Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

CZYTAJ
Jest wykonawca drogi ekspresowej S5 Ornowo-Wirwajdy
Pechowy spacer fatalnym chodnikiem
Sprytni obrońcy bagienka zawołali urzędników od środowiska
Sklep Ekologiczny „Zdrowo Nacudowane”
Viola Nowasielska o telewizyjnej przygodzie na wyspie Bali
Najlepsza myjnia w mieście!
Starostwo. Skargi na kolejki w Wydziale Komunikacji
CZŁOWIEK ROKU 2019. Głosujemy!
Uwaga początkujący przedsiębiorcy!
Radni Iławy spierają się o patrona roku 2020
Poradnik. Malowanie ścian i sufitów
O przyszłości kulejącego targowiska miejskiego w Iławie
Internet. Oszuści coraz bardziej cwani
Woźnicki rozmawia z kierowcami (styczeń)
Molestowany przez księdza żąda odszkodowania od biskupa
Przyroda. Leśne pomniki chronione
Przedsiębiorcy czują się skrzywdzeni podwyżkami podatków
Gmina wiejska Iława. Bezpieczny plan wydatków na 2020 rok
Miasto Iława. Lotnicza majówka wykreślona z budżetu
Kocioł gazowy alternatywą dla „kopciucha”
Więcej...

CZYTAJ

2004-12-22

Małolaty kolędują o kasę wyśpiewują


Natknęliśmy się w sklepach na małolatów, którzy przy wejściu śpiewali kolędy dla sprzedawców i klientów sklepu. W zamian oczekiwali na pieniądze, ale w każdym przypadku spotykali się tego dnia z odmową. Postanowiliśmy sprawdzić, dlaczego...

Jednego z uczniów spotkaliśmy przed sklepem mięsnym w Prabutach. Było już dosyć ciemno, chociaż na ulicach przechadzało się mnóstwo ludzi, którzy pędzili do domu, nie zwracając uwagi na nieletnich „kolędników”.

UCZEŃ CZY KOLĘDNIK

Kurier: – Jak masz na imię?
Przemek N.: – Marcin B.
– Od kiedy tak chodzisz śpiewać do sklepu?
– Teraz zacząłem, w ostatnim czasie.
– I jak?
– Ciężko.
– I ktoś coś daje? Co dostajesz?
– Czasami. Dwa złote, złotówkę.
– Sam chodzisz czy z kolegami?
– Zależy. Więcej dostaję, jak chodzę z kolegami. We trzech.
– Ile ci się udało uzbierać? Na co zbierasz? Dla siebie?
– Nie, na paczki do szkoły. Wszyscy się składają, później wychowawczyni oddaje i się kupuje dla kogoś.
– A kto tę akcję wymyślił?
– Nie wiem, bo tam chyba na cukrzycę chora jest. Nie mówili kto to.
– A w jakiej szkole się uczysz? Kto jest wychowawcą?
– W podstawówce. Tu jest jedna szkoła podstawowa. Elena W. Ja jestem z klasy VI e. Wychowawca uczy informatyki, ale w innej szkole.
– A czemu nie mówisz, że zbierasz ze szkoły?
– Bo i tak nie uwierzą.

Przemek przedstawił się, jak ustaliliśmy, podając imię młodszego kolegi. A Elena W.? – takiej nauczycielki nie ma.

SZKOŁA ZASKOCZONA

Zjawiliśmy się w Szkole Podstawowej w Prabutach, żeby sprawdzić, dlaczego popołudniową porą, bez upoważnienia ze strony szkoły, uczniowie dokonują zbiórki pieniędzy na cel, którego nie są w stanie wyjaśnić. Na miejscu udało nam się ustalić prawdę.

Nasz kolędnik, który tak chętnie wypowiadał się o swoich wyczynach i szkole, okazał się zupełnie innym uczniem (co zaznaczyliśmy już wyżej)! Przemek, bo tak ma naprawdę na imię, jest uczniem klasy VI c, a jego wychowawcą jest Mirosław Maj.

– Na paczki, które mamy robić, zebraliśmy po 10 złotych od całej klasy, żeby nie było tak, że ktoś komuś paczki nie zrobi – wyjaśnia wychowawca. – Później odbyło się losowanie i każdy otrzymał te 10 zł z powrotem. Za te pieniążki miał zrobić paczkę dla osoby, którą wylosował.

Szkoła w Prabutach uczestniczy również w akcji „Ewelina” i zbiera pieniądze na pompę insulinową dla byłej uczennicy tej szkoły. Akcję prowadzi opiekun Samorządu Uczniowskiego Magdalena Gabriel. Jednak o działalności Przemka na rzecz akcji dowiedziała się dopiero od nas.

– Pieniądze zbierają wychowawcy i następnie wpłacają je do mnie – wyjaśnia Gabriel. – Uczniom nie wolno chodzić po ulicy i zbierać pieniędzy od ludzi.

Całą sprawą zaszokowana była również wicedyrektor szkoły Teresa Lange: – Mamy osobę, która jest wyjątkowo kreatywna, pomysłowa, a sprawa pachnie kryminałem, nadzorem kuratorskim. Jak długo pracuję, a pracuję 30 lat, to pierwszy raz mam do czynienia z taką sytuacją.

PRABUCCY SPRZEDAWCY

Dla pewności, że sytuacja nie jest odosobnionym przypadkiem, zajrzeliśmy do kilku sklepów i zapytaliśmy, czy w ostatnim czasie odwiedzili ten sklep nieletni kolędnicy.

– Na okrągło. Codziennie przychodzą – mówi sprzedawczyni z mięsnego, przed którym rozmawialiśmy z Przemkiem. – Przychodzą inni z jakimiś pocztówkami, przychodzi też jakiś głuchoniemy, co nie słyszy, ale „masz” to słyszy...

Do rozmowy włączają się klienci sklepu: – Panie, oni do domu przychodzą – wypowiada się mieszkanka Prabut. – Człowiek ma grosze tej renciny, 390 złotych, mąż na kuroniu, a te dzieciaki... Ja zawsze im dałam, ale już teraz nie daję rady. Też mam wnuki.

A W INNYM SKLEPIE?

– Dzieciaki biegają, bo mają tam jakieś paczki, wycieczki i tak próbują sobie zarobić, a o chorym dziecku słyszę po raz pierwszy – wyjaśnia Krystyna Śnieda, sprzedawczyni. – Rodzice nie mają pieniędzy i dzieci w ten sposób zarabiają. Dzieci chcą zdecydowanie pieniądze. Na razie było kilkoro i to sami chłopcy.

Przemek przeprosił i powiedział, że nigdy więcej tego nie zrobi. Kto jednak wierzy w słowa, które już raz okazały się kłamstwem?

DANIEL PĄCZKOWSKI
daniel@nki.pl

  2004-12-22  

Z komentarzami zapraszamy
na moderowane FORUM
Wróć   Góra strony
128197913


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe | szukaj
FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2020 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.