Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

CZYTAJ
Burmistrz zablokował w USC bezpłatne klepsydry
Problemy z dostępem do obiektów sportowych
Czy Iława jest gotowa do sezonu letniego?
Susz. Nowy dyrektor ośrodka kultury
Raport przedwakacyjny. Co Iława oferuje na sezon?
Mikołaj Grzywacz o pierwszych krokach w muzycznej branży
Iława. Zwolnienia podatkowe 2019
Szerszeń monstrum. Kolejna niespodzianka z Azji
Większy skład komisji rewizyjnej. Demokracja czy polityka?
Pokolenie wojny kontra powiat i „służba zdrowia”
Pokonała wirusa i urodziła zdrowe dziecko!
Epidemia. Czy młodzież korzysta z telefonu zaufania?
Epidemia. Personel szpitala woła o pomoc
Ziemia Lubawska odbierze Iławie nową drogę ekspresową?
Ratownik Tomasz Sławiński: Lepiej zapobiegać, niż leczyć
Podwyżka pensji dla dyrektor ICK: „Rutynowa”
Roman Żuralski: List otwarty do mieszkańców Iławy i regionu
Chciał ukraść pieniądze z myjni, ale...
O historii starego młyna
Pożar zabytkowego młyna
Więcej...

CZYTAJ

2006-02-01

Zastrzeżeń nie ma, ale mocno szukamy!


Czy burmistrz chce wyeliminować spółkę Energetyka Cieplna z dostarczania ciepła w Iławie? To właśnie zasugerowali radni z komisji rozwoju miasta. Zastępca burmistrza mówi z kolei, że takowej decyzji nie ma, ale żadne rozwiązanie nie jest wykluczone, zaś radni „burmistrzowi i tak nie przeszkodzą”.

Tematyką ciepłownictwa w ubiegłym tygodniu zajmowała się złożona z iławskich radnych Komisja Rozwoju Gospodarczego, Budżetu i Finansów.


JAK RUSZYŁA MACHINA

– Ustalamy na dzisiaj wartość przyłączy, jakie powstały na terenie miasta oraz to, kto jest ich właścicielem, jak również mienia, które powstało na terenie Energetyki Cieplnej, a nie jest związane z dostarczaniem ciepła – wprowadzał radnych w temat wiceburmistrz Henryk Lisaj, który przewodniczy pracom ratuszowego zespołu zajmującego się ciepłownictwem.

Energetyka Cieplna to prywatna spółka eksploatująca od kilkunastu lat miejski system ciepłowniczy. Z kolei urzędniczy zespół zajmujący się sprawą ciepła w mieście działa od kilku miesięcy i został powołany przez burmistrza Jarosława Maśkiewicza po tym, jak ponad rok temu między nim a EC doszło do konfliktu polegającego na tym, że Maśkiewicz nie chciał poręczyć dla EC kredytu na budowę nowoczesnej, ekologicznej kotłowni.

– Spółka się bogaci, a majątek miasta ubożeje – zarzucał w listopadzie 2004 roku przy okazji dyskusji na ten temat ówczesny radny Jerzy Humięcki (od początku do końca swojej pracy w radzie zwolennik polityki Maśkiewicza) i już wtedy zasugerował, by prywatna EC na wspólnika przyjęła także miasto.

– Przecież tego z Iławy nikt nie sprzeda i nie wywiezie, to będzie służyło miastu! – przekonywał wtedy Humięckiego Witold Krauze, prezes EC.

Machina „wzięcia EC pod lupę” jednak ruszyła. Do tej pory w ciągu kilku miesięcy na różne ekspertyzy i wyceny w iławskim ciepłownictwie burmistrz wydał z miejskiej kasy już 48 tysięcy złotych!


SĄ PROBLEMY, A SPRAWA ROZWOJOWA

Lisaj na komisji stwierdził też, że sprawa ma charakter „rozwojowy” i ukazują się coraz to nowe „problemy” do rozstrzygnięcia. Burmistrz zwrócił się do EC o uzupełnienie braków w dokumentacji (m.in. w ratuszu brakowało kilku załączników, o których mówi umowa dzierżawy sieci ciepłowniczej).

– Moja opinia jest taka, że możemy podjąć działania każde, od „nic nie robić” do rozwiązania umowy włącznie – mówił Lisaj. – Na pewno negocjacji będzie wymagała rewaloryzacja czynszu dzierżawnego dla spółki. Trzeba też zmienić formę sporządzania dokumentacji z przeprowadzanych inwestycji.


SPÓŁKA CHWALONA, CIEPŁO TANIE

Obecny na komisji prezes Energetyki Cieplnej stwierdził, że urzędnicy ratusza im więcej wiedzą na temat ciepłownictwa, tym bardziej niektóre sprawy „się prostują”, a dokumentacja w EC prowadzona jest wzorowo, co potwierdzają wszystkie kontrole. Także przed urzędnikami spółka nie ma żadnych tajemnic. Niestety – jak stwierdził prezes – urzędnicy biorący udział w pracach zespołu nie są informowani o korespondencji, jaka odbywa się miedzy EC a burmistrzem.

– Nie posiadamy mienia nie związanego z produkcją ciepła – mówił też prezes Krauze. – Nasza dokumentacja powadzona jest bardzo dobrze, w Urzędzie Regulacji Energetyki mamy wyrobioną dobrą markę, a o to trudno, zaś nasza cena ciepła, 27,71 zł za gigadżula, jest jedną z najniższych w okręgu.

Odnośnie własności nowych przyłączy Witold Krauze powołał się na obecną umowę dzierżawy.

– Obecna umowa wszystko reguluje – stwierdził Krauze. – W przypadku rozwiązania umowy między miastem a naszą spółką miasto musi zwrócić nakłady, jakie spółka poniosła na budowę nowych przyłączy i w ogóle całego nowego mienia. Mówiłem już, że jeśli w tej umowie jakieś akapity nie pasują burmistrzowi, to usiądźmy i to przedyskutujmy, a nie angażujemy do problemu całą radę i całe miasto.


ZASTRZEŻEŃ NIE MA, ALE...

Radni komisji gospodarczej pomimo ponadgodzinnej dyskusji nadal nie wiedzieli, jakie zarzuty wobec spółki – prócz braków formalnych w dokumentach – ma burmistrz. Dodatkowo chaos w dyskusji potęgowało zachowanie Henryka Lisaja, który próbował nie dopuszczać radnych do głosu, przez co trzykrotnie przez ten czas dostał upomnienie za brak kultury osobistej od przewodniczącego komisji Ryszarda Kabata, wiceprzewodniczącego rady Zbigniewa Rychlika i radnego Eugeniusza Chomika!

– Czy są jakiekolwiek zastrzeżenia co do pracy spółki? Czy też droczymy się tylko w temacie dokumentów?! – zapytał wprost wiceprzewodniczący Rychlik. – Oddzielmy rzeczywistość od dokumentów i uspokójmy mieszkańców, że ciepło nadal będzie! Problemem jest tylko spójność dokumentów.

– Za pracę spółki dałbym 5,95 na 6 punktów, ale rzeczywistość i dokumenty to to samo, a tu chodzi o potężne mienie – odparł Lisaj. – Zostawmy czas burmistrzowi na podjęcie decyzji.

Jednocześnie jednak Lisaj zaprzeczył, jakoby ktoś z władz miasta zazdrościł prywatnej spółce, jaką jest EC, że się bogaci. Prezes EC z kolei zaznaczył, że działalność spółki musi być zgodnie z prawem prowadzona bez zysku, a więc wszelkie nadwyżki są inwestowane w majątek trwały.


PÓŁTORA GODZINY BICIA PIANY

– Zespół burmistrza wykonał kawał dobrej, nikomu niepotrzebnej roboty – skwitował Rychlik. – Burmistrz nie załatwił nowych miejsc pracy, nie przeprowadził remontów budynków komunalnych, więc wymyśla tematy zastępcze.

– Myślałem, że skoro EC działa dobrze, to sprawa sprowadzi się do zrobienia porządku w dokumentacji – powiedział radny Chomik. – A teraz to jest taplanie się w błocie.

Henryk Lisaj skwitował zarzuty radnych stwierdzeniem, że i tak nie przeszkodzą oni zamierzeniom burmistrza. Czyżby tym zamierzeniem było przejęcie komunalnego ogrzewania przez miejską spółkę Iławskie Wodociągi? Niewykluczone, bo jak przyznał Lisaj, IW już rozszerzyły w statucie swoją działalność o ciepłownictwo.

Jakie ma jednak plany Jarosław Maśkiewicz? Jego zastępca Henryk Lisaj stwierdził, że ich nie zna, a zainteresowanych odesłał do samego burmistrza (który obecnie jest na zwolnieniu lekarskim).

– Widzę, że tu „kropka nad i” jest już postawiona i tylko szuka się do tego uzasadnienia – podsumował radny Andrzej Pankowski.

– To było półtora godziny bicia piany, prawie zero konkretów – skwitował z kolei radny Jerzy Sochacki.

Ostatecznie komisja złożyła wniosek do burmistrza, by ten do końca kwietnia przedstawił ustalenia zespołu i zaproponował konkretne działania w miejskim ciepłownictwie.

RADOSŁAW SAFIANOWSKI


Skąd prywatna spółka w ciepłownictwie? W 1992 roku prywatna spółka menedżerska przejęła od miasta obowiązki ogrzewania. Wcześniej ciepłownictwo co roku przynosiło miastu straty. Dzięki zmianie użytkownika sieci ciepłowniczej (z miejskiego na prywatnego) miasto pozbyło się problemu i strat, a do tego czerpie coroczny dochód z tytułu dzierżawy dla Energetyki Cieplnej kotłowni, sieci itd. Obecnie roczny czynsz wpłacany do kasy miasta wynosi ok. 900 tys. złotych. Iława była pierwszym miastem w Polsce, gdzie dokonano takiego przekształcenia.

Komentarz

Nie umiesz budować,
nie psuj co zbudowano!

O tym, że burmistrz Jarosław Maśkiewicz przy wydatnej pomocy swojej świty szykuje swoisty „skok” na ogrzewanie, alarmowałem już ponad rok temu. Po upływie tego czasu winien jestem Czytelnikom sporą poprawkę.

Kiedy Maśkiewicz rozpętywał swoją prywatną wojnę przeciwko iławskiemu zakładowi Energetyka Cieplna, zakładałem wspaniałomyślnie, że fundamentem tej durnowatej sytuacji jest wyłącznie żałosna niekompetencja nowego burmistrza Iławy i chęć zabawy w policjanta. Okazało się inaczej.

Po pierwsze: burmistrz odwraca w ten sposób uwagę od własnych kłopotów z prawem. Po drugie: nie „doceniłem” go, tu chodzi o coś więcej niż tylko brak elementarnej wiedzy i jakiejkolwiek wyobraźni co do skutków kombinowania (przy ciepłych kranach i kaloryferach).

Na początku lat 90-tych wzorowo sprywatyzowany, dziś stabilny zakład usługowy dla ludności – Energetyka Cieplna – znajduje się poza personalnym zasięgiem burmistrza, i ten aż sinieje ze złości...

Bo tu już nie obsadzi kolejnej rady nadzorczej usłużnymi kolegami (o podejrzanej przeszłości).

Bo nie będzie kolejnego kanału do wydawania pieniędzy na różne, często bardzo „dziwne” sprawy (poza kontrolą Rady Miejskiej).

Bo póki co nie da się tutaj miękko wylądować w razie porażki wyborczej... Tu – dobre zarządzanie, rozwój infrastruktury i relatywnie tanie podgrzewanie wody – nie mają znaczenia. Dla własnych celów trzeba to jakoś rozpieprzyć! Trzeba przejąć wpływy!

Ot i cały, reklamowany w kampanii wyborczej „dobry gospodarz” Maśkiewicz, nieziemski mechanizator, odznaczony medalem za wydajność plonów z hektara.

Zamiast dosypywać ziarna kurze niosącej złote jajka, przebiera nerwowo nóżkami i grozi batem, że jak nie będzie posłuszna, to połamie jej zęby. Albo inne porównanie. Zamiast troskliwie oliwić trybiki dobrze pracującej machiny, on wali pięścią w jej pulpit sterujący i oszołomiony syczy z totalnej nienawiści personalnej.

Ilością taniego cwaniactwa, zgromadzonego u Jarosława Maśkiewicza, można by obdzielić tuzin... cwaniaków.

Aktualny burmistrz Iławy ma w siedzeniu interes miasta i jego mieszkańców. Jego interesuje wyłącznie partykularne przejęcie formalnej lub nieformalnej kontroli nad sektorem grzewczym w Iławie.

W siedzeniu ma nawet najwyższą władzę lokalną: Radę Miejską (przy okazji: panowie, po co przychodzicie na posiedzenia i bierzecie diety, skoro burmistrz powiedział jasno i wyraźnie, że i tak zrobi po swojemu?).

Powtarzać będę. Który to już raz Maśkiewicz perfidnie gra na ludzkich, żywotnych interesach? Łobuz z niego jest niepowtarzalny. Po prostu brakuje słów, żeby odpowiednio zdefiniować tę ponurą nikczemność...

Jarosław Synowiec
redaktor naczelny


  2006-02-01  

Z komentarzami zapraszamy
na moderowane FORUM
Wróć   Góra strony
129663179


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe | szukaj
FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2020 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.