Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

CZYTAJ
Jest wykonawca drogi ekspresowej S5 Ornowo-Wirwajdy
Pechowy spacer fatalnym chodnikiem
Sprytni obrońcy bagienka zawołali urzędników od środowiska
Sklep Ekologiczny „Zdrowo Nacudowane”
Viola Nowasielska o telewizyjnej przygodzie na wyspie Bali
Najlepsza myjnia w mieście!
Starostwo. Skargi na kolejki w Wydziale Komunikacji
CZŁOWIEK ROKU 2019. Głosujemy!
Uwaga początkujący przedsiębiorcy!
Radni Iławy spierają się o patrona roku 2020
Poradnik. Malowanie ścian i sufitów
O przyszłości kulejącego targowiska miejskiego w Iławie
Internet. Oszuści coraz bardziej cwani
Woźnicki rozmawia z kierowcami (styczeń)
Molestowany przez księdza żąda odszkodowania od biskupa
Przyroda. Leśne pomniki chronione
Przedsiębiorcy czują się skrzywdzeni podwyżkami podatków
Gmina wiejska Iława. Bezpieczny plan wydatków na 2020 rok
Miasto Iława. Lotnicza majówka wykreślona z budżetu
Kocioł gazowy alternatywą dla „kopciucha”
Więcej...

CZYTAJ

2005-01-05

Zróbcie panowie prezent Iławie


Zygmunt Wyszyński: Czekam, aż drgnie spławik

Miałem już nie pisać o burmistrzu Iławy, bo jest tyle ciekawych tematów, ale wobec tego, co nadal wyczynia ten malowany Zbawca Iławy, nie sposób przejść do porządku. Chodzi mi o temat poręczenia kredytu na modernizację ciepłowni. Burmistrz stawał na głowie, aby ta inwestycja NIE ZOSTAŁA zrealizowana! Trzymał kwity w szufladzie tylko po to, żeby w ostatniej chwili udzielić negatywnej odpowiedzi. Dobrze, że do akcji wkroczyła Rada Miejska i skarciła go za te łobuzerskie wygłupy.

Pamiętam jak przy okazji sprzedawania Zajazdu „Wielka Żuława” burmistrz oświadczył na sesji, że „w każdej sprawie zawsze można się dogadać”. Do dziś nie wiem czy chodziło o „dogadanie” się przy stoliku czy pod stolikiem.

W każdym razie dochodzę do wniosku, że dyrektor Witold Krauze albo nie chciał albo zwyczajnie nie umiał się „dogadać” po burmistrzowemu. Znam osobiście pana Witka i wiem, że jest to człowiek rzutki, więc domyślam się, że chciał załatwić pozytywną rzecz dla miasta. Nie wziął jednak pod uwagę, że Wielki Decydent na ratuszu to zupełnie inna mentalność i inny sposób „załatwiania” spraw. Bo tam bez „dogadania się” nie rozbieriosz...

Po raz kolejny burmistrz się skompromitował. Okazało się, że nie tylko nie zna podstawowych przepisów i zasad, ale z niezrozumiałym uporem świadomie przeszkadza w inwestycji ciepłowniczej, która ma przecież służyć mieszkańcom Iławy. Facet nie musi być biegłym prawnikiem, ale przecież ma radcę prawnego i cały aparat urzędowy, więc tym bardziej widać tutaj złą wolę człowieka.

Mam pytanie natury merytorycznej. Czy ta wydumana misja, którą rzekomo ma burmistrz do spełnienia w Iławie, polega na tym, aby ciągle mieszać, przeszkadzać, kombinować? O co panu ciągle chodzi, panie burmistrzu Iławy? Czy tylko o te pieniądze z sowitej wypłaty co miesiąc? Rzeczywiście tylko o te przetrwanie do emerytury?

Zaskakuje tu, dziwi i śmieszy postępowanie radnego Jerzego Humięckiego. Twierdzi ten przedsiębiorczy działacz: „Ciepłowniczy prywaciarz się bogaci! I to kosztem miasta” (tak, jakby z urzędu woda w kaloryferach sama miała się podgrzać). To ja się pytam tu i teraz. Czy wtedy, kiedy kolesiowi z branży drzewnej spod Częstochowy chciał przefrymarczyć za bezcen wsypę, to nie byłoby bogacenie się kosztem miasta? A może wtedy obowiązywały inne kryteria? A może ten „inwestor” z bożej łaski to nie był prywaciarz, tylko filantrop podobny do pana Humięckiego?

Człowiek, mający własną firmę, nazywa drugiego „prywaciarzem”... I to jak pogardliwie... Trudne to do zrozumienia. Tego nie wymyśli nawet największy filozof. Ale cóż, potrzeba chwili dyktuje takie koniunkturalne postępowanie. Trzeba przecież poprzeć burmistrza-kumpla. Na pewno się odwdzięczy. Musi! Łachy nie robi. Nie ma nic za darmo.

Czytamy na okrągło w prasie, słyszymy w telewizji i radiu, że coraz większej liczbie lokalnych kacyków strasznie przeszkadza prasa. A ta informuje społeczeństwo na bieżąco o „sukcesach” lokalnej władzy (jak w przypadku Iławy). To drażni, przeszkadza w realizacji kolesiowych układów i kumplowskich interesów. Gazety całej zamknąć w ciupie się nie da. Ale ludzi piszących w gazecie trzeba czymś postraszyć i pomęczyć. Najlepiej sądem (rodzeństwo mięsne z Ząbrowa dało przykład, jak można intrygą walczyć). To takie chwytające propagandowo i tworzące wrażenie, że skoro jest odwaga u takiego manipulatora na pozwanie dziennikarzy przed sąd, to zapewne coś w tym musi być. A najbardziej chodzi o odwrócenie uwagi i kota ogonem.

My, piszący o Iławie, nie jesteśmy wyjątkiem. W innych miastach lokalni kacykowie, którym przeszkadza prasa, też usiłują straszyć dziennikarzy, komentatorów i redaktorów – i ciągać ich po sądach (nieważne, że pozwy wyssane z palca, albo oparte na chciejstwie zakapiora). Strach się bać co to będzie dalej. Więzienia przepełnione dziennikarzami z telewizji i pierwszych stron gazet, a tu jeszcze tylu kandydatów do odsiadki. Żeby tak jeszcze trafić do celi, gdzie przebywają bonzowie z SLD, to może by się człowiek czegoś nauczył...

Rozmawiam z ludźmi na ulicy. Nie mogą pojąć jak nisko upadła nasza Ojczyzna. Aby zamknąć posła, łobuza i łapownika, jest potrzebna zgoda sejmu. Przecież to jest niepojęte. Sędziowie we własnej sprawie! Normalnego, zwykłego człowieka sąd aresztuje za 300 złotych z nierozliczonej zaliczki na delegację. A tu w Iławie? Istna paranoja. Rodzi się pytanie: co dalej? Tu w Iławie wiemy, co dalej. Trzeba będzie pogonić z ratusza tę sitwę. Ale żeby czekać aż do kolejnych wyborów?! Toż to jeszcze dwa lata! Dopiero połowa kadencji minęła! I tak już szkoda straconego czasu.

Przeczytałem list otwarty młodzieży do burmistrza i doszedłem do wniosku, że młodzi ludzie nie dość uważnie słuchali przedwyborczych obietnic pana burmistrza. Otóż przypomnę, że obiecywał oddawać do użytku młodzieży przynajmniej jedno boisko w roku. Mój komentarz tu jest całkowicie zbędny. Ale, ci młodzi ludzie w niedługim czasie staną się pełnoletnimi, nabędą prawa wyborcze i to właśnie oni będą stanowić kogo ewentualnie wybrać do władzy. Może nie od razu nabędą mądrości życiowej, która pokazuje jak odróżnić obiecywacza od człowieka uczciwego, nie obiecującego gruszek na wierzbie, ale ciężką pracę, która musi w końcu przynieść efekty.

Żyjemy teraz w trudnych czasach, które jako żywo przypominają Polskę przed przewrotem majowym. Już pisałem, że nam jest potrzebny drugi Piłsudski. Potrzebny jest człowiek, który potrafiłby posprzątać tę stajnię Augiusza. No, bo jak to inaczej nazwać, skoro miastem rządzi burmistrz siedzący jedną nogą w więzieniu. Ba, gdyby to był jakiś przypadek pojedynczy, ale takich jest więcej. Znamiennym jest przy tym fakt, że wszyscy ci ludzie, to członkowie SLD.

Zostało co prawda jeszcze paru takich, co to umieją się chować za plecami pryncypałów i brać kasę jak, nie przymierzając w Iławie, pan wiceburmistrz Benedykt Dudka. Uaktywnił się tylko raz: podczas próby sprzedaży wyspy kolesiowi Wielkiego Stolarza (za bezcen!), twierdząc, że kto jak kto, ale on na pewno zna się na wycenie gruntów, a proponowana cena jest ceną „uczciwą”. Ot taka sobie uczciwość na rachunek prywatny.

Zgodnie z obietnicą ponawiam pytanie do Prokuratury Rejonowej w Iławie. Co z pieniędzmi w tak zwanej sprawie lubawskiej burmistrza? Gdzie trafił ten spory szmal? Gdzie jest te 200 tys. złotych? Społeczeństwo czeka na wyjaśnienia.

wynajęty felietonista
Zygmunt Wyszyński

  2005-01-05  

Z komentarzami zapraszamy
na moderowane FORUM
Wróć   Góra strony
128198319


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe | szukaj
FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2020 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.