Logo Kurier Iławski

Wejście
Aktualna jedynka Kuriera
Aktualna jedynka Tele
CZYTAJ i KOMENTUJ
Opinie
REKLAMA
Ogłoszenia drobne
Piłka nożna
Szukaj
Pliki
FORUM

Kogel-mogel
Pomagamy związać koniec z końcem
Szczepionki, czyli terroryzm farmaceutyczny
Jak górnika zabija dziki kapitalizm
MOTO PIKNIK
„Biesiada Kasztelańska”
Konkurs „SEGREGUJ ODPADY”
Chłopak z prowincji jedzie na wielkie stadiony
Pijany kierowca potrącił żonę i zabił pieszego
Segreguj odpady! Przeczytaj, posłuchaj
Iława stolicą czystości!
Śmieć przykładem
Przeszacowani
Wilcze prawo
Olszewski udaje, że nie słyszy
List otwarty do Edmunda Standary
Ciul zawsze pozostanie ciulem
Dla fanów pepsi i pocornu
Kto ukradł mój wpis?!
„Prawda o kostce brukowej”
Cwana lekka
Więcej...

61722473
 

Kogel-mogel

2006-10-31

Jerzego Kalisza prawo do głupoty


Odczułem nieodparty impuls, a nawet potrzebę odpowiedzi Jerzemu Kaliszowi z Radia Eska Iława. Erystyka nie jest może moją najsilniejszą bronią, ale spróbuję wejść w zwarcie z nim kulturalnie polemiczne. Mówił co prawda Artur Schopenhauer, że należy wystrzegać się przypadkowych rozmówców, bowiem co setny raptem wie co mówi, ale mówił też, że „ludzie mają prawo do głupoty”.


Andrzej Kleina: Czy Synowiec jest inny?


Zdaniem Jerzego Kalisza, ludzie (czyli kto i jakie „jelity”?) zachowania Jarosława Synowca (jakie zachowania?) nazywają podłością, on (zapewne, jako humanista?) nazywa te zachowania słabością. Słabością specjalnego rodzaju, słabością chorobliwą, którą powinno się leczyć.

Słabość ta, zdaniem Kalisza, polega na tym, że Synowiec jest INNY. Ale nie jego, Synowca, to wina, Kalisz się zastrzega. „Inność” Synowca to po prostu nieszczęście. Czyli fatum jakie zapewne, które z zewnątrz przyszło i Synowca dopadło. Nie nazywa tej inności początkowo w jakikolwiek sposób, odrobinę jednak później nazywając ją „manią wielkości”.

Jeden z wielkich lekarzy, zadedykował swą wspaniałą książkę: „Varju – tym, którzy odważyli się być inni”. To tak na marginesie, niejako!

Nie wiem, bo i skąd, czy Kalisz zdaje sobie sprawę z tego, że etymologicznie rzecz ujmując, „inny” znaczy „varju”. Jeśli wie, to nie odważył się jednak nazwać Synowca „wariatem”...

Ja – w odróżnieniu od Jerzego Kalisza – obcuję od czasu do czasu z Synowcem. Nie zauważyłem nigdy jednak symptomów jakiejkolwiek manii u niego (a znam się na tym troszkę). Nie chciałbym bawić się w szczegółowe definicje w lokalnej gazecie, nie będącej periodykiem specjalistycznym, bo i po co? Nie chciałbym, bo i po co, maniakalny zespół w kategoriach dydaktycznych opisywać.

W mojej ocenie mówienie o manii wielkości Synowca jest nieporozumieniem. Ba, żeby tylko. Jest po prostu bełkotem. Bełkotem niewychowanego adwersarza, a jednocześnie przeciwnika, który posiada poczucie mniejszej wartości. Nie wiem jak bardzo mniejszej. Wiem tylko tyle, że mniejszej na pewno od wartości Synowca...

Na moje oko Synowiec jest człowiekiem posiadającym adekwatny, wysoki obraz samego siebie. Jest człowiekiem o dużym poziomie aspiracji (wysokim też poziomie wykonania) i bardzo dobrze. I jakakolwiek próba nazwania „manią” wysokiego poziomu samooceny jest bzdurą.

Czym jest samoocena? Jest to po prostu zbiór sądów wartościujących dotyczących siebie. Czy z faktu, iż Synowiec wysoko siebie ocenia, płynie dowód, że jest to ocena nieadekwatna? Przecież czyni to na podstawie stosunku do siebie, w większości tych aspektów, które uważa za ważne i z rachunku tego wynika mu, że bilans zysków i strat energetycznych własnej psychiki, bądź prościej: suma plusów, jest zdecydowanie wyższa niż minusów. Potwierdzam to w całej rozciągłości.

Czy rzeczona „inność” Synowca jest chorobliwa?

Ośmiesza się Kalisz mówiąc, że cytowanie przez Synowca 10-tysięcznego nakładu „Kuriera” jest nie tylko fałszem, ale przede wszystkim dowodem „inności” rozumianej jako mania. Wielkości mania! Jego zdaniem, nie 10 tysięcy, a raptem 1 tysiąc Kuriera się sprzedaje. Tysiąc sztuk sprzedawał zapewne przez Kalisza hołubiony „Iławski Tydzień”, i po tej chwilowej efemerydzie na rynku śladu już nie ma. Czy zatem zdaje sobie sprawę z tego Jerzy Kalisz, że bredzi...?

Nazywa też Kalisz Synowca „megalomanem i mitomanem”. Jeśli reprezentujemy podobne szkoły rozumienia megalomanii i mitomanii, to określanie Synowca tymi określeniami jest kompletnym nieporozumieniem.

Uruchomię jednak wątek edukacyjny. Megalomania to nic innego jak nieuzasadnione przekonanie o własnej wielkości, znaczeniu i wartości, łączące się z przecenianiem własnych możliwości i osiągnięć, występujące w silnej formie w niektórych zaburzeniach w postaci urojeń (jestem carem, na przykład...). Nie znajduję jednego przykładu megalomanii Synowca, nie znajduję też jednego przykładu mitomanii, czyli patologicznego kłamstwa i fantazji urojeniowopodobnych...

Porusza też Jerzy Kalisz rzekomy, kolejny objaw „inności” Synowca, który – zdaniem Kalisza – polega na tym, że nie ma Synowiec mieć prawa do walki o dobre imię. Bo gdyby pozwolił Synowiec wdeptać się w glebę, to byłby z niego fajny ziomal, nawet swojak.

„Inność” ta niby zasadza się na tym, iż miał odwagę Jarosław Synowiec akt oskarżenia przeciwko całej grupie koleżków mentalnych postawić i wysłać do sądu – przeciwko burmistrzom Jarosławowi Maśkiewiczowi z Iławy i Janowi Sadowskiemu z Susza, Przemysławowi Kaperzyńskiemu (naczelnemu upadłego pisemka „Iławski Tydzień”), Rafałowi Jarnutowskiemu (też), Arkadiuszowi Dzierżawskiemu (zapowiadaczowi radiowęzła „Radio Eska Iława”) oraz, uwaga, samemu Jerzemu Kaliszowi. No i tenże Kalisz wmawia pokrętnie światu, iż Synowiec pozwał ich do sądu, bo uroił mu się „spisek wymierzony przeciwko wydawcom Kuriera”.

Czy rzeczywiście tego typu „inność”, polegająca na wszczęciu procesu sądowego przeciwko tym wszystkim, którzy wspólnie i w porozumieniu, będąc rozmówcami oraz autorami treści, rozpowszechniając je w lokalnej prasie i radiu, rozgłaszając publicznie, że wydawcy Kuriera (Synowiec i Fota) są „kryminalistami”, a także iż wydają „kurier bandytów” – czy rzeczywiście tego typu „inność” winna skutkować leczeniem Synowca, co stwierdza ze znawstwem i komsomolskim zadęciem Jerzy Kalisz?

Ileż megaton pogardy trzeba posiadać dla człowieka! Ileż megaton nienawiści paraliżującej normalne procesy intelektualne trzeba w sobie nosić, by bzdury takie publicznie wygłaszać!

Jakżeś trzeba być zaburzonym, żeby tego typu brednie wypowiadać, które – bądź co bądź – stanowią kolejne dowody w toczącej się sprawie sądowej. Dowody w sprawie z powództwa Synowca przeciwko Jerzemu Kaliszowi właśnie. Czyżby Kalisz, „autodestrukcyjny spisek” (spisek przeciwko sobie) zawiązał?

Czy to aby nie objaw... No właśnie.

Widać to jak na dłoni: nienawiść Kalisza do Synowca elementarne procesy intelektualne Kaliszowi blokuje. I aż się boję dokończyć to zdanie, bo po nim jest już tylko...

Andrzej Kleina


  2006-10-31   

 TWOJE ZDANIE
Dziękuję Andrzej
Czego to się człowiek dowiaduje z Internetu...
~Jarosław Synowiec
2006-10-31
Przygadał kocioł...
Ostatni akapit - wypisz wymaluj stosunek Kleiny do Standary!
~Paratruper
2006-11-01
Zagadka
Kto jest mądrzejszy od swojego radia?
~Gajowy Marucha
2006-11-02
Nienawiść a brak szacunku...
Jakie bogi myśl Twą lotną prowadziły przez gąszcz mej blokady intelektualnej? Ileż to samozaparcia...
~Andrzej Kleina
2006-11-02
RADIO RATUSZ
Dlaczego RADIO RATUSZ kompletnie od 4 lat milczy na temat kłopotów z prawem swojego pupilka -...
~BOLO
2006-11-02

Wróć   Góra strony

Wejście | Aktualna jedynka Kuriera | Aktualna jedynka Tele | CZYTAJ i KOMENTUJ | Opinie | REKLAMA | Ogłoszenia drobne | Piłka nożna
Szukaj | Pliki | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2012 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.