Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

CZYTAJ
Obwodnica Nowego Miasta. Będzie poślizg
Burmistrz bezradny na hałas z „Leśnej”
Trzy lata temu obiecaliśmy, dziś wręczamy świadectwa
Albo tunel pod torami, albo stanie i czekanie
Kwaśniewski do Kopaczewskiego. Replika o blokadzie USC
Szpital. Nie działa poradnia medycyny paliatywnej
Wodne problemy z hydrantami
Kładka między Małym a Dużym Jeziorakiem zamknięta od 5 lat
Burmistrz zablokował w USC bezpłatne klepsydry
Problemy z dostępem do obiektów sportowych
Czy Iława jest gotowa do sezonu letniego?
Susz. Nowy dyrektor ośrodka kultury
Raport przedwakacyjny. Co Iława oferuje na sezon?
Mikołaj Grzywacz o pierwszych krokach w muzycznej branży
Iława. Zwolnienia podatkowe 2019
Szerszeń monstrum. Kolejna niespodzianka z Azji
Większy skład komisji rewizyjnej. Demokracja czy polityka?
Pokolenie wojny kontra powiat i „służba zdrowia”
Pokonała wirusa i urodziła zdrowe dziecko!
Epidemia. Czy młodzież korzysta z telefonu zaufania?
Więcej...

CZYTAJ

2010-04-28

Fotografka pozytywnie zakręcona


Magdalena Lewandowska (19 lat) z Iławy swoim nietypowym stylem zwraca uwagę przechodniów. Na swoich zdjęciach stara się uwiecznić ulotne chwile. Robi to, co lubi. Działa spontanicznie.


NATALIA ŻURALSKA: – Kiedy poprosiłam cię o spotkanie, od razu uprzedziłaś mnie, że jesteś inna niż poprzednie dziewczyny, o których pisaliśmy w gazecie. Dlaczego tak uważasz?

MAGDALENA LEWANDOWSKA: – Z kilku względów. Jeśli chodzi o zdjęcia, to tamte dziewczyny mają taką pasję, umawiają się na sesję z modelkami. Ja nigdy nie byłam z nikim robić pozowanych zdjęć. Wszystkie zdjęcia robię na spontanie. Te dziewczyny z tego, co widziałam, są takie eleganckie. A ja uwielbiam chodzić w dresie, wszystkie moje ciuchy kupuję w lumpeksach. Nie mam też koleżanek, bo trzymam się z samymi chłopakami.

– Masz swój styl. Nie wtapiasz się w otoczenie, od razu rzucasz się w oczy…

– Nie każdy to rozumie. Moja mama zawsze maluje mi włosy. Teraz są rude i fakt – rzucają się w oczy z daleka. Powiedziała też, że nawet na taki wywiad idę w dresie. A ja nawet w Wielkanoc poszłam w nim do kościoła!

– Od kiedy fotografujesz?

– Miałam 14 lat, kiedy się tym zainteresowałam. Zaczęło się od Przystanku Woodstock, kiedy zobaczyłam zdjęcia panków. Po pierwsze stwierdziłam, że chcę tam być, a po drugie, że też chcę robić takie ciekawe zdjęcia. Kiedy zaczynałam, nie miałam tego aparatu. W ogóle sprzęt wtedy był dużo droższy.

– Co lubisz fotografować?

– Zwierzęta. Zdarza mi się zaczepić jakiegoś właściciela czworonoga na mieście i poprosić, by mi go użyczył jako modela. Lubię naturę, przede wszystkim zachody słońca. Ludzie są na samym końcu. Nie mogłabym powiedzieć do kogoś – uśmiechnij się, ustaw się tak czy tak. Jeśli już zdarza mi się robić ludziom zdjęcia, to są one spontaniczne, w zasadzie bez ich wiedzy, że są fotografowani. Lubię nietypowe sytuacje, na przykład gdy ktoś jest brudny. To ma coś w sobie. Każdą osobę chcę pokazać w innym świetle. Na przykład hip-hopowiec nie musi być wulgarny, może być uśmiechnięty. Kiedy założę mu moje okulary, staje się zupełnie innym człowiekiem.

– Czy przerabiasz swoje zdjęcia na komputerze?

– Nigdy. Te w wersji czarno-białej to wykorzystanie ustawień aparatu. Często korzystam z jego funkcji, na przykład z trybu nocnego. Ale nigdy, przenigdy potem nie przerabiam.

– Twoje zdjęcie, gdzie chłopak stoi na dworcu, a w tle jest pociąg, wywołało we mnie wiele emocji. Skojarzyło mi się z samobójstwem. Co myślałaś, gdy je robiłaś?

– Na zdjęciu jest mój przyjaciel. O czymś mi opowiadał, zamyślił się i nawet nie wiedział, że mu je zrobiłam. Z tym zdjęciem kojarzy mi się piosenka O.S.T.R. „Po drodze do nieba”.

– Co ma w sobie fotografia? Dlaczego to ona stała się twoją pasją?

– Zawsze chciałam pokazać człowieka z innej strony. Na przykład u moich kumpli – ich naturalne wnętrze. To, jacy są naprawdę, bo nie zawsze jest tak, że jak ktoś jest skejtem i nosi opuszczone spodnie, to musi od razu pić, ćpać i przeklinać. Cały mój pokój jest obwieszony zdjęciami. One pokazują, jak wszystko wokół nas się zmienia. Na przykład robiłam zdjęcie, gdy budowali galerię, a teraz już stoi i nikt nie pamięta tej rozgrzebanej budowy.

– Masz jakiś fotograficzny autorytet?

– Czasem obserwuję fotografie innych ludzi, ale autorytetu nie mam. Staram się patrzeć tylko na siebie, bo wiem, że nigdy wszystkim nie podpasuję. Cieszę się, gdy moje zdjęcia się podobają, zawstydzam się, jak ktoś prawi mi komplementy. A jeśli komuś się nie podoba, to trudno.

– Czy masz jakieś plany związane z fotografią?

– Na razie zbieram na nowy aparat! Ten obecny jest już trochę zdewastowany. Nie noszę go w torbie, jest bez osłonki obiektywu, trochę posklejany. Ale ja jestem spontaniczna i muszę mieć go pod ręką. Co do planów... Chciałabym robić zdjęcia na okładki płyt hip-hopowych. Strasznie mnie to kręci. Moi kumple nagrywają piosenki i zawsze chciałam zrobić im fotkę na okładkę.

– Co chciałabyś wyrazić poprzez swoje zdjęcia?

– Siebie. Nie chodzi o to, że chcę się popisać, ale pokazać, co lubię robić. Nie będę mówiła, że to kocham i fotografia to moje życie. Nie jestem artystką, która w tym siedzi. Po prostu zapisuję na zdjęciach chwile.

– Podoba ci się to, że każda osoba patrząca na jedno zdjęcie widzi w nim coś innego?

– Pierwsze co, to zaczynam się śmiać. Potem dopiero się nad tym zastanawiam. To mnie bardzo cieszy, że każdy inaczej to interpretuje. Nie zawsze tak jak ja. I to jest niesamowite w fotografii.

– Jak na twoją pasję reaguje otoczenie?

– Podoba im się. Znajomi często pytają, jak udało mi się uchwycić określone momenty.

– Co czujesz, gdy patrzysz na swoje zdjęcia?

– Wiele razy myślę, że mogłam ująć coś inaczej. Te, które mi się nie podobają, kasuję i ze stu zdjęć zostaje mi dwadzieścia.

– Czy utożsamiasz się z jakąś subkulturą?

– Kumpluję się z hip-hopowcami. Są wyjątkowi. Inspirują mnie. Mam zawsze tysiąc pomysłów, jak wykorzystać ich styl. Na przykład sfotografować rękę robiącą graffiti.




Zdjęcie to kojarzy się Magdzie z piosenką
„Po drodze do nieba”. Zrobione spontanicznie. Jej przyjaciel nawet nie wiedział, że jest fotografowany



Magda Lewandowska uwielbia fotografować zachody słońca



– Kumpluję się z hip-hopowcami. Inspirują mnie. Mam tysiąc pomysłów, jak wykorzystać ich styl. Na przykład sfotografować rękę robiącą graffiti – mówi Magda



Piękno natury to coś, co Magda lubi fotografować najbardziej



Magda nie przerabia swoich zdjęć na komputerze. Wykorzystuje tylko funkcje swojego aparatu


MAGDALENA LEWANDOWSKA

WIEK: 19 lat
SZKOŁA: Absolwentka liceum humanistycznego w „budowlance”
MOTTO: „Nigdy nie mów nigdy” – tatuaż z taką treścią Magda chciałaby mieć na nadgarstku lub karku. Rodzice jeszcze o tym nie wiedzą – do momentu przeczytaniu tego wywiadu!


  2010-04-28  

Z komentarzami zapraszamy
na moderowane FORUM
Wróć   Góra strony
129984756


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe | szukaj
FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2020 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.