Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

CZYTAJ
Czy Iława jest gotowa do sezonu letniego?
Susz. Nowy dyrektor ośrodka kultury
Raport przedwakacyjny. Co Iława oferuje na sezon?
Mikołaj Grzywacz o pierwszych krokach w muzycznej branży
Iława. Zwolnienia podatkowe 2019
Szerszeń monstrum. Kolejna niespodzianka z Azji
Większy skład komisji rewizyjnej. Demokracja czy polityka?
Pokolenie wojny kontra powiat i „służba zdrowia”
Pokonała wirusa i urodziła zdrowe dziecko!
Epidemia. Czy młodzież korzysta z telefonu zaufania?
Epidemia. Personel szpitala woła o pomoc
Ziemia Lubawska odbierze Iławie nową drogę ekspresową?
Ratownik Tomasz Sławiński: Lepiej zapobiegać, niż leczyć
Podwyżka pensji dla dyrektor ICK: „Rutynowa”
Roman Żuralski: List otwarty do mieszkańców Iławy i regionu
Chciał ukraść pieniądze z myjni, ale...
O historii starego młyna
Pożar zabytkowego młyna
Mowa ciała prawdę powie. Burmistrz Dawid Kopaczewski
Jest wykonawca drogi ekspresowej S5 Ornowo-Wirwajdy
Więcej...

CZYTAJ

2005-03-02

Najpierw człowiek, potem drzewa


Tadzio Listek

Wierzcie mi szanowni czytelnicy, że serce mocniej zabiło. W Kurierze ujrzałem (nawet bez okularów się udało), Leszka Jankowskiego, przewodniczącego OPZZ powiatu iławskiego. Poprawiłem się w fotelu (stare komuchy przecież dorobiły się foteli!). Z nadzieją zagłębiłem się w lekturze. Ale jakież było moje rozczarowanie...

Co prawda tytuł materiału kojarzył mi się z Potopem. Tfu! Jak ten Sienkiewicz nas fascynował. A tu widzę „Szweda wejście z przeszkodami”. Można się pomylić, no nie?... I czego dowiedziałem się? Prawie niczego. Prawie.

Pomijam pseudo-fachową zagadkę pt. „Czy Szwedzi mają wejść do Iławy czy nie?”. Otóż dowiedziałem się, że inwestora do Iławy nie można wpuścić, bo mogą nas „oszwedzić”, tfu, „oszwabić”, ponieważ przez tych „niedobrych Szwedów” może zabraknąć... drewna (do produkcji oczywiście, produkcji mebli oczywiście). Drzewo potęgą jest!

Leszek Jankowski jest – nikt nie zaprzeczy – najlepszym związkowcem w Iławie. Dba nie tylko o członków związku zawodowego, ale o wszystkich pracowników najemnych. Mówię to nie bez powodu. Oczekiwałem, że z wypowiedzi publicznej tak znanego i zasłużonego związkowca dowiem się, czy Iławie grozi „dziki kapitalizm”.

Obserwujemy funkcjonowanie tego rodzaju wypaczonego kapitalizmu. Obserwujemy już nie tylko z dezaprobatą, ale wręcz z przerażeniem. Z prasy widać coraz większy krzyk zwyczajnie wkurzonych, rozżalonych, poniżanych ludzi. W biedronkach, plusach, kauflandach rozgrywają się ludzkie dramaty. Pytam więc teraz Leszka Jankowskiego: czy w iławskich zakładach pracy grozi pracownikom – być może dobrze zakonspirowane w wystraszonych duszach robotników – widmo łamania kodeksu pracy?

Taki kapitalizm, o którym niejednokrotnie pisałem na łamach Kuriera, przypominając społeczna naukę kościoła, może w każdej chwili zaatakować. Już nie denerwować, ale zaatakować. Uderzyć do krwi. Sponiewierać duszę.

Ano właśnie... Oprócz opieki nad drzewostanem, a właściwie nie „oprócz”, ale przede wszystkim – OPZZ troszczy się o ludzi pracy. Czy to prawda? Czy aby na pewno? Kto tu jest głupi i głupszy? Mam nadzieję, że odpowie na to iławskie OPZZ.

Jak dotychczas o inicjatywach w tym problemie, o odważnym odpowiadaniu na utyskiwania „łamanych pracowników” – w prasie sza! Cichooooo. Gdzie jesteście szamani? Gdzie wasze czary czynienia „lepiej”? Gdzie zaklęcia? Gdzie wasze wyjście bohaterskie przed tłum niewolników i odpowiedź dla nich na prawdziwe pytania oraz ich problemy?

Cóż... Myślę, że kontrole związkowe toczą się konspiracyjnie. Być może, że drzwi w redakcji Kuriera „zacinają się”, kiedy teczki z materiałami o łamaniu praw pracowniczych i oczywiście zdecydowanych działaniach związków zawodowych, okazują się „za grube”.

Spotkałem konspiracyjnie faceta. Długo rozmawialiśmy o podłym traktowaniu pracowników w niektórych „samach”. Na koniec usłyszałem: „Bóg tak chciał”. A ty, jako osoba publiczna, szefie, powiesz nam coś konstruktywnego – jak to mawiało się wśród moich towarzyszy komunistów? Nie tylko ideologów. Zwyczajnie ideowych ludzi. Dzisiaj idea, to forsa.

Przepraszam, że wyrwę z kontekstu wywiadu, jaki udzielił Leszek Jankowski redaktorowi Radosławowi Safianowskiemu: „Tylko o surowiec nam chodzi”. Oczywiście, brak surowca to bezrobocie. I właśnie jaką rolę dzisiaj – konkretnie! – iławskie OPZZ w kwestii bezrobocia oraz nieludzkiego traktowania robotników odgrywa? NIECHAJ WSZYSCY ZNAJĄ, JAKIEGO OBROŃCĘ W OPZZ-ach MAJĄ.

Pozwól kolego na maleńkie wtrącenie. Pięknie Leszku tańczysz. A partnerka ho ho ho! Gratuluję. Ech, gdzie te czasy, kiedy ja tak pląsałem? Tylko, że miałem lepszy status... Także w ratuszu byli sympatyczniejsi ludzie. Nie liczył się, jak dzisiaj, mój interes, ani prywata. A także w lokalnej prasie asekuracja, dotycząca negacji budżetu miasta...

Jeszcze troszeczkę cierpliwości. Proszę cię Leszku, nie odpowiadaj mi, że warunki... to... bo... tamto... itp. itd. Niech odpowie, jak już pisałem nie raz, inspekcja pracy. Człowiek powinien brzmieć dumnie – nie tylko dla związków, inspektorów, ale przede wszystkim dla polityków, którzy dzisiaj traktują jednostkę ludzką instrumentalnie (wybory, wybory, wybory...).

Ostatnio ponoć szykuje się zamach: komuchów na neo-komuchów. Dlaczego neo? Otóż pojęcie „władza” jest chorobą szybko infekującą ludzi. Nie udało się to tylko w iławskim ratuszu. Stało się tam coś bez precedensu. Zapanowała ratuszowa smuta (smuta to pojęcie z XVII wieku w Rosji, zabrakło wówczas władcy i doszło do starć – my, Polacy, a jakże, też tam uczestniczyliśmy).

Całe szczęście, że w iławskim ratuszu krew się nie polała i raczej nie poleje. Po tajemniczym odejściu Benedykta Dutki, powoływanie zastępcy burmistrza miało dokonać się cywilizacyjnie, pokojowo, zwyczajnie. Burmistrz zapytał: kto chce być moim zastępcą, zastanówcie się. W tym momencie okazało się, że mamy szlachetnych radnych, bo wcale nie rwali się do władzy. A ja tak sobie myślę, że dla naszego miasta kochanego znajdą się bohaterowie. No cóż, lżej krytykować i opluwać, niż rządzić. Szanowni radni, przyjdzie czas i wyborcy dokładnie was rozliczą. Ale dość o tej wstydliwej sprawie.

Żałuję, że dałem się złapać na wstydliwą hucpę referendum odwołania burmistrza miasta. Okazało się, że tak ważnego aktu demokratycznego nie są w stanie zorganizować nasi najważniejsi działacze, pożal się Boże, partii politycznych. Zgadza się, panie Macieju Rygielski? Nic tak dobrze nie służy na cerę, jak buzia pełna banałów.

Z satysfakcją przeczytałem oświadczenie radnego Marcina Woźniaka. Potrafił odrzucić partyjniactwo, oficjalnie i demonstracyjnie wystąpił z Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Moja propozycja: „Woźniak na Burmistrza Iławy” zdaje się być coraz bliżej. Na ratuszu nie potrzeba nam ideologów. Potrzebni są ludzie z ideą... Ideą rozwoju Iławy i lepszego życia jej mieszkańców.

Tadeusz Listkowski-Nikt

  2005-03-02  

Z komentarzami zapraszamy
na moderowane FORUM
Wróć   Góra strony
129476977


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe | szukaj
FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2020 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.