Kogel-mogel |
|
2008-05-29 Chłopak z prowincji jedzie na wielkie stadiony
Pierwszym piłkarzem z Warmii i Mazur, który pojedzie na mistrzostwa Europy jest TOMASZ ZAHORSKI, wychowanek Pisy Barczewo. Leo Beenhakker do Austrii i Szwajcarii bierze ze sobą 23 zawodników. – Na mistrzostwach nie mam zamiaru siedzieć na ławce – mówi wprost popularny „Zahor”.
Jeszcze jesienią 2005 roku Tomasz Zahorski biegał zaledwie po IV-ligowych boiskach województwa warmińsko-mazurskiego. W OKS 1945 Olsztyn był najskuteczniejszym zawodnikiem, a po meczach w Pucharze Polski na szczeblu centralnym wypatrzyli go działacze Groclinu Grodzisk Wielkopolski.
Kiedy nie mógł znaleźć miejsca w składzie Groclinu, przeniósł się do Górnika Łęczna. Stamtąd powędrował do zabrzańskiego Górnika. Właśnie tam, mimo że jako napastnik zawodził skutecznością, dojrzał go selekcjoner reprezentacji Polski – Leo Beenhakker.
Na początku października ubiegłego roku otrzymał powołanie na mecz z Kazachstanem (eliminacje do mistrzostw Europy). Kilka dni później zadebiutował w kadrze seniorów (wcześniej występował w młodzieżowej reprezentacji) podczas towarzyskiego spotkania z Węgrami. Wszedł na boisko zaraz po przerwie. Teraz pojedzie na Euro 2008.
– Jestem bardzo zadowolony z decyzji Beenhakkera i mam nadzieję, że będę miał możliwość zagrania w tak prestiżowej imprezie jak mistrzostwa Europy – mówi popularny Zahor. – Jeszcze trzy lata temu marzyłem o występach w pierwszej lidze, później zachwycony byłem, kiedy usłyszałem o pierwszym powołaniu do kadry. Teraz dostaję szansę wyjazdu na Euro. Muszę przekonać do siebie selekcjonera, by nie siedzieć na ławce rezerwowych, a występować na boisku. Taka szansa może się już przecież nie powtórzyć.
„Gazeta Wyborcza Olsztyn”
 |
|
|
| O w mordę jeża... Dlaczego żaden z IKS JEZIORAK się nie załapał. Działacze zawsze nam mówili, że takie dobre u nas... | ~** 2008-05-29 |
|
|
| |
| |