Logo Kurier Iławski

Wejście
Pierwsza strona
TEKSTY
OPINIE
Zdrowie i uroda
Wyszukiwarka
CENNIK MODUŁOWY
Ogłoszenia drobne
Ogłoszenia modułowe
FORUM

TEKSTY
Wyrwać palaczy ze szponów nałogu!
List otwarty ws. plebiscytu „Medialne Perły Samorządu”
Lekarze rodzinni postawili mur
Droga ekspresowa S5. Lubawa i Nowe Miasto wchodzą do gry
Obwodnica Nowego Miasta. Będzie poślizg
Burmistrz bezradny na hałas z „Leśnej”
Trzy lata temu obiecaliśmy, dziś wręczamy świadectwa
Albo tunel pod torami, albo stanie i czekanie
Kwaśniewski do Kopaczewskiego. Replika o blokadzie USC
Szpital. Nie działa poradnia medycyny paliatywnej
Wodne problemy z hydrantami
Kładka między Małym a Dużym Jeziorakiem zamknięta od 5 lat
Burmistrz zablokował w USC bezpłatne klepsydry
Problemy z dostępem do obiektów sportowych
Czy Iława jest gotowa do sezonu letniego?
Susz. Nowy dyrektor ośrodka kultury
Raport przedwakacyjny. Co Iława oferuje na sezon?
Mikołaj Grzywacz o pierwszych krokach w muzycznej branży
Iława. Zwolnienia podatkowe 2019
Szerszeń monstrum. Kolejna niespodzianka z Azji
Więcej...

TEKSTY

2004-12-22

Małolaty kolędują o kasę wyśpiewują


Natknęliśmy się w sklepach na małolatów, którzy przy wejściu śpiewali kolędy dla sprzedawców i klientów sklepu. W zamian oczekiwali na pieniądze, ale w każdym przypadku spotykali się tego dnia z odmową. Postanowiliśmy sprawdzić, dlaczego...

Jednego z uczniów spotkaliśmy przed sklepem mięsnym w Prabutach. Było już dosyć ciemno, chociaż na ulicach przechadzało się mnóstwo ludzi, którzy pędzili do domu, nie zwracając uwagi na nieletnich „kolędników”.

UCZEŃ CZY KOLĘDNIK

Kurier: – Jak masz na imię?
Przemek N.: – Marcin B.
– Od kiedy tak chodzisz śpiewać do sklepu?
– Teraz zacząłem, w ostatnim czasie.
– I jak?
– Ciężko.
– I ktoś coś daje? Co dostajesz?
– Czasami. Dwa złote, złotówkę.
– Sam chodzisz czy z kolegami?
– Zależy. Więcej dostaję, jak chodzę z kolegami. We trzech.
– Ile ci się udało uzbierać? Na co zbierasz? Dla siebie?
– Nie, na paczki do szkoły. Wszyscy się składają, później wychowawczyni oddaje i się kupuje dla kogoś.
– A kto tę akcję wymyślił?
– Nie wiem, bo tam chyba na cukrzycę chora jest. Nie mówili kto to.
– A w jakiej szkole się uczysz? Kto jest wychowawcą?
– W podstawówce. Tu jest jedna szkoła podstawowa. Elena W. Ja jestem z klasy VI e. Wychowawca uczy informatyki, ale w innej szkole.
– A czemu nie mówisz, że zbierasz ze szkoły?
– Bo i tak nie uwierzą.

Przemek przedstawił się, jak ustaliliśmy, podając imię młodszego kolegi. A Elena W.? – takiej nauczycielki nie ma.

SZKOŁA ZASKOCZONA

Zjawiliśmy się w Szkole Podstawowej w Prabutach, żeby sprawdzić, dlaczego popołudniową porą, bez upoważnienia ze strony szkoły, uczniowie dokonują zbiórki pieniędzy na cel, którego nie są w stanie wyjaśnić. Na miejscu udało nam się ustalić prawdę.

Nasz kolędnik, który tak chętnie wypowiadał się o swoich wyczynach i szkole, okazał się zupełnie innym uczniem (co zaznaczyliśmy już wyżej)! Przemek, bo tak ma naprawdę na imię, jest uczniem klasy VI c, a jego wychowawcą jest Mirosław Maj.

– Na paczki, które mamy robić, zebraliśmy po 10 złotych od całej klasy, żeby nie było tak, że ktoś komuś paczki nie zrobi – wyjaśnia wychowawca. – Później odbyło się losowanie i każdy otrzymał te 10 zł z powrotem. Za te pieniążki miał zrobić paczkę dla osoby, którą wylosował.

Szkoła w Prabutach uczestniczy również w akcji „Ewelina” i zbiera pieniądze na pompę insulinową dla byłej uczennicy tej szkoły. Akcję prowadzi opiekun Samorządu Uczniowskiego Magdalena Gabriel. Jednak o działalności Przemka na rzecz akcji dowiedziała się dopiero od nas.

– Pieniądze zbierają wychowawcy i następnie wpłacają je do mnie – wyjaśnia Gabriel. – Uczniom nie wolno chodzić po ulicy i zbierać pieniędzy od ludzi.

Całą sprawą zaszokowana była również wicedyrektor szkoły Teresa Lange: – Mamy osobę, która jest wyjątkowo kreatywna, pomysłowa, a sprawa pachnie kryminałem, nadzorem kuratorskim. Jak długo pracuję, a pracuję 30 lat, to pierwszy raz mam do czynienia z taką sytuacją.

PRABUCCY SPRZEDAWCY

Dla pewności, że sytuacja nie jest odosobnionym przypadkiem, zajrzeliśmy do kilku sklepów i zapytaliśmy, czy w ostatnim czasie odwiedzili ten sklep nieletni kolędnicy.

– Na okrągło. Codziennie przychodzą – mówi sprzedawczyni z mięsnego, przed którym rozmawialiśmy z Przemkiem. – Przychodzą inni z jakimiś pocztówkami, przychodzi też jakiś głuchoniemy, co nie słyszy, ale „masz” to słyszy...

Do rozmowy włączają się klienci sklepu: – Panie, oni do domu przychodzą – wypowiada się mieszkanka Prabut. – Człowiek ma grosze tej renciny, 390 złotych, mąż na kuroniu, a te dzieciaki... Ja zawsze im dałam, ale już teraz nie daję rady. Też mam wnuki.

A W INNYM SKLEPIE?

– Dzieciaki biegają, bo mają tam jakieś paczki, wycieczki i tak próbują sobie zarobić, a o chorym dziecku słyszę po raz pierwszy – wyjaśnia Krystyna Śnieda, sprzedawczyni. – Rodzice nie mają pieniędzy i dzieci w ten sposób zarabiają. Dzieci chcą zdecydowanie pieniądze. Na razie było kilkoro i to sami chłopcy.

Przemek przeprosił i powiedział, że nigdy więcej tego nie zrobi. Kto jednak wierzy w słowa, które już raz okazały się kłamstwem?

DANIEL PĄCZKOWSKI
daniel@nki.pl

  2004-12-22  

Z komentarzami zapraszamy
na moderowane FORUM
Wróć   Góra strony
131794167


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





Wejście | Pierwsza strona | TEKSTY | OPINIE | Zdrowie i uroda | Wyszukiwarka | CENNIK MODUŁOWY | Ogłoszenia drobne
Ogłoszenia modułowe | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2021 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.