Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
kogel-mogel
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

kogel-mogel
Wakacyjne promocje w instytucie IMAGE
Woźnicki rozmawia z kierowcami (sierpień)
Gabinet Urologiczny Michał Borowik
Woźnicki rozmawia z kierowcami (lipiec)
Jak osiągnąć efekt „angielskiego” trawnika
Woźnicki rozmawia z kierowcami (czerwiec)
Powody do wymiany okna
Woźnicki rozmawia z kierowcami (maj)
Woźnicki rozmawia z kierowcami (kwiecień)
Wstydliwy kłopot? Nie bój się lekarza
Lekarz reumatolog: Nie musisz żyć z bólem!
Wiosenna metamorfoza ogrodu małym kosztem
Woźnicki rozmawia z kierowcami (marzec)
Woźnicki rozmawia z kierowcami (luty)
Market BricoMarche radzi jak odświeżyć stare meble
Woźnicki rozmawia z kierowcami (styczeń)
Na zajęciach dla pań ciężarnych
Dariusz Woźnicki rozmawia z kierowcami (50)
„Doktor Pijawka” w akcji!
Dariusz Woźnicki rozmawia z kierowcami (46)
Więcej...

kogel-mogel

2005-12-14

Witaj sutku


Nigdy nie byłem matką i dlatego też przyjemność karmienia własną piersią jest mi obca. Czasami jednak, dawała mi żona buteleczkę z mlekiem i kazała nakarmić córeczkę. Tę samą, dzięki której aktualnie jestem dumnym dziadkiem.


Andrzej Kleina


Muszę się pochwalić, że i teraz, mimo, że ani oko, ani ręka nie ta (nie myślcie, że jak mi się trzęsie, to wiecie dlaczego), pozwala mi żona, niezmiennie ta sama, w nagrodę za sprawowanie chyba, nakarmić z butelki wnusię.

Ostatnio otrzymałem zadanie, że mam karmić dziecko o każdej porze dnia i nocy, jeżeli tylko mała wyrazi na to ochotę... Zdumiałem się niezmiernie. Odpowiedziałem żonie, że chyba opowiada bzdury, bo dwadzieścia kilka lat temu kazała mi karmić w ściśle określonych godzinach.

Pamiętam jak dzisiaj, jak mi mówiła, że zbrodnią jest nakarmić dziecko 10 minut po 13-tej, skoro ma otrzymać mleko punktualnie o 13-tej...

Żona spojrzała na mnie z litością (teraz, nie wtedy... naturalnie) i stwierdziła, że jestem nienowoczesny i zostawiła nas w trójkę – butelkę, wnusię i mnie. Z wielką rozterką w sercu...

Przy najbliższej sprzyjającej okazji przejrzałem odrobinę współczesnej literatury dotyczącej wychowania dzieci i skorelowałem ją z literaturą sprzed 30 lat. Stwierdziłem krótko: literatura psychologiczna z tej dziedziny stanowi jeden z najzabawniejszych i mało budujących przykładów bzdury w historii wychowania.

Tak więc zbrodnią było za czasów mojej córki, kiedy była maleńkim ssakiem, karmienie jej w sposób niepunktualny. Karmienie punktualne, algorytmiczne, uzyskiwało błogosławieństwo psychologii wychowawczej i rozwojowej.

Po ćwierć wieku, wahadełko wychyliło się w drugą stronę i wyszło zalecenie, że należy karmić dziecko wtedy, kiedy wyraża nań ochotę. Każda inna opcja jest zbrodnią przeciwko ludzkości.

Rodziców opornych wobec aktualnych nowinek straszy się, że nie stosując się do tych rzekomych praw psychologicznych – narażają swoje dzieci na różnego rodzaju zaburzenia psychotyczne i neurotyczne...

No, to ja pytam sąsiadkę, panią psycholog Katarzynę Echt – co ja mam robić biedny dziadek: karmić nowocześnie kiedy wnusia chce, czy wtedy, kiedy zdążę podgrzać mleko, o rany, nie to miałem na myśli, to znaczy wtedy, kiedy wybije ustalona godzina?

Tak na marginesie, zauważyłem, że ani stare, ani nowe książki nie powołują się na świadectwo faktów stwierdzonych w drodze eksperymentalnej, a jedynie przytaczają anegdotyczne przykłady na dowód, że niektórym dzieciom, wychowywanym niezgodnie z zasadami faworyzowanymi przez danych autorów nie wyszło to na dobre.

Już dzisiaj się martwię, co zrobię za kilka dni, kiedy wnusia przyjedzie do dziadków na święta. Czy stosować metody laissez faire i skrajnej łagodności (dzisiaj nazwalibyśmy to wychowanie bezstresowym), czy też metodą... nakazał Duch Święty używać rózeczki?

Bić, czy nie bić, oto jest pytanie? I nie wcale „ile”, ale czy „w ogóle”?

I tak sobie myślę, że zbiór przepisów, mających służyć za przewodnik do kierowania wychowaniem własnych pociech, jest jednym z najwspanialszych eksponatów w muzeum nonsensu... Ale cóż, może się mylę. Wszak nigdy nie byłem matką karmiącą własną piersią...

I jeszcze jedno. Czy ja przypadkiem nie pomyliłem okresów? Czy to wtedy karmiono wrzeszczącego dzieciaka kiedy chciał, czy teraz? Człowiek jednak na starość gubi się i zapomina. A poza tym, nigdy nie byłem... ale to już zdaje się mówiłem. Krótko mówiąc, spytam Stacha, co sądzi na temat piersi...

Kiedy za kilka dni się spotkaliśmy, ni stąd, ni zowąd zaczęliśmy rozmawiać o szczęściu i biedzie. O szczęściu w takim bardziej przyziemnym, nie aksjologiczno – tatarkiewiczowskim wydaniu. A o biedzie tej, która jest coraz bardziej widoczna.

Wyśmiał mnie Stachu, kiedy stwierdziłem, że biedak to ktoś, kto nie ma szczęścia.

– Nieprawda – stwierdził. On ma szczęście do tego po prostu, żeby być biedakiem.

– Co by nie powiedzieć, zaniemówiłem...

– Zgodnie z twierdzeniem Huxleya – stwierdził krótko – nowe prawdy rozpoczynają zwykle istnienie jako herezje, a kończą swój żywot jako przesądy.

Dalej więc nie wiem, czy korzystniej jest karmić dziecko bezstresowo, a więc wtedy kiedy tylko zechce, czy reżimowo, a więc wedle z góry ustalonego planu. No bo jeśli pierwsza opcja, to aż się boję Pawłowa i ewentualnego warunkowania.

Co będzie jak wykształcę dzieciakowi brak reakcji odroczonej i będzie zawsze chciało wszystko najlepiej i już na wczoraj? A co będzie jak zostanie politykiem i będzie realizowało, a przynajmniej chciało realizować model zamówień publicznych, jak w okresie matczynego sutka? Tu i zaraz i najlepiej dużo! Bo później może nie zechcą już wybrać...

W rzeczy samej, chyba jednak demonizuję z tym Pawłowem. Może dać jednak wiarę Georgowi Bernardowi Shaw, dla którego Pawłow jest „księciem pseudonaukowych prostaczków i cała jego działalność sprowadziła się do tego, ażeby w ciągu 25 lat życia męczyć się z psami i stwierdzić, czy się ślinią i dlaczego”.

Andrzej Kleina


  2005-12-14  

Wróć   Góra strony
125341871


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | kogel-mogel | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe
szukaj | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2019 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.