierwsze rozwiązania, na które wpadasz, są zwykle skomplikowane i większość ludzi na tym poprzestaje. Jeśli pójdziesz dalej, zżyjesz się z problemem i obierzesz cebulkę z kolejnych warstw, to często dojdziesz do wytwornych i prostych rozwiązań. Wielu ludzi nie poświęca czasu i energii na to, aby dotrzeć do tego miejsca".
I cytat drugi:
"Myślę, że jak zrobisz coś co okaże się całkiem niezłe, to powinieneś zrobić coś innego, równie wielkiego, zamiast rozwodzić się nad tym zbyt długo. Po prostu zastanów się co dalej".
Panie Kamilu, moja niesłabnąca niechęć do naszych lokalnych władz wynika właśnie z głębokiego rozczarowania, że nie dość iż ta władza jedynie dryfuje i powiela to, co wygenerowaliśmy w latach 90. – to jeszcze wiele animacji zaczyna ulegać powolnej degradacji. Tymczasem w naszej Iławie (i w całym powiecie) tkwi olbrzymi potencjał pozytywnie zakręconych ludzi, i tych młodych, i tych starszych. Wystarczy zebrać ich do kupy i wyznaczyć jasne cele.
Kiedy rozmawiamy o kulturze nie koncentrujmy swej uwagi na jednym, czy drugim festiwalu, bo tracimy w ten sposób z pola widzenia znacznie poważniejszy problem w postaci poszukiwania odpowiedzi na pytanie: jak zaprzęgnąć szeroko rozumianą kulturę we wcale nie prostą układankę, godzącą zapotrzebowanie iławian na najbardziej różnorakie kulturalne oczekiwania ze skuteczną i oryginalną (!) promocją Iławy i ściąganiem do naszego miasta jak największej rzeszy przyjezdnych (turystów oraz inwestorów).
A gdzieś tam w tle musi być bardzo widoczne przesłanie w postaci ożywienia iławskich ulic, deptaków, sklepów, restauracji, hoteli – i to
nie tylko przez 2 wakacyjne miesiące.
Przygotowując się do wyborów lokalnych w przyszłym roku, bardzo uważnie przestudiowałem plan przestrzenny Iławy, topografię każdego zakątka w obrębie administracyjnym miasta. Mam odnotowanych wiele, nowych iławskich inspiracji, które – jak znam życie – spotkają się z potężnym ładunkiem szyderstwa ludzi mi nieprzyjaznych. Będę musiał przez to przejść.
Jeśli jednak wygram wybory, inspiracje przeprowadzę wszystkie po kolei, bo ich realizacja będzie zależała tylko od nas samych, wszystkich iławian, którzy zechcą się w ten proces włączyć. Na tym etapie nie mogę zdradzić swoich pomysłów. Aktualnie konsultuję je z grupą lokalnych iławskich zapaleńców, następnie będę chciał przegadać je z moimi kandydatami na radnych, których we wrześniu spodziewam się mieć już w komplecie. Powiem jedynie, że jest w tych pomysłach odrobina... szaleństwa.
A na zakończenie tego zbyt długiego wpisu ponownie odwołam się znowu do Jobs`a:
"Cześć i chwała wariatom. Tym, którzy nie pasują, którzy się wyłamują. Tym, co zawsze idą pod prąd. Tym, którzy widzą rzeczy inaczej... Nie da się ich zignorować. Bo to oni powodują zmiany".

Pozdrawiam Pana serdecznie, Panie Kamilu.
 Adam Żyliński
 Iława, Piątek 23-08-2013

28843. 
Odnośnie wpisu numer: 28834

... i dlatego kierowcy, jadąc z Iławy na Lubawę, kierują się na Kałduny,
mając przy okazji możliwość podziwiania tej wsi.
Patrz: reportaż Leszka Olszewskiego w ostatnim wydaniu papierowym Kuriera.
 burak
 Polska, Piątek 23-08-2013

28840. 
Odnośnie wpisu numer: 28820

Panie Adamie, zadam pytanie.
Czy miarą rozwoju miasta i kultury są takie festiwale dla nielicznych?
Gdzie inni mieszkańcy miasta? Czy oni nie zasługują na odrobinę kultury niekoniecznie jarmarcznej?
Moje zdanie jest mało istotne, lecz ciekawość mnie zżera od środka:
co Pan myśli na ten temat? Prosiłbym o jakieś głębsze przemyślenia.
Czy Iława już jest doszczętnie wyjałowiona z pomysłów, że w wielkiej desperacji urzędnicy muszą brać pomysły z innych miast i gmin...?
 Kamil
 Iława, Piątek 23-08-2013

28839. 
Odnośnie wpisu numer: 28828

Panie Żyliński!
Właśnie manipulacją jest organizowanie imprez, powielając kogoś pomysły i jak "zwykły szary z ulicy" nie wie, że to plagiat, to pomyśli, że to oni zrobili i wymyślili.
W ICK już od kilku lat przyjeżdżają te same zespoły na koncerty - w tym roku po raz drugi na tym samy festiwalu LaoChe. Tu można by mnożyć takie powtórki z rozrywki... [...]
 express iławski
 Iława, Piątek 23-08-2013

28838. 
Hej lemingu nie trać wiary
Rzekł profesor bardzo stary.

Chcesz być sławny, oraz wielki
Wpieprzaj szczaw i mirabelki

A jak przeżyć ci się uda
To zobaczysz inne cuda.

Z Amber Gold-u złote sztaby
Chłopów przerobionych w baby.

Dwa kasyna na cmentarzu
Śluby gejów przy ołtarzu.

Za Madonnę zwrot kasiory
Bezrobocia spadek spory.

Sprawną kolej ekspresową
Sól drogową bardzo zdrową.

Dach zamknięty na stadionie
Tunel który w wodzie tonie

Dla Małgosi suknie nowe
Za pieniądze PO składkowe

Ze związkami cud debatę
I niewinną S. Beatę

Oraz to co się już zdarza
Los z loterii do lekarza.
 Marszałek
 Iława, Piątek 23-08-2013

28836. 
Odnośnie wpisu numer: 28826

Do burmistrza Susza Krzysztofa Pietrzykowskiego!
Czytając o problemach iławskich, nasuwają się refleksje i pytania do władz Susza.
Niech pan burmistrz zajmie stanowisko w sprawie przeciągającej się „budowy” wiaduktu w ciągu ulicy Piastowskiej. Tylko niech pan nie mówi, że to nie pana inwestycja, że to sprawa centrali, województwa czy kogoś w tym rodzaju.
Pan jest gospodarzem miasta, na panu spoczywa obowiązek reagowania na ten bajzel widoczny dla wszystkich mieszkańców i odwiedzających Susz.
Który już rok rozkopana jest ulica Piastowska, ile razy stawiane ograniczenia przejazdu po wertepach, ile kłopotów sprawiono mieszkańcom suskiego zatorza dojechania i dojścia do miasta. Co kilkanaście dni kolejne ekipy zrywały asfalt, bruk, przekopywały grunt, dokładały kilka rur, robiły pomiary, wytyczały szlak i stawiały nowe znaczki. Najdłuższe jednak okresy to nicnierobienie, zastój.
Zasadnicza budowa nie ruszyła z miejsca, mija kolejny rok totalnego bałaganu. Nie widać żadnego logicznego uzasadnienia istniejącej sytuacji. Nie widać koordynatora budowy, nadzoru nad „inwestycją”. Ludzie się śmieją, że nie ma władz, że każdemu zwisa i powiewa to co się dzieje, a raczej co się nie dzieje ! Martwią się jednocześnie, że nie ma koncepcji dojazdu (i wyjazdu) do posesji mieszkalnych i instytucji, jak. WTZ, Lecznica Zwierząt.
Nasuwają się do pana burmistrza pytania, gdzie pan interweniował w sprawie marazmu na budowie wiaduktu, kogo pan wziął za tzw. "mordę", choćby w ramach interwencji administracyjnej gospodarzy miasta. Czy poruszył pan „niebo i ziemię” by spowodować zmianę podejścia do budowy i zakończyć tą koszmarną sytuację. Niech tylko pan nie mówi, że tak musi być i taki jest harmonogram prac !!!
Mieszkańcy oczekują od pana zdecydowanych działań, ta sytuacja obciąża również pana, stanowić ona będzie również kryterium oceny kandydata na burmistrza w następnych wyborach.
Ludzie oczekują od pana odpowiedzi na pytanie do kiedy trwać będzie ten bałagan.
Niech pan jak najszybciej wyda do publicznej wiadomości oświadczenie, co pan zrobił i jakie są efekty pana interwencji w tej bulwersującej sprawie. Wszak wakacje już się kończą! Wyborcy i utrudzeni mieszkańcy czekają!
 mieszkaniec
 Susz, Czwartek 22-08-2013

28834. 
Odnośnie wpisu numer: 28826

... bo drogę Lubawa-Lidzbark remontuje SKANSKA.
A drogę Lubawa-Iława remontuje MOSTOSTAL.
Proszę zobaczyć różnicę.
 podróżny
 Iława, Czwartek 22-08-2013

28833. 
Odnośnie wpisu numer: 28814

Pani Joasiu!
Pani tłumaczenie, że SM to straż miejska trącą mi neologizmem na własne potrzeby.
Jedyny, leksykalny zwrot SM dotyczy choroby stwardnienie rozsiane (łac. sclerosis multiplex, SM, ang. multiple sclerosis, MS). Niech Pani nie gnębi Oli Małej, ta osoba ładny dała sobie nick! A takie skróty to na poczekaniu można wymyślać:
PT - premier Tusk,
SI - starosta iławski
itd. itp. etc.
Też zmyślam, wakacje, czyli sezon ogórkowy, jeszcze trwają.
 KG - Kazik gościnnie
 MS - Miasto Susz, Czwartek 22-08-2013

28832. 
Odnośnie wpisu numer: 28822

Gregor, tu muszę ci przyznać rację, są wyjątki.
Szczycimy się, że jesteśmy w UE. Czy segregacja odpadów nie jest dyrektywą UE. Czy panowie odpowiedzialni za ten stan nie odwiedzają państw zachodnich i nie wyrzucają śmieci?
Znajomi z Katalonii załapali za głowę gdy zobaczyli, że nie segregujemy śmieci i wszystko do kontenera. Bardzo mi żal, że jeszcze nie dorośliśmy do tego żeby być europejczykami w 100%.
Jeżeli nie zmienimy mentalności tamtej epoki ludzi odpowiedzialnych z magistratu i najwyższych władz, to Susz zostanie tylko dziura na mapie
UE, a nadal będzie traktowany jak prywatny folwark.
 segregator
 Susz, Czwartek 22-08-2013

28829. 
Odnośnie wpisu numer: 28819

Ruina pałacu w Kamieńcu (gmina Susz), na Dzierzgoń jadąc, należy do księcia Stanisława Lubomirskiego-Lanckorońskiego, będącego w związku małżeńskim z córką Kulczyka.
Książę, którego majątek oceniany jest na około 150 milionów $, musiałby wydać na restaurację tej ruiny około 20 milionów euro zł, więc wcale nie kwapi się do roboty.
Należy zatem wyburzyć... I postawić w zaroślach Kamieńca nowoczesny hotel, typu fifi-fifi. To takie modne teraz...
 Marszałek
 Iława, Czwartek 22-08-2013

28828. 
Odnośnie wpisu numer: 28820

Uprzejmie informuję szanownych forumowiczów, że III Ogólnopolski Festiwal Wieprzowiny odbył się w tym roku (13-14 lipca) w Bełżycach
(woj. lubelskie). Organizatorzy: Krajowy Związek Grup Producentów Rolnych i Burmistrz Bełżyc. Honorowy patronat: Ministerstwo Rolnictwa
i Rozwoju Wsi.
Nie widzę nic złego w podpatrywaniu innych pomysłów i przenoszeniu najróżniejszych do naszego miasta Iławy. Jednak kiedy czytam oficjalny serwis internetowy miasta Iławy, w którym to triumfalnie ogłasza się identyczny festiwal mający odbyć się miesiąc później w Iławie, czuję się mocno tym zawstydzony.
Ten sam patronat, tacy sami organizatorzy i ani cienia przyzwoitości, by wspomnieć, że jest to impreza żywcem przeniesiona z drugiego końca Polski.
W 14-tysięcznym mieście i gminie Bełżyce, zupełnie różnym od naszej
Iławy, już od trzech lat w taki właśnie sposób odbywa się promocja wieprzowiny. Tam pomysł okazał się bardzo trafiony, ciepło przyjęty przez mieszkańców, zapewniający wysoką frekwencję. Wypada życzyć, by podobnie było w Iławie.
Tylko po co towarzyszyć musi temu wydarzeniu atmosfera bezmyślnej manipulacji?

Lokalizacja na mapie: http://goo.gl/maps/QBgeA
 Adam Żyliński
 Iława, Czwartek 22-08-2013

28827. 
Odnośnie wpisu numer: 28826

Nie wiem już o co tu chodzi... Co chwila inna ekipa. Tydzień nic się
nie dzieje, dwa dni roboty i znowu pauza. Syf i dziury coraz większe.
 kk
 Iława, Czwartek 22-08-2013

28826. 
Odnośnie wpisu numer: 28800

Po raz kolejny przypominam władzom lokalnym Iławy, iż mieszkańcy Osiedla Lubawskiego nie mają możliwości dojścia pieszo do centrum
miasta.
Porzucono rozgrzebane i niedokończone chodniki. Kto pozwala aby remont tej drogi tak długo trwał i był wykonywany w tak idiotyczny sposób - demolka na całej szerokości!
Czy Urząd Miasta ma propozycję dla ludzi starszych albo kobiet z wózkami jak się dostać na te osiedle?
 nn
 Iława, Czwartek 22-08-2013


Strona [ poprzednia 1 2 3 ... 64 65 66 ... 126 127 128 129 130 131 132 133 134 ... 241 242 243 ... 355 356 357 następna ] z 357



130126254


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe | szukaj
FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2020 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.