Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
kogel-mogel
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

kogel-mogel
Wakacyjne promocje w instytucie IMAGE
Woźnicki rozmawia z kierowcami (sierpień)
Gabinet Urologiczny Michał Borowik
Woźnicki rozmawia z kierowcami (lipiec)
Jak osiągnąć efekt „angielskiego” trawnika
Woźnicki rozmawia z kierowcami (czerwiec)
Powody do wymiany okna
Woźnicki rozmawia z kierowcami (maj)
Woźnicki rozmawia z kierowcami (kwiecień)
Wstydliwy kłopot? Nie bój się lekarza
Lekarz reumatolog: Nie musisz żyć z bólem!
Wiosenna metamorfoza ogrodu małym kosztem
Woźnicki rozmawia z kierowcami (marzec)
Woźnicki rozmawia z kierowcami (luty)
Market BricoMarche radzi jak odświeżyć stare meble
Woźnicki rozmawia z kierowcami (styczeń)
Na zajęciach dla pań ciężarnych
Dariusz Woźnicki rozmawia z kierowcami (50)
„Doktor Pijawka” w akcji!
Dariusz Woźnicki rozmawia z kierowcami (46)
Więcej...

kogel-mogel

2006-03-15

Pan naprawdę jest gorszy...


Mój i państwa bohater: Roman Krauze – już nie p.o. ale p.g. (pełną gębą) dyrektor lubawskiego MOK-u polubił występy w „Porno-Tygodniu” i po rozbieranej sesji mieszkania własnego, zechciał był udzielić wywiadu Przemysławowi Kaperzyńskiemu. Temu gardłu grzmiącemu i ręce karzącej, niczym Atylla czy inny Dżyngis Cham (Chan w oryginale).


Andrzej Kleina


Błąd jednak pan Roman nieroztropnie popełnił, występując w trakcie „zespołu zatrucia” własnego (kociokwiku, przepicia, kaca), co stan dość naturalny i regularny pana dyrektora stanowi, i co z wywiadu wynikało niezwykle czytelnie...

Współpraca obu dżentelmenów ciekawy mogła by stanowić przyczynek do badań wręcz socjologicznych. Badań nad integracją, kiedy wspólny wróg pluje im w „twarz” (jednakże twarz trzeba posiadać...). Nie tak dawno przecież Roman Krauze, w tygodniku lubawskim „Głos Magistracki” występując, raczył był zauważyć, że niech mu Przemysław Kaperzyński (niedoceniany polonista ze wsi Ząbrowo) nie wypomina, że podczas urlopu zdrowotnego, pracę inną zarobkową wykonuje, kiedy sam Kaperzński to czyni zgoła doskonale... Czyli wart Pac pałaca i pałac Paca.

Z treści „pytań” Kaperzyńskiego do Romana Krauze wynika ponad wszelką wątpliwość, że Kaperzyński dokonał powierzchownej nad wyraz percepcji pytań moich. Ja nie zarzuciłem Romanowi Krauze, że jego żona sprzedaje szeroko pojęte „usługi artystyczne” dla MOK, w którym dyrektorem jest jej mąż. Ja nie stwierdziłem też, że bohater nasz sfałszował oświadczenie majątkowe, które zmuszony był złożyć jako osoba publiczna. Nie jest też prawdą, że zarzuciłem Romanowi Krauze, iż prowadzi życie cokolwiek nieobyczajnością skażone...

Jestem zbyt cwany (i nieskromność ta, skazą co nieco będąca, nic a nic mnie nie deprymuje), żeby zdania twierdzące tej treści nie zweryfikowane, na forum publicznym wypowiadać. Ja, nic w ogóle mu nie zarzucałem, ani nie twierdziłem w tej części pytań. Ja, go po prostu pytałem. To, że nauczyciel nauczania początkowego jakim jest z wykształcenia Krauze, nie wyłapuje wcale nie subtelnej różnicy pomiędzy zdaniem pytającym a twierdzącym, wcale mnie nie dziwi. Kto i gdzie miał go tego nauczyć?

To natomiast, że nauczyciel języka polskiego, jakim jest z wykształcenia Kaperzyński, tego też nie łapie, to już pełna zgroza. Może więc dobrze dla edukacji uczniów, że redaktor z gatunku naczelnych, a i też sapiących, w szkole już nie uczy?

Pokrótce przypomnę. Zadałem Romanowi Krauze 8 pytań, z czego 2 były w zasadzie powtórzeniami, czy też wzmocnieniami. Z prostej więc arytmetyki wynika wprost, iż zadałem mu 6 autonomicznych pytań. Zdaniem Krauze, co w rozmowie z Kaperzyńskim wydukał, moje pytania „w swym założeniu obliczone były na ośmieszenie jego osoby”. I dlatego on nie będzie nań odpowiadał. Odpowiedział natomiast Kaperzyńskiemu. I w Radiu Ratusz za pieniądze kilka razy dziennie też to powtarzał. Jak echolalię jaką, niezwykle kompulsywną, co zaburzeniem określonym trąci.

Martwi się też, i słusznie zresztą, Roman nasz drogi Krauze, że podobno Marian Licznerski, po wygranych wyborach, w ramach rewanżu, dyrektorem OSiR-u zechce mnie ponoć uczynić, a nawet zastępcą burmistrza.

Jeśli dobrze pamiętam, burmistrz Edmund Standara poszukując dyrektora na to stanowisko, oczekiwał od kandydata skończonych studiów w Akademii Wychowania Fizycznego, zarządzania, 7 lat pracy na stanowisku kierowniczym, że o koncepcji prowadzenia przedsiębiorstwa nie wspomnę (a i tak, „swojego”, bez wymaganych kompetencji, człowieka zatrudnił).

Jestem przekonany, że Licznerski wzór ów bezwzględnie powieli, z tym małym „ale”, że konkurs też uczyni, przeto szans, by dyrektorem zostać w tej branży, nie posiadam żadnych. Brak kompetencji stosownych posiadam, i wcale nad tą ułomnością nie boleję. Co innego stanowisko dyrektora MOK-u, które również jesienią wolne będzie. Jeśli będzie poszukiwany na to stanowisko doktor nauk psychologicznych, o niezłej prezencji, umiejący mówić, tańczyć i śpiewać (nawet na trzeźwo), to wiem, gdzie takiego człowieka szukać. O prawidłowej obsłudze noża i widelca nie wspominając.

A tak w ogóle, to ja pracy nie szukam wcale. Ja pracę załatwiam innym. Różne szkolenia managerskie prowadząc, ale przecież nie tylko. I jeśli Roman Krauze będzie jej poszukiwał, a będzie zapewne, i mnie ładnie poprosi, to mu na pewno pomogę... Sądzę, iż z tym wykształceniem, inteligencją, aparycją i nietuzinkową urodą, które to właściwości w nadmiarze posiada, w filmie mógłby nawet... niekoniecznie Shrecka, też absolutnie, z dużym naturalnym wdziękiem zagrać.

Sen taki, po długiej przerwie miałem. Śpi sobie Shreck w jakimś bliżej nie określonym gabinecie na otomanie, miast przy biurku koncepcję kolejną, rozwojową opracowywać. Pochyla się nad nim Zygmunt Freud i powiada:

– Jest pan już wyleczony, proszę się obudzić. Pan rzeczywiście nie ma kompleksu niższości. Pan naprawdę jest gorszy... Liga w której winien pan grać, to liga trampkarzy. I dużo treningu, złociutki, przed panem. I musi pan zdawać sobie sprawę, że w IV lidze nigdy pan nie zagra. Bo oprócz „chcieć”, trzeba też „móc”.

A tutaj... klapa.

Andrzej Kleina

  2006-03-15  

Wróć   Góra strony
125339005


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | kogel-mogel | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe
szukaj | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2019 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.