Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie, felietony
kogel-mogel
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

CZYTAJ
Sędzia oskarży sędziów. Niewdzięczna fucha
Makowo. Wstyd przed turystami
Plaża dla pijących czy pływających?
Brakuje rodzin zastępczych
Skarga na jakość owoców dla dzieci
Policjant trafi przed sąd za wypadek po pijanemu
Dlaczego w szpitalu jest tak dobrze skoro jest tak „trudno”?
Obiecany przejazd DK16. Mrzonki a głupiemu radość
Co ma Lubawa do powiatu Iława?
Mobilizacja na obwodnicę miasta
Łatwe parkowanie koło amfiteatru
Dla pedofilów litości nie będzie
Przed sądem burmistrz milczy
Ratusz się sypie, ale musi poczekać
Auto policjanta. Atmosfera gęstnieje
Kasjerka została bez pracy
Marek Kałuża: „Mam w sobie tęsknotę za pięknem”
Nie miał prawka, więc uciekł
Niedziela bez handlu. Spacer zamiast marketu
Parking tylko dla urzędnika?
Więcej...

2016-01-27

Burger NIE z mikrofalówki


Czy można z jednego miasta do sąsiedniego jechać tylko po to, żeby skosztować... burgera? Jest takie miejsce w Iławie, do którego przejeżdżają ludzie specjalnie z Kwidzyna, Ostródy czy Olsztyna. Są tacy smakosze, którzy za wyśmienicie przyrządzoną wołowinę daliby się... pokroić!

Wbrew obiegowym opiniom, burger przygotowany z odpowiednich składników może być źródłem energii, witamin i składników odżywczych. Tej gorszej strony przyrządzania burgera można uniknąć. Kluczem do sukcesu są odpowiednie składniki oraz sposób przygotowania samego burgera.

Zgodnie z ideologią slow food, jak najwięcej składników burgera powinno pochodzić z jak najmniej przetworzonych produktów. Najwyższej jakości składniki są podstawą niezapomnianych doznań i ucztą dla zmysłów.

– Każdy, kto chociaż raz spróbował naszego burgera, z wielką przyjemnością wraca do nas – mówi Damian Szulowski właściciel Burgerowni. – Mamy klientów nie tylko z Iławy. Smakosze amerykańskiego przysmaku przyjeżdżają do nas z odległych miejscowości takich jak Kwidzyn, Olsztyn czy Ostróda.

Klienci mają możliwość zjedzenia burgera, który przygotowywany jest na ich oczach z najlepszych produktów.

– Klienci chętnie śledzą proces przygotowania – opowiada właściciel. – Mogą zdecydować o stopniu wysmażenia wołowiny, wielkość porcji oraz dodatków. Wychodzi z tego świetna zabawa! Dużą popularnością cieszą się frytki, oczywiście własnej produkcji.

Do przygotowania burgerów nie używa się żadnych polepszaczy smaku i zapachu.

– Jak najwięcej produktów staramy się przygotować sami – wyjaśnia Damian Szulowski. – Codziennie sami wypiekamy świeże bułki. Mięso z którego przygotowujemy steki kupujemy tylko od sprawdzonych dostawców. W każdym burgerze są świeże warzywa i sosy, które także sami przygotowujemy.

BURGER MIESIĄCA

Stało się już tradycją, że co miesiąc w Burgerowi pojawia się nowy burger, a jego nazwę proponują sami klienci.

– Skład burgera miesiąca staramy się dostosować do aktualnej pory roku lub innych okoliczności – mówi właściciel Burgerowni. – Dlatego w sezonie letnim wśród dodatków można było znaleźć owoce. Pamiętam, że klientom bardzo smakował burger na przykład z truskawkami. Dbamy również o to, aby wśród składników znalazły się dodatki typowo amerykańskie, czasami są one nie znane w Polsce.

Typowym amerykańskim dodatkiem jest „pulled pork”. Jest to czesana wieprzowina pieczona w temperaturze poniżej 100 stopni Celsjusza przez 12 godzin i marynowana w coca-coli.

– Mięso przygotowane w ten sposób jest bardzo delikatne i soczyste, po prostu miód na podniebienie – tłumaczy Damian Szulowski. – Ciekawostką wśród dodatków są sosy bezglutenowe, bez tłuszczu i cholesterolu.

Nazwę dla burgera miesiąca proponują osoby, które pragną wziąć udział w zabawie poprzez zamieszczenie swojej propozycji w komentarzach na profilu Burgerowni w portalu Facebook.

– Zachęcam do śledzenia naszego profilu na Facebook’u tam na bieżąco informujemy o wszystkich naszych konkursach – zaprasza do wspólnej zabawy właściciel. – Do wygrania oczywiście są burgery. Autor wybranej nazwy otrzymuje od nas zaproszenie na dwa burgery miesiąca. Kilka dni temu ogłosiliśmy wyniki konkursu na nazwę największego burgera w mieści, został nim „Bydlak”, który ma około 25 cm wysokości.

KEKEMEKE

Jako jedyni w mieście bierzemy udział w programie lojalnościowym kekemeke. Aby firma mogła wprowadzić ten program dla swoich klientów musi spełnić określone warunki.

Najważniejszym kryterium jest wysoka jakość produktu i obsługi klienta.

– To aplikacja dla posiadaczy smartfonów, dzięki której można zbierać pieczątki i wymieniać je na nagrody – wyjaśnia Damian Szumowski. – Za każde wydane u nas 15 zł otrzymuje się jedną pieczątkę. Po zebraniu ośmiu pieczątek, klient otrzymuje bonus o wartości 15 zł do realizacji w naszej Burgerowi.

BEATA ŁUKASZEWSKA




BUŁA & BURGERS
Iława, ul. Sobieskiego 14
„Stary Spichlerz” nad Małym Jeziorkiem
kom. 790-427-926
pn-cz 12-21, pt-sb 12-22, nd 12-21






Iława, Stary Spichlerz.
Wejście do „BUŁA & BURGERS”






Damian Szulowski i Urszula Kobylska
dodają sosy bez glutenu, bez tłuszczu i bez cholesterolu.






Damian Szulowski osobiście dogląda grilla






BURGEROWNIA to jedzenie
przygotowywane pod okiem klienta





  2016-01-27  

Z komentarzami zapraszamy na forum
Wróć   Góra strony
117254443


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie, felietony | kogel-mogel | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe
szukaj | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2018 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.