Logo Kurier Iławski

Wejście
Aktualna jedynka Kuriera
Aktualna jedynka Tele
CZYTAJ i KOMENTUJ
Opinie
REKLAMA
Ogłoszenia drobne
Piłka nożna
Szukaj
Pliki
FORUM

Kogel-mogel
Pomagamy związać koniec z końcem
Szczepionki, czyli terroryzm farmaceutyczny
Jak górnika zabija dziki kapitalizm
MOTO PIKNIK
„Biesiada Kasztelańska”
Konkurs „SEGREGUJ ODPADY”
Chłopak z prowincji jedzie na wielkie stadiony
Pijany kierowca potrącił żonę i zabił pieszego
Segreguj odpady! Przeczytaj, posłuchaj
Iława stolicą czystości!
Śmieć przykładem
Przeszacowani
Wilcze prawo
Olszewski udaje, że nie słyszy
List otwarty do Edmunda Standary
Ciul zawsze pozostanie ciulem
Dla fanów pepsi i pocornu
Kto ukradł mój wpis?!
„Prawda o kostce brukowej”
Cwana lekka
Więcej...

61722032
 

Kogel-mogel

2006-09-20

Zawłaszczanie miasta Lubawy


Uwag jeszcze kilka mam związanych z tym monumentalnym i na kredyt stadionem w Lubawie, ale nie tylko. Zastanawiam się, czy gdyby radni lubawscy przewidzieli, że budowa stadionu nie będzie finansowana ze środków Unii Europejskiej a jedynie na kredyt, czy pozwoliliby na jej wpisanie w takim zakresie do budżetu, biorąc pod uwagę dramatyczny stan finansów miejskich?


Andrzej Kleina


Szumne zapowiedzi lubawskiego magistratu, aksjomatem wręcz trącące, iż stadion zostanie wybudowany za pieniądze unijne, zakończyły się fiaskiem. Pieniądze od marszałka województwa są ordynarnym kłamstwem. Jedyne pieniądze z zewnątrz, to promesa około 200 tys. zł ze środków Urzędu Kultury Fizycznej.

Pozostaje wielomilionowy kredyt „dopisany” do zaciągniętego wcześniej na budowę gimnazjum przez poprzednią ekipę. W tej chwili nie spłaca się długu, a jedynie odsetki. Kredyt ma to do siebie, że przyjdzie czas jego spłaty. Znam to z autopsji doskonale... Będzie to w Lubawie „smutna chwila”, zważywszy, że w latach 2007-2013, kiedy zapowiadane są do rozdysponowania największe środki unijne, miasto nie będzie z nich mogło skorzystać, ze względu na zbyt wysokie zadłużenie. W związku z tym tworzenie miraży o kolejnych inwestycjach miejskich, ot choćby o basenie, jest kolejnym świadomym kłamstwem.

Modernizacja stadionu była bezwzględnie konieczna, ale tylko w takim stopniu, w jakim należało zaspokoić potrzeby lubawskiego sportu. Na ekstrawagancję inwestycyjną można pozwolić sobie za własne pieniądze. Nie wolno za pieniądze społeczne.

Można sobie ponarzekać na zadłużenie miasta. Czy to jednak kogokolwiek obchodzi? Obawiam się, że nie bardzo. W świadomości ludzi (wyborców) pozostaje fakt: „Standara wybudował stadion”. Kogo to jednak obchodzi (a może się mylę?), że na kredyt, że mamy przy tym krzywe chodniki, zaniedbane miasto, mało estetyczne łazienki, że stadion będzie niszczał, przynajmniej ta jego część lekkoatletyczna. Bo miasteczko niespełna dziesięciotysięczne, nie jest w stanie zagospodarować tego typu obiektu.

Podpowiadam rozwiązanie. Całkowicie gratis! Jeżeli miałby być jakikolwiek pożytek ze stadionu, to błyskawicznie musi powstać szkoła mistrzostwa sportowego. Edmund Standara, może zostać jej nawet dyrektorem... Na pewno dałby sobie radę. O jego skuteczności krąży nawet opinia, że gdyby dzisiaj został trenerem piłkarskiej reprezentacji Brazylii, to drużyna ta i tak jeszcze przez dłuższy czas będzie grała bardzo dobrze...

Każdy kolejny gospodarz miasta (nie mylić z „ojcem miasta”) będzie miał olbrzymie problemy z zagospodarowaniem stadionu. Koszty utrzymania stadionu będą bardzo duże. Czy ktoś z aktualnej ekipy magistrackiej, nie wyłączając radnych, widział symulację kosztów? Obawiam się, że nikt takiej operacji nie przeprowadził. Już zapewne za dwa lata zaistnieje pierwsza potrzeba dokonania napraw i konserwacji związanych z eksploatacją stadionu. Ważne będzie sensowne zagospodarowanie obiektu, żeby stopień jego wykorzystania nie sięgał przeciętnego stopnia wykorzystania domowego peceta.

Problem Lubawy to nie tylko zadłużenie. To również niejasna sytuacja związana z gruntem pod oczyszczalnią ścieków oraz los samej oczyszczalni, „babci technologicznej” z lat 80-tych. O modernizacji przez kilka ostatnich lat wyłącznie się mówi, a i trójce radnych z dzielnicy „glinek” przestała ona nagle śmierdzieć(?)!

Zastanawiającą sprawą jest to, że podczas tworzenia w 1993 roku przez Edmunda Standarę Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji spółka z oo, nikomu do głowy nie przyszło żeby sprawdzić stan własnościowy gruntów pod oczyszczalnią. Dzisiaj będzie to skutkować koniecznością wykupu gruntów od Spółdzielni Mleczrskiej, a koszty tej transakcji zapłacą mieszkańcy w cenie wody i ścieków. Lubawskie media dziwnie nie dostrzegają tego problemu. Być może dlatego, że same „zapaszkiem” szambowym trącą...

Inną sprawą mogącą mieć niebagatelne skutki finansowe dla miasta, jest kwestia likwidacji wysypiska śmieci w Sampławie. Ponieważ Związek Gmin „Czyste Środowisko” zajmie się likwidacją wysypisk gmin członkowskich, część kosztów na ewentualną rekultywację terenu wysypiska, wynikająca z porozumienia między gminą Lubawa a Miastem może być przedmiotem roszczeń regresowych związku, gdyż miasto ze związku wystąpiło. Obym był fałszywym prorokiem...

Jeśli utrwali się obecny układ poprzez wygrane wybory przez Standarę, to do głosu dojdą w końcu ci, którzy bezkarnie chcą poswawolić sobie na majątku miasta. Misternie zaplanowana struktura, która była budowana od opanowania mediów poprzez ciekawe powiązania personalno-biznesowe, zacznie przynosić jej twórcom profity. Burmistrza Standarę do końca ta sprawa nie obchodzi, on ma swoje odrębne motywacje. Jest on obecnie ważnym i na razie potrzebnym w swej bezwolności i megalomanii elementem tej układanki. Zainteresowany szczególnie tym, ażeby ktoś pomógł mu dotrwać, choćby pod tlenem...

Stachu, po wstępnej adjustacji tego tekstu wyraził opinię, że jeszcze tego samego dnia, na internetowym Forum „Kuriera” znajdzie się wpis. Tej mniej więcej treści:

„Od wielu miesięcy na łamach „Kuriera” szkaluje pan burmistrza Lubawy Edmunda Standarę. Są to teksty zionące nienawiścią, inwektywami i osobistymi emocjami. Przekroczył pan już dawno wszelkie granice dobrego smaku, obyczaju i dziennikarskiego rzemiosła. Pański dorobek jest powszechnie znany i dlatego pańskie moralitety i osądy wypadają wyjątkowo żałośnie. Pożal się Boże felietonisto, radzę odwiedzić nie psychologa, ale psychiatrę, bo pańskie schorzenie ma inne podłoże. Mały, chory człowieczku, zapominasz o tym, że burmistrzowi Standarze do pięt nie dorastasz. Człowieku, siedzisz w niebycie od wielu lat i siedzisz na krawędzi tego dołka...”.

I tak dalej, i temu podobne!

– I wiem, co odpowiesz – Stachu spokojnie zakończył. – Odpowiesz tak: „Nie dziwię się pani agresji wcale. Wszak piersi, jak kwiaty, szybko tracą swój powab i świeżość... Pozostaje już tylko oczekiwanie na zęby mądrości. Co wcale takie pewne, w przypadku pani, nie jest!”.

Cholera! Jak Stachu już coś powie, to powie...

Andrzej Kleina


  2006-09-20   

 TWOJE ZDANIE
Komentarz
[...][...] Skoro marność nad marnościami, a odpisujesz pan, to chyba nie całkiem marność, no może...
~leser
2006-10-13

Wróć   Góra strony

Wejście | Aktualna jedynka Kuriera | Aktualna jedynka Tele | CZYTAJ i KOMENTUJ | Opinie | REKLAMA | Ogłoszenia drobne | Piłka nożna
Szukaj | Pliki | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2012 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.