Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
kogel-mogel
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

kogel-mogel
Wakacyjne promocje w instytucie IMAGE
Woźnicki rozmawia z kierowcami (sierpień)
Gabinet Urologiczny Michał Borowik
Woźnicki rozmawia z kierowcami (lipiec)
Jak osiągnąć efekt „angielskiego” trawnika
Woźnicki rozmawia z kierowcami (czerwiec)
Powody do wymiany okna
Woźnicki rozmawia z kierowcami (maj)
Woźnicki rozmawia z kierowcami (kwiecień)
Wstydliwy kłopot? Nie bój się lekarza
Lekarz reumatolog: Nie musisz żyć z bólem!
Wiosenna metamorfoza ogrodu małym kosztem
Woźnicki rozmawia z kierowcami (marzec)
Woźnicki rozmawia z kierowcami (luty)
Market BricoMarche radzi jak odświeżyć stare meble
Woźnicki rozmawia z kierowcami (styczeń)
Na zajęciach dla pań ciężarnych
Dariusz Woźnicki rozmawia z kierowcami (50)
„Doktor Pijawka” w akcji!
Dariusz Woźnicki rozmawia z kierowcami (46)
Więcej...

kogel-mogel

2006-02-16

Kaperzyński cieszy się Kolasińskim


Na początek – przeprosiny! Obu komandosów z „Burmistrzowskiego Tygodnia”. Komandosów od specjalnych poruczeń: Przemysława Kaperzyńskiego i jego Tomasza Więcka. Że ich razem zechciałem potraktować. Za jednym zamachem. A każdy z nich na oddzielny esej zasłużył.


Andrzej Kleina


Tomasz Więcek krzywdę wyrządza Andrzejowi Kolasińskiemu. Powiada bowiem: „Andrzej Kolasiński, prezes Iławskich Wodociągów, może wreszcie odetchnąć z ulgą. Ostródzka prokuratura umorzyła sprawę, wytoczoną przez iławski sanepid, przeciwko zarządzanej przez niego firmie”.

A to niby dlaczego, Kolasiński z ulgą ma oddychać? Kto mu tego tlenu pobierania bronił wcześniej, skoro – jak twierdzi Więcek – „cała wrzawa wokół groźnej bakterii była wielką medialną hucpą, a iławianie zostali zwyczajnie wpuszczeni w maliny”? Bo prokurator umorzył sparwę? Sprawę mógłby rozpatrzyć tylko sąd, bo tylko sąd jest umowcowany do przesądzenia o winie Kolasińskiego lub jej braku (gwoli formalnej precyzji). Prokuratura zaś prowadzi dochodzenie. I wszczyna procedurę oskarżenia, bądź jej nie wszczyna – w zależności od tego, ile się nabiedziła. I co stwierdziła!

Przeciwko kumplowi Aleksandra Kwaśniewskiego prokuratura najważniejsza (bo centralna) ponad 7 lat prowadziła śledztwo. I co stwierdziła? Nic nie stwierdziła, bo ślepotę kurzą z politycznego kurnika miała. Nie chcę przez to powiedzieć, że w poszukiwaniu coli w iławskich rurach, prokuratura ostródzka, nie tych reflektorów używała. Co to – to nie!

Chcę tylko powiedzieć, że Więcek, po raz kolejny zresztą, w wywodzie swym, H2O dotyczącym, winy i kary – używa formuły „ad absurdum”, co oznacza, iż fałszywość większości jego twierdzeń, jest oczywista poprzez niedorzeczne rozumowanie. Ba, żeby to tylko.

On garściami korzysta z formuły „post hoc, ergo propter hoc” (po tym, a więc w skutek tego). Formuła ta dotyczy błędnego wyprowadzania stosunku przyczyny i skutku ze zwykłego następstwa w czasie. Gdyby Więcek potrzebował więcej wyjaśnień, to z przyjemnością mu ich użyczę prywatnie, kiedy stopem na trening kopaczy „Motoru Lubawa” przyjedzie.

I jeszcze jedna uwaga formalna. Iławski sanepid nie przeciwko zarządzanej przez Kolasinskiego firmie wystąpił. Bo w jaki sposób bezosobowo firma ta miałaby odpowiadać? Podkreślam to, żeby Więcek zrozumiał, że aparat gębowy nie tylko do przeżuwania służy...

Wiele jest chaosu i nieścisłości w tekście Więcka. Oto jeden przykład pierwszy z brzegu.

Skoro wrzawa wokół tej sprawy była hucpą (w której brylował rzekomo Kurier) i że bakteria coli pojawiła się li tylko „rzekomo” w iławskiej wodzie, to jak odebrać sformułowanie Więcka (za prokuratorem powtórzone), że wodociągi podjęły „samoczynnie środki, aby do minimum ograniczyć zagrożenie”. Ha! To zagrożenie było czy nie było? Przecież gdyby nie było zagrożenia, to „samoczynne” stosowanie środków byłoby zbędne. Nawet dla kogoś, kto niedbałe wykształcenie posiada, winno to być zrozumiałe i oczywiste... Mózg to rzeczywiście, obok penisa, drugie w ludzkim organiźmie „urządzenie” bardzo wrażliwe na bodźce.

„Nareszcie się cieszę” – powiada Przemysław Kaperzyński. Kilka rzeczy go cieszy. Najbardziej to, że niby „wygrała prawda”. Jeszcze bardziej cieszy się z tego, że „w naszym kraju powoli zaczyna być normalnie”. I jednym z dowodów na „prawdę” i „normalność”, jego zdaniem, jest umorzenie dochodzenia przez ostródzka prokuraturę przeciwko Andrzejowi Kolasińskiemu. Bo gdyby było inaczej, czyli gdyby dochodzenie potwierdziło zarzuty, to zyciężyłaby „nieprawda”? Niezwykła to logika!

A tak w ogóle, to nie badaniem prawdy, a faktami prokuratura się zajmuje i ich wzajemnymi relacjami. I związkami przyczynowo-skutkowymi też. Teoretycznie przynajmniej!

A jaka to „prawda”, zdaniem Kaperzyńskiego wygrała? Wygrała sympatia i „prawda” rodzinna Kaperzyńskiego. Wygrał, zdaniem Kaperzyńskiego, szef wodociągów Andrzej Kolasiński. I dlatego on, Kaprzerzyński, się cieszy. Ale nie tylko dlatego, że Kolasinski „wygrał”. Również dlatego, bo Kolasiński to niby „przyzwoity facet i zdolny menadżer”. Również dlatego zapewne, że to rodzina mentalna. Bo nie zawsze jest prawdą, że z rodziną, to najlepiej na zdjęciu się wychodzi...

Cieszy się więc Kaperzyński, że „prawda wygrała”. Bo on, to autorytet moralny niezwykły. Bo to nad nim niebo gwiaździste i prawo moralne w nim też...

Ma prawo Kaperzyński do posiadania swoich sympatii i antypatii. Ba, ma prawo do publicznego ich wypowiadania. Ma „prawo” do manipulacji informacją również. Ze względu na określony interes własny lub tylko sympatię. Tyle że, tym samym, przestaje reprezentować rzetelne medium...

Powiada Kaperzyński dalej, że „prokuratura podzieliła racje prezesa Iławskich Wodociągów”. Zapewne wiedza, którą posiada Kaperzyński, który to oglądał „stosy dokumentów”, jak sam powiada, zaprezentowanych mu przez prezesa, i słuchał argumentów prezesa, mających „świadczyć o tym, że Kolasiński ze swej strony wykonał wszystko jak należy” – jest większa od mojej. „I przyznam, że mu uwierzyłem” – Kaperzyński podkreśla jak wyrocznia.

A moja wiedza pochodzi z jego bibuły i z łam Kuriera tylko. I tylko na ich podstawie próbuję wnioski wyciągać. Na swój prywatny użytek. Wiarę zostawiając na inną okazję! I staram się szmery plotkarskie oddzielić od informacji.

A z informacji przekazanej zgodnie przez wiele mediów (za wyjątkiem Kaperzyńskiego rzecz jasna), nie wynika wcale, ale to wcale, że prokuratura podzieliła racje Kolasińskiego.

Z materiałów prasowych wynika tylko, że na podstawie braku „zwiększonej zachorowalności”, oczywiście w sposób statystyczny potraktowanej, bo odnoszący się do analogicznego okresu roku poprzedniego, prokurator wykluczył przyczynę. No, właśnie. Przyczynę? Prokurator w sposób niebywale akademicki potraktował pojęcie zdrowia jako „stanu wolnego od patologii” (w zgodzie będąc z definicją Światowej Organizacji Zdrowia).

Natomiast nie wynika z doniesień prasowych, że prokurator wykluczył występowanie coli w wodzie. On tylko stwierdził brak masowych „zaburzeń żołądkowo-jelitowych” w okresie nanalogicznym do jednego roku wcześniej. Na podstawie danych tylko od dyrektora szpitala. I tylko tyle! Prokurator zapewne ufał, że każdy z bolącym brzuszkiem od razu poleciał położyć się na oddział szpitala...

Nie wiadomo dlaczego ani słowa prokurator nie mówi o sprawdzeniu wszystkich iławskich aptek (za daleko z Ostródy do nas?), podczas gdy reporteży Kuriera objechali wszystkie kilkanaście w Iławie i wynika z ich raportu, że – uwaga! – średnio aż o 10% wzrosła sprzedaż preparatów przeciwbiegunkowych, a także wspomagających odzyskiwanie flory bakteryjnej w organizmie.

Starożytni mawiali „Canis a non canedo”, co oznacza: „Pies, bo nie pieje”. Kto więc zaiste – prokurator, Więcek, czy Kaperzyński – wyciąga wnioski na zasadzie paradoksalnej etymologii, od cechy, której brak? A może też szef sanepidu dr Julisz Bittel zbyt szeroką ławą zarzutów do prokuratury dotarł i rzeczywiście „zagrożenia życia i zdrowia nie było”, choćby i z tego być może powodu, że jego definicja zdrowia ciut różni się od tej prokuratorskiej?

I jeszcze jedno! Powtórzył Kaperzyński frazę, którą raczył był już wcześniej wygłosić. Wyraził w niej nadzieję, że „w Polsce urządzonej przez braci Kaczyńskich i PiS, nikt już nie będzie mógł ludziom żyjącym w 35-tysięcznym mieście wciskać bzdur o skażonej wodzie po to, by usunąć niewygodnego prezesa bądź burmistrza”.

Niebywałość tego typu myślenia jest co najmniej zastanawiająca. Przecież nie Kurier, na stanowisko obu panów powoływał, nie on więc będzie ich odwoływał. A więc skąd to przekonanie o takich wpływach Kuriera? Może wypływa z uśpionych chęci własnych Kaperzyńskiego do odwoływania najważniejszych urzędników... (projekcja?).

Nie jestem w stanie cieszyć się z takiego właśnie jednak urządzania Polski przez duet braci Kaczyńskich. Z takiego urządzania właśnie, gdzie spod sztandaru Prawa i Sprawiedliwości bębny wojenne biją w kierunku teoretyków największych i profesorów prawa w Polsce.

Oskarżenie prof. Łętowskiej i Zolla o działalność szkodliwą dla Polski jest starą metodą bolszewii. Czyli techniką autorytarno-marksistowską. A jak bębny biją, to rozum mieści się w trąbie. Dobrze to Polsce „urządzanej przez braci Kaczyńskich” nie wróży.

A poza tym, kto dał prawo Kaczyńskim, mnie, czyli Kleinie, moją i dla mnie Polskę urządzać? Polskę ksenofobiczną i zaściankową, Polskę jednowymiarową, szarą i bez tolerancji. Polskę ojca dyrektora i kolesi, Polskę Leppera i Giertycha, gdzie cenzura obyczajowa bardzo blisko już się czai, skąd już blisko do cenzury politycznej, gdzie taki Kaperzyński będzie decydował – w Iławie przynajmniej – co jest normalne, a co nienormalne.

Nie ma mojego przyzwolenia na taką Polskę. Bo IV RP – w wydaniu braci Kaczyńskich – wydaje mi się odpychająca...

„Nie otake Iławe” też i mnie chodzi. Myślę również, że niewielu iławianom o taką Iławę, według Kaperzyńskiego, chciałoby się zabiegać i troszczyć...

Andrzej Kleina


  2006-02-16  

Wróć   Góra strony
125341954


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | kogel-mogel | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe
szukaj | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2019 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.