Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
kogel-mogel
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

kogel-mogel
Wakacyjne promocje w instytucie IMAGE
Woźnicki rozmawia z kierowcami (sierpień)
Gabinet Urologiczny Michał Borowik
Woźnicki rozmawia z kierowcami (lipiec)
Jak osiągnąć efekt „angielskiego” trawnika
Woźnicki rozmawia z kierowcami (czerwiec)
Powody do wymiany okna
Woźnicki rozmawia z kierowcami (maj)
Woźnicki rozmawia z kierowcami (kwiecień)
Wstydliwy kłopot? Nie bój się lekarza
Lekarz reumatolog: Nie musisz żyć z bólem!
Wiosenna metamorfoza ogrodu małym kosztem
Woźnicki rozmawia z kierowcami (marzec)
Woźnicki rozmawia z kierowcami (luty)
Market BricoMarche radzi jak odświeżyć stare meble
Woźnicki rozmawia z kierowcami (styczeń)
Na zajęciach dla pań ciężarnych
Dariusz Woźnicki rozmawia z kierowcami (50)
„Doktor Pijawka” w akcji!
Dariusz Woźnicki rozmawia z kierowcami (46)
Więcej...

kogel-mogel

2006-03-29

Lewicowiec jam ci


Dowiedziałem się od Jacka Żakowskiego z „Polityki”, żem lewicowiec. Moja lewicowość, zdaniem Żakowskiego, który podparł się z kolei Silvanem Tomkinsem, amerykańskim psychologiem, a jakże, wynika z optymistycznej wiary, że ludzie z natury są dobrzy. W odróżnieniu od prawicy, która spoziera na człowieka z niewiarą i pesymizmem.


Andrzej Kleina


Ba, żeby to tylko. On mówi, to znaczy i jeden i drugi, że lewicowcy są zupełnie inni jak prawicowcy. O tych, co są pośrodku, to w ogóle gadać się nie chce. I żebyśmy się zrozumieli. Nie o poglądy tutaj chodzi. Chodzi o to, że preferencje ideologiczne są ściśle związane z osobowością wyznawcy.

Czyli to jest tak, jak w tym dziwnym prawie, kolejnym, psychologicznym Jamesa-Langego. Nie dlatego płaczemy, że jesteśmy smutni, jeno smutni jesteśmy gdy płaczemy. Czy jakoś tak podobnie. Po sprawiedliwości, to nie Żakowski to teraz mówi, a mój kumpel Stachu. Powiada Stachu nawet, tak ci się rozochocił, że człowiek nie tak pracuje, jaką ma filozofię pracy, tylko taką ma filozofię pracy, jak pracuje. Filozofii może nie mieć żadnej. Filozofijkę zwykle ma. Czyli, czy się robi, czy się leży - dwa tysiące się należy! Bez względu na ustrój. I na pewno nie jest to filozofia norwidowska...

Dla Tomkinsa i jego wyznawcy Żakowskiego „lewicowość to zespół przekonań i postaw, w których potrzeby i emocje człowieka są wartością najwyższą i autonomiczną”. Nie dziwota przeto, że „człowiek to brzmi dumnie”.

Prawicowość – powiada Żakowski za Tomkinsem – to wiara, że człowiek nie jest wartościa samoistną, że jest podporządkowany innym, wyższym wartościom, którym powinien służyć.

Nie ukrywam więc, że coraz bardziej zależy mi na rozwiązaniu sejmu. Jak najszybszym! Bo chciałbym teraz, na lewicę głosować. Bo dla lewicy potrzeby i emocje człowieka są wartością najwyższą i samodzielną. Tak jak i dla mnie. Lewicowca, jak się okazuje! Bo człowiek lewicy jest z natury dobry i wierzy, że inni są takoż. Bo tacy jak Dzierżyński, Beria, Wyszyński i wielu innych psychopatycznych skurwysynów, to byli prawicowcy i jedynie chałupy pomylili... Bo dla nich człowiek był ważny tylko w połączeniu z paragrafem. A jak się nie przyznał, to znaczy, że metody „badawcze” były złe.

A prawicowość, jak Żakowski powiada, to zwykły feler, nabyty podczas wadliwego wychowania. Zajebista to konstatacja. Jak większość z „Polityki” pochodząca.

I dlatego, panie Januszu Ostrowski, prośbę mam serdeczną. Proszę o pomoc w identyfikacji. Światopoglądowej mojej identyfikacji. Lewicowiec jam ci, czy raczej prawicowiec? Bo sam już nie wiem.

Tym bardziej, że mam ciągle przed oczami tekst sprzed ponad dwu lat. Tekst powitalny w Kurierze. Przez naszego kolegę redakcyjnego Wiesława Niesiobędzkiego sprokurowany. Który w sposób niezwykle autorytatywny, na podstawie mojego braku życzliwości do komuny (delikatnie rzecz ujmując), przypisał mi cechy prawicowca.

Wymądrzałem się wtedy, wiatr w polemiczne żagle łapiąc, oj wymądrzałem. Potrafiłem ja ci nawet powiedzieć niezbyt czytelnie, iż na podstawie paradoksalnej etymologii, będącej absurdalna derywacją, Niesiobędzki zrobił mnie prawicowcem, bo mam komunę w dupie.

Skoro komunę rzeczywiście mam w dupie, to czy mogę się nazwać lewicowcem, mimo, iż sam wielki Jacek Żakowski to stwierdził? Proszę o pomoc, panie Januszu... Niewykluczone, że to jest tak, że każdy komunista jest lewicowcem, ale nie każdy lewicowiec jest komunistą. Albo, jakoś tak podobnie.

Andrzej Kleina

  2006-03-29  

Wróć   Góra strony
125338961


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | kogel-mogel | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe
szukaj | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2019 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.