Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie, felietony
kogel-mogel
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

CZYTAJ
Mobilizacja na obwodnicę miasta
Łatwe parkowanie koło amfiteatru
Dla pedofilów litości nie będzie
Przed sądem burmistrz milczy
Ratusz się sypie, ale musi poczekać
Auto policjanta. Atmosfera gęstnieje
Kasjerka została bez pracy
Marek Kałuża: „Mam w sobie tęsknotę za pięknem”
Nie miał prawka, więc uciekł
Niedziela bez handlu. Spacer zamiast marketu
Parking tylko dla urzędnika?
KODEKS WYBORCZY. Nowelizacja
Kierowca bez mandatu za ucieczkę
Ząbrowo wymaga uwagi
Fabryka POL-MAK zabiera głos
Trujące chmury nad miastem
CZŁOWIEK ROKU 2017. Oto nominacje!
A siódmego dnia odpocznij od zakupów
Miał być raj, a jest wojna!
Jakub Chiżyński. Wspomnienie
Więcej...

CZYTAJ

2004-10-10

Adwokat kłamca, sąd umywa ręce


Adwokat z Iławy został wykreślny z listy
adwokatów z powodu współpracy z organami
bezpieczeństwa PRL. Jednak uznany za kłamcę
lustracyjnego ANDRZEJ KRYGIER, choć
utracił prawo wykonywania zawodu, nawet
po uprawomocnieniu się postanowienia
jeszcze przez ponad pół roku prowadził
sprawy klientów i występował w sądzie.

Prezes iławskiego sądu Zdzisława Harmacińska i dziekan olsztyńskiej Okręgowej Rady Adwokackiej Andrzej Kozielski, także adwokat z Iławy, twierdzą, że o prawomocnym orzeczeniu prezesa Sądu Apelacyjnego nic... nie wiedzieli. Tymczasem cała Polska mogła je przeczytać w Monitorze Polskim.

MOŻLIWOŚCI WYCZERPANE

Mecenas Andrzej Krygier (54 l.), jak wszyscy adwokaci i osoby pełniące wysokie funkcje publiczne, obowiązany był złożyć oświadczenie lustracyjne. Dopełnił obowiązku, ale Sąd Apelacyjny w Warszawie uznał, że Krygier skłamał.

24 października 2003 r. w Monitorze Polskim ukazało się obwieszczenie prezesa sądu, w którym podano do publicznej wiadomości prawomocne orzeczenia.

– W tym momencie adwokat traci prawo wykonywania zawodu. Publikacja oznacza bowiem, że wyczerpał wszystkie możliwości odwoławcze – mówi Zbigniew Dyka, rzecznik dyscypliny zawodowej Naczelnej Rady Adwokackiej w Warszawie.

Cztery dni po publikacji Andrzej Krygier reprezentował nadal jednak w iławskim sądzie swojego klienta, burmistrza Iławy, Jarosława M. Krygier był jednym z dwóch obrońców, odpowiadał za linię obrony. Sąd nie przerwał posiedzenia, nie zwrócił uwagi, że klienta reprezentuje prawnik, który utracił prawo do wykonywania zawodu.

Mecenas Krygier nie powiedział burmistrzowi o wyroku sądu lustracyjnego, nie wycofał się ze sprawy. W rozmowie z „Rzeczpospolitą” przyznał, że nie informował klientów o swoim procesie: – Byłoby to niepoważne z mojej strony – oświadczył.

11 lutego 2004 r. wciąż reprezentowany przez Andrzeja Krygiera burmistrz sprawę w pierwszej instancji przegrał.

MONITORA TUTAJ NIE CZYTAMY

Kancelaria Krygiera ulokowana była tuż przy gmachu iławskiego Sądu Rejonowego. Sędzia Zdzisława Harmacińska, prezes sądu, wyjaśnia, że obwieszczenia dotyczącego adwokata nie czytała: – Pan Krygier występował w sądzie, bo nie otrzymaliśmy informacji z rady adwokackiej o wykreśleniu go z listy adwokatów – tłumaczy.

– Sąd nie powinien czekać na nasze powiadomienie, tylko nie dopuszczać prawnika na rozprawy. Obowiązkiem sądu jest czytanie monitorów – wyjaśnia Andrzej Kozielski, dziekan Okręgowej Izby Adwokackiej w Olsztynie.

Mecenas Andrzej Kozielski usprawiedliwia się, że obwieszczenia także nie czytał: – Wiedzieliśmy, że Krygier ma proces lustracyjny. Rozmawiałem z jego prawnikiem, powiedział, że sprawa jest w apelacji. Pan Krygier sam powinien powiadomić izbę o prawomocnym orzeczeniu. Wtedy moglibyśmy go wykreślić.

Dziekan Kozielski, podobnie jak Andrzej Krygier, jest adwokatem w Iławie. Środowisko prawnicze liczy tam kilka osób i trudno pojąć, że jedynym procesem lustracyjnym nikt się nie interesował: – Nie utrzymuję kontaktów z panem Krygierem – twierdzi Kozielski, choć obaj panowie byli obrońcami tego samego klienta, burmistrza Iławy Jarosława M., na tych samych wokandach jeszcze w 2004 roku.

OBRAZA PORZĄDKU PRAWNEGO

W marcu 2004 roku Andrzej Krygier złożył w Okręgowej Radzie Adwokackiej w Olsztynie podanie o wykreślenie z listy adwokatów: – Byłem zmęczony całą sprawą – wyjaśnia.

W izbie nie spieszono się z decyzją. Dopiero 30 kwietnia 2004 roku nazwisko Krygiera zniknęło z rejestru. Izba przesłała do iławskiego sądu informację o wykreśleniu adwokata z powodu... zaprzestania przez niego działalności (a nie uznania go z kłamcę lustracyjnego – sic! – przyp. red.).

Dopiero wtedy izba ustanowiła prawnika, który przejął sprawy iławskiego mecenasa. Ile ich jest? Andrzej Krygier mówi, że „tylko 10-15” i większość to sprawy z urzędu. Mecenas Stefania Jaworska, która sprawy przejęła, mówi z kolei, że „bardzo dużo”. Ona także nie informuje klientów, co jest powodem zmiany obrońcy.

– Oczywiście klienci pana Krygiera, którzy poczują się w tej sprawie pokrzywdzeni, mają prawo do występowania z apelacją lub wnoszenia o wznowienie procesu – uważa prezes Harmacińska.

Tak zrobił na przykład skazany burmistrz Iławy. W apelacji jako jeden z argumentów podał „obrazę porządku prawnego”.

Czytamy w niej: „Pozbawienie pana Andrzeja Krygiera prawa do wykonywania zawodu adwokata oznacza, że wszelkie podejmowane przez niego po 24 października 2003 r. (dzień ogłoszenia w Monitorze Polskim – przyp. red.) czynności procesowe są nieważne i niewywołujące skutków prawnych” – napisał Jarosław M.

BEZZASADNA KASACJA

Andrzej Krygier przekonuje, że działał zgodnie z prawem, a jego sprawa nie jest zakończona: – Dla mnie istotne jest rozpoznanie kasacji przez Sąd Najwyższy. Do dziś nie mam żadnej informacji odnośnie wyznaczenia terminu kasacyjnego – mówi.

Tymczasem na stronie internetowej rzecznika interesu publicznego w rubryce aktualności można przeczytać:

„Sąd Najwyższy postanowieniem z 6 października 2003 r. uznał kasację wniesioną przez adwokata Andrzeja Krygiera od wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie stwierdzającego, że złożył on niezgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne, za oczywiście bezzasadną”.

IWONA TRUSEWICZ
„Rzeczpospolita”, 1-07-2004




Andrzej Krygier (po lewej) bez rezultatu bronił
skazanego Jarosława M., burmistrza Iławy.
Sam także nie zdołał obronić siebie i stracił
prawo wykonywania zawodu. Dlaczego jednak
Okręgowa Rada Adwokacka w Olsztynie i jej
dziekan Andrzej Kozielski (również z Iławy, po prawej)
zwlekali ponad rok z wykreśleniem
Krygiera z listy adwokatów?




Kancelaria Andrzeja Krygiera (w tle) mieściła się
zaledwie kilkanaście metrów od budynku sądu.




„Kancelaria adwokacka nieczynna do dnia 31 lipca 2004 r.”
– taką informację pozostawił po sobie Andrzej Krygier.
Czyżby planował powrót?

  2004-10-10  

Z komentarzami zapraszamy na forum
Wróć   Góra strony
116349269


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie, felietony | kogel-mogel | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe
szukaj | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2018 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.