Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie, felietony
kogel-mogel
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

CZYTAJ
Burmistrz Iławy odwołał Skarbnika Miasta
Konkurs na dyrektora SP3. Sprzeciw
Wojewoda seryjnie kasuje uchwały Rady Miejskiej w Iławie
„Port Iława”: powiatowy pakt personalny
Dyrektor EWA WIŚNIEWSKA: Zmiana dobrze mi zrobi
Dwa oblicza powiatowego szpitala
Uciążliwy szeryf parkingowy wprowadza kierowców w błąd
Prezent od radnego dla burmistrza: Konstytucja RP
Plebiscyt CZŁOWIEK ROKU 2018. Krzysztof Harmaciński
Kto przez burmistrza jest mile widziany w mieście Iławie?
Zenon Krasiński szuka brata Krzysztofa
Kontynuacja skargi na szpital: że niby „nadinterpretacja”?
Bonifikaty za przekształcenie własności. Sztuka rządzenia
Skarga na ambulatorium szpitala. Justyna Herubińska
Nasze szkoły w krajowym rankingu liceów i techników
Burmistrz likwiduje współpracę Iławy z zagranicą
CZŁOWIEK ROKU 2018. Głosujemy!
Czystość powietrza pod kontrolą
Sztuczne ognie kontra drogie lasery
Prorocze sny. Daria w The Voice Kids
Więcej...

CZYTAJ

2005-04-20

Pierwsza kobieta na stanowisku


Spółdzielnia Mleczarska w Lubawie, prowadząca swój zakład także w Iławie, od kilku tygodni ma nowego prezesa zarządu. Została nim kobieta – LUDMIŁA KUCHARSKA, pracująca tu wcześniej na stanowisku głównej księgowej.


Ludwik Górski, poprzedni wieloletni prezes SM Lubawa, złożył wniosek do rady nadzorczej spółdzielni o odwołanie ze względu na chęć odejścia na emeryturę. Po udzieleniu poprzedniemu zarządowi absolutorium na walnym zgromadzeniu oraz po podziękowaniu złożonym przez członków spółdzielni – dostawców mleka, rada nadzorcza 28 lutego odwołała Ludwika Górskiego z funkcji prezesa.

– To właśnie prezes Górski namawiał mnie, bym przyjęła propozycję rady nadzorczej i została prezesem naszej spółdzielni. Po zastanowieniu zgodziłam się... – mówi Ludmiła Kucharska, nowa prezes.

Na stanowisko rada nadzorcza powołała ją w głosowaniu tajnym 8 marca. Dzień wcześniej nowa prezes obchodziła dokładnie 14. rocznicę pracy w spółdzielni. Od początku sprawowała tu funkcję głównego księgowego.

– Jestem pierwszą kobietą-prezesem w tej spółdzielni, spółdzielni z ponad 100-letnią tradycją! – nowa prezes z tego powodu nie kryje zadowolenia.

Ludmiła Kucharska pochodzi z Tomaszowa Mazowieckiego. Do Lubawy przyjechała w 1988 roku, podejmując pracę głównego księgowego w „Elpanie”.

– Zawsze ciągnęło mnie w te strony. Jest tu większy spokój i piękna okolica – podkreśla.

DOBRY SUROWIEC, DOBRY PRODUKT

Dziś „Lubawa” zatrudnia 230 osób (razem z zakładem w Iławie). Obecnie skupuje dziennie około 120 tysięcy litrów mleka. Surowiec dostarczany do spółdzielni z około tysiąca hodowli z całego regionu jest znakomitej jakości – aż 97,7% mleka jest w najwyższej klasie ekstra, spełniającej wyśrubowane normy unijne.

Dzięki temu i produkty mleczarni są najwyższej jakości. Do sztandarowych wyrobów należą masło i mleko w proszku. Tylko w pierwszym kwartale tego roku wyprodukowano w Lubawie 372 tony masła o wartości 3,9 mln zł i 524 tony mleka w proszku o wartości 3,8 mln zł.

– Prywatnie najbardziej lubię mleko i masło z „Lubawy”. Masło jest po prostu świetne, bo nie dolewamy do niego olejów roślinnych – podkreśla nowa prezes.

Pozostałe produkty to mleka (tradycyjne, smakowe i acidofilne), kefiry, maślanki, śmietany, sery i twarogi.

Zarówno masło, jak i mleko w proszku są eksportowane na cały świat – ludzie smakują je na wszystkich kontynentach z wyjątkiem Australii.

WSPANIALI DOSTAWCY

Spółdzielnia cały czas się rozwija. Z najbliższych inwestycji planowany jest zakup (refundowany częściowo ze środków unijnych) dwóch nowych cystern do bezpośredniego odbioru mleka od dostawców.

W wyniku tego zakupu zlikwidowane zostaną kolejne zlewnie w terenie. Budynki po nich przeznaczone zostaną do sprzedaży w drodze przetargu. Dotychczas obiekty te cieszyły się dużym wzięciem – nabywcy urządzali w nich sklepy lub mieszkania.

Niebawem „Lubawa” wzbogaci się także o maszynę do pakowania masła w 1-tonowe paczki, bo takie wymagania stawiają spółdzielni zagraniczni klienci.

– Wszystkie inwestycje sporo kosztują, ale na szczęście mamy wspaniałych dostawców, którzy rozumieją dzisiejszą sytuację polskiego mleczarstwa i wiedzą, że bez inwestycji nie ma rozwoju – podsumowuje prezes Ludmiła Kucharska.

RADOSŁAW SAFIANOWSKI


Rozmowa z LUDWIKIEM GÓRSKIM, poprzednim prezesem
Spółdzielni Mleczarskiej w Lubawie


Od robotnika do prezesa

RADOSŁAW SAFIANOWSKI: – Czyżby już zmęczył się pan pracą w spółdzielni, skoro poprosił radę nadzorczą o odwołanie z funkcji prezesa?

LUDWIK GÓRSKI: – Mam wiek emerytalny, a skoro w naszym kraju są ponad 3 mln bez pracy, nie mogłem dłużej blokować miejsca dla młodszych. W poprzednich latach zwolniliśmy w sumie 100 osób i większość z nich także odchodziła na różne świadczenia emerytalne.

– Ile lat przepracował pan w lubawskiej spółdzielni?

– Dokładnie 47, w tym ostatnie 13 lat na stanowisku prezesa. Karierę w mleczarni zaczynałem od zwykłego robotnika.

– Jak będzie pan wspominał pracę w „Lubawie”?

– Jak najlepiej! Za czasów PRL-u była zbyt duża rotacja w zakładzie, ludzie pracowali po pół roku i odchodzili. To nie było dobre, bo nie wdrażali się dobrze w pracę. Kiedy jednak zmienił się ustrój, zwiększyła się samodzielność i odpowiedzialność, to zmieniło się również na lepsze podejście do pracy. Młodzi zaczęli dążyć do lepszego wykształcenia i awansów.

– Dlaczego jako swojego następcę widział pan właśnie Ludmiłę Kucharską?

– Jest przygotowana do tej funkcji oraz cieszy się ogólnym zaufaniem, także wśród rady nadzorczej, która, przypominam, wybrała ją na prezesa w głosowaniu tajnym. Do tego ma dobrych współpracowników. Cały ten zespół gwarantuje nie tylko trwanie, ale i rozwój spółdzielni.

– Czy odchodząc dał pan wskazówki na przyszłość prezes Kucharskiej? Wyznaczył pan jakieś cele?

– Nowa pani prezes nie należy do osób, które lubią, by jej coś odgórnie narzucać! Sama doskonale wie, że ten, kto się nie rozwija, to się cofa. Harmonogram rozwoju wyznaczają nam wymogi rynkowe i unijne. Tego trzeba się trzymać.

– Co pana najbardziej martwi w mleczarskiej branży?

– Silna złotówka, która znacznie obniża opłacalność eksportu, bo za towar płacą nam w walutach obcych. My jako przetwórcy bardzo na tym tracimy. Dlatego mam żal do premiera, że obiecał wyrównać straty eksportowe tylko stoczniowcom, a zapomniał o rolnictwie. Czyżby znów byli równi i równiejsi?


  2005-04-20  

Na skutek postanowienia sądu
komentowanie zostało wyłączone (tymczasowo).
Zapraszamy na moderowane FORUM
Wróć   Góra strony
123722745


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie, felietony | kogel-mogel | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe
szukaj | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2019 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.