Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

CZYTAJ
Obwodnica Nowego Miasta. Będzie poślizg
Burmistrz bezradny na hałas z „Leśnej”
Trzy lata temu obiecaliśmy, dziś wręczamy świadectwa
Albo tunel pod torami, albo stanie i czekanie
Kwaśniewski do Kopaczewskiego. Replika o blokadzie USC
Szpital. Nie działa poradnia medycyny paliatywnej
Wodne problemy z hydrantami
Kładka między Małym a Dużym Jeziorakiem zamknięta od 5 lat
Burmistrz zablokował w USC bezpłatne klepsydry
Problemy z dostępem do obiektów sportowych
Czy Iława jest gotowa do sezonu letniego?
Susz. Nowy dyrektor ośrodka kultury
Raport przedwakacyjny. Co Iława oferuje na sezon?
Mikołaj Grzywacz o pierwszych krokach w muzycznej branży
Iława. Zwolnienia podatkowe 2019
Szerszeń monstrum. Kolejna niespodzianka z Azji
Większy skład komisji rewizyjnej. Demokracja czy polityka?
Pokolenie wojny kontra powiat i „służba zdrowia”
Pokonała wirusa i urodziła zdrowe dziecko!
Epidemia. Czy młodzież korzysta z telefonu zaufania?
Więcej...

CZYTAJ

2006-10-11

Powrót niewiernego Tomasza


Rok temu wyskoczyła z okna swego mieszkania, z pierwszego piętra, na osiedlu Podleśnym w Iławie. Często wystaje w oknie i woła do przechodniów: „Dajcie mi papierosa, dajcie mi chleba!”. Kilka miesięcy temu kobieta zgodziła się na zamieszkanie w domu pomocy. Niestety, prawdopodobnie za namową syna, zrezygnowała. Dlaczego? Podobno ma sporą emeryturę, za którą żyje cwany synalek.


Sąsiedzi pani Zofii są zaniepokojeni tym, co znów się z nią dzieje. Kobieta zrezygnowała z mieszkania w domu pomocy i wróciła do swego mieszkania. Kilka dni temu wybiła szybę w oknie, by w ten sposób zwrócić uwagę ludzi na swój los.


WOŁA O JEDZENIE

– Boimy się o jej życie – mówi Anna Zakrzewska, która prawie rok temu poinformowała nas o całej sprawie, z zawodu pielęgniarka. – Rok temu w czerwcu po raz kolejny wyskoczyła z okna. Syn, który ma się nią opiekować, zamyka ją na cały dzień. Często ta kobieta stoi w oknie i prosi o papierosa czy jedzenie. Robimy takie zawiniątka i jej rzucamy, najczęściej papierosy.

Ekspedientki z sąsiedniej piekarni, kiosku i inni, którzy znają od lat panią Zofię, rzucają jej także bułki.

Kobieta nie ma nawet dostępu do gazu. Nie wiadomo też, czy ma pitną wodę.


BY BYŁO BEZPIECZNIEJ

Ponad rok temu do spółdzielni „Praca”, która jest administratorem bloku, sąsiedzi napisali pismo.

– Rozumiem cały ten problem, ale jako prezes spółdzielni niestety nic nie mogę zrobić, by tej kobiecie zapewnić godne warunki życia – tłumaczył nam wówczas Zbigniew Stachurski, prezes „Pracy”. – Jedyne, co zrobiliśmy, to założenie czujnika gazu, by w razie czego nie doszło do tragedii.

Podobno już raz kobieta odkręciła wszystkie kurki. Mało nie doszło do wybuchu.


W PODSTĘPIE SIŁA

Z początkiem czerwca 2005 roku, gdy pani Zofia wyskoczyła z okna, wezwano policję i karetkę. Kobieta trafiła do szpitala. Na szczęście nie odniosła żadnych poważnych urazów.

Kilka tygodniu potem pracownicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, którzy też byli monitowani przez sąsiadów kobiety, weszli do mieszkania pani Zofii, by sprawdzić, w jakich żyje warunkach.

– Użyliśmy podstępu, by tam wejść – mówi Irena Kasprzycka, dyrektor MOPS. – Na miejscu był wtedy syn starszej kobiety. Mieszkanie było czyste. Kobieta miała na sobie parę siniaków, więc postanowiliśmy, by obejrzał ją lekarz. Takim sposobem udało nam się umieścić ją w szpitalu. Potem nasi pracownicy socjalni prowadzili z nią rozmowy. Zaproponowano jej zamieszkanie w domu opieki. Kobieta się zgodziła. Podpisała decyzję, którą... niestety po powrocie ze szpitala do domu wycofała.


MÓWIĆ GŁOŚNO

Ubezwłasnowolnienie człowieka (odebranie mu własnej woli) nie jest rzeczą łatwą. Sądy w Polsce prowadzą bardzo mało takich spraw.

– W okresie swej 30-letniej pracy tylko jeden raz sąd wydał wyrok o ubezwłasnowolnieniu jednego z moich pacjentów – mówi Marek Szewczyk, ordynator oddziału psychiatrycznego szpitala w Iławie oraz biegły sądowy z dziedziny psychiatrii. – W przypadku pacjentów swego oddziału zawsze działam zgodnie z ustawą o zdrowiu psychicznym. I nie ma mowy o jakichkolwiek, nawet najdrobniejszych zaniedbaniach od strony medycznej czy też moralnej. Dodam tylko, że ważna jest też opinia publiczna. Jeżeli istnieje bezpośrednie zagrożenie życia człowieka, ważne jest, by ludzie z najbliższego otoczenia mówili o tym głośno.


MA WŁASNĄ WOLĘ

Każdy z pensjonariuszy domu pomocy społecznej ma prawo z niego zrezygnować, kiedy tylko chce.

– Ta pani jest wolnym człowiekiem i w każdej chwili może zrezygnować z domu opieki – wyjaśnia Marek Kaucz, dyrektor Domu Pomocy Społecznej w Iławie. – Mieszkaniec naszego domu za utrzymanie płaci 70 procent ze swoich własnych dochodów, resztę pokrywa rodzina lub instytucja, która kieruje pensjonariusza. W tym wypadku jest to Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Iławie. Kobieta ta wyszła z naszego domu w o wiele lepszym stanie niż przyszła. Była u nas kilka miesięcy.

– Zabiera jej pieniądze i sobie nieźle żyje. Matce kupi od czasu do czasu chleb i dwulitrowy napój gazowany – mówią dziś ekspedientki pobliskiego sklepu spożywczego.

Od ponad miesiąca kobieta znów jest w domu. W domu, w którym zdaniem sąsiadów jest przetrzymywana i głodzona przez syna. Syna, którego od tygodnia szuka policja.


POSZUKIWANY

– 29 września powiadomiono nas, że Zofia M. wybiła szybę w oknie swego mieszkania – mówi Sławomir Nojman, oficer prasowy iławskiej policji. – Sprawa jest nam znana. Na miejsce pojechali policjanci i dzielnicowy tego terenu. Świadkowie zdarzenia zeznali, że kobieta wybiła szybę szufladą. Krzyczała też, że jest głodna. W domu nie było jej syna. Policjanci rozmawiali z nią przez drzwi.

Nie zdecydowano się na ich wyważenie. Policja stwierdziła, że nie ma zagrożenia życia i w takim wypadku bez nakazu prokuratora nie może wejść do środka.

Kilka dni później policja znów jednak została wezwana.

– Cztery dni później, 3 października, znów stała w oknie i krzyczała, że jest głodna – dodaje Nojman. – Pojechaliśmy na ulicę Ostródzką, gdzie prawdopodobnie mieszka jej syn Tomasz M. Niestety, tam go nie było. Jak na razie nie udało nam się z nim skontaktować. Zgłosiliśmy sprawę do sądu rodzinnego.

Jeśli sąd uzna, że Tomasz M. znęca się nad matką, sprawą zajmie się prokurator. Policja powiadomiła także MOPS.

JOANNA MAJEWSKA


Komentarz od autora

Miałam już nieraz styczność z ludźmi chorymi na Alzheimera i rozumiem, że te osoby mogą mieć najwspanialszą opiekę od strony najbliższych, a i tak nie pamiętają, czy jadły, piły i kim w ogóle są ci, którzy się nimi opiekują. Jednakże nie mogę zrozumieć, że nikt z ludzi, którzy biorą solidne pieniądze za to, by żyło się nam godnie w sile wieku, nie robią nic w sprawie pani Zofii. Od lat wszak wiedzą, że w tym mieszkaniu jest chora kobieta przetrzymywana prawdopodobnie przez syna, który żeruje na jej emeryturze. Wiedzą też o tym jej sąsiedzi… i co robią? Nic, dosłownie nic. Przepychają się jedynie w domysłach.

Ludzie! Nie bójcie się! Im więcej listów, pism trafi na biurko prokuratora – o podejrzeniu popełniania przestępstwa przez Tomasza M., czyli znęcania się fizycznego i psychicznego nad matką, tym szybciej ta kobieta będzie miała godną starość. Czy może wolicie patrzeć, jak kolejny raz wyskoczy z okna? A może będzie to jej ostatni skok i sprawa sama się wyjaśni...

Niedługo temperatura spadnie poniżej zera. Domyślać się jedynie mogę, że kaloryfery w mieszkaniu pani Zofii będą zimne. Bo niby po co synalek ma je ogrzewać – kasy wszak zawsze więcej dla niego. Dyrektor DPS-u może, tak samo jak my, może się tylko domyślać, jakie były powody rezygnacji pani Zofii z profesjonalnej opieki, jaką oferuje jego dom pomocy. Siła „perswazji” syna i chęć przygarnięcia sowitej emerytury matki wzięły górę. A to, że czasem „wyprowadzi” matkę na spacer, to tylko pozory, które stwarza przed sąsiadami. Niewierny Tomaszu! To TWOJA matka… Jedyna.



Przez to małe okienko wychodzi na balkon, gdy ktoś
rzuci jej bułkę lub papierosy. Kilka dni temu wybiła szufladą
szybę w oknie. Policja poszukuje jej syna.

  2006-10-11  

Z komentarzami zapraszamy
na moderowane FORUM
Wróć   Góra strony
129980663


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe | szukaj
FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2020 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.