Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie, felietony
kogel-mogel
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

CZYTAJ
Nie narzekajmy, żyjemy w fajnym kraju
Zamknięte kioski RUCH-u szpecą miasto
Pijany policjant uciekał kolegom
WYBORY 2018. Kandydaci do Rady Miejskiej w Iławie
WYBORY 2018. Kandydaci do Rady Powiatu Iławskiego
Czy policja mataczyła w sprawie pijanego kolegi?
Kino poprawia dźwięk
Miejscowy folklor dworcowy
Tłum odprowadził mistrza Bogdana Olkowskiego
Rozłam w SLD z powodu poparcia na burmistrza
PiS kontra kameleony
Znowu dzikusy na „dzikiej” plaży
Piękna i silna laska z Iławy
Szpital. Leczenie metodą na milczenie
Radny z wyrokiem. Nic się nie stało?
Sędzia oskarży sędziów. Niewdzięczna fucha
Makowo. Wstyd przed turystami
Plaża dla pijących czy pływających?
Brakuje rodzin zastępczych
Skarga na jakość owoców dla dzieci
Więcej...

CZYTAJ

2004-10-10

Adwokat kłamca, sąd umywa ręce


Adwokat z Iławy został wykreślny z listy
adwokatów z powodu współpracy z organami
bezpieczeństwa PRL. Jednak uznany za kłamcę
lustracyjnego ANDRZEJ KRYGIER, choć
utracił prawo wykonywania zawodu, nawet
po uprawomocnieniu się postanowienia
jeszcze przez ponad pół roku prowadził
sprawy klientów i występował w sądzie.

Prezes iławskiego sądu Zdzisława Harmacińska i dziekan olsztyńskiej Okręgowej Rady Adwokackiej Andrzej Kozielski, także adwokat z Iławy, twierdzą, że o prawomocnym orzeczeniu prezesa Sądu Apelacyjnego nic... nie wiedzieli. Tymczasem cała Polska mogła je przeczytać w Monitorze Polskim.

MOŻLIWOŚCI WYCZERPANE

Mecenas Andrzej Krygier (54 l.), jak wszyscy adwokaci i osoby pełniące wysokie funkcje publiczne, obowiązany był złożyć oświadczenie lustracyjne. Dopełnił obowiązku, ale Sąd Apelacyjny w Warszawie uznał, że Krygier skłamał.

24 października 2003 r. w Monitorze Polskim ukazało się obwieszczenie prezesa sądu, w którym podano do publicznej wiadomości prawomocne orzeczenia.

– W tym momencie adwokat traci prawo wykonywania zawodu. Publikacja oznacza bowiem, że wyczerpał wszystkie możliwości odwoławcze – mówi Zbigniew Dyka, rzecznik dyscypliny zawodowej Naczelnej Rady Adwokackiej w Warszawie.

Cztery dni po publikacji Andrzej Krygier reprezentował nadal jednak w iławskim sądzie swojego klienta, burmistrza Iławy, Jarosława M. Krygier był jednym z dwóch obrońców, odpowiadał za linię obrony. Sąd nie przerwał posiedzenia, nie zwrócił uwagi, że klienta reprezentuje prawnik, który utracił prawo do wykonywania zawodu.

Mecenas Krygier nie powiedział burmistrzowi o wyroku sądu lustracyjnego, nie wycofał się ze sprawy. W rozmowie z „Rzeczpospolitą” przyznał, że nie informował klientów o swoim procesie: – Byłoby to niepoważne z mojej strony – oświadczył.

11 lutego 2004 r. wciąż reprezentowany przez Andrzeja Krygiera burmistrz sprawę w pierwszej instancji przegrał.

MONITORA TUTAJ NIE CZYTAMY

Kancelaria Krygiera ulokowana była tuż przy gmachu iławskiego Sądu Rejonowego. Sędzia Zdzisława Harmacińska, prezes sądu, wyjaśnia, że obwieszczenia dotyczącego adwokata nie czytała: – Pan Krygier występował w sądzie, bo nie otrzymaliśmy informacji z rady adwokackiej o wykreśleniu go z listy adwokatów – tłumaczy.

– Sąd nie powinien czekać na nasze powiadomienie, tylko nie dopuszczać prawnika na rozprawy. Obowiązkiem sądu jest czytanie monitorów – wyjaśnia Andrzej Kozielski, dziekan Okręgowej Izby Adwokackiej w Olsztynie.

Mecenas Andrzej Kozielski usprawiedliwia się, że obwieszczenia także nie czytał: – Wiedzieliśmy, że Krygier ma proces lustracyjny. Rozmawiałem z jego prawnikiem, powiedział, że sprawa jest w apelacji. Pan Krygier sam powinien powiadomić izbę o prawomocnym orzeczeniu. Wtedy moglibyśmy go wykreślić.

Dziekan Kozielski, podobnie jak Andrzej Krygier, jest adwokatem w Iławie. Środowisko prawnicze liczy tam kilka osób i trudno pojąć, że jedynym procesem lustracyjnym nikt się nie interesował: – Nie utrzymuję kontaktów z panem Krygierem – twierdzi Kozielski, choć obaj panowie byli obrońcami tego samego klienta, burmistrza Iławy Jarosława M., na tych samych wokandach jeszcze w 2004 roku.

OBRAZA PORZĄDKU PRAWNEGO

W marcu 2004 roku Andrzej Krygier złożył w Okręgowej Radzie Adwokackiej w Olsztynie podanie o wykreślenie z listy adwokatów: – Byłem zmęczony całą sprawą – wyjaśnia.

W izbie nie spieszono się z decyzją. Dopiero 30 kwietnia 2004 roku nazwisko Krygiera zniknęło z rejestru. Izba przesłała do iławskiego sądu informację o wykreśleniu adwokata z powodu... zaprzestania przez niego działalności (a nie uznania go z kłamcę lustracyjnego – sic! – przyp. red.).

Dopiero wtedy izba ustanowiła prawnika, który przejął sprawy iławskiego mecenasa. Ile ich jest? Andrzej Krygier mówi, że „tylko 10-15” i większość to sprawy z urzędu. Mecenas Stefania Jaworska, która sprawy przejęła, mówi z kolei, że „bardzo dużo”. Ona także nie informuje klientów, co jest powodem zmiany obrońcy.

– Oczywiście klienci pana Krygiera, którzy poczują się w tej sprawie pokrzywdzeni, mają prawo do występowania z apelacją lub wnoszenia o wznowienie procesu – uważa prezes Harmacińska.

Tak zrobił na przykład skazany burmistrz Iławy. W apelacji jako jeden z argumentów podał „obrazę porządku prawnego”.

Czytamy w niej: „Pozbawienie pana Andrzeja Krygiera prawa do wykonywania zawodu adwokata oznacza, że wszelkie podejmowane przez niego po 24 października 2003 r. (dzień ogłoszenia w Monitorze Polskim – przyp. red.) czynności procesowe są nieważne i niewywołujące skutków prawnych” – napisał Jarosław M.

BEZZASADNA KASACJA

Andrzej Krygier przekonuje, że działał zgodnie z prawem, a jego sprawa nie jest zakończona: – Dla mnie istotne jest rozpoznanie kasacji przez Sąd Najwyższy. Do dziś nie mam żadnej informacji odnośnie wyznaczenia terminu kasacyjnego – mówi.

Tymczasem na stronie internetowej rzecznika interesu publicznego w rubryce aktualności można przeczytać:

„Sąd Najwyższy postanowieniem z 6 października 2003 r. uznał kasację wniesioną przez adwokata Andrzeja Krygiera od wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie stwierdzającego, że złożył on niezgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne, za oczywiście bezzasadną”.

IWONA TRUSEWICZ
„Rzeczpospolita”, 1-07-2004




Andrzej Krygier (po lewej) bez rezultatu bronił
skazanego Jarosława M., burmistrza Iławy.
Sam także nie zdołał obronić siebie i stracił
prawo wykonywania zawodu. Dlaczego jednak
Okręgowa Rada Adwokacka w Olsztynie i jej
dziekan Andrzej Kozielski (również z Iławy, po prawej)
zwlekali ponad rok z wykreśleniem
Krygiera z listy adwokatów?




Kancelaria Andrzeja Krygiera (w tle) mieściła się
zaledwie kilkanaście metrów od budynku sądu.




„Kancelaria adwokacka nieczynna do dnia 31 lipca 2004 r.”
– taką informację pozostawił po sobie Andrzej Krygier.
Czyżby planował powrót?

  2004-10-10  

Komentowanie zostało wyłączone
(tymczasowo)
Wróć   Góra strony
119373437


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie, felietony | kogel-mogel | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe
szukaj | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2018 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.