Logo Kurier Iławski

Wejście
Aktualna jedynka Kuriera
Aktualna jedynka Tele
CZYTAJ i KOMENTUJ
Opinie
REKLAMA
Ogłoszenia drobne
Piłka nożna
Szukaj
Pliki
FORUM

Kogel-mogel
Pomagamy związać koniec z końcem
Szczepionki, czyli terroryzm farmaceutyczny
Jak górnika zabija dziki kapitalizm
MOTO PIKNIK
„Biesiada Kasztelańska”
Konkurs „SEGREGUJ ODPADY”
Chłopak z prowincji jedzie na wielkie stadiony
Pijany kierowca potrącił żonę i zabił pieszego
Segreguj odpady! Przeczytaj, posłuchaj
Iława stolicą czystości!
Śmieć przykładem
Przeszacowani
Wilcze prawo
Olszewski udaje, że nie słyszy
List otwarty do Edmunda Standary
Ciul zawsze pozostanie ciulem
Dla fanów pepsi i pocornu
Kto ukradł mój wpis?!
„Prawda o kostce brukowej”
Cwana lekka
Więcej...

61721947
 

Kogel-mogel

2006-03-29

Kadencja „sukcesami” znaczona


W lubawskim Ośrodku Sportu i Rekreacji odbyło się podsumowanie wyników sportowych za 2005 r. Zostali zaproszeni prezesi klubów sportowych, trenerzy, zawodnicy, a i Maciej Radtke też się, sekretarz magistratu, zaprosił i na wspólnej fotce bez mała rodzinnej wystąpił.


Andrzej Kleina


Nie zostali tylko automobiliści zaproszeni... Ale cóż, kultura osobista, nigdy mocną stroną burmistrza nie była. Nie zostali więc zaproszeni dwaj ubiegłoroczni mistrzowie naszego okręgu w wyścigach górskich: Michałowie – Szałkowski i Kruszyński. Na zasadzie idiotycznej generalizacji? Prostackiej w stosunku do mnie niechęci? Frustracji, poziom Himalajów uzyskującej? Swoje strachy, lęki, fobie, winien burmistrz w domu swoim prywatnym zostawić, a nie wokół siebie w postaci aury negatywnej rozsiewać...

Rosyjski neurolog Iwan Sieczenow jako pierwszy stwierdził w 1863 roku, że system nerwowy musi być „używany”, tzn. musi doznawać określonej minimalnej porcji pobudzenia. Może by stworzyć stanowisko pracy w magistracie jakie, żeby pobudzenia właściwe burmistrzowi dozować? Bo widzę z troską coraz większą, że bodźce które ja stosuję, nie do końca poprawnie na burmistrza wpływają... A tu wybory się zbliżają i w formie psychicznej dużej, albo i jeszcze większej, być by należało.

„Nie lubię bardzo, jak ktoś robi ze mnie idiotę” – zechciał był zauważyć lubawski burmistrz Edmund Standara w monologu płatnym (oczywiście nie z kieszeni jego, a z kasy miasta). Nie, nie na scenie jako komik. W gazecie wojewódzkiej umieszczonym. Jako mąż opatrznościowy Lubawy. Co chciał dowieść Standara tym stwierdzeniem, a i komu chciał to „coś” zakomunikować? Stwierdzeniem tym, jak sądzę, Standara bezwzględnie podkreślił, iż nie jest masochistą. Żeby nie było dwuznaczności, nie mam na myśli jej seksualnej odmiany.

Jednym z otrzymywanych profitów burmistrza, poza 8-tysięczną pensją i dodatkami, jest gratyfikacja narcystyczna. Czuje się on, czyli burmistrz, niezwykle potrzebny, a nawet niezbędny. Ludzie przecież zawierzyli mu swój los... On będąc niezwykle przekonany, że dysponuje wiedzą i umiejętnościami które skutecznie pozwalają mu na „prowadzenie” Lubawy między mieliznami i rafami, podzielił się tą wiedzą ze światem zewnętrznym. I fundnął sobie laurkę wojewódzką... I przeczytał o sobie w gazecie nie lokalnej. The best więc, Edmund jest... Bo media lokalne, to już za mało. Ma bowiem burmistrz Standara niezwykłe przekonanie, że media lokalne powinny mu służyć. I służą! Choć standardy takie, bardziej do Mińska, czy Moskwy przynależą.

Megalomania burmistrza, poziom argumentacji, zasób leksykalny, budzą moje poważne zaniepokojenie od zawsze. Jest to jednak kategoria subiektywna, może burmistrz to samo wszak powiedzieć o mnie. Również niezwykle subiektywną kategorią jest moja uwaga, iż jest to dziwny, a i wcale nie taki rzadki przypadek człowieka, który nie czuje się winny. Nigdy! A robił przecież rzeczy dziwne! Nie tylko w minionej epoce, kiedy był funkcjonariuszem partyjnym. I robi je nadal! On jest zawsze w porządku. Cokolwiek by nie zrobił. Nieprzerwanie też zadowolony z siebie to człowiek.

Czy może burmistrz – tym wszystkim, którzy na niego 4-lata temu głosowali – powiedzieć, że ich głos nie był zmarnowany? Pitagoras nakazywał uczniom, ażeby zadawali sobie pytanie: 1. jaki błąd popełniłem, 2. co zdziałałem, 3. jakiego obowiązku zaniedbałem. Czy tego typu pytanie, burmistrz zadał sobie kiedykolwiek? Jedno jest pewne. Kadencja, która dobiega do końca, była niczym innym w całości, jak kampanią przedwyborczą, przed kolejnymi wyborami.

Dlatego też pierwsze 2 lata kadencji polegały na uśpieniu działania i pomstowaniu gromkim na poprzednią ekipę. I stosowano prywatne bombki jedynie, o niewielkiej sile rażenia. W drugiej zaś połowie kadencji, zaczęto mnożyć „sukcesy”. Z tym aczkolwiek zastrzeżeniem, iż pojęcie „sukces” jest o tyle nieszczęśliwe, że każdy ma inną jego definicję. W ostatniej ćwiartce kadencji natomiast bardzo intensywnie burmistrz Standara włączył się już w „agitkę” przedwyborczą. Bywać zaczął, a jakże, na spotkaniach wspólnot mieszkaniowych. Tutaj coś obieca, tam coś obieca, ale prawdziwy to gospodarz przecież.

Zwolnił też parafię z podatku, co w jego rozumieniu przełoży się na głosy „wiernych – wyborców”, bo dobry to gospodarz, który troski innych rozumie i jak tu na takiego nie głosować.

Zdaniem Zygmunta Freuda „psychoanalizy nie wolno stosować jako broni w polemikach literackich czy politycznych. Fakt, że jestem świadom, iż żywię do prezydenta głęboką antypatię (ówczesny prezydent USA, Woodrow Wilson – uwaga moja), daje mi dodatkowy powód do zachowania rezerwy”.

Mam zdecydowanie inne zdanie. Czy z uświadamianego faktu niechęci, u podłoża której leży szereg powodów, w związku z posiadaniem elementarnej wiedzy na temat człowieka, zarówno w ogóle, jak i tego konkretnego, ma wynikać rezerwa polegająca na milczeniu? W sytuacji, kiedy – moim zdaniem – człowiek ten jest bohaterem negatywnym w pełnym tego słowa znaczeniu? Klakierzy z bezpośredniego otoczenia burmistrza, wraz z nim walczący o przetrwanie, działania moje nazywają ośmieszaniem i oczernianiem...

Andrzej Kleina


  2006-03-29   

 TWOJE ZDANIE

Wróć   Góra strony

Wejście | Aktualna jedynka Kuriera | Aktualna jedynka Tele | CZYTAJ i KOMENTUJ | Opinie | REKLAMA | Ogłoszenia drobne | Piłka nożna
Szukaj | Pliki | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2012 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.