Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

CZYTAJ
Obwodnica Nowego Miasta. Będzie poślizg
Burmistrz bezradny na hałas z „Leśnej”
Trzy lata temu obiecaliśmy, dziś wręczamy świadectwa
Albo tunel pod torami, albo stanie i czekanie
Kwaśniewski do Kopaczewskiego. Replika o blokadzie USC
Szpital. Nie działa poradnia medycyny paliatywnej
Wodne problemy z hydrantami
Kładka między Małym a Dużym Jeziorakiem zamknięta od 5 lat
Burmistrz zablokował w USC bezpłatne klepsydry
Problemy z dostępem do obiektów sportowych
Czy Iława jest gotowa do sezonu letniego?
Susz. Nowy dyrektor ośrodka kultury
Raport przedwakacyjny. Co Iława oferuje na sezon?
Mikołaj Grzywacz o pierwszych krokach w muzycznej branży
Iława. Zwolnienia podatkowe 2019
Szerszeń monstrum. Kolejna niespodzianka z Azji
Większy skład komisji rewizyjnej. Demokracja czy polityka?
Pokolenie wojny kontra powiat i „służba zdrowia”
Pokonała wirusa i urodziła zdrowe dziecko!
Epidemia. Czy młodzież korzysta z telefonu zaufania?
Więcej...

CZYTAJ

2014-07-16

Kupą śmieci, panowie!


W Makowie przy lokalach gastronomicznych notorycznie zalegają śmieci. Jak się okazuje, większość właścicieli nieruchomości nie ma podpisanych deklaracji śmieciowych – nie ma więc pojemników na śmieci. Gmina jest bezsilna, a Związek Gmin „Czyste Środowisko” wysyła do ludzi wezwania.


Już kolejny czytelnik zgłosił się do nas z prośbą o interwencję w sprawie zaśmiecania turystycznego centrum Makowa – przy lokalach gastronomicznych.


BRAK DEKLARACJI

– Przy wprowadzeniu ustawy śmieciowej właściciele nieruchomości mieli obowiązek złożenia deklaracji, które trafiły do Związku Gmin Regionu Ostródzko-Iławskiego „Czyste Środowisko” – informuje sekretarz gminy Iława Bogusław Wylot. – Teoretycznie każdy właściciel nieruchomości ma obowiązek posiadania pojemnika. W praktyce wygląda to tak, że wielu właścicieli nieruchomości w Makowie nie złożyło deklaracji i nie ma koszy na śmieci.

Jeśli chodzi o firmy gastronomiczne, to ich właściciele powinni zadeklarować wielkość pojemnika i częstotliwość wywożenia śmieci.

– Śmieci są wywożone zbyt rzadko – dodaje Wylot. – Przecież nikt obcy tych śmieci do Makowa nie przywozi, tylko wysypują je miejscowi.

Przedstawiciele gminy spotykają się z władzami nadleśnictwa oraz firmy sprzątającej i dyskutują nad tą sytuacją.

– Nie jesteśmy bezpośrednią stroną w tej sprawie, tylko ZG „Czyste Środowisko” – kontynuuje sekretarz. – Nie odpieramy jednak problemu, tylko próbujemy go załatwić. Staramy się wywierać presję na właścicielach nieruchomości, bo komu, jak nie im powinno zależeć na czystości? Ludzie muszą to w końcu zrozumieć. Nie mamy możliwości formalnych, by wyciągnąć od nich konsekwencje.


NADLEŚNICTWO SPRZĄTAŁO

Śmietnik leży na terenie Lasów Państwowych.

– Do zeszłego roku śmieci z tego terenu wywoziło nadleśnictwo – informuje Przemysław Pierunek z Nadleśnictwa Iława, odpowiedzialny za kontakt z mediami. – Ze względu na nową ustawę nie odpowiadamy za odpady na terenach dzierżawionych. Aby zapobiec gromadzeniu się śmieci w miejscach, gdzie pojawiały się najczęściej, nadleśnictwo zamontowało kamery. Śmieci systematycznie usuwamy wciąż na swój koszt. W tym roku sprzątnęliśmy już tam ponad 9 m3 śmieci i kosztowało nas to ponad 1500 złotych.

Dyrektor Związku Ggmin „Czyste Środowisko” Krystyna Dobkiewicz twierdzi, że walka z właścicielami nieruchomości w Makowie trwa od dłuższego czasu.

– Wysłaliśmy do nich 80 wezwań o złożenie deklaracji – mówi. – Powinni się z nami jak najszybciej skontaktować. Niektórzy już to zrobili. Będziemy prowadzić dalsze działania w tym zakresie.

NATALIA ŻURALSKA




Do takiego widoku w centrum wsi
mieszkańcy i turyści powoli się przyzwyczajają



Komentarz autora

Chcieli dobrze, wyszło jak zawsze

W połowie ubiegłego roku w życie weszła nowa ustawa śmieciowa. Zakładała ona, że od mieszkańców będzie pobierana stała opłata i w Polsce będzie czysto. Rzeczywistość pokazała, że jest inaczej.

Czytelnicy ciągle zgłaszają nam problemy śmieci wylewających się z pojemników. Ludzie zwalają winę na gminę, ta zaś na Związek Gmin „Czyste Środowisko”, a ci znów na ludzi. I tak w kółko...

Mam wrażenie, że system karania w tym przypadku jest zbyt łagodny. Gdyby ci, którzy zostawiają śmieci obok pojemników w centrum turystycznym Makowa, zostali złapani na gorącym uczynku zapłacili 500 złotych mandatu, kolejnym razem zastanowiliby się, czy bardziej opłaca się zapłacić podatek śmieciowy, czy też mandat. Ale czy komuś poza garstką uczciwych na tym zależy?


  2014-07-16  

Z komentarzami zapraszamy
na moderowane FORUM
Wróć   Góra strony
129983161


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe | szukaj
FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2020 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.