Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
jedynka Tele
CZYTAJ i KOMENTUJ
opinie, felietony
kogel-mogel
REKLAMA
ogłoszenia
szukaj
FORUM

CZYTAJ i KOMENTUJ
Autobus wolał jechać sam
Będą mieszkania zamiast biurowca
Kibel za blisko stolika
Dyskoteka w ogniu, podpalacz w strachu
Kawaler zrobił z ukochanej narkomankę
Nie zatrudniają i nie zwalniają
Hybrydowa obrona sexafery
Dyrektor przegrywa z burmistrzem
Sąd skazał byłego burmistrza
Pupa w sosie własnym, czyli sexi kucharki
Wypatrzyła złodziei
Jezus się ukazał, szatan opętał
Unijne przekręty. Ojciec i córka
Czujny nos pedagoga
Ściana runęła na plac zabaw
W przedszkolne kamasze marsz!
Kontrola szokujących finansów ICK
Lubawa zbulwersowana. Dyrektor odwołany przez starostę
Świństwa na legalu, służby bezradne
Presja ma sens. Ekrany będą przeźroczyste!
Więcej...

Forum

29203. 
Odnośnie wpisu numer: 29196

Uuuuuuuuuuuu - strzał w stopę. Tak się zdarzyło, iż byłem i ja w stanie nauczycielskim... I zajmowałem się zarówno młodzieżą, jak i osobami dorosłymi. Dobrowolnie jednakże zmieniłem branżę, bowiem miałem dość piekiełka, które panuje w tym środowisku, jak również hipokryzji "kolegów i koleżanek nauczycieli". Uczniowie, słuchacze, ich osiągnięcia, rozwój intelektualny i wychowawczy w dzisiejszej szkole jak i uczelni są na szarym, odległym końcu. Dzisiaj liczą się dla większości nauczycieli dodatkowe płatne godziny, korzystny układ zajęć (aby mieć czas na zakupy, fryzjerów, obiady w trakcie godzin pracy), polecane korki oraz poklepywanie po plecach przez osoby z kręgu władzy - dyrekcje i związkowców.
Krzewienie wiedzy jak i wymaganie od uczniów/słuchaczy opanowania określonej materii nie jest pozytywnie oceniane w środowisku albowiem nie można się wychylać, propagować czegoś więcej niż minimum czy też innego spojrzenia na dany problem, a szkoła nie może mieć niskiej frekwencji zdawalności czy też uzyskiwanych wyników (presja góry na przepuszczalność i elastyczność w sprawdzaniu wiedzy uczniów), bo zaważy to na jej opinii.
I tak wymieniać można by jeszcze dużo dużo dużo więcej, ale i tak nie
przyniesie to żadnego efektu, bo przecież NAUCZYCIEL i tak wie lepiej
niż reszta społeczeństwa.
Prawda jest jednak taka, iż aby uzdrowić dzisiejszą edukację trzeba by wykopać daleko w kosmos bzdurę jaką jest cała Karta Nauczyciela i postawić nauczycielom takie same warunki, prawa jak i obowiązki innym pracownikom (tak tak, łącznie z odpowiedzialnością za osiągane wyniki). Ja wierzę, że w końcu uda się to zrobić.

Ps. Jeśli Wam nauczycielom jest tak źle, dlaczego nie zmienicie pracy?
 bobbi
 Iława, Wtorek 08-10-2013

29200. 
Odnośnie wpisu numer: 29194

Mam satysfakcję, bo zaczęli pisać rodzice z "czwórki". Mam nadzieję, że proboszcz i katechetka, no i pani dyrektor poczytają i wyciągną wnioski co dzieje się w "gospodarstwie".
Córa religię zaliczyła, tzn. pytania, i teraz jeszcze zaległe 3 modlitwy trzeba utrwalać, bo pani nie miała czasu wszystkiego i wszystkich pytać, nowe pytania czas zacząć i modlitwy, teraz uczymy się o Szatanie brrrr. Makabra, brak mi słów, ale zajrzałem do ćwiczeń i zeszytu z religii i nie robili oczywiście NIC na lekcji, bo czasu Pani nie miała, bo stale dzieci pytała.
Pytam po co te ćwiczenia, zeszyt i książka? Do wklejania bzdurnych obrazków? Trochę inwencji, Dzień Nauczyciela niebawem, mam nadzieje, że w tym roku Pani katechetka Nagrody Dyrektora nie dostanie. Bo niby za co? Za nękanie dzieci wiecznym odpytywaniem?
A propos - do "iławianki 53".
Moja córa nie będzie przyjęta na Podleśnym tylko w innej NORMALNEJ PARAFII, a jak się będzie na lekcjach musiała latać tam do kościoła i uczestniczyć w nieswoich próbach, to zrobię raban na cała Iławę, bo to już jest lekka przesada.
Trzymajcie się rodzice i piszcie. Zapraszam do publicznej rozmowy.
 Heniek
 Iława, Wtorek 08-10-2013

29199. 
Odnośnie wpisu numer: 29196

Tylko czekałem na wpis, w którym odezwie się nikt inny jak nauczyciel: "MAMY TAK DOBRZE, TO DLACZEGO NIE ZOSTAŁEŚ NAUCZYCIELEM?!" Odwieczny slogan (jako miecz). Niekończące się mlaskanie tak bardzo styranych pracą belfrów.
Kolega nie został nauczycielem, bo nie miał powołania do tej roboty. Spełnia się w innej dziedzinie życia czy też nauki. A Wy nauczyciele przestańcie robić z siebie ofiary nieróbstwa, bo inaczej tego nazwać się nie da. Kto ma więcej płatnego wolnego od Was, która grupa zawodowa ma swoją ustawę (Karta Nauczyciela), na bazie której pracuje? O ile dobrze pamiętam to wszystkich obowiązuje Kodeks Pracy, a Wy co? Czekam kiedy rząd pójdzie po rozum do głowy i w końcu zniesie tą postkomunistyczną spuściznę w postaci napchanej durnymi przywilejami Karty Nauczyciela.
Raptem 18 godzin pracy w tygodniu - toć to idzie się zarobić na amen!
 tata czwartoklasisty
 Iława, Wtorek 08-10-2013

29198. 
Odnośnie wpisu numer: 29193

Tylko policja bita jest po pysku przez osiłków za kierownicą, gdyż sama boi użyć słusznych narzędzi przymusu (paralizatorów, gazu, a w ostateczności, gdy ucieka przestępca, rewolweru) ze strachu przed porąbanym prawem w Polsce. Trzymajcie tak dalej, a przedszkolaki jutro za was się zabiorą.

Swoja drogą, to sami wy kondycję macie 60-letniego dziadka, bo was widziałem na zaliczeniu 1000 m na stadionie. Nie było to jak za moich czasów, kiedy działały sekcje sportowe Gwardii, z kuźni których był żywy nabór w szeregi funkcjonariuszy.

Tymczasem przy naborze liczą się bardziej psychologiczne testy, niż ocena kondycji, a podstawą motywacji przy wyborze zawodu była szybka emerytura i jej wysokość. Tak mi oświadczało wielu z waszych (67%), ale nie wszyscy. Co daje zaliczona podczas egzaminów kondycja, kiedy dalej młody policjant nie ćwiczy, tylko rośnie w tłuszcz...? Obejrzycie swoje tusze, a sami się ocenicie, że bardziej nadajecie jak utuczone gęsi przed świętami niż zdrowe policjanty na służbę.
 Marszałek
 Iława, Wtorek 08-10-2013

29197. 
Odnośnie wpisu numer: 29185

Sedziwy Pan Konstanty Swiniarski moze byc dumny, ze byl kierownikiem i nauczycielem w tej szkole.
Absolwenci sa dumni z Ciebie, drogi nasz Wychowawco.
 Kanclerz
 Ilawa, Wtorek 08-10-2013

29196. 
Odnośnie wpisu numer: 29193

Och "bobbi", skoro nauczycielom jest tak dobrze, to dlaczego jeszcze nie wstąpiłeś do stanu nauczycielskiego? Będziesz miał wtedy te wszystkie przywileje, które wytykasz dziś nauczycielom.
Ciekaw tylko jestem jak długo wytrzymasz na przykład w klasie z grupą
30. gimnazjalistów?

PS. Motto: "Tam jest dobrze, gdzie nas nie ma..."
 iławianin [165]
 Iława, Wtorek 08-10-2013

29195. 
Odnośnie wpisu numer: 29175

Panie „mieszkańcy”!
Ze smutkiem informuję Cię, że ze słuchów jakie chodzą, były burmistrz Susza Jan Sadowski działał zgodnie z przepisami prawa, a doniesienie Pietrzykowskiego do prokuratury na jego osobę dwukrotnie zakończyło się umorzeniem.
Ale, ponieważ rzeczywiście kij ma dwa końce, chodzą również słuchy, że w tej sprawie mają podać do sądu, ale Burmistrza K. Pietrzykowskiego. Wielokrotne pomówienia Krzysztofa Pietrzykowskiego w stosunku do Sadowskiego w sprawie hali sportowej, które miały miejsce zarówno w prasie jak i podczas różnych spotkań z suskimi "elytamy", odbiją się Pietrzykowskiemu czkawką, można nawet powiedzieć, że był to strzał w stopę i to dużego kalibru. Ałć!
Ale na to, podejrzewam, przyjdzie jeszcze czas. Nie palmy więc tak soczystych tematów, skoro do wyborów jeszcze cały rok. Ci którym coś zaczęło się grzać pod stopami powoli rozkręcają już kampanię wyborczą, zaczynają prać mózgi społeczeństwu. Finał ich działań będzie taki, że sami siebie „wytłuczą”. Szkoda tylko zmarnowanego czasu i mieszkańców Gminy.
Co do "fanaberii" Jana Sadowskiego to chciałbym, żeby każdy burmistrz miał takie uznanie - między innymi za budowę hali sportowej, czy też alejki, która służy mieszkańcom i z czego są dumni (dziś Pietrzykowski zresztą też).
Jeżeli chodzi o kandydatów na wybory, to można zauważyć aktywność Pietrzykowskiego, Olszewskiego, Górnego i Zdzisława I. Śmiech mnie ogarnia jak widzę te lokalne układanki kto z kim i za jakie stanowisko. Przymilasy, kulenie ogonków, ciężkie przemyślenia burmistrza i radnych w sprawie Skateparku (czy ma być za 400 czy 500 tys.), temat wiaduktu i w ogóle wymyślanie tematów zastępczych w celu zmylenia uwagi co faktycznie dzieje się w Suszu, czego ludzie nie widzą albo nie chcą już widzieć bo są zmęczeni tą chorą sytuacją.
Czas na zmiany, czas na lepsze.
 Andrzej
 Susz, Poniedziałek 07-10-2013

29194. 
Odnośnie wpisu numer: 29169

Moje dziecko dawno już zakończyło nieszczęsną klasę drugą ale tego horroru nie da się przez lata zapomnieć :)
Efekt był taki, że na pytanie zadane podczas lekcji religii "Dzieci, kto jest wszechmogący i wszechwiedzący?" - mój syn bez zastanowienia odparował "Pani Katechetka!" - do dzisiaj jest to zabawne wspomnienie, ale ono odzwierciedla tylko sytuację o której piszesz, ponieważ syn całkiem zdziwiony był tym, że Pani kazała mu siąść, zamiast pochwalić za dobrą odpowiedź.
Argumentował to tak: "Przecież Pani wszystko wie i nie musi się tyle uczyć co my. To ona decyduje ile nam zadaje."
Rzeczywiście nie liczy się to, co dzieci czują czy w ogóle rozumieją co wkuwają - ma być zaliczone i już. Bardziej "filozoficzne" pytania były zbywane i nieistotne dla Pani Katechetki, a wszak one są ważniejsze niż wkuwanie podręcznika do KŚ, bo świadczą o tym że mały człowiek coś sobie w głowie "kombinuje" więc i coś utrwali się na dłużej. Jak widać w dalszym ciągu są to kwestie nieistotne.
Chcę Ci jeszcze przypomnieć, że największy szał rozpocznie się w kwietniu, gdzie dzieciaki (choćby była ulewa) są gnane w ciągu 45 min. na próbę do kościoła i z powrotem, a potem siedzą zziajane i zmęczone (często bardzo przemoczone) na dalszych lekcjach, bo i takie sytuacje miały miejsce. Nie zapominaj też o próbach popołudniowych! Musztrowanie dzieciaków w prawo i w lewo, ten wierszyk, ten kwiatki itp.
Tylko gdzie w tym wszystkim radość z przyjęcia komunii św.? Czy to ma jeszcze sens?
 iławianka 53
 Iława, Poniedziałek 07-10-2013

29193. 
Odnośnie wpisu numer: 29185

Kiedyś nauczyciele skupiali się na nauce dzieci - przekazywaniu wiedzy, krzewieniu właściwych wartości czy też rozwijaniu umiejętności. Dzisiaj zaś lansują się oni w polityce (a przecież narzekają, że mają tak dużo pracy), odcinają kupony do emeryturki przerzucając wszytko na rodziców (stwierdzenie, że szkołą nie jest od wychowania, kierują na płatne korepetycje u znajomego), robiąc dobry public relations (oh jak my mamy ciężko, pracujemy przecież CAŁE 20 GODZIN LEKCYJNYCH W TYGODNIU) i za nic nie odpowiadając (hmm, tłumaczenie słabych wyników - to wina rodziców, bo nie pracowali z dzieckiem w domu). Po prostu jak dla mnie upadek.
Aha, zapomniałbym o propagowaniu corocznej zmiany książek, mimo że nic się w nich nie zmianie ale to jest przecież na rękę wydawnictwom które odwdzięczają się prezentami dla szkoły czy też samych nauczycieli. I tak można by im wyliczać, ale i tak nie ma sensu bo ta grupa zawodowa ma klapki na oczach i wszystko wiedzą najlepiej.
 bobbi
 moon, Poniedziałek 07-10-2013

29191. 
Odnośnie wpisu numer: 29175

Ktoś najwyraźniej rozpoczął kampanię wyborczą i próbuje odwrócić oczy pospólstwa od swoich niby działań, czyli tak naprawdę nic nie zrobienia.
To się nie uda panowie, o nie! Zbyt wiele zła zadziało się w gminie Susz
za ostatniej kadencji. Zmiany są konieczne... by żyło się lepiej :)
* * *
Mam jeszcze świeżo w pamięci, wyczyny Zdzisława [...] który przecież za swoją indolencje i spowodowanie strat, został zwolniony i co ciekawe, nie poniósł żadnych konsekwencji.
Kij ma 2 końce panie Zdzisiu, a są ludzie, którzy notowali pana wyczyny.
Trzym sie chłopie Krzysia i się nie wychylaj!
 baczny obserwator / Adela
 gmina Susz, Poniedziałek 07-10-2013

29190. 
Odnośnie wpisu numer: 29145

Zastanawiam sie czemu w tym roku było tak wiele chętnych dzieci, aby dostać sie do iławskiego liceum? Czyżby rodzicom tych młodych ludzi zupełnie nie zależało na ich przyszłości?
Potomek znajomych kończy w tym roku liceum, zamierza studiować historię. Panie z zatrudniaka pewnie już sie cieszą.
 nn
 Iława, Poniedziałek 07-10-2013

29189. 
Odnośnie wpisu numer: 29185

Drogi Marszałku! Masz rację, ja również pamiętam tamte czasy i też się wykształciłem na magistra z trzema podyplomówkami, ale teraz złymi metodami i narzędziami, czyli bzdurnymi książkami, w których dziecko nie czyta, nie pisze, tylko uzupełnia - nie zrobią z dzieci nikogo innego jak analfabetów.
Jest jedna wspólna pomiędzy tamtymi czasami a tymi, czyli jeden zeszyt do liter i do matematyki - tylko różnica znaczącą, bo nasze zeszyty były pełne, czyli zapisane, a naszych dzieci są dziś puste, ponieważ nic w nich nie piszą, a to chyba podstawa.
Martwi mnie cały czas ten system nauczania, bo nic dobrego nie wnosi w życie współczesnych pociech. A ja, korzystając z chwili, myślę o tych biedaczkach zestresowanych w szkole.
 Heniek
 Iława, Poniedziałek 07-10-2013

29188. 
Odnośnie wpisu numer: 29175

Zdzisek nie zasypuje gruszek w popiele.
Biedaczek liczy, że ludzie go poprą. Krzysiu nawet sobie nie zdaje sprawy, kto mu wbije nóż w plecy!
 Adela
 Susz, Poniedziałek 07-10-2013

29186. 
Odnośnie wpisu numer: 29184

Sądzę, że więcej rodziców dzieci uczących się w "czwórce" tu zagląda, tylko boją się odezwać głośno na forum.
Współczuję Ci z tą religią. Myślę, że interwencja u katechetki, która zmysłowo macha czupryną podczas chodu będzie zbędna. Pani czuje się bardzo ważna. Radzę się udać do proboszcza parafii, w której będzie owa komunia. Domniemam, że to w "Albercie" się odbędzie. Rozmowa z katechetami to swoista walka z wiatrakami.
Wracając do tematu czwartej klasy. Podstawa programowa, podstawą ale rodzic całej roboty za nauczyciela nie zrobi. Zdaję sobie też sprawę, że to "tęgie" głowy w Warszawie decydują o programie nauczania i to za ich sprawką nasze dzieci są katowane a nie edukowane. Syn ostatnio powiedział dosłownie: tato to życie jest bez sensu, tylko nauka i nauka. Nauczyciele powinni włączyć hamulce, zadawanie dzieciom po dosłownie kilkadziesiąt stron pracy domowej to terroryzowanie naszych pociech szkołą i skuteczne zniechęcanie ich do tej instytucji. Już pomijam fakt plecaka ważącego około 10 kg, który musi dzieciak niczym wielbłąd targać na plecach. A gdzie czas na zajęcia dodatkowe, hobby? Nie ma czasu na nic. Ani rodzice, ani dziecko.
Kolejną "gwiazdą" w iławskiej czwórce jest Pani od przedmiotu Przyroda. Tej kobiecie dosłownie mózg się chyba już zlasował. Nie omieszkam poznać jej osobiście i zadać jej pytanie: co nią kieruje kiedy dzieciom do domu z ćwiczeń zadaje 20 stron pracy domowej z dnia na dzień? W ogóle to brawo dla Pani od przyrody za kreatywność. Pensyjkę się bierze a rodzice nauczą i zrobią wszystko za Panią! Zapewne w rozmowie z nią usłyszę odpowiedź: podstawa programowa. Ale gdzieś w tym wszystkim musi być też choćby odrobina zdrowego rozsądku, a nauczycielom chyba go brakuje.
Odkąd pamiętam, ciągle słyszę wieczne narzekanie, że to najbardziej styrana grupa zawodowa, której ciągle mało płacą, która od zawsze ma niedostateczne przywileje, brakuje czasu na odpoczynek, że muszą pracować w domu sprawdzając klasówki (teraz testy wyboru ABC) i w ogóle nic im nie pasuje i źle się żyje.
Apeluję do rodziców aby nie bali się pisać o swoich bolączkach na forum Kuriera. Jest to jedyne medium w tym mieście, które nie boi podejmować się trudnych tematów, które są solą w oku naszych włodarzy. Odwagi!
 tata czwartoklasisty
 Iława, Poniedziałek 07-10-2013

29185. 
Odnośnie wpisu numer: 29184

Za naszych czasów w podstawówce wiejskiej był jeden nauczyciel, a dwie klasy w izbie szkolnej siedziało: pierwsza, a obok druga.
Uczył naprzemian - chwilę nas, a chwilę tamtych, co siedzieli z obok. Mieliśmy w torebeczce szkolnej jeden zeszyt, jeden pisak (ołówek i pióro, atrament w ławce tkwił), jedną gumkę, potem linijkę małą drewnianą, no i Elementarz Falskiego. Efekt tej nauki był taki: jeden został doktorem, dwóch pułkownikami po WAT i jeden chemikiem inżynierem.
 Marszałek
 Iława, Poniedziałek 07-10-2013

29184. 
Odnośnie wpisu numer: 29176

Tato czwartoklasisty! Jak ja się cieszę, że w końcu któryś z rodziców z "czwórki" tu zajrzał!
Cały weekend po trzy razy dziennie uczyłem się modlitw i pytań z córą,
a już wymiękam a ona zaczyna płakać, ze stale tylko religia i religia!
Nie wiem co robić! I chyba podejmę ten temat osobiście, tylko obawiam się niezadowolenia ze strony Pani od religii. Ale trudno, czas skończyć tą farsę.
O nauczaniu w czwartej klasie też słyszałem, dzieciaki nagle maja do nauki tyle materiału, ze wszystkich przedmiotów, że bidaki nie mogę się realizować w swoim hobby i dziecięcych zabawach bo do 15 w szkole a po 15 do 20 siedzą z dziobinami w zeszytach. Czy to jest normalne? Przecież te dzieciaki zaraz będą nastolatkami i dzieciństwo im ucieknie, błagam o litość dla tych dzieci.
Opanujmy się, ja rozumiem realizację podstawy programowej ale ludzi te dzieciaki mają bałagan w głowie a nie edukację. Nie chcą chodzić do szkoły, boja się co przyniesie jutro. Ale oprócz tej "religii" na którą ślęczymy całymi dniami, to jeszcze angielski, o ile mi wiadomo dzieci w
II klasie nie maja obowiązku PISAĆ po angielsku słów, to jest wymóg po III klasie.
Zapraszam do dyskusji rodziców z "czwórki".
 Heniek
 Iława, Niedziela 06-10-2013

29183. 
Odnośnie wpisu numer: 29176

Martwię się bardzo o dziecię, które uczęszcza do podstawówki do klasy drugiej lub trzeciej.

Moim zmartwieniem jest: CIĘŻKI BARDZO TORNISTER SZKOLNY. Owe dziecię ledwo idzie z tym ciężarem, a jak dojdzie, to wątpię bardzo w Jego nauki, a to przez przemęczenie fizyczne i nerwowe podczas drogi szkolnej. Kiedy sprawdziłem wagę tego ekwipunku, to zamarłem pod ciężarem, jaki te dziecię nałożyły władze szkolne pod przywództwem PO. Reforma idzie juz od czasów Legutki za AWS.

Jeśli reforma polskiej edukacji pójdzie w kierunku takim, to owe dziecię za rok, za dwa, nie udźwignie nawet plecaka szkolnego, ani ćwierć nuty, nie mówiąc już o całej nucie łącznie z plecakiem.

W dalszym ciągu nauki, dojdzie do noszenia laptopa lub bloku, zamiennik komputera, o których mówią pokątnie reformatorzy edukacji, a które miał zafundować Tusk, jeszcze premier, który 6 lat temu obiecał każdemu pierwszoklasiście.

Ja na miejscu premiera piłkarza zafundował bym każdemu pieszakowi piłkę do nogi, co uchroniło by od skrzywień kręgosłupa, jaki wynika od przesiadywania w szkole i przy laptopach w domu po lekcjach. Zamiast bloku elektronicznego zafundował bym dzieciakom "Blok rysunkowy nr 10", jaki za czasów naszych nosiliśmy na rysunki.

Szumilasowa, tymczasem nie życzy sobie, by przerabiać w szkole Pana Tadeusza z Litwy. Podobno poszło o tekst , nie tyle głęboko erotyczny, co gloryfikujący heteroseksualną naturę Polaków:

"Chłopcowi każda piękność zda się rówieśnicą,
A niewinnemu każda kochanka dziewicą"
 Marszałek
 Iława, Niedziela 06-10-2013

29182. 
Odnośnie wpisu numer: 29175

Panie "mieszkańcy", ho ho ho - zaczynamy już kampanię wyborczą.
Ktoś już wystawił swoją kandydaturę na nowego burmistrza Susza?
 dobre
 Susz, Niedziela 06-10-2013

29180. 
Odnośnie wpisu numer: 29171

Fenomenalnie! Krzysztof Lisek - zacna to persona i bez skazy!
[materiał z roku 2009]

 Apokalipsa
 Iława, Niedziela 06-10-2013

29178. 
Odnośnie wpisu numer: 29171

[...] Przecież Lisek popadł w niełaskę PO za podejrzenia ws. o matactwa
w firmie, która miała swą agendę również - jak nie mylę się - w Iławie.
 zbulwersowany
 Iława, Niedziela 06-10-2013

29176. 
Odnośnie wpisu numer: 29169

Cieszę się, że ktoś zabrał głos na temat edukacyjnych praktyk w szkole "czwórce" [w Iławie].
Ja pierwszą komunię mam już za sobą. Heńkowi życzę wytrwałości gdyż do maja jeszcze hektar czasu zostało.
Jestem ojcem dziecka w 4 klasie. Ostatnio przeglądając mu zeszyty i ćwiczenia krew mi się dosłownie zagotowała w żyłach gdy w rękach trzymałem ćwiczenia od muzyki. Już pomijam fakt, że Pani zadała dzieciom prawie 10 stron do odrobienia w domu. Najbardziej mnie wpieniło, że ja wspólnie z dzieckiem muszę odrabiać ćwiczenia z nut. Zaznaczać półnuty, ćwierćnuty, takty, akcenty itd.
Na moje to Pani z dziećmi powinna takie ćwiczenia robić z dziećmi na lekcjach a nie zadawać im do domu. Nie kwestionuję pracy z dzieckiem w domu przy odrabianiu lekcji ale z muzyki to przeginka. Co ja nie mam co robić innego tylko nut się uczyć? Szukać po necie jaka nutka jest taka a jaka inna? Zapytałem syna co Pani robiła na lekcji? Odpowiedź padła: Pani całą lekcję grała nam na fortepianie.
Krew zagotowała mi się jeszcze bardziej. Pani sobie popisy muzyczne urządza na lekcjach a rodzic musi się chyba do muzycznej zapisać aby pomagać tak samo zielonemu dziecku z muzyki jak sam on.
 tata czwartoklasisty
 Iława, Sobota 05-10-2013

29175. 
Jesteśmy mieszkańcami Gminy Gardeja [powiat Kwidzyn], część z nas pracuje w urzędzie gminy. Rządzi tu były burmistrz Susza Jan Sadowski, chociaż jest tylko sekretarzem. Ludzie się go boją, bo ma pełne poparcie wójta Kwiatkowskiego na działania.
Czy może nas ktoś poinformować, czy ten człowiek rozliczył się ze sprawą przetargu? Wiemy, że miasto Susz zapłaciło za jego fanaberie i olewanie prawa ponad milion złotych. Czy ten człowiek odpowiedział za to, co zrobił przed sądem? Bo takie słuchy chodziły, że mają go podać do sądu.
 mieszkańcy
 Gmina Gardeja, Piątek 04-10-2013

29174. 
Odnośnie wpisu numer: 29167

Etymologia, źródłosłów – dział językoznawstwa badający pochodzenie wyrazów, zmiany ich znaczenia i formy w miarę upływu czasu.

1. Synonimy słowa PRAWY: cnotliwy, cny, godziwy, moralny, porządny, przyzwoity, sprawiedliwy, uczciwy, zacny.
Prawy człowiek, uścisnąć prawicę (na potwierdzenie ustaleń), prawa ręka (o kimś).

2. Synonimy słowa LEWY: fałszywy, nieautentyczny, niewiarygodny, oszukany, podrobiony, pozorny, sfałszowany, symulowany, sztuczny, trefny, udawany, pochodzący z kradzieży, podejrzany, podwędzony, skradziony, śliski, śmierdzący, złupiony.
Mieć dwie lewe ręce, lewa kasa, wstać lewą nogą, zrobić coś na lewo, lewizna, lewica.
 anty-bolszewik
 Iława, Piątek 04-10-2013

29173. 
AUTOBUSY JEŻDŻĄ JAK CHCĄ I KIEDY CHCĄ!

Piszę do Kuriera w niezmiernie ważnej sprawie dla mieszkańców powiatu iławskiego, a rzecz dotyczy przewoźnika PKS IŁAWA. Temat jak zawsze jest rzeką, jednak każdy z nas zdaje sobie sprawę, że jest to jedyny przewoźnik szczególnie okolic Kisielic. Tę sprawę chciałabym poruszyć. Żadne skargi, wpływanie na kierowców nic nie daje, choćbyśmy stanęli na przysłowiowych rzęsach, wszystkie prośby odbijają się jak grochem o ścianę.
Główną sprawą jest nagminne spóźnianie autobusów. Rozumiem - korki, pozamykane przejazdy kolejowe, remonty dróg, ale sama byłam świadkiem sytuacji, kiedy to Pan kierowca autobusu, który planowy odjazd miał na 16.05 z Iławy do Kisielic, zatrzymał się przed przystankiem i poszedł w międzyczasie na przysłowiowego dymka oraz do kas - zapewne załatwić „niecierpiącą zwłoki sprawę”. Nic to, że ludzie stali i czekali, że było zimno, przecież wszyscy mają czas. Autobus podjechał dopiero (!) 16.15 + dodatkowe 5-10 minut na sprzedanie biletów pasażerom.
Wydaje mi się, że sytuacja nie jest normalna. Wyjeżdżając z Iławy o tak późnej porze na miejscu byliśmy dopiero o 17.05. Dlaczego? A no właśnie dlatego, że kurs odbywa się przez miejscowość Trupel, a dodatkowo Pan kierowca pół drogi jedzie na luzie. Nie wie do czego służy gaz? Płacąc ponad 7 złotych za bilet chyba możemy wymagać, że dotrzemy na miejsce o czasie, nieprawdaż? Szczególnie ten czas jest ważny kiedy jedziemy w drugą stronę np.do Iławy na pociąg. Sama przynajmniej raz w miesiącu jeżdżę autobusem do Iławy i wiem, że zdarzają się sytuacje,kiedy kierowca zamiast zatrzymać się na przystanku docelowym przy dworcu PKS kurs kończy wjeżdżając na bazę, a więc trochę nie w tym miejscu, w którym powinien. To oczywiście skutkuje naszymi spóźnieniami na pociąg i oczekiwaniem na następny przez w najlepszym wypadku godzinę.
Dodatkowo chamstwo i prostactwo kierujących tymi pojazdami jest na porządku dziennym. Czyżby ci panowie nie znali słów: proszę, dziękuję itp? Nie ukrywajmy, to dzięki nam – pasażerom ci ludzie mają pracę.
Nie wymagamy nazbyt wiele.
 Paulina
 Kisielice, Piątek 04-10-2013

29171. 
Dzieją się czasem rzeczy, które w naszej politycznej rzeczywistości uchodzić mogą za niebywałe.
Oto w parlamencie europejskim, PiS zgłosiło kandydaturę europosła PO pochodzącego z Iławy KRZYSZTOFA LISKA na szefa misji obserwacyjnej Parlamentu Europejskiego w czasie wyborów prezydenckich w Gruzji. Kandydatura przeszła.
 skaner
 Iława, Piątek 04-10-2013

29170. 
Drodzy Państwo, ja mam inny problem.
Znam rodzinę państwa S. [...] zamieszkałych w Jakubowie Kisielickim którzy mają dużo pieniędzy na koncie, ubierają się w markowych sklepach i jeżdżą kilka razy w tygodniu do restauracji na obiadki. Prowadzą budowę nowego domu i remont starego, a cały czas korzystają z pomocy GOPSu w Suszu.
Dlaczego mają przyznawane różne świadczenia skoro żyją na wysokim poziomie? Dostają po 1200 zł zapomogi z tytuły biedy i bezrobocia mimo że tak naprawdę tych pieniędzy nie potrzebują, bo stać ich na drogie rzeczy.
Było już zgłaszane do GOPSu jaka jest ich sytuacja i że nie potrzebują
oni żadnych świadczeń pieniężnych jak i zapomogi, ale niestety nikt na
to nie zareagował. A jest tak dlatego, że państwo S. [...] dają różne drogie podarunki dla [...] a także dla [...], którzy do nich przyjeżdżają
na wywiady środowiskowe i dlatego mają te wszystkie względy w tym urzędzie.
Dlaczego jest tak, że rodzina którą stać na dawanie łapówek korzysta ze wszystkich przywilejów i świadczeń tylko dlatego, że dała łapówkę a np. taka pani, która mieszka w Krzywcu kilka razy prosiła burmistrza Susza jak i kierownika komunalki o remont mieszkanie, które tak naprawdę jej się wali na głowę, jednak ma za każdym razem odmawiany remont z byle jakiego powodu. Czy ktoś może w końcu zrobić z tym coś, bo tak nie powinno być, że bogaci mają wszystko z GOPSu z czego korzystają bezkarnie a starsza Pani Daniela Bonisławska, którą nie stać na dawanie łapówek i która mieszka w okropnych warunkach nie ma nic z tych urzędów i nie ma nawet przyznawanych żadnych zapomóg tak jak rodzina państwa S. [...].
Ale taka jest nasza polityka w kraju, biedniejszy jest jeszcze kopany a bogatym pakują ile się da.
 Marzena
 Jakubowo Kisielickie, Piątek 04-10-2013

29169. 
Odnośnie wpisu numer: 29167

Chciałbym poruszyć kwestię katechezy w Szkole Podstawowej nr 4
w Iławie dzieci klas II, które w przyszłym roku przystępują do I Komunii Świętej.
Jestem ojcem uczennicy klasy II, która po zajęciach z katechezy w szkole, dwa razy w tygodniu przychodzi zapłakana, bo Pani znowu ich pytała z modlitw i 89 pytań do I KŚ! Ja raczej jestem z tych ojców wymagających, ale pierwsza klasę i katechezę znosiłem w tej szkole cierpliwie, ale druga klasa i wyczynowo traktowanie dzieci i wpajanie im tylko i wyłącznie modlitw i pytań do nauki, stawianie jedynek za zająkniecie się podczas odpowiedzi, to już lekka przesada! Te dzieci nie mają tylko i wyłącznie religii w szkole, z której dzień dnia muszą powtarzać materiał do zaliczenia na kolejnej katechezie. Ponadto wymuszony nakaz zakupu Katechizmu czy Śpiewnika wydanego przez Parafię w. Brata Alberta w Iławie?
Apeluje o rozsądek, bo zgodnie z podstawa programową, np. "Celem działań katechetycznych w klasach I-III jest położenie większego nacisku na emocjonalne i wolitywne przylgnięcie do głoszonych treści. Do osiągnięcia tego celu służą takie metody, jak inscenizacja, drama, przedstawienie ról, opowiadanie, opis, pogadanka, wzbogacone pracą z obrazem". Pytam co oprócz ciągłego przepytywania na religii dzieci robią na zajęciach? Proszę Kurier jako rodzic dziecka zdesperowanego nauką religii o interwencję w tej sprawie, ponieważ moja córcia spytała "Tato a czy ja w ogóle muszę być przyjęta? Ja nie mam siły, żeby to wszystko pojąć w tak krótkim czasie". Zaznaczam, ze moja córcia jest piątkową i szóstkową uczennicą.
Zapraszam rodziców ze szkoły "czwórki" do rozmów na Forum.
 Heniek
 Iława, Piątek 04-10-2013

29167. 
POSTĘPOWA FALSYFIKACJA

Język salonów III RP jest kalką nowomowy komuny w PRL wzbogaconą
ornamentami pustosłowia Unii Europejskiej. Kto zaakceptuje ten język, zrobi zapewne karierę, ale straci umysłową niezależność.
Platforma, wspomagana przez media głównego mętnego nurtu, odtwarza kalki pojęciowe z czasów słusznie minionych...
 skaner
 Iława, Czwartek 03-10-2013

29165. 
Odnośnie wpisu numer: 29162

Rzadko słyszy się w dużych mediach o ludziach z naszego miasteczka,
ale o Panu komendancie Janku mówili dziś z telewizora w Teleexpresie!
Gruba ryba widać jakaś, kariera przed nim otworem stoi :)
 express iławski
 Iława, Środa 02-10-2013

29163. 
Odnośnie wpisu numer: 29162

Czy będzie miał proces karny?
Czy zostanie relegowany karnie ze służby?
Czy straci uprawnienia mundurowe?
Czy wyślą go na emeryturę?
No i teraz najważniejsze pytanie: kto z Iławy PO-lecił go do Olsztyna, czyli kto rekomendował u wojewody z Platformy?

Ze stanowiska odwołany, ale dalej pozostaje w służbie i - mało tego - nadal pobiera pensję komendanta bo pozostaje on w tzw. dyspozycji,
co oznacza, że facet może teraz rzucić paper o emeryturę i odejdzie z komendanckiej grupy zaszeregowania czyli plus-minus około 10 000 zł słownie DZIESIĘCIU TYSIĘCY złotych.
Tak więc, Szanowni Obywatele, tak to wygląda. Owszem, stanowisko stracił, ale poborów i emerytury w wieku czterdziestu kilku lat - nie. Sprawa przycichnie niebawem a facet pójdzi cichutko na emeryturkę i będzie siedział w bamboszach brał dziesięc koła i oglądał Polsat popijając drogiego drinka. To jest PO-lska właśnie!
 Marszałek
 Iława, Środa 02-10-2013

29162. 
JAN SŁUPSKI z Iławy stracił posadę komendanta wojewódzkiego straży pożarnej zawodowej. Odwołał go minister spraw wewnętrznych po aferze z przemytem przez rosyjską granicę papierosów bez akcyzy, w której Słupski brał udział. Jak twierdzi Słupski, o przemycie nic nie wiedział. Wojewoda jednak twierdzi, że ma dowody, iż komendant był świadomy przemytu, a dopiero po wpadce całą winę zrzucił na podwładnych.

Czytaj na stronie 5.
 KURIER

forum@kurier-ilawski.pl
 http://www.kurier-ilawski.pl
 Iława, Środa 02-10-2013

29161. 
Odnośnie wpisu numer: 59157

W imieniu firmy budującej ekrany akustyczne w Iławie wzdłuż torów kolejowych (E-65) informuję, iż firma prowadzi działalność gospodarczą
i nie toczy się wobec niej postępowanie w sprawie ogłoszenia upadłości.
Budowa ekranów akustycznych jest realizowana zgodnie z planem.
 Damian
 Iława, Wtorek 01-10-2013

29160. 
Czy dziś jedynym pomysłem Platformy iławskiej, spacyfikowanej przez Rygielskiego i Hordejukową jest wybudowanie na terenach po zakładach niegdyś prężnych IZNS kolejnych marketów dobijających lokalny handel?
(i tak już znajdujący się w stanie agonalnym).
Czy jedynym pomysłem na Iławę jest teraz hurtowe budowanie domów starości? – czytaj: umieralni dla najstarszych i wykończonych polityką Platformy emerytów, którzy nie wiadomo czy dotrwają nawet do tego
67. roku życia... To wszystko?
Naprawdę tylko tyle macie do zaproponowania mieszkańcom Iławy?
 J-23
 Iława, Wtorek 01-10-2013

29159. 
Odnośnie wpisu numer: 29157

Anno, zbierzmy się w czynie społecznym i dokończymy to wspólnymi
siłami. W jedności siła...
 Kamil
 Iława, Poniedziałek 30-09-2013

29157. 
Firma [...] montująca ekrany dźwiękochłonne z Iławy [...] zbankrutowała. Miała swoją siedzibę zaraz na wjeździe na Osiedle [...], później przeniosła się na ul. [...]. Robili coś też w IZNS-ach, no i padli.
Kto teraz dokończy ekrany wzdłuż torów przy ul. Nowomiejskiej, kto...?
 Anna
 Iława, Poniedziałek 30-09-2013

29155. 
Odnośnie wpisu numer: 29153

Nowe wypierają stare obyczaje, jeśli tak można nazwać edukację na poziomie tego liceum.
To prawda, że ratowanie dzieci korepetycjami jest świadectwem niskiej efektywności nauczania w szkole i niestety negatywnej oceny pracy nauczycieli.
"Ryba psuje się od głowy", zatem dyrekcja ma pełne ręce roboty jeśli chce odbudować dobry wizerunek swojego liceum. Trzeba zakasać rękawy i wziąć się za poprawę jakości nauczania, a wolny czas ewentualnie poświęcić na inne zajęcia. W takiej właśnie kolejności, by rodzice nie naprawiali błędów szkoły, wysupłując ze swoich sakiewek pieniędzy na korepetycje i kursy. A może właśnie o to chodzi?
 Kasia Mądralińska
 Kisielice, Poniedziałek 30-09-2013

29154. 
Odnośnie wpisu numer: 29153

Postawienie na stanowisku dyrektorem liceum prof. polonistę, teatrologa Stanisława Hertla, a po nim prof. matematyka Aleksandra Mądrego było decyzją nadzwyczaj mądrą. Dyrektorami zostali ludzie z potężnym autorytetem zawodowym, jak też autorytetem etyczno-moralnym.
Ale do czasu.
Nastąpiły w PZPR zmiany lat 80-tych, tam też weszli inni ludzie, którzy zaczęli mieszać i poszło, jak poszło, o czym nie chcę tu mówić. Odszedł, bo musiał odejść prof Mądry.
Następnych dyrektorów (od 1989 roku) już praktycznie wybierała Rada Pedagogiczna i zaczęło się sypać. Wybierano swoje kliki, pasujące do mentalności rady nauczycielskiej, takich, którzy nie wadzili, takich z duchem czasu, luźniejszych...
Jednie co na uznanie pośród następnych po nim miała jeszcze prof. Dymna. Po niej już tylko PO... sypnęło się.
 Marszałek
 Iława, Poniedziałek 30-09-2013

29153. 
Odnośnie wpisu numer: 29150

Rodzice naszych licealistów albo nie zauważają problemu, albo nie chcą go zauważać. Chcą mieć święty spokój, nie chcą się wychylać, bo to może zaszkodzić ich pociechom.
Takie jest powszechne podejście, niestety.
Trudno jest ich za to winić. Ratują swe dzieci jak potrafią: korepetycjami, przedmaturalnymi kursami itp. Nie wszystkich na to stać i to jest wielki dramat.
Na marginesie: im szerszy zakres korepetycji w licealnej placówce, tym większa porażka pedagogów tam zatrudnionych.
Krytyczne głosy o poziomie naszego ogólniaka można wyczytać nie tylko na forum internetowym. Mówi się o tym w wielu domach i na ulicy. Tylko co z tego?
Nie ma do kogo iść z tym problemem. Starosta, radni powiatowi i dyrekcja LO w Iławie to jedna, wielka partyjna rodzina...
 zachwycony
 okolice Iławy, Niedziela 29-09-2013

29151. 
Odnośnie wpisu numer: 29119

Droga parafianko, gratuluję oceny obecnej władzy i upodobań.
Rozumiem że wolisz Burmistrza, który 5 razy do roku jeździ do Niemiec
z koleżankami z pracy i śpi w najlepszych hotelach, a nawet zabawia się
tam nie wiadomo nad czym za nasze pieniążki, zamiast pracować dla nas. Buduje i remontuje świetlice nikomu niesłużące, zamiast skupić się na prawdziwych potrzebach mieszkańców.
Takich przykładów jest wiele, ale nie będę sie rozpisywać, skoro papier toaletowy - według Ciebie - w szkole jest i wtedy jest super, to okay, niech tak pozostanie. Bo co do papieru to tylko przykład stanu obecnej oświaty w Suszu.
Rozumiem też, że jesteś zadowolona z majątku szkoły w Suszu i w pełni jej stan zadowala Twoje potrzeby związane z przystosowaniem placówki do nauki twoich dzieci.
A za papier trzeba płacić, może Ty nigdy na wywiadówki swoich dzieci
nie chodziłaś i nie jesteś doinformowana. Lecz nie o papier tu chodzi...
 parafianka 2
 Susz, Niedziela 29-09-2013

29150. 
Odnośnie wpisu numer: 29145

A dlaczego Rada Rodziców w LO nie próbuje cokolwiek z tym zrobić?
To mnie zastanawia.
Dlaczego krytyka jest tylko na forum?
Trzeba się udać do szanownego dyrektora oraz przewodniczącego i powiedzieć, że w tej sytuacji właściwie nie ma dyrekcji naszej szkoły...
Przecież obaj teraz będą zajmować się tylko swoimi karierami w PO.
 Wiktor
 Iława, Niedziela 29-09-2013

29148. 
Odnośnie wpisu numer: 29043

Ja mam inny problem. Z zaśnięciem. Powód? Smród spalenizny idący z kominów, który zaczyna się przed 23:00. Ludzie są głupie. Nie wiem skąd bierze się zwyczaj palenia na noc (bo może mniej widać dym z kominów). Przecież niezdrowo jak cholera.

Należy spać w chłodniejszej temperaturze, a nagrzewać mieszkania i domy dopiero od rana. Niezdrowo, bo duchota podwójna: z gorąca i ze smrodu. Smrodu, jak wiem z doświadczenia nie wydaje spalanie węgla, koksu, ale smród wali po przepaleniu drwa złego, dykty, starych klepek, papieru, słomy, liści i chwastów z ogrodu wysuszonych, chrustu, kory, nawet starych mebli, a nawet wełnianego odzienia.

Skąd więc ten smród niemożebny dla nosa wydziela się z kominów? Odchody, śmierdzące pampersy, szmaty, łaty, kości i niedojedzone, stare z lodówek mięso, skóry zwierzęce, zdechlizna wszelka (kury, koty, gołębie, psy domowym sposobem uśpione). Tak mamy na Ostródzkiej, tak jest wszędzie, gdzie mieszkają biedni ludzie, których nawet nie stać na kupno spróchniałego drwa.

Co z padliną ludzką, która taki los gotuje nam co nocy, zrobić? Nasłać straże miejskie w ordunku pełnym, w sile kompanii, z ich dowódcą porucznikiem komendantową na czele i ochroną środowiska z Ratusza nocą, by zwąchali chałupy i należyty protokół karny sporządziły. Jeśli nie zrobią, znakiem tego, ze władza się boi, by mandatu zaufania przed wyborami nie zatracić. Czyli ze smrodem zostajemy na zimę całą.

Nadchodzi czas na apokalipsę: według zaleceń UE, na którą głosowało 75% Polaków (poza mną) od 2020 roku mamy szlaban ogrzewania w piecach z użyciem WĘGLA kamiennego.
 Marszałek
 Iława, Niedziela 29-09-2013

29147. 
Odnośnie wpisu numer: 29144

Wystarczy teraz na jakiejś wsi znaleźć te 20-30 dzieciaków i pójść do burmistrza po dofinansowanie. Wybory niedługo, korzystać czas zacząć.
 myślę, więc piszę
 to tu - to tam, Sobota 28-09-2013

29145. 
Odnośnie wpisu numer: 29140

Z wzywanym imieniem Pana Boga nadaremnie - pełna zgoda. Poniosło mnie za bardzo. Z diagnozą dotyczącą niewielkiej podatności umysłów młodych ludzi na polityczną indoktrynację również nie dyskutuję. Każda akcja tworzy reakcję - to reguła znana już starożytnym. Nie o to mi jednak chodziło, kiedy wskazywałem polityczny "zaduch" jaki rozpanoszył się w iławskim LO.

Kataklizm, jaki rozgrywa się na naszych oczach, dotyczy kompletnie innego problemu. Niepohamowane parcie na przywileje i władzę miejscowych nauczycieli (a prymat w tym zjawisku dzierży nasze Liceum) musi budzić zdecydowany sprzeciw. Co w dzisiejszych, bardzo trudnych czasach, w szkole takiego pokroju, jak LO w Iławie, w swym najważniejszym założeniu powinno być kategorycznym przesłaniem? Indywidualna kariera samorządowa (partyjna) któregoś z pedagogów? Wymądrzanie się na łamach lokalnej prasy na tematy polityczne? Angażowanie się w wyborcze starcia?

Jasne, że można łatwo odpowiedzieć na tak postawione pytania powołując się na konstytucję. Wszystkich nas chronią obywatelskie swobody i nikt nikomu nie może zabronić udziału w życiu publicznym.
Ja też tak myślę, a jednak obserwując polityczne, pospolite ruszenie nauczycieli z "ogólniaka" krew się we mnie burzy.

Wszystkie Licea Ogólnokształcące w Polsce cechuje wspólny model - przygotowują młodych ludzi na wyższe studia. Ich klasę, dorobek, pozycję ocenia się po ilości absolwentów na prestiżowych uczelniach, po wychowankach, którzy sięgnęli po wyższe wykształcenie dające gwarancje solidnego zatrudnienia.

LO iławskie dzisiaj to taśmowy producent bezrobotnych. Nie trzeba wielkiej przenikliwości, by to zjawisko z przerażeniem i rodzicielską rozpaczą umieć zauważyć. Tylko nieliczni rodzice (ci najbardziej zaradni) potrafią tej patologi własnym i swoich dzieci wysiłkiem zaradzić. Wniosek płynący z takiej oceny jest bardzo prosty - zanim zaczniesz realizować się w życiu publicznym naszego miasta czy powiatu, pokaż swój dorobek i autorytet w swym zawodowym środowisku. Twój społeczny awans będzie wówczas naturalną koleją rzeczy.

Tak jak kiedyś, w Iławie, potrafił to robić nieodżałowany Stanisław Hertel. Kto dzisiaj ośmieliłby się postawić w tym samym szeregu obecnego dyrektora LO w Iławie Romana Groszkowskiego, przewodniczącego Rady Miejskiej w Iławie? Nikt. No, może niezupełnie nikt. Zawsze będzie można liczyć na Macieja Rygielskiego - głównego architekta tego naszego oświatowego nieszczęścia.
 ciągle zachwycony
 okolice Iławy, Piątek 27-09-2013

29144. 
Po prostu nie wierzę własnym oczom i uszom. Kiedy otwieram nowe wydanie Kuriera i czytam o nowym skateparku jaki planuje wybudować Pan burmistrz Pietrzykowski, to ogarnia mnie niewyobrażalny gniew i podziw jednocześnie dla kolejnych głupich posunięć władzy oraz braku reakcji współrządzących.
Kiedy zamknięto trzy szkoły wiejskie szukając oszczędności, aby ten budżet, niebezpiecznie znajdujący się pod czerwoną kreską się spiął, to ta oszczędność powędrowała na rozrywkę. Tak, nie inaczej, na rozrywkę dla kilku młodych ludzi. Skąd zapytamy? Ano z miasta. Tak, dla młodzieży z miasta, bo iluż to młodych ludzi ze wsi tam będzie systematycznie jeździło?
Tak to wygląda niestety.
Edukacja, czy zwiększenie szans dla dzieci wiejskich - są obce panu burmistrzowi, ale rozrywka przy takiej biedzie w gminie czemu nie. Lepiej bawić się niż płakać, bo jak biedni ze wsi zapukają w podwoje gminy to rzucimy zapomogę i ewentualnie jakieś dofinansowanie i będzie cisza. Każdy by się cieszył jak za darmochę by coś rzucili na zatkanie dzioba.
Sprawy wsi są obce obecnej władzy. W Lubnowych damy świetlicę i będzie trochę elektoratu, handlarzom wybudujemy targowisko i też nas pokochają, a jeszcze kilka inwestycji na wiosnę i notowania powędrują w górę.
Oj ludziska nie dajcie się omamić . Toć hasła tak donośnie obwieszczały, że będzie nam się żyło lepiej. Nam tak, ale komu? Pytam po stokroć, komu?
 rozczarowany
 gminna Susz, Piątek 27-09-2013

29141. 
Odnośnie wpisu numer: 29137

Nie dziwota, że Maciej Rygielski, będąc póki co starostą, próbuje zasilić również tamtejsze grono "pedagogów", aby - po katastrofie PO - wrócić do szkolnictwa, nie straciwszy zawodu nauczycielskiego.

Macieja Rygielskiego - jak wilka do lasu - ciągnie ten żeromek z innego powodu. Tam był jego matecznik, skąd wyszedł w świat. Pierwsze kroki edukacji państwowej stawiał właśnie w iławskim liceum we wrześniu Anno Domini 1973. Jednak musieli mu chyba nie odpowiadać tamtejsi ciemiężcy, jak np. profesorowie Mądry, Zach, Żakowa, Gierszewski.

Maciej Rygielski znalazł swoje należyte miejsce w szkole zawodowej (wychowawca) na Mierosławskiego. Po wielu latach umysłowej udręki, kończy technikum, aby w pocie czoła zaliczyć maturę na poziomie
satis-fak-cjonującym.

Jego kariera polityczna, nie byłaby możliwa - o czym wszyscy wiedzą, jeśli chcą - bez namaszczenia Posła Adama Żylińskiego.

Aktualnie rozkład PO zdruzgotać może rozwój jego kariery. Ewentualna zmiana partii byłaby wskazana.

(źródło: archiwum szkolne)
 Marszałek
 Iława, Piątek 27-09-2013

29140. 
Odnośnie wpisu numer: 29137

1. Nie wzywaj Pana Boga nadaremnie
2. Miej zaufanie do uczniów „żeromka”
3. Nie przeceniaj zdolności propagandowych wymienionych osób

Uzasadnienie. Znam, od czasów dyrektora Hertla, tu cytat z Wikipedii:
"Spośród wielu znakomitych profesorów i wychowawców nauczających
w pierwszych latach istnienia iławskiego LO, którzy swoją pracą i wiedzą przekazywaną uczniom, decydowali o wysokim poziomie kształcenia,
w wyniku czego iławskie liceum osiągało jedne z najwyższych w województwie wskaźniki przyjęć jego absolwentów na studia wyższe, wymienić należy: Polonistów Stanisława Hertla..."

... - znam wielu porządnych ludzi, absolwentów LO, którzy mimo wielu prób w minionych czasach, politycznego oddziaływania na nich, w słusznej czy mniej słusznej sprawie, zostali porządnymi ludźmi. Tym bardziej właśnie, jeśli dureń będzie naginał młodego człowieka, ten będzie tym bardziej myślał samodzielnie, będzie w życiu kierował się rozumem, na tyle rozwiniętym, że nie ulegnie politycznym wpływom x-a czy y-ka. Tym małym politykierom będzie się wydawało, że spełniają misję życiową, a tu chodzi albo o parę godzin do pensum, albo o parę groszy... Chciałbym nawet być słuchaczem takiego pana x-a czy y-ka. Przed słuchaczami-uczniami LO stoi wielkie zadanie, pal sześć oceny, spowodować totalny zawrót głowy u tych, w cudzysłowie "wykładowców". To jest dopiero szkoła życia.

Absolwenci LO, dają sobie radę w życiu bez względu na rankingi swej uczelni. Nawet ci, z partyjnego nadania "wykładowcy", nie zdeprawują ich młodych umysłów! Jak mówił nasz wieszcz młodości (albo motto Liceum Pedagogicznego w Kwidzynie): "A z trudnościami uczmy łamać się za młodu".
 suszak
 tutejszy, Piątek 27-09-2013

29139. 
Odnośnie wpisu numer: 29137

Doskonały tekst analityczny o sytuacji w iławskim LO.
Spędziłem tam lat 4 życia, uciemiężony przez nauczycieli, którym na minutę zdarzyć nie mogło sie, by ktokolwiek opuścił zajęcia. A jeśli już, to ciężko zachorował jeden czy drugi, choć nie pomnę by często było, zaraz wchodził na dodatkowy polski sam dyrektor Stanisław Hertel, miłośnik Stefana Żeromskiego.
Prawda jest i ta, że dyrektor był swego czasu nawet Posłem PRL, jednak nikt z nas o tym nie wiedział. Ależ On wykładał nam - jakby był w nas, a jednocześnie z żywym Żeromskim.
Licku nasz kochany! Ty Alma Mater nasza! Ty nasza matko karmicielko!
Ile trzeba cię cenić, ten tylko wie, kto wyssał twe soki żywotne; kto wie czym jest nauka wychowanie i odpowiedzialność. Wy obecni, nie wiecie nawet co utraciliście.
 Marszałek
 Iława, Piątek 27-09-2013

29138. 
Odnośnie wpisu numer: 29135

Mógłby mi ktoś powiedzieć, na co chorowała dziewczynka z pierwszej strony zeszłego wydania Kuriera i jak można jej pomóc? Pilna sprawa.
 Irmina
 Iława, Czwartek 26-09-2013
Odp. 
Mukowiscydoza.
Półroczna Aniela Wojciechowska jest jedną z 2 tysięcy osób
w Polsce chorych na tę wrodzoną chorobę, która prowadzi
do m.in. nieodwracalnych uszkodzeń płuc i trzustki.

* * *

Numer konta dla czytelników, którzy chcą pomóc finansowo:
Matio Fundacja Pomocy Rodzinom i Chorym na Mukowiscydozę
nr konta 36 1060 0076 0000 3200 0132 9248, tytułem:
„dla Anieli Wojciechowskiej”

* * *

Aby przekazać 1% od podatku dochodowego:
Matio Fundacja Pomocy Rodzinom i Chorym na Mukowiscydozę
KRS 0000097900.

* * *

Telefon kontaktowy do rodziców: 697-212-191.
 moderator dyżurny
 KURIER IŁAWSKI, Piątek 27-09-2013

29137. 
Odnośnie wpisu numer: 29132

O Chryste Panie! Liceum Ogólnokształcące w Iławie, sklasyfikowane na szarym końcu ogólnokrajowego rankingu szkół tego typu, pozyskuje kolejnego "politycznego" nauczyciela.

Nasze kochane LO, będące bezkonkurencyjną awangardą miejscowego szkolnictwa, ciągle notujące na niwie kształcenia latorośli oszałamiające sukcesy - wzbogaca się o następnego dziarskiego polityka i działacza samorządowego. Ilu już tam ich jest - tych wprost i tych pośrednio z rządzącą ekipą PO związanych?

Emerytowany dyrektor szkoły, filozof, aktualny zastępca burmistrza miasta - Andrzej Lewandowski.

Dyżurny piewca lokalnej PO, samozwańczy bard (który okrzyknął sam siebie "prasowym pedagogiem"), były powiatowy radny - Andrzej Buk.

Sportowiec, nauczyciel kultury fizycznej, czempion myśli trenerskiej, radny miejski z PO poprzedniej kadencji - Paweł Hofman.

Aktualny dyrektor LO, intelektualista, znany z porywających popisów w przemowach, przewodniczący rady miejskiej - Roman Groszkowski.

Nie zapomnijmy o naszym Potężnym Protektorze, zwanym tu i ówdzie "Napoleonem Upartym", któremu wszyscy wymienieni zawdzięczają polityczną ścieżkę społecznego awansu. Maciej Rygielski, będąc już starostą, również epizodycznie zasilił tamtejsze grono pedagogów, by wypełnić wymogi Karty Nauczyciela.

Boże! Ty to widzisz i nie grzmisz?! Liceum Ogólnokształcące imieniem Stefana Żeromskiego, niegdysiejsza duma Iławy - dzisiaj szkoła, która poza chorobliwym upolitycznieniem oraz nienaturalnym wysypem partyjnych funkcjonariuszy, niemal politruków, niczym innym nie może się wyróżnić. Biada rodzicom, biada naszym dzieciom!
 bajecznie zachwycony
 okolice Iławy, Czwartek 26-09-2013

29133. 
Odnośnie wpisu numer: 29129 29122

Widzę, że w Kisielicach zaczyna robić się coraz bardziej gorąco. Wybory za rok a kampania zaczyna nabierać już tempa.
Czyżby temu lokalnemu wojownikowi nerwy puściły na zarzuty radnego Wróblewskiego? Wierzyć mi się nie chce, że siła argumentów tego drugiego była tak ogromna, że ten pierwszy trzasnął drzwiami i uciekł do domu aby schować się pod wersalkę.
Nie jest tajemnicą, że "biuletyn" radnego kole w oczy i jest nie na rękę panującemu układowi. Nie wierzę, żeby był na tyle tępy aby publikować domysły i nieprawdę.
O ile znam kisielicki klimat sprawa wyglądała tak: Ryszczuk kolejny raz napisał, że rozwiązał lokalną sprawę, której inny radny przez kilka kadencji nie był w stanie ruszyć. A dlaczego? Odpowiedź jest banalnie prosta: kiedy "radny leming" ma wejść do biura "jego królewskiej mości" nogi mu się z waty robią przed blaskiem i majestatem króla.
Ostatnimi czasy brakuje mi w papierowym wydaniu Kuriera afer i aferek z naszego kisielickiego podwórka.
 córka rybaka
 Kisielice, Czwartek 26-09-2013

29132. 
Odnośnie wpisu numer: 29125

Po radnym Chomiku nastanie następny radny z Platformy "Obywatelskiej" Miśkiewicz Artur Paweł (z LO), któren zdobył raptem 111 głosów.
 Leon Kłonica von Kuraś
 Polska, Czwartek 26-09-2013

29129. 
Odnośnie wpisu numer: 29123

Wielka szkoda, że miłośnik Koprowiaka w tak tępawy sposób próbuje narzucać dziennikarzom temat.
Do biuletynu, jak czytam, to miało więcej osób obiekcje. Radni chcieliby klepać farmazony i żeby było cicho o ich głupawych wypowiedziach. Nie wierzę, żeby radny przed wami uciekał.
Radny jak ma takie zarzuty, to ma możliwości prawne do załatwienia sprawy. Jak się komu nie spodoba co o nim piszą to się obrusza i próbuje kneblować piszącego, to wie każdy. Z niecierpliwością czekam na kolejny tekst radnego.
PZPR to można tłumaczyć i tak: Pachołki Zapiekłe Panującego Ramola.
 Bart.K
 Kisielice, Czwartek 26-09-2013

29128. 
Odnośnie wpisu numer: 29119

Pewnie ma Pani rację, lepiej byłoby wydać pieniądze na stworzenie stanowisk pracy. Z tym problemem borykają się wszystkie gminy w kraju, więc to nie jest prosta sprawa.
Jednak z drugiej strony są inwestowane pieniądze w dzieci i młodzież a oni są naszą przyszłością. Zgodzi się Pani, że lepiej niech jeżdżą na deskorolkach niż piją piwko w parku lub w lesie. Inwestycje w młodzież to praca długofalowa.
Nawiązując do szkół, wszystkie pracują i mają się dobrze, jednak w tych kwestiach to nasze państwo podejmuje takie decyzje a gminy muszą się dostosować.
 Gregor
 Susz, Czwartek 26-09-2013

29127. 
Odnośnie wpisu numer: 29121

W Iławie jest już jedna nowa ścieżka - nie zdrowia niestety...
I jeździ nią cała iławska młodzież na NA ROLKACH, od dzikiej plaży do samej przystani Skarbek. Wystarczy przejść się tam wieczorem.
Po co następne...?!
 express iławski
 Iława, Czwartek 26-09-2013

29126. 
Odnośnie wpisu numer: 29119

Romans księdza, jak to określasz, nie jest gorszący tylko wtedy, kiedy
ów ksiądz wiecznie nie umoralnia i nie robi przeszkód przy chrzcie dzieci narodzonych spoza związku małżeńskiego.
Dla wielu ludzi nie ma znaczenia, jaka partia rządzi miastem. Liczy się człowiek i jego dokonania. A mi np. bardziej odpowiada obecna władza niż poprzednia. Każdy ma prawo do swojej oceny.
Uczepiłaś się tematu papieru toaletowego w szkole, a wyjaśnienie na ten temat w Kurierze było. Moje dzieci, uczące się w szkole podstawowej w Suszu, potwierdzają, że papier jest i nigdy nie prosiły mnie o pieniądze na ten szczytny cel :)
 też parafianka
 Susz, Czwartek 26-09-2013

29125. 
Kilka kwestii z iławskiego ratusza.

Biuro operatora kablowego MULTIMEDIA (położone przy torach za białym kościołem) raczej pozostanie w zalegalizowanej samowoli budowlanej. Nikomu to nie przeszkadza, więc „nie ma potrzeby niszczyć budynku”.

Do biura Rady Miejskiej wpłynęła jednak rezygnacja z mandatu radnego Eugeniusza Chomika (prawdopodobnie z powodów zdrowotnych po groźnym wypadku rowerowym). Kto następny wchodzi na jego miejsce?
 Bartek Gonzalez
 Iława, Czwartek 26-09-2013

29123. 
Odnośnie wpisu numer: 29120

Panie „Bart.K” – faktycznie aktywności Pana radnego R. Ryszczuka z Kisielic przyglądam się uważnie, ale są to obserwacje czynione tylko
na bazie doniesień prasowych i ewentualnych wpisów na tym forum.
Nie zdarzyło mi się poznać Pana radnego osobiście. To stanowczo, przynajmniej moim zdaniem, za mało, by wystawiać Mu cenzurkę.

Dodam, że lubię i cenię ludzi odważnych, samodzielnie myślących, broniących własnych poglądów. Nigdy mi nie przeszkadzało, kiedy pełniłem wykonawczą funkcję publiczną, gdy tacy ludzie byli w stosunku do mnie w twardej opozycji, jednak zawsze oczekiwałem od nich przestrzegania nigdzie niezapisanej reguły w postaci wyzbycia się maniery uprawiania klasycznego oportunizmu – w myśl zasady „NIE, BO NIE”. Taki "opozycjonizm" bardzo tracił w moich oczach na wiarygodności...

Drugie Pańskie pytanie, na temat burmistrza Koprowiaka, jest dla mnie znacznie trudniejsze. Mam z nim oczywisty kłopot natury osobistej. Jednak, zgodnie z przyjętą przeze mnie konwencją na forum, nie mam zamiaru uciekać od odpowiedzi przy pytaniu o problematyce lokalnej.

Zacznijmy od długowieczności burmistrzów (wójtów), piastujących swe funkcje przez kilka kadencji. Swój pogląd w tej sprawie wyrażałem publicznie wielokrotnie. Nie widzę żadnych przeciwwskazań, aby akceptowany społecznie, profesjonalny samorządowiec, oddany bez reszty swojej pracy pasjonat, pełnił funkcję gminnego lidera przez wiele lat – bez ustawowych ograniczeń. Tak się dzieje w wielu krajach Europy z wielkim pożytkiem dla lokalnych społeczności. Przeciwnicy takiego poglądu podnoszą, że w polskich warunkach długoletnie sprawowanie funkcji wójta (burmistrza) niesie za sobą utkanie gęstej, często nie do rozsupłania, sieci powiązań. Najróżniejsze grupy interesów, lokalne klany, spolegliwe, łase drobnych synekur i przywilejów organizacje pozarządowe - wszyscy, wespół z oczekującą od nich lojalnych zachowań miejscową władzą, pieczołowicie budują własne poczucie bezpieczeństwa w każdych kolejnych wyborach samorządowych. W ten sposób powstaje konstrukcja na miarę atomowego schronu, nie do wysadzenia przez bezradnego wyborcę. A honorowe miejsce w takim niezniszczalnym bunkrze, ku rosnącej frustracji mieszkańców, zajmuje dawno już przez mieszkańców odrzucony burmistrz, przesiąknięty rutyną, pozorujący działania, unikający trudnych problemów, całą uwagę skupiający na budowaniu swojego, coraz bardziej uszczelnionego, niezawodnego zaplecza.

Maluję w tak ostrych kolorach jakieś tam, bliżej niedookreślone, samorządowe środowisko, by jasno zadeklarować, że z taką diagnozą społecznej bezradności fundamentalne się nie zgadzam. Każdy z nas oddzielnie, jeśli tylko zechce, może wpływać na otaczającą nas rzeczywistość. Byle to czynił bez bojaźni i z rozwagą. Nie przyjmuję do wiadomości dekadenckich postaw. Dla mnie najcenniejszy wyborca to taki, który intuicyjnie, w każdym aspirancie do publicznych funkcji, potrafi bez trudu rozróżnić szkodliwego dekownika od pożytecznego, choć czasem naiwnego zapaleńca. Im więcej takich wyborców, tym mniej monstrualnie żelbetonem uzbrojonych pseudo-samorządowych schronów...

Na temat burmistrza Tomasza Koprowiaka nie chcę się wypowiadać. Znamy się od niemal ćwierć wieku. Napiszę tylko tyle, że jeśli zdecyduję się na zaangażowanie, równolegle do miejskich, w wybory powiatowe, z naturalnych powodów znajdziemy się z burmistrzem Kisielic po dwóch bardzo odmiennych stronach wyborczej barykady. Podobnie rzecz będzie się miała z burmistrzem Susza – Krzysztofem Pietrzykowskim.

Wydaje mi się, że obaj Panowie do mojej ewentualnej aktywności w Powiatowej Sprawie podejdą ze zrozumieniem, nie wnosząc do takiego rozwoju wydarzeń żadnych uwag. Wszak wszyscy jesteśmy dorośli, a swoją zawsze dobrą cenę musi mieć publicznie akcentowane:
CHARAKTER i WYRAZISTOŚĆ...
 Adam Żyliński
 Iława, Czwartek 26-09-2013

29122. 
Odnośnie wpisu numer: 91120

Wielka szkoda, że [reporter] z Kuriera wyszedł przed końcem sesji w Kisielicach.
Radnemu Ryszczukowi oberwało się od radnego Wróblewskiego, który zażądał publicznych przeprosin za kłamstwa i pomówienia wypisane w "biuletynie" (u nas nazywamy te karteczki PZPR - Prywatnie Założona Prasa Ryszczuka).
Ryszczuk wyparł się wszystkiego, nakrzyczał i trzaskając drzwiami szybko wyszedł. Wręcz uciekał.
Wróblewski wytknął mu kilka konkretnych spraw ale Ryszczuk nie odniósł
się i wykonał unik odpowiadając, że "porozmawiać może na innej sali",
"w sądzie, a nie tu na sesji".
Temat bardzo ciekawy, tym bardziej, że Ryszczuk na 100% wszystko nagrywał.
Może społeczeństwo chciałoby dowiedzieć się czegoś więcej o zaistniałej sprawie? Bo tak naprawdę Ryszczuk wypisuje sobie co chce i nikt nie ma możliwości dojść prawdy.
 sołtys
 Kisielice, Środa 25-09-2013

29121. 
Tyle prosiłem rządzących Iławą, by wybudowali w Iławie specjalne ścieżki do nartorolek i łyżworolek. Dostęp winien być płatny, ale na tyle, że każdy raz dziennie jak tylko sobie życzy mógł by skorzystać. Trasę oddzielną, po której zakazano by jazdy rowerem, spacerowania i biegania. Coś na wzór autostrad, ale bardzo tanich.
Nie zdajecie sobie sprawy jakim cieszyłyby się powodzeniem i jak wielu sportowców tych dyscyplin Iławę by odwiedzało. Turystyka, to nie są tylko drogie hotele (choć miedzy innymi), a dostępność do wszechstronnej bazy sportowej i rekreacyjnej.
Ci, którzy nie rozumieją tej prostej sprawy, niech zamilkną publicznie.
 Marszałek
 Iława, Środa 25-09-2013

29120. 
Panie pośle Żyliński, a co pan powie na temat takich działaczy jak radny Rafał Ryszczuk z Kisielic?
Obserwuje Pan na pewno, co dzieje się wokół Iławy. Jak doświadczony polityk, poseł i człowiek, z którego opinią liczą się ludzie oceni jego aktywność? Pieniacz on ci jest czy jednak może coś dobrego zrobić dla miasta Kisielice?
A tak przy okazji - to co Pan powie o wiecznym trwaniu na stanowisku burmistrza Tomasza Koprowiaka?
 Bart.K
 Kisielice, Środa 25-09-2013

29119. 
Odnośnie wpisu numer: 29117

I ja, i Ty, i On jesteśmy takimi samymi dziećmi naszego Boga. On, jeśli
tak postępuje, jego sprawa - nie będę stała na straży jego sumienia i nie
potrzebuję do tego trzeźwieć czy dorastać. Odpowiedzialność za swoje
życie ponosi każdy. Nawiązuje tylko do tego, że w naszym mieście dzieją
się gorsze rzeczy i gorsze zgorszenia - jednak nikt nawet nie podskoczy
i nie piśnie.
Straciliśmy wiele szans na rozwój naszego miasteczka i gminy, tracimy
to z każdą godziną, kiedy u władzy jest nasze PO-Pysio. Ja tu mieszkam
od 35 lat - kocham to miejsce, ale nie mogę czytać już Kuriera gdy Pan Pietrzykowski wypowiada się nad skatepark za ponad 300-400 tysięcy
(w dodatku z z drewna) dla 30-40 dzieciaków. Bo czy w Suszu nie ma poważniejszych i pilniejszych zadań? Likwiduje się szkoły, rodzice dzieci
z Susza za papier toaletowy muszą płacić do szkoły, a tu się takie rzeczy chce budować. To jest niemoralne!
To jest dla mnie gorszące niż jakiś tam romans księdza, co mi po tym jego grzeszkach. Jak mi w takiej gminie z taką władzą nie chce żyć.
 parafianka
 Susz, Środa 25-09-2013

29118. 
Odnośnie wpisu numer: 29115

A cóż ma tu wspólnego wybaczanie?
Proboszcz dla kogo chciał, to był miły. Fakty są faktami, a parafianka jest pewnie z tych dla, których był miły.
W kościele zimową porą rzadko kiedy było włączone ogrzewanie. Kilka razy zdarzyło się, że byłam na wieczornej mszy i zawsze było ciemno i ponuro, tylko włączone oświetlenie boczne.
Do konfesjonału przyszedł 5 minut przed mszą i jak się ustawiła kolejka, to msza rozpoczynała się z opóźnieniem.
I czego takiego jeszcze dokonał? Kaplica adoracji? Przez tyle lat, to coś trzeba było zrobić. To, że kościół wygląda, jak wygląda, jest zasługą ks. prałata Nowaka.
 też z parafii
 Susz, Środa 25-09-2013

29117. 
Odnośnie wpisu numer: 29115

Parafianko, mam nadzieje, że masz trochę sumienia, piszemy tu o patologi w kościele katolickim.
Człowiek, który powinien być wzorem sam stał się osobą bez sumienia.
Czy ksiądz, który nie przestrzega celibatu umoralni wszystkich, nawet tych, którzy żyją nieformalnie (konkubinat itp.).
Nie pisz o wybaczaniu, bo wybaczanie należy się ludziom, którzy jeszcze mają szansę na rozgrzeszenie.
Otoczył wianuszkiem wzajemnej adoracji, której jednostka uzależniona
jest emocjonalnie od osoby. Problem wtedy, gdy odcięta od pępowiny.
Radze ci, otrzeźwiej.
 parafianin
 Susz, Środa 25-09-2013

29116. 
Odnośnie wpisu numer: 29114

Czy indywidualni kapitaliści, jak np. posiadacze tzw. cypla po Czapli lub po tartaku, mogą uratować choć o milimetr Iławę? Twierdzę, że akurat ci kapitaliści NIE! Oni są za chciwi, jak każdy z krwiopijców, co widać po ciągłych zmianach kadry (śmieciowej) w ich przystani. Każda następna przystań z chciwości postawiona ma służyć tylko i tylko im, ma generować zyski kosztem zatrudnienia i niskich zarobków.

Kapitaliści w Iławie też kierują się pogonią za zyskami, czyli chciwością, gdyż rozbudowują ponad miarę w naszym miasteczku zdolności wytwórcze swoich „fabryk”, tj. hoteli. Oni widząc, że nie mogą osiągnąć spodziewanych zysków, poganiają w robocie ludzi, jak niewolników rzymscy dygnitarze. Zwalniają pracowników, a tym co pozostali w firmach obniżają wynagrodzenia lub nie podwyższają. Doprowadzają do zmniejszenia popytu konsumpcyjnego. To zmniejsza sprzedaż towarów i usług, a to pogłębia kryzys.

Bogaci kapitaliści też nie wydadzą wszystkich pieniędzy na swoją konsumpcję gdyż oni od lat żyją w luksusie i nie są już w stanie sami wydać więcej pieniędzy. Zatem ludzie bogaci nie powiększą popytu konsumpcyjnego przez samo bogactwo. Muszą zainwestować w biednych, kosztem swego bogactwa. „Jedni drugich brzemiona noście”, inaczej, czym może się to skończyć? Buntem. Przeciw kapitalistom i reszcie bandy, która skonstruowała w Polsce ten krwiożerczy system. Taka szaleńcza polityka gospodarcza liberałów prowadzona jest pod naciskiem najbogatszych kapitalistów. Ludzie bogaci mają pieniędzy za dużo. A ludzie biedni mają pieniędzy za mało. I znów: „Jedni drugich brzemiona noście”.

To stąd pojawia się coraz więcej osób bezrobotnych i biednych, którzy dla ratowania swej egzystencji gotowi są zostawić gród rodzinny Iławę – ojców braci i siostry, często żony i dzieci.
 Marszałek
 Iława, Środa 25-09-2013

29115. 
Odnośnie wpisu numer: 29110

Ja również uważam, że były proboszcz nikogo nie faworyzował.
Był otwarty i dobrym człowiekiem dla każdego. Szkoda, że wszyscy
widzą tylko jego grzech a nie pamiętają ile dobrego zrobił. To jest nasza mentalność suska: widzieć cudze a swojego nie. Czy nasza wiara nie uczy nas wybaczać?
 parafianka
 Susz, Środa 25-09-2013

29114. 
Dla kulejącego miasta każda inwestycja, zwłaszcza prywatna mogłaby wydawać się wybawieniem. Jednak nie w Iławie. Na sesji rady miejskiej burmistrz przedstawił wniosek Piotra Szostaka, właściciela tzw. cypla po „Czapli”, gdzie już postawił hotel „Port 110”. Teraz Szostak chce obok wybudować luksusowe apartamenty mieszkalne. O dziwo nie wszystkim radnym pomysł się spodobał!

Apartamenty, czyli ostatnia szansa cypla „Czapla”
http://www.kurier-ilawski.pl/czytaj/Apartamenty-czyli-ostatnia-szansa-cypla-Czapla/3821
 KURIERZY
 Iława, Wtorek 24-09-2013

29113. 
Czy jako obywatel iławski, mogę zabrać głos pod przykrywką w sprawie iławskiej POLICJI, w tym - komendanta i jego zastępcy oraz niektórych policjantów, jakich mam na oku. Jeśli przyzwolicie, to dam głos. [...]
 ORMO-wiec
 Iława, Wtorek 24-09-2013

29112. 
U nas, na Osiedlu Ostródzkim, nawiedzony rodzic kupił chłopcu po komunii mikromotorynkę (pewno wymarzony prezent dziadków). Syncio zaiwaniał po osiedlu jak opętany, aż ktoś nasłał dzielnicowego i troche uspokoił ojciec synalka. Za rok ojciec, widząc postępy syncia, sprawił mu lepszy pojazd, miniterenówkę, głośno trajkoczącą.
Nie miał gdzie jeździć, to szalał (na oczach cieszącej się mamci) wokół kościoła parafialnego (nawet podczas nabożeństwa rezurekcji) trajkocząc proboszczowi i wikaremu, skupiającym się po południu na "medytacyjnej ciszy" w plebance.
Dziś pod ich domem, we wiadomej pewno sprawie, stał już wóz policyjny
z którego wyszedł z groźną miną funkcjonariusz.
 ORMO-wiec
 Iława, Wtorek 24-09-2013

29111. 
Odnośnie wpisu numer: 29101

Ooooooooooooooooo, Bartosz Gonzales wrócił do Kuriera! Reporter 24.
Kto z ratusza zdenerwował się na źle zaparkowany samochód, że aż tyle policji najechało? Gdy zwykły człowiek prosi pomoc, to... wiemy jak jest.
 skaner
 KURIER, Wtorek 24-09-2013

29110. 
Odnośnie wpisu numer: 29049

Nieprawdą jest, że były proboszcz lubił PO.
Ja bardzo często z nim na tematy polityczne przeważnie rozmaiłam. On nikogo w Suszu nie faworyzował, a o Sadowskich wypowiadał się lepiej niż o obecnym Burmistrzu.
Myślę, że nie powinniśmy zajmować się czyimś sumieniem i grzechami, każdy ma swoje. Lepiej pracujmy nad sobą i nad zadaniami na poprawę naszej małej ojczyzny - Susza, bo źle u nas się w gminie dzieje, oj źle.
 parafianka
 Susz, Wtorek 24-09-2013

29109. 
Odnośnie wpisu numer: 29098

Na prowincji mamy dziadostwo władzy lokalnej. Ryba psuje się od głowy.
DONALD TUSK chyba po raz pierwszy powiedział publicznie PRAWDĘ.
Boska moc sprawcza niezamierzonego przejęzyczenia.
Posłuchajcie:
"... Platforma po to sprawuje władzę, aby życie w Platformie dla ludzi
było lżejsze."
No i ta konsternacja... Klaskać czy płakać...?

 anty-bolszewik
 Iława, Poniedziałek 23-09-2013

29107. 
Odnośnie wpisu numer: 29087

To szczera prawda.
Kierownictwo szpitala pozbywa się ludzi rzetelnej pracy, a zatrzymuje
[...] zatrudnionych po znajomości i nie dotyczy to tylko Pana Więcka.
Takich osób, nazwijmy ich "nadgorliwymi w złym znaczeniu", jest więcej.
 obserwator, lat 34
 Iława, Poniedziałek 23-09-2013

29106. 
Odnośnie wpisu numer: 29103

W zeszłym roku było tak:
Łoś pędził jak porażony do strony ul. Nowomiejskiej, przeskoczył mi przed samochodem około 30 metrów, ja akurat jechałem pod czynnym jeszcze wiaduktem w kierunku na stację PKP. On pobiegł pod sklep z garniturami, popatrzył zdyszany, by następnie wbiec w przestrzeń pomiędzy domkami i dalej grzał w kierunku na wolny plac przed białym Kościołem. Co dalej było, tego nie wiem.
Czy łosia ktoś zjadł, a rogi zdjął...? A może łoś pobiegł od razu na rynek.
 przypadkowy
 Iława, Poniedziałek 23-09-2013

29105. 
Odnośnie wpisu numer: 29102

Szanowny Panie, jeśli mają być prywatne domy, w których chciałbyś zamieszkać, to nie wyobrażam sobie ich bez ogrodzeń, bo wandale i rozbójnicy chodziliby pod oknami, pili piwo i malowali ściany. To jest KONIECZNOŚĆ.
Te apartamenty mają być - tak mi się wydaje - prywatnymi domkami do zamieszkania, a może jako apartamenty turystyczne, o czym winno być wiadome. Jednak dostęp do brzegu winien być gwarantowany, jako przejście wolne dla turystów. Zatem już z góry apartamentowcy winni to wkalkulować.
Ale jestem również za odpowiednim zagospodarowaniem brzegu na użytek mój własny, o ile tam chciałbym mieszkać, ale w sposób odpowiedni, np. powinienem mieć prawo wykupu wieczystego skrawka (pasa 4 metrów szerokości), bym mógł wybudować tam tylko dla siebie pomost na łódkę, żaglówkę lub do łowienia ryb, pomost dostępny dla znajomych za moim pozwoleniem, pomost pod kluczem, jak hangar.
 Marszałek
 Iława, Poniedziałek 23-09-2013

29104. 
Odnośnie wpisu numer: 29080

Jeszcze nie ostygł tron po był proboszczu a już do nowego przychodzą najwięksi obłudnicy miasta promujący z pracy z młodzieżą.
Mam nadzieje, że trafił nam sie ksiądz, który jest człowiekiem wielkiej wiary i nie sugeruje się tym, co obłudnicy rozpowiadają o wiernych parafii. Życze wielkich sukcesów nowemu proboszczowi.
 parafianin
 Susz, Poniedziałek 23-09-2013

29103. 
Przeczytałam artykuł o "leśnym zwierzu gigancie" na stronie 5 bieżącego Kuriera. Często jestem w okolicznych lasach i widzę potężne łosie, które wędrują majestatycznie. Na przykład przechodzą przez tory [na trasie
Iława-Susz].
Teraz, gdy trwa przebudowa, przechodzenie stwarza im potężny problem, tak samo i dzikom czy sarnom, bo są głęboki wykopy. Na czas remontu miały być przejścia dla zwierząt, ale nie ma.
Te potężne łosie widywali też pracownicy firm wykonawczych przy remoncie linii kolejowej, którzy pracowali na torach na wysokości Kamionki. Budziły podziw, a zarazem strach, bo zderzenie z takim zwierzakiem ważącym przeszło 700 kilogramów to jak uderzenie w drugi samochód.
Lasy nie są odgrodzone od szos i torów kolejowych, a efekty są takie jak na zdjęciu zniszczonego audi.
 Anna
 lasy iławskie, Poniedziałek 23-09-2013

29102. 
Apartamenty, czyli ostatnia szansa cypla „Czapla”

http://www.kurier-ilawski.pl/czytaj/Apartamenty-czyli-ostatnia-szansa-cypla-Czapla/3821

Czy planowane apartamenty mieszkalne będą również odcięte od miasta wysokim ogrodzeniem, tak jak "Port 110"?
Co z wymaganym dojściem do brzegu jeziora, którego nie zapewniono w przypadku hotelu?
Rozumiem, że apartamenty będą bardzo drogie, co więc z budownictwem ogólnodostępnym, tańszym?
 Bartek Gonzalez
 Iława, Poniedziałek 23-09-2013


Strona [ poprzednia 1 2 3 ... 18 19 20 ... 34 35 36 37 38 39 40 41 42 ... 150 151 152 ... 265 266 267 następna ] z 267



93301325


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
ogloszenia@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Informator: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl


Newsletter


wejście | jedynka Kuriera | jedynka Tele | CZYTAJ i KOMENTUJ | opinie, felietony | kogel-mogel | REKLAMA | ogłoszenia
szukaj | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2015 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.