Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

CZYTAJ
Obwodnica Nowego Miasta. Będzie poślizg
Burmistrz bezradny na hałas z „Leśnej”
Trzy lata temu obiecaliśmy, dziś wręczamy świadectwa
Albo tunel pod torami, albo stanie i czekanie
Kwaśniewski do Kopaczewskiego. Replika o blokadzie USC
Szpital. Nie działa poradnia medycyny paliatywnej
Wodne problemy z hydrantami
Kładka między Małym a Dużym Jeziorakiem zamknięta od 5 lat
Burmistrz zablokował w USC bezpłatne klepsydry
Problemy z dostępem do obiektów sportowych
Czy Iława jest gotowa do sezonu letniego?
Susz. Nowy dyrektor ośrodka kultury
Raport przedwakacyjny. Co Iława oferuje na sezon?
Mikołaj Grzywacz o pierwszych krokach w muzycznej branży
Iława. Zwolnienia podatkowe 2019
Szerszeń monstrum. Kolejna niespodzianka z Azji
Większy skład komisji rewizyjnej. Demokracja czy polityka?
Pokolenie wojny kontra powiat i „służba zdrowia”
Pokonała wirusa i urodziła zdrowe dziecko!
Epidemia. Czy młodzież korzysta z telefonu zaufania?
Więcej...

CZYTAJ

2012-09-26

Skok jak marzenie... Jej rodzice dowiedzieli się po fakcie


W tajemnicy przed rodzicami skoczyła z wysokości 4 kilometrów. Żeby mama się nie martwiła... Skok ze spadochronem, oczywiście. Tym samym 21-letnia iławianka spełniła swoje wielkie marzenie.


Kinga Piasecka (21 l.) z Iławy, bo o niej mowa, jest studentką chemii kosmetycznej na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu. Od dawna jej wielkim marzeniem było wykonanie skoku ze spadochronem. W ten sposób chciała poczuć wolność i adrenalinę. Niedawno osiągnęła swój życiowy cel. Co ciekawe, zrobiła to w tajemnicy przed rodzicami.

– Wspominałam o tym już w styczniu, ale strach w oczach mamy dał mi do zrozumienia, żeby więcej o tym nie mówić – opowiada Kinga. – Rodzice myśleli, że jadę odwiedzić koleżankę. Powiedziałam im o wszystkim dopiero po powrocie do domu.

Iławianka wykonała skok w jednym z podwarszawskich aeroklubów. Tuż przed wejściem do samolotu dostała od swojego instruktora, który w trakcie skoku był do niej przypięty, kilka wskazówek. Wiedziała, że gdy będą na wysokości 4 tys. metrów i on klepnie ją w ramię, nie będzie odwrotu.

– To był najlepszy i zarazem najgorszy moment. W samolocie śmiałków było kilku, my skakaliśmy jako ostatni. Nie czułam strachu, tylko taką niepewność. Byłam bardzo podekscytowana i czekałam, aż wreszcie będziemy w powietrzu...

Kinga mówi, że u boku swojego instruktora czuła się bezpiecznie. Wspólnie z nim najpierw swobodnie spadała przez około 50 sekund. Po otwarciu spadochronu lecieli przez kolejne 5-7 minut.

– To niesamowite, że człowiek, spadając z prędkością ponad 200 km/h, może bezpiecznie wylądować. To wspaniałe uczucie, które z pewnością uzależnia. Mam nadzieję, że w przyszłości znów będę mogła skoczyć. Kto wie, może kiedyś zrobię to bez pomocy instruktora?

Skok (wraz z wykonaniem z niego filmu i zdjęć) kosztował niemało, jednak było warto!

KRYSTIAN KNOBELZDORF
zdjęcia: archiwum prywatne



Kinga Piasecka w trakcie swojego wymarzonego
skoku ze spadochronem




Tuż po lądowaniu. Jak mówi Kinga, nie bolało!




Pamiątkowe zdjęcie z instruktorem

  2012-09-26  

Z komentarzami zapraszamy
na moderowane FORUM
Wróć   Góra strony
129994113


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe | szukaj
FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2020 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.