Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie, felietony
kogel-mogel
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

CZYTAJ
Zenon Krasiński szuka brata Krzysztofa
Kontynuacja skargi na szpital: że niby „nadinterpretacja”?
Bonifikaty za przekształcenie własności. Sztuka rządzenia
Skarga na ambulatorium szpitala. Justyna Herubińska
Nasze szkoły w krajowym rankingu liceów i techników
Burmistrz likwiduje współpracę Iławy z zagranicą
CZŁOWIEK ROKU 2018. Głosujemy!
Czystość powietrza pod kontrolą
Sztuczne ognie kontra drogie lasery
Prorocze sny. Daria w The Voice Kids
Burza wokół koncepcji muzem grafiki
Sposób na podrzucanie śmieci
Tomasz Więcek nie jest już rzecznikiem szpitala
Rozróba w lumpeksie
Codzienność bez barier płatniczych
Uwaga kierowcy! Uwaga piesi!
Po 4 latach dopadli skoczka
Policjant nie wymigał się od winy za śmierć
Michał Młotek: Wyborcy postawili na młodych
Nowy burmistrz Kopaczewski: Ewolucja, nie rewolucja
Więcej...

CZYTAJ

2003-08-07

Nie tak miało być...


STANISŁAW SIERKO

Głęboko wzruszyłem się niepokojem duszy, jaki wystawił na publiczny użytek w wywiadzie na łamach niejakiej „Gazety Olsztyńskiej” były burmistrz Adam Żyliński (jakby już prawdziwej prasy lokalnej w Iławie nie było...). Pragnę podzielić jego melancholię i to, że zawiedli go dawni „podwładni”, czytaj: mieszkańcy i obywatele Iławy.

Człek ma rację, gdyż bagna po sobie nie zostawił. Dokonał tyle ile mógł, chociaż są pewne punkty na polskiej mapie geograficznej, gdzie – jak na tamten czas, to znaczy lata 90. – można było więcej i lepiej. Pod wszakże ważnym warunkiem, iż bywało się w dobrych, szczególnie „wyżej”, kontaktach.

Układy i zależności również „na dole” były nie bez znaczenia dla realizacji ciekawych pomysłów. A z tym, jak wiemy, nie było najlepiej, gdyż swoiste pomysły miały różne gremia, począwszy od piłkarskiego, najgroźniejszego dla rozwoju miasta iławskiego, a skończywszy na filigranowych, ale bardzo kąśliwych pieskach.

Jednak nie przeceniajmy – według jednych – epokowego dla miasta znaczenia rządów naszego byłego pryncypała Adama Żylińskiego, a według drugich – jego dreptania w miejscu i pustosłowia. Ale też oddajmy mu należną cześć i chwałę. Doskonale ściągał dla miasta zewnętrzne środki finansowe, by budować, upiększać i ulepszać – lecz o tym wszystkim już zapomniano. Szybko zapomniano...

Głośna była kwaśna sprawa dotycząca sprzedaży półwyspu „Czapla”, której pokłosie wlekło się przez lat bodaj osiem. Gdy doszło jednak do szczęśliwego finału, nowy burmistrz Jarosław Maśkiewicz z pełną premedytacją przyblokował inwestorów ordynarną procedurą administracyjną. Chora ambicja (a właściwie jej brak) nakazywała jołopowi, żeby przede wszystkim zatrzeć ślady po poprzedniku, żeby broń Boże coś z tego nie wyszło pozytywnego, a wspólne interesy Iławy niech poczekają, skoro tyle już się naczekały...

Gdyby tak wpompować poważne kwoty nie w studnię bez dna, jakim była „II liga piłki nożnej”, grubymi i mafijnymi nićmi szyta, a w szeroką infrastrukturę uniwersalnie turystyczno-sportową z zamysłem budowy małego centrum przygotowań olimpijskich i bazy hotelarskiej, to bylibyśmy wygrani. Pod tym względem już dawno bylibyśmy w Unii.

Pomysł na rozwój przemysłu turystycznego jest prosty, ale kosztowny: najpierw pokaż co masz i jakie usługi świadczysz, a potem czekaj na klienta. Piękne jeziora i lasy już nie wystarczą, tym bardziej, że brudne i bez ryb. Lecz kto dziś woli egzystować w stylu: „Mnie się marzy kurna chata” , to niechże zapomni o turystycznej misji naszego miasteczka.

„Ciemiężenie obecnego burmistrza jest niesmaczne i prostackie, niezgodne z zasadami dekalogu i nauką Kościoła katolickiego”. Poleciłbym tę wymówkę tym, którzy razem z nim w każdą niedzielę uczestniczą w celebrze mszy świętej.

Albo: „Wyrzucanie mu zastoju i skrytych decyzji bywa sięganiem do szerokiego repertuaru pomówień na każdą okazję”.

Oczywiście. Każdy czas sprawowania władzy ma swoiste uwarunkowania polityczne, społeczne, a przede wszystkim gospodarcze. Co można było 6-10 lat temu załatwić w rok lub na wskazanie palcem, dzisiaj wymaga nie lada zabiegów. Takie są realia. Polska jest biedniejsza. Dziś żyje się może nie od razu gorzej, ale na pewno o wiele trudniej.

Dlatego na te trudne czasy potrzebny jest burmistrz jeszcze lepszy niż ten, który był. Jeszcze lepszy mówca i orator, jeszcze lepszy cwaniak w wyciąganiu dotacji z zewnątrz, jeszcze bardziej dynamiczny wizjoner.

A co mamy?

STANISŁAW SIERKO

  2003-08-07  

Na skutek postanowienia sądu
komentowanie zostało wyłączone (tymczasowo).
Zapraszamy na moderowane FORUM
Wróć   Góra strony
122409030


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie, felietony | kogel-mogel | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe
szukaj | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2019 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.