Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
kogel-mogel
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

kogel-mogel
Wakacyjne promocje w instytucie IMAGE
Woźnicki rozmawia z kierowcami (sierpień)
Gabinet Urologiczny Michał Borowik
Woźnicki rozmawia z kierowcami (lipiec)
Jak osiągnąć efekt „angielskiego” trawnika
Woźnicki rozmawia z kierowcami (czerwiec)
Powody do wymiany okna
Woźnicki rozmawia z kierowcami (maj)
Woźnicki rozmawia z kierowcami (kwiecień)
Wstydliwy kłopot? Nie bój się lekarza
Lekarz reumatolog: Nie musisz żyć z bólem!
Wiosenna metamorfoza ogrodu małym kosztem
Woźnicki rozmawia z kierowcami (marzec)
Woźnicki rozmawia z kierowcami (luty)
Market BricoMarche radzi jak odświeżyć stare meble
Woźnicki rozmawia z kierowcami (styczeń)
Na zajęciach dla pań ciężarnych
Dariusz Woźnicki rozmawia z kierowcami (50)
„Doktor Pijawka” w akcji!
Dariusz Woźnicki rozmawia z kierowcami (46)
Więcej...

kogel-mogel

2005-05-11

Sądy nie reagują na kanciarzy


Kurier w sposób niezwykle jawny doniósł o oszustwie, jakiego dopuściło się małżeństwo prowadzące ubojnię w okolicach Iławy. Straty, jakie ponieśli producenci drobiu, dotyczą kwoty 400 tysięcy zł. Nie należy, czytelniku, tego bagatelizować i mówić: „J...ł go pies”. Następnym w kolejce możesz być właśnie ty!


Andrzej Kleina


W listopadzie 2002 roku Komenda Miejska Policji w Olsztynie (Wydział do Walki z Przestępczością Gospodarczą) po rozpoznaniu materiałów dochodzenia w sprawie oszustwa dokonanego na szkodę X przez LEGIZ S.A. w Olsztynie, podejrzanego z art. 286 § 1 kodeksu karnego, postanowiła przedmiotowe dochodzenie umorzyć, wobec braku znamion czynu zabronionego.

Prowadzący dochodzenie stwierdził, iż „w działaniach firmy LEGIZ S.A. brak jest znamion działania ze z góry powziętym zamiarem nie wywiązania się ze swoich zobowiązań, wprowadzenia w błąd lub wyzyskania błędu co do okoliczności mających istotne znaczenie dla sprawy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej”. Umorzenie dochodzenia dotyczyło m.in. wystawienia przez firmę LEGIZ S.A. w lutym 2001 roku weksli bez pokrycia na kwotę 200 tysięcy zł.

W styczniu 2003 roku Sąd Rejonowy w Olsztynie w VII Wydziale Karnym nie uwzględnił zażalenia poszkodowanego X i utrzymał zaskarżone postanowienie w mocy, stwierdzając lapidarnie, iż zażalenie nie jest zasadne i nie zasługuje na uwzględnienie. W zaistniałej sytuacji „skarżący może dochodzić swoich roszczeń przed sądem cywilnym”.

Cóż działo się dalej? Ano poszkodowany zainicjował proces, niemalże po 2-letniej batalii o zwolnienie z wpisu sądowego, przekonując wreszcie sąd, iż „nie jest w stanie ponieść kosztów sądowych bez uszczerbku koniecznego dla siebie i rodziny (jak ktoś tego sformułowania nie rozumie, to niech idzie do adwokata, to mu za 5 dych wytłumaczy; nie warto oszczędzać, może się przydać).

Sąd Okręgowy w Olsztynie I Wydział Cywilny w osobie sędziego Bandosza w dniu 11 sierpnia 2003 roku wydał nakaz zapłaty i nakazał pozwanej LEGIZ S.A. powodowi zapłatę z weksli kwotę 200 tysięcy złotych z ustawowymi odsetkami od dnia 5 lutego 2001 roku do dnia zapłaty. W maju 2004 roku nakaz zapłaty otrzymał klauzulę wykonalności.

Tyle kronikarskiej chronologii zdarzeń.

Co z tego wszystkiego wynika? Przede wszystkim to, że oszust został ochroniony przez sąd karny, śmiejąc się w kułak z polskiego prawa, bądź, co jest modelem li tylko teoretycznym, hipotetycznym, był przez prokuraturę i ów sąd chroniony świadomie . Bo skoro sąd cywilny uznał, iż firma wystawiła weksle bez pokrycia, to nie mówił tego bez pokrycia. Po prostu zostało popełnione oszustwo i sąd cywilny, wydając nakaz zapłaty, przy pomocy innego rodzaju kategorii semantycznych to stwierdził.

Wyjaśnić więc może należy czym są weksle i czy zarówno prokuratura, jak i sąd karny miały elementarną wiedzę na ten temat? Otóż otrzymane weksle, na mocy definicji, były niczym innym jak potwierdzeniem zobowiązania LEGIZ S.A., zawierającym bezwarunkowe polecenie zapłaty 200 tysięcy złotych. Potwierdzały więc, innymi słowy, istniejące zobowiązanie wystawcy weksla. Inaczej jeszcze: wydanie weksli było przyrzeczeniem zapłaty.

Czy prokuratura i sąd miały więc wiedzę, co to są weksle? Trudno to ocenić. Jeśli miały to... jej nie wykorzystały na korzyść poszkodowanego. Jeśli nie miały, to może przydałby się jakiś elementarny kurs z księgowości? Czy takie wykonywanie prawa zasługuje na szacunek w rzekomym państwie prawa? Czy takie wykonywanie prawa zasługuje na ochronę prawa? Odpowiedź, zostawiamy czytelnikom...

I nie należy czytelniku tego bagatelizować. I mówić: „J...ł go pies”. Następnym w kolejce możesz być właśnie ty!

W grudniu 2003 roku z powództwa tego samego powoda, przeciwko temu samemu pozwanemu wszczęty został kolejny proces o kwotę 630 tysięcy złotych.

Po roku batalii proces przegrany, ponieważ okazało się, iż powód, jako kredytobiorca jednego z banków, scedował należności z tytułu sprzedaży towaru na ów bank i nie posiadał prawa do roszczenia, które to roszczenie posiadał bank.

Sąd apelacyjny z kolei nie patyczkując się zbytnio stwierdził, że w ogóle nie ma o czym gadać, bo w grę wchodzi art. 174 &1 pkt. 4 kodeksu postępowania cywilnego, który mówi krótko: spóźniłeś się chłopie bardzo, ponieważ firma którą ścigasz, nie żyje już gospodarczo, ponieważ zostało wszczęte postępowanie upadłościowe, a ty chcesz kasę, która wchodzi w skład masy upadłościowej. To, że kiedy żyła, ty walczyłeś z sądem, żeby dał ci za darmo prawo batalii o kasę, którą ci skradziono, a nie ze złodziejem, to już tego sądu nie obchodzi. I słusznie! Co się będzie szczegółami bawił.

Jako ciekawostkę przyrodniczą dodać należy, iż nie można było firmę złodziejską drapnąć z tytułu weksla do momentu wszczęcia postępowania upadłościowego, bo do tego momentu toczyło się postępowanie układowe, a ono tego zabrania. A jak już pozwoliło, to postępowanie upadłościowe przeszkodziło, bo na czele peletonu jest skarb państwa, komornik, banki i na końcu czek. A gdyby ktoś tego nie rozumiał, co powyżej stoi napisane, to może opuścić, bo to i tak na jedno wychodzi. Co wychodzi? Najczęściej lipa z państwa prawa.

Nadmiar nie szkodzi, jak mawiają prawnicy, ale jak to mówili, to co innego na myśli mieli...

Andrzej Kleina


  2005-05-11  

Wróć   Góra strony
125338956


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | kogel-mogel | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe
szukaj | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2019 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.