Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

CZYTAJ
Czy Iława jest gotowa do sezonu letniego?
Susz. Nowy dyrektor ośrodka kultury
Raport przedwakacyjny. Co Iława oferuje na sezon?
Mikołaj Grzywacz o pierwszych krokach w muzycznej branży
Iława. Zwolnienia podatkowe 2019
Szerszeń monstrum. Kolejna niespodzianka z Azji
Większy skład komisji rewizyjnej. Demokracja czy polityka?
Pokolenie wojny kontra powiat i „służba zdrowia”
Pokonała wirusa i urodziła zdrowe dziecko!
Epidemia. Czy młodzież korzysta z telefonu zaufania?
Epidemia. Personel szpitala woła o pomoc
Ziemia Lubawska odbierze Iławie nową drogę ekspresową?
Ratownik Tomasz Sławiński: Lepiej zapobiegać, niż leczyć
Podwyżka pensji dla dyrektor ICK: „Rutynowa”
Roman Żuralski: List otwarty do mieszkańców Iławy i regionu
Chciał ukraść pieniądze z myjni, ale...
O historii starego młyna
Pożar zabytkowego młyna
Mowa ciała prawdę powie. Burmistrz Dawid Kopaczewski
Jest wykonawca drogi ekspresowej S5 Ornowo-Wirwajdy
Więcej...

CZYTAJ

2005-03-16

Podaliśmy złodziei na tacy


„Policjanci odzyskali skradzionego na terenie Susza fiata palio, którego około godziny 20:00 6 marca skradziono z parkingu przy ul. Prabuckiej” – taką informację do Kuriera podał oficer prasowy policji w Iławie. Nie godzą się z nią właściciele auta. Twierdzą, że sami odnaleźli samochód.

Niedziela, 6 marca. Pan Andrzej I. z Susza zatrzymał się na chwilę przy ulicy Prabuckiej. Zostawił auto na chodzie. Oddalił się na moment i...

POSZŁO W DIABŁY

– Widziałem, jak odjeżdża – mówi nam właściciel fiata palio. – Od razu zadzwoniłem po policję. W międzyczasie zadzwoniłem też do syna, że podprowadzili mi auto.

W momencie, gdy pan Andrzej czekał na policję, jego syn Darek otrzymał dziwną wiadomość telefoniczną.

– Zadzwonił do niego kolega, który mijał nasze auto na wyjazdowej drodze z Susza – opowiada pan Andrzej. – Powiedział: „Migam ci światłami, a ty co?! Ślepy jesteś?”

Syn pana Andrzeja odpowiedział: „To nie ja siedzę za kółkiem, ale złodziej, bo właśnie ukradli nam auto”.

POSZUKIWANIA

Od razu po tym telefonie koledzy syna właścicieli auta, a także on sam ruszyli na poszukiwania kilkoma prywatnymi autami. W tym czasie pan Andrzej był na komisariacie policji w Suszu, która już wysłała kilka patroli policyjnych. Miasto penetrowała także iławska policja.

Chłopcy kierowali się świeżymi śladami pozostawionymi na śniegu. Ważna była też informacja od kolegi, który mijał auto tuż po kradzieży.

– Zdziwiło nas, że o tej porze roku i w takie zaspy ktoś wjechał w leśną drogę na Karolewo – mówi Maciej, kolega Darka, który uczestniczył w poszukiwaniach. – Ta droga zimą jest w ogóle nieużywana. Wjechaliśmy w nią. Ujechaliśmy kilkadziesiąt metrów i zakopaliśmy się. Wysiedliśmy z auta i szliśmy w ciemnościach po śladach opon. Przed nami w pewnym momencie jak duch stanął młody chłopak. Było około 23:00. Złapaliśmy go i zaczęliśmy wypytywać.

Nieletni tłumaczył się, że ktoś go gonił w lesie. Chłopcy nie uwierzyli, bo małolat plątał się w nazwach wsi, z której niby uciekał.

– Wieś, z której niby uciekał, leży po przeciwnej stronie miejsca, gdzie byliśmy. Widać było od razu, że kłamie – mówi Maciej.

W głębi lasu chłopcy zobaczyli też dwa samochody. Jednym z nich było skradzione palio.

POLICJA RUSZA DO AKCJI

– Zadzwoniłem do ojca, że mamy złodzieja – mówi Darek. Pan Andrzej był w tym czasie na komisariacie. Od razu po telefonie syna podał informację, w jakim miejscu jest auto oraz złodzieje i że jednego z nich już zatrzymali koledzy syna.

– Policja pojechała tam, a ja razem z nimi – tłumaczy Andrzej I. – Stał tam nasz fiat i samochód złodziei, którzy po części już rozebrali nasz samochód. Tego małolata zaraz przesłuchali. Zaczął śpiewać i sypnął swoich starszych kumpli, którzy na widok świateł samochodu, którym podjechał syn z kolegami, uciekli w las.

Na miejsce przyjechali technicy z komendy w Iławie.

W kilka godzin później cała trójka złodziei była już w rękach policji. Są nimi mieszkańcy Susza: 16-letni Ariel C., 17-letni Jacek B. oraz 25-letni Mariusz Ż. Nie byli wcześniej znani policji.

TO NIE POLICJA

– Zdenerwowałam się, czytając „kronikę kryminalną” z zeszłego tygodnia – mówi pani Ewa, żona Andrzeja i współwłaścicielka fiata. – Policja przypisała sobie całe honory i chwałę. Ale to syn z kolegami znalazł auto w lesie i dzięki nim właśnie odzyskaliśmy swój majątek. Pomogli w ujęciu sprawców. Jednego przecież złapali, a on potem wyśpiewał nazwiska wszystkich. Podaliśmy policji wszystko na tacy! Chłopcom bardzo dziękuję. Różnie to mogło się skończyć. Przecież tamci mogli mieć broń!

Odebrali już swego fiata z policyjnego parkingu. Auto miało odkręcone koła, połamane lusterka boczne, wymontowane radio i uszkodzoną stacyjkę.

PODZIĘKOWANIA

– Wszystkie policyjne samochody, które przyjechały na miejsce, zakopały się w śniegu – opowiada pan Andrzej. – Policja zadzwoniła po lawetę, by ściągnąć nasz samochód na policyjny parking. Niestety, laweta nie wjechała do lasu. Została na głównej, asfaltowej drodze. Musieliśmy na własny koszt ściągać ciężki sprzęt, by wyciągnąć nasz samochód, samochód złodziei i technika policyjnego z zasp. Wydostawanie aut trwało do samego świtu. Dziękuję kolegom syna: Maćkowi i Andrzejowi oraz znajomym, którzy w nocy przyjechali, by nam pomóc. Serdecznie dziękuję.

JOANNA MAJEWSKA


Policja ma głos

Mówi BOGUSŁAW KASNER, komendant
komisariatu w Suszu:

– Policja od początku szukała skradzionego auta. Jedna ekipa pojechała do poszukiwań razem z właścicielem samochodu. Cały czas mieliśmy też kontakt telefoniczny z ludźmi, którzy na własną rękę szukali skradzionego fiata. To nie jest tak, że to znajomi właściciela auta znaleźli samochód i doprowadzili nas do złodziei. Oni podjechali z jednej strony lasu, a my z drugiej. Były tam dwa samochody, jeden należał do sprawców kradzieży. Rozpoczęliśmy zatem czynności, które pozwoliły na schwytanie sprawców. Część z policjantów została na miejscu i zabezpieczyła pojazdy. Wypada więc podziękować wszystkim, którzy brali udział w poszukiwaniu samochodu. Z tego, co wiem, sprawcy chcą teraz „dogadać się” z właścicielem fiata i naprawić wyrządzone szkody. Sam poszkodowany musi ocenić straty i wtedy będzie możliwe porozumienie. To oczywiście wpłynie na lżejszy wyrok kary dla sprawców.

  2005-03-16  

Z komentarzami zapraszamy
na moderowane FORUM
Wróć   Góra strony
129458929


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe | szukaj
FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2020 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.