Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie, felietony
kogel-mogel
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

CZYTAJ
Makowo. Wstyd przed turystami
Plaża dla pijących czy pływających?
Brakuje rodzin zastępczych
Skarga na jakość owoców dla dzieci
Policjant trafi przed sąd za wypadek po pijanemu
Dlaczego w szpitalu jest tak dobrze skoro jest tak „trudno”?
Obiecany przejazd DK16. Mrzonki a głupiemu radość
Co ma Lubawa do powiatu Iława?
Mobilizacja na obwodnicę miasta
Łatwe parkowanie koło amfiteatru
Dla pedofilów litości nie będzie
Przed sądem burmistrz milczy
Ratusz się sypie, ale musi poczekać
Auto policjanta. Atmosfera gęstnieje
Kasjerka została bez pracy
Marek Kałuża: „Mam w sobie tęsknotę za pięknem”
Nie miał prawka, więc uciekł
Niedziela bez handlu. Spacer zamiast marketu
Parking tylko dla urzędnika?
KODEKS WYBORCZY. Nowelizacja
Więcej...

CZYTAJ

2003-01-13

NASTAŁY CZASY NIKODEMA DYZMY


RAFAŁ WISIŃSKI, odwołany szef promocji Iławy,
uchyla rąbka kilku tajemnic ratusza


JAROSŁAW SYNOWIEC: Nie ukrywam, że mojej karierze dziennikarskiej jest to jedna z trudniejszych rozmów. Trudniejszych dlatego, że w sprawie wyrzucenia z ratusza dotychczasowego szefa promocji Iławy logika nakazywałaby przekazać głos najpierw autorowi tej decyzji, Jarosławowi Maśkiewiczowi. Tak się nie stanie, ponieważ nowy burmistrz dał wszystkim iławskim mediom wyraźnie do zrozumienia w jaki sposób będzie sprawował władzę i jak zamierza traktować dziennikarzy. Jednakże mając na uwadze fakt, iż ratusz nie jest niczyim folwarkiem prywatnym, dalej będziemy w imieniu mieszkańców Iławy stawiać trudne pytania, drążyć problemy i domagać się jasnych odpowiedzi.


– Lecą głowy najważniejszych osób w iławskim ratuszu. Wszystko wskazuje, że to dopiero początek. Teraz pod nóż poszedłeś ty, Rafał Wisiński. Czy Jarosław Maśkiewicz przedstawił ci jakieś powody?

RAFAŁ WISIŃSKI: – Nie podał mi żadnych powodów. Ani jednego słowa. To była błyskawiczna decyzja. Najpierw dowiedziałem się z waszej gazety w środę, że Maśkiewicz likwiduje promocję miasta, a następnie do domu przychodzi list polecony. Czytam: do widzenia! No cóż... Ja nie kwestionuję jego decyzji, on tu teraz rządzi i kropka. Natomiast styl i sposób, w jaki to zrobił, były żałosne.

– Z ratusza dochodzą sygnały, że z nadejściem Maśkiewicza zapanowała tam atmosfera swoistego terroru psychologicznego. Podobno w powietrzu wisi coś przerażającego, co nazwać by można nawet wisielczą grozą. Czy to są plotki, czy może fakty? A może to tylko taki odruch obronny na pojawienie się nowego szefa? Może wcześniej Żyliński na zbyt wiele wam pozwalał?

– Podkreślam: mówię to tylko w swoim imieniu i mam nadzieję, że nie zaszkodzi to ludziom, którzy jeszcze pracują w ratuszu. Jednym z wielu atutów burmistrza Żylińskiego był bezsporny fakt, że w dużo większej mierze wykorzystywał potencjał pracujących tu ludzi. On po prostu umiał to wszystko spiąć w jeden kawałek i pociągnąć do przodu. Pozwalał, żebyśmy mogli się wykazać. Teraz, pod Maśkiewiczem, jest zupełnie inaczej. Mówiąc żargonem jeździeckim: lejce są krótsze, koń został spięty. Po prostu jest nerwowo i bez sensu. Na przykład moja decyzyjność, jako szefa odcinka o nazwie „promocja”, została ograniczona do 5 procent. Bez sensu. Nie ma już pracy zespołowej, czegoś na kształt burzy mózgów. Ruchy Maśkiewicza są destrukcyjne, wprowadzają poczucie zamieszania i utraty celów. A najbardziej przerażony jest chyba sam Maśkiewicz. W małej Lubawie jakoś tam sobie radził, ale Iława to już zupełnie co innego...

– Maśkiewicz może powiedzieć, że kłamiesz i odgrywasz się za wyrzucenie cię z dobrze płatnej posady...

– No jasne!... Za chwilę Maśkiewicz będzie kazał napisać kilku urzędnikom oświadczenia, że to, co mówi Wisiński, jest nieprawdą. Tak w ogóle to teraz nakazywanie pisania oświadczeń i donosów jednych pracowników na drugich jest taką nowością, którą przyniósł ze sobą Maśkiewicz. To wszystko jest dla ludzi w urzędzie ogromnym szokiem i wielkim stresem. Oni tego nie powiedzą głośno, ponieważ boją się o swoją pracę i o siebie. Ja już nie muszę.

– Między innymi to dzięki tobie Iława będzie miała wkrótce gigantyczne zadania inwestycyjne: dwie obwodnice drogowe ulic Ostródzkiej z Lubawską oraz Ostródzkiej z Dąbrowskiego. Załatwiliście potężne pieniądze z zewnątrz na ten przerób inżynieryjno-budowlany o znaczeniu wręcz historycznym...

– Tak. Ale czy ktoś o tym za rok lub dwa będzie pamiętał? Na koniec Maśkiewicz chwyci nożyczki, przetnie wstęgę i ogłosi, że obydwie obwodnice powstały dzięki niemu. Tak samo było ze Szwedami w Lubawie. Tam rozpoczął temat ówczesny burmistrz Standara, a po nim Maśkiewicz na gotowca wszystko przypisał w sobie. Szkoda słów...

– Blisko rok pracowaliście nad kwestiami inwestycji niemieckiego koncernu Oetken (aqua-park i hotel), a także firmy Drescher (duża drukarnia). Czy można zaryzykować twierdzenie, że wyrzucenie z ratusza osoby, która roboczo ciągnęła te tematy jest definitywnym potwierdzeniem, iż Maśkiewicz od początku ma w planie przegonienie z Iławy tych inwestorów? To, że chce osobiście sprawdzić ich wiarygodność, mogę zrozumieć. Ale nie rozumiem czemu ma służyć powoływanie jeszcze specjalnej komisji. Widać wyraźnie, że Maśkiewicz gra na czas, zwleka. Boi się podjąć jakąkolwiek decyzję. Teraz będzie się zasłaniał komisjami, radnymi...

– Niemieccy inwestorzy nie są przyzwyczajeni do barier ani prawnych, ani gospodarczych, ani tym bardziej mentalnych. W całej tej iławskiej sytuacji patrzą na nas z politowaniem i zaczynają z rozbawieniem rozumieć, dlaczego w Polsce jest tak, jak jest. Maśkiewicz, wydaje się, nic z tego nie rozumie. Nie dociera do niego jeden podstawowy fakt, że w aktualnej sytuacji naszego kraju o pozyskanie ludzi z dużym kapitałem trzeba już nie tylko się starać, ale wręcz bić na gołe pięści. Powiem to głośno i wyraźnie: koncern Oetken to firma wiarygodna i sprawdzona na wszelkie możliwe sposoby. Ale! Jak każda wielka i szanująca się firma przede wszystkim liczy pieniądze i czas. Pierwsze efekty zwlekania Maśkiewicza już mamy: bliźniaczo podobna do tej w Brodnicy potężna drukarnia specjalistyczna zostanie wybudowana niestety nie w Iławie, a na terenie Nowego Miasta Lubawskiego, dokładniej – w Kurzętniku. Tak więc na dzień dobry straciliśmy ponad 100 miejsc pracy! Czy mam mówić dalej?!

– Zastanawiające... Maśkiewicz powinien mieć w tych sprawach spore doświadczenie, przecież nie od wczoraj jest urzędnikiem. Pracował nie tylko w samorządzie ostatniej dekady, ale też i dawniej, w czasach PRL-u. Mentalność?

– Przykład. Dla Niemców z landów zachodnich każdy urzędnik z landów wschodnich jest człowiekiem „nie do przejścia”. Po prostu. Ograniczenie, ściana płaczu i koniec. To samo dotyczy Maśkiewicza i koncernu Oetken. Dla nich nowy burmistrz Iławy jest takim właśnie człowiekiem „nie do przejścia”. Nie ma z nim komunikacji. Nie ma dialogu, nie ma wymiany myśli.

– Mentalność to chyba jednak nie wszystko. Jest jeszcze coś. Maśkiewicz przypomina trochę okręt podwodny z uszkodzonym systemem nawigacji. Mam chwilami takie wrażenie, że ktoś go prowadzi, że ktoś mu rozkazuje. Kto może mieć interes w tym, żeby tego rodzaju ogromne inwestycje nie ruszyły w Iławie? Komu może zależeć na tym, aby bezrobocie się nie zmniejszało?

– Lepiej będzie, jeśli nie odpowiem na te pytanie. Oczywiście to boli, że Maśkiewicz wyrzucił mnie z pracy, ale nie mogę podważać jego decyzji – co najwyżej mogę być zły za styl, w jakim to ze mną zrobił. Jednak moja nawet najdalej idąca wściekłość na bezpodstawne zwolnienie nie upoważnia mnie do łamania pewnych wyższych zasad. Uważam, że i tak tą rozmową zaszkodziłem Maśkiewiczowi, ale pewnej granicy nie przekroczę (przynajmniej na dziś). Nic więcej ode mnie nie wyciągniesz. Wiem dużo, ale tego, co tu rzekłem – wystarczy. A czas wszystko zweryfikuje.

– Dlaczego nowy burmistrz Jarosław Maśkiewicz rozpoczął od uderzenia w lokalną prasę? Na prośbę o komentarz na zarzuty inwestorów odpowiedział gromkim: „Wyłączyć te magnetofony! Nie nagrywać! Nie mam nic do powiedzenia!”. Co ma, twoim zdaniem, oznaczać to paniczne chowanie głowy w piasek?

– Cofnijmy się do kampanii wyborczej. Bezduszne wykorzystywanie resztek nadziei, która wtedy pozostała jeszcze u wyborców, a przy tym wiedząc jeszcze, że i tak się ich zawiedzie – to jest coś okropnego. Dalej. Inna refleksja. Jest czas siania i jest czas zbierania plonów, a więc obietnic złożonych przed wyborami. Okazuje się, że jeśli obiecało się mieszkańcom Iławy wyczarowaną gwiazdkę z nieba, a dziś wiadomo już dokładnie, że ludziom absolutnie nie można jej dać, to teraz dla własnego bezpieczeństwa trzeba się od tych ludzi szczelnie odgrodzić. Jeśli wy, prasa, pytacie dziś Maśkiewicza ciągle o to, co z tą tańszą wodą, tańszymi ściekami, czynszami, opłatami, nowymi mieszkaniami – no to jesteście dla niego nadzwyczaj kłopotliwi. Najlepiej żeby was w ogóle nie było i wtedy miałby święty spokój, bo tamte obietnice jakoś rozeszłyby się po kościach. A wy ciągle mu przypominacie te zobowiązania...

– Na trudne pytania prasy nowa władza reaguje bardzo nerwowo. Gdzie leżą prawdziwe powody tych emocji?

– Możesz się spodziewać, że nie będą nawet próbowali usprawiedliwiać się przed czytelnikami największej na tym rynku, twojej gazety. Po co? Nie leży to w ich naturze. Najlepszą obroną własnych pozycji jest atak. Zaczną krzyczeć na sesjach, że twoja gazeta sieje dezinformację, kłamstwa i wymysły. Zacznie się rozpuszczanie nieoficjalnych plotek, że macie w tym wszystkim interes i jesteście przekupieni, a Oetken to firma-krzak. Klasyczne obszczekiwanie. Zachowanie 10-latków, którzy chcą zrzucić odpowiedzialność na kogoś innego i są zwyczajnymi dyletantami. Szkoda, bo to wszystko może się źle skończyć dla Iławy. Nastały czasy Nikodema Dyzmy. Obym się mylił.

Rozmawiał:
JAROSŁAW SYNOWIEC

  2003-01-13  

Z komentarzami zapraszamy na forum
Wróć   Góra strony
117211835


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie, felietony | kogel-mogel | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe
szukaj | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2018 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.