Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
jedynka Tele
CZYTAJ i KOMENTUJ
opinie, felietony
kogel-mogel
REKLAMA
ogłoszenia
szukaj
FORUM

CZYTAJ i KOMENTUJ
Jeziorak nie dostał piłkarskiej licencji
Dworzec tonie od wielu lat
Zmarła salowa ze szpitala. Była kłębkiem nerwów!
Remont lubawskiej znów przedłużony
Znowu piłkarski zielony stolik
Nagła zmiana dyrektora kultury
Dworzec kolejowy mógł wybuchnąć
Ratusz odbija dopłaty za przedszkola?
Pieniądze publiczne wykańczają firmy prywatne
Urzędowa czynszówka dla... urzędnika
Tajne kryteria ministra Sienkiewicza
Mieszkania na Osiedlu Wyszyńskiego
Portfele władzy. Sekretarz i skarbnik Iławy
Znudzony brzdąc w turystycznym mieście
Trasa Iława-Sampława. Mówią, że się wyrobią
Tragiczna śmierć 18-latka z Jamielnika, ucznia budowlanki
Święte krowy na parkingach!
Szpital: salowa zmarła po przeniesieniu
Wybory Miss Warmii i Mazur 2014
Znowu ŚLEDZTWO w sprawie szpitala
Więcej...

Forum
Nie publikujemy bełkotu ani trollowania! Zwłaszcza anonimowego.

30664. 
Żyliński: Park tematyczny? Dlaczego nie!
http://www.kurier-ilawski.pl/opinie/Zylinski-Park-tematyczny-Dlaczego-nie/4140


MOJA WIZJA IŁAWY

Witam, Panie Adamie. Podzielę się z Panem sprawami, które mnie dziwią, których żałuję, że do tej pory się nie wydarzyły.

Jestem inżynierem po politechnice, zainteresowanym technologią, informatyką, lotnictwem.

Jak pewnie Pan wie, Iława jest bardzo ciekawym miastem dla ludzi, którzy interesują się koleją. Zdarzyło mi się zaglądnąć na fora związane z tą tematyką i Iława była co jakiś czas wspominana.

Ludzie zazdroszczą węzła kolejowego, tego że można zobaczyć różne ciekawe modele lokomotyw, wagonów itp. Tymczasem wydaje mi się, że w Iławie nic w tym temacie się nie dzieje, co mogłoby stać się jedną z wizytówek miasta, czymś rozpoznawanym w skali kraju. Czy nie udałoby się namówić kolejarzy na jakieś dni techniki kolejowej, zaprezentować to co ciekawego mamy na swoim terenie.

Dlaczego o tym piszę? Dlatego, że od kilku lat w czerwcu jestem w Świdwinie na pikniku lotniczym. Miasto dużo mniejsze od naszego ale dumne jest z tego co ma na swoim terenie, czyli lotniska wojskowego. Doskonale potrafi to wykorzystać, dzięki temu wszyscy choć trochę zainteresowani tematem słyszeli o tej imprezie. Tysiące samochodów zmierzające w kierunku lotniska, rejestracje z różnych krańców polski, godzina czekania w korku ale na miejscu wszyscy zafascynowani, wpatrzeni w niebo i uśmiechnięci. Później na tematycznych forach chwalący organizację i z pasją wspominający samoloty, które były prezentowane.

W naszej Iławie (piszę tak, choć nie mieszkam w Iławie prawie od dekady, ale Iława zawsze była, jest i będzie miejscem, które nazywam „moim”) nie widziałem nigdy tak dużej imprezy.

Dziwi mnie fakt, że na naszym terenie do tej pory nie ma żadnego lądowiska. Iława to lotnicza biała plama. Nie mamy co zrobić z wyspą, może na razie zrobić tam tymczasowe lądowisko trawiaste. Może obok udałoby się wytyczyć pas do lądowania wodo-samolotów. To by był hit, takie lotnictwo jest bardzo popularne w Skandynawii, a w Polsce ze względu na brak infrastruktury dopiero raczkujące. To by mogło być coś co nas wyróżnia.

To tylko takie dwa moje spostrzeżenia z perspektywy kilkuset kilometrów.
 MICHAŁ
 NIL, Środa 23-07-2014

30663. 
Może z uwagi na trwające sezon wakacyjny, zaangażowani mniej lub bardziej mieszkańcy Iławy oraz okolic wrzuciliby na luz i wykazali się poczuciem humoru.
Proponuję konkurs (bez nagród, ale z dużą ilością śmiechu) na temat: "WAKACYJNIE W IŁAWIE I OKOLICACH".
Ponieważ początki są zawsze trudne pozwolę sobie na rozpoczęcie:
fotka zatytułowana "FISHING EXTREME"
 Smaug
 Iława, Środa 23-07-2014

30662. 
Odnośnie wpisu numer: 30660

NIEDOCZEKANIE...
Ludzie rządzący Iławą obecnie i chcący ponownie: bez wyobraźni, chorzy na rządzenie, niedowartościowani osobistym żywotem, swoim biznesem, wreszcie niepoczytalni w zakresie możliwości iławskiego sportu, zadufani, ślepi.
Piłka nożna - żeby choć stała na twardym gruncie - to byłaby nadzieja. Jednak, kiedy trenerzy rozglądają się za pracą po innych klubach, nawet za granicą Polski, to czego oczekiwać?
Myśmy na podwórkach grali - za łukowym wjazdem na Królowej Jadwigi, tam hartowaliśmy się do podjęcia walki w przyszłej III lidze...
Tam hartowali się najlepsi chłopcy i gracze...
 Czaruś
 Iława, Wtorek 22-07-2014

30660. 
Odnośnie wpisu numer: 30658

Marszałku, podzielam twoje zdanie. Na taka zabawę potrzeba pieniędzy. Niech każdy uważa co chce.
Ja mam z naszym klubem piłkarskim jako kibic fajne wspomnienia. Każde wyjście na mecz było świętem, gdy wraz z przyjaciółmi zbieraliśmy się na godzinkę przed meczem i ruszaliśmy na meczyk.
Nie jestem kibicem tylko sukcesu, byłem na meczach Jezioraka w każdej lidze w której grał, nawet w klasie okręgowej. Szanuję też zawodników innych dyscyplin, bo wiem ile wysiłku i potu wylanego na treningach trzeba, by startować w zawodach wioślarskich czyjeż lekkoatletycznych szacunek dla tych ludzi. Jednakże i na meczach naszego klubu panowała zawsze jedyna w swoim rodzaju atmosfera.
Mam nadzieję, że kiedyś piłkarski Jeziorak powróci.
 Kamil
 Iława, Wtorek 22-07-2014

30659. 
Pomosty w Iławie - ŻENADA !!!
Ich stan swoje świetne lata już ma daleko za sobą i nie możemy zbyt wiele od nich wymagać... ale obecny ich stan zagraża bezpieczeństwu - życiu i zdrowiu ludzkiemu!
Brakują całe deski, a inne są w stanie odpaść za chwilę! Przecież po tym pomoście biegają dzieci młodzież skacze po godz. 18... (mowa tu o pomostach przy plaży "dzikiej" i "prawdziwej") ludzie idą pomostem i wpadają między belki pomostu...
Ludzie, bądźmy na jakimś poziomie i zareagujcie w końcu zanim stanie się tragedia!
PS. Co sobie myślą turyści widząc takie pomosty w mieście podobno "turystycznym"?
 anonim
 Iława, Poniedziałek 21-07-2014

30658. 
Znów Pan Sobiech na czołówce pomysłów w temacie ratowania piłki nożnej w Iławie.
Woła was na zebranie w środę, byście przybyli, kto żyw i leży mu na sercu piłka nożna. Ileż razy w ostatnich dwudziestu latach ten Pan podejmował się ratowania piłkarstwa w Iławie. 7, 10, 13 już razy.
Ten Pan od zawsze rzuca pomysł na pomysł. Nawet kilkakrotnie bywał w klubie jako prezes czy zastępca, by po krótkim czasie poczuć się urażony i pogniewać na resztę za brak poparcia jego świetnych myśli w klubie.
I to jest całe jego widzenie.
Bowiem, jeśli jest w głowie pomysł, to go przedstawiamy publice, władzom sponsorom i liczymy na odzew. Jednak, kiedy pomysł pali sie na panewce u źródeł, to cisza w temacie.
Dlaczego nie upadają takie sekcje jak siatkówka czy wioślarska? Też sport drogi w wykonaniu. Jakoś nie upadają, tylko nasze iławskie - określę - piłkarnictwo.
A sprawa jest prosta. Należy zatrudnić trenerów, korzy dokonywać będą naboru i sumiennie pracować. Jakie to proste, ale niewykonalne widać w iławskich warunkach.
No i jeszcze coś...zabiegać o potężne pieniądze.
Tak proszę Państwa i Kibiców. I mierzyć zamiary względem sił.
Wy zaś tylko żądacie. Od ratusza może, od sponsorów upartych i tyle. Wołajcie do obrazu, a on wam ani razu...
 Marszałek
 Iława, Poniedziałek 21-07-2014

30657. 
Odnośnie wpisu numer: 30652

Proszę Pana Redaktora lub Moderatora o usuniecie wpisu 30652, albo ujawnienie danych autora tego wpisu.
Wpis ten narusza dobra osobiste Jarosława Maśkiewicz.
 Bogumił Maśkiewicz, radca prawny OIRP Gd. 2554
 Gdańsk, Poniedziałek 21-07-2014

30656. 
Odnośnie wpisu numer: 30613

Drogi Panie funkcjonariuszu ZK w Iławie!
Z ogromnym żalem opisał Pan to, co się dzieje u Was w zakładzie. Pisze Pan o plecakach, nepotyzmie i więzach towarzyskich wpływających na zajmowanie ciepłych posadek (he he wybitne były ostatnie nabory na wychowawców). Pewnie jest to wszystko prawdą.
Zapomniał Pan wspomnieć o takim małym fakcie, iż dostanie się do pracy w waszym ZK na jakiekolwiek stanowisko pracy bez jakichkolwiek powiązań rodzinnych graniczy z cudem (ot taka wygrana w totka).
Wie Pan co się mówi na mieście? Że w ZK zmieniają się jedynie twarze albowiem nazwiska pozostają takie same. I to właśnie świadczy o porażce tej instytucji, która zamiast zatrudniać najlepszych zatrudnia, no właśnie kogo i na jakich zasadach?
 Bob
 World, Poniedziałek 21-07-2014

30654. 
Odnośnie wpisu numer: 30653

Proszę was...
Mówcie i wcielajcie w życie. Mówcie, że będziecie lepsi, ale bądźcie nimi; mówcie że w mieście musi być porządek, to róbcie go przy sobie. Można by długą listę prostych zadań snuć.
Ostatnim z Polaków, który mówił i pisał po to, aby wcielić, nawet po śmierci mojej - jak mawiał - był Józef Piłsudski. Ten sam, który ruszył w drogę wyzwolenia z Oleandrów w sierpniu 1914, choć Polacy na początku byli przeciw, bo dobrze było im nawet pod zaborami; ruszył też na Wschód; ruszył na zmurszały sejm 12 maja 1926.
Zatem mówcie i piszcie, ale dajcie przykład.
 Marszałek
 Iława, Niedziela 20-07-2014

30653. 
Odnośnie wpisu numer: 30643

Panie Jimmy, aż tak naiwny żeby tego nie wiedzieć, to nie jestem :)

W Iławie nawet zatrudnienie ciecia w sektorze publicznym jest wyborem towarzysko-politycznym, co wiem z pierwszej ręki. Zresztą wcale nas to na tle świata nie wyróżnia, bo teraz generalnie wszędzie jest komuna.
Ale trzeba wziąć pod uwagę, że oni nie rządzą, a tylko administrują, dzieląc się fruktami możliwości obsadzania stanowisk publicznych i sterowania przepływem pieniędzy (w ramach obowiązków ustawowych i zadań zleconych).

Jak kiedyś policzyłem, że do swobodnej dyspozycji samorząd ma tylko około 5% z sumy danin publicznych ponoszonych przez obywateli, więc realne sterowanie losami Iławy na pewno nie wiąże się z obecnością na stanowiskach publicznych. Samorząd to tylko organ wykonawczy partii w terenie, choć wybierany przez mieszkańców. To, wraz z nazwą "samorząd", zwykłych ludzi, nie czytających ustaw, myli.

"Ola Mała" zadeklarowała chęć aktywności. Też bym się do czegoś przyłączył pod warunkiem 1% dyskusji i 99% działania, choć z Iławą to łączą mnie już tylko wspomnienia. Ale jak z motyką na słońce, to ja pierwszy :)
 Krzysztof Kurpiecki
 Glob, Sobota 19-07-2014

30652. 
OGŁOSZENIE KOMITETU WYBORCZEGO

Poszukiwani są rolnicy poszkodowani przez Jarosława Maśkiewicza z okresu przyjmowania przez niego zapisów na maszyny rolnicze (traktory).
Komitet gwarantuje anonimowość.

Komitet posiada też dwie nowe maszyny do sadzenia ziemniaków - obie w kolorze ludowym - dla dwóch pierwszych rolników, którzy udokumentują swoje zapisy.
 pełnomocnik
 Iława, Sobota 19-07-2014

30651. 
Odnośnie wpisu numer: 30635

Moja myśl dotyczyła już osławionego tematu budowy wiaduktów w Iławie i na wylotówce na Kisielice.
Czytałem artykuł w Kurierze i tam umieszczona była wypowiedz pana, który podobno się zna na tym i zostały zrobione wyliczenia i wyszło na to, że my mieszkańcy nic nie wiemy i nic nie mamy do gadania, a oni wiedzą jak zawsze najlepiej.
Wiesz, że takie podejście częstokroć przy wielu okazjach wystawiało takich ludzi na śmieszność. Wymieniać mógłbym wiele przykładów, lecz admin pewnie znacznie skróciłby moją wypowiedz. Zapewne nie raz się przekonałeś, iż żyjemy w kraju absurdów.
Napisałbym więcej, lecz moje serce zalewa zbyt duża fala rozgoryczenia.
 Kamil
 Iława, Sobota 19-07-2014

30650. 
Odnośnie wpisu numer: 30644

Powiem wam nowość.
Pod klubem Taboo będzie jeszcze striptiz i tańce go-go.
I zrobi to ten sam właściciel.
 zainteresowany
 Iława, Piątek 18-07-2014

30649. 
Odnośnie wpisu numer: 30643

Nie czepiaj się i sam napisz jak ratować naszą Iławę.
Chętnie poczytam i wezmę się za pomoc przy realizacji.
 Ola Mała
 Iława, Piątek 18-07-2014

30648. 
Odnośnie wpisu numer: 30647

Klub Taboo to jest piekło dla mieszkańców sąsiednich domów i bloków.
Co noc musimy wysłuchiwać rzygania, bicia, pijackiego bełkotu. Koszmar. Jak tak można? Gdzie jest straż miejska? Gdzie policja? Gdzie władze? Najlepsze widoki są rano - szkło, kondomy, gacie, torebki, klucze itd.
 Ania
 Iława, Czwartek 17-07-2014

30647. 
Odnośnie wpisu numer: 30644

Jakie władza lokalna (PO), takie porządki.
Przecież sam minister Sienkiewicz przyznał, iż polskie państwo rządzone przez PO w realu nie istnieje, a co najwyżej - w "przestrzeni wirtualnej".
Proszę więc nie oczekiwać od naszych służb lokalnych pozytywnego załatwienia sprawy, czyli likwidacji [...] bałaganu. A wystarczyłaby [...].
 Marszałek
 Iława, Czwartek 17-07-2014

30646. 
Komentarz lokalny po tragedii pod Żaganiem, w której od od siarkowodoru w szambie zginęło 7 osób.
W Iławie przy ulicy Królowej Jadwigi, na trawniku między drzewami, tuż koło ronda "Pod Kasztanem", bliżej przejścia dla pieszych, jest pewna instalacja wodociągowa. Wygląda nowocześnie, szafa ze światełkiem, studzienka itp. Od wielu miesięcy przechodząc chodnikiem obok dolatuje do mnie duszący zapach ścieków.
Wiele razy się zastanawiałem - czy to jest aby bezpieczne dla ludzi?
Po tej tragedii pod Żaganiem nie mam już wątpliwości. Jak widać i czuć instalacja ta to chyba jakaś fuszerka, albo jest niewłaściwie obsługiwana przez "Iławskie Wodociągi". Regularnie widzę tam pracowników IW, którzy coś pompują. Smród jednak wraca. Czy potrzebna jest kolejna tragedia?
 czytelnik na wczasach
 Iława, Czwartek 17-07-2014

30644. 
Czy ktoś w końcu zrobi porządek z klubem Taboo?!
Te hałasy nocne są nie do zniesienia. Nie mówiąc o pijackich burdach pod klubem. Teren dookoła bloku przy ulicy 1 maja 2 rano wygląda tragicznie: butelki, narzucanie, szkła kondycji, majtki, rajstopy. Koszmar.
Mało tego, nawet w ciągu dnia są hałasy a pracownicy wyrzucają śmieci nie do swojego śmietnika tylko do cudzych śmietników. Ten właściciel powinien płacić odszkodowania mieszkańcom za zakłócanie porządku i za szerzenie zgorszenia.
 Ania
 Iława, Czwartek 17-07-2014

30643. 
Odnośnie wpisu numer: 30642

Panie Krzysztofie, znowu buja Pan w obłokach.
Czytam Pana felietony i nadziwić się nie mogę. Ma Pan tak wiele racji w wielu tematach, a najprostszych i najbardziej widocznych detali na lokalnym podwórku Pan nie dostrzega.
Błąd podstawowy to zbyt wyśrubowane oczekiwania, prawie mrzonki. Otóż Iławą rządzi postkomunistyczna mieszanka klawiszy, belfrów, podwórkowych cieciów i cała zgraja dawnych czerwonych konfidentów. Proszę nie wymagać np. od psa, żeby sam sobie zakładał obrożę. Nie ma szans.
 Jimmy
 Iława, Środa 16-07-2014

30642. 
Odnośnie wpisu numer: 30630

Nasz przytoczony lokalny przykład to model rosyjski.
Jednak są takie miejsca, gdzie prezydent kraju mniej się lansuje niż okoliczny burmistrz Susza:

"Parlamentarzyści dojeżdżają do pracy rowerami, a prezydenci jeżdżą pociągami, drugą klasą... To nie sen. To szwajcarska rzeczywistość. Politycy mają tak ograniczoną władzę, że często nawet nie warto znać ich nazwisk."
 Krzysztof Kurpiecki
 Ziemia, Wtorek 15-07-2014

30640. 
Gmina wiejska Iława – to podobno gmina wielce turystyczna.
Doprawdy?
Czytelnicy alarmują z Makowa, że takiego syfu chyba jeszcze nigdy tu nie było. I to w środku sezonu turystycznego. Wstyd!
 skaner
 KURIER IŁAWSKI, Wtorek 15-07-2014

30639. 
Odnośnie wpisu numer: 30636

Dziękuję za wytłumaczenie, które niezmiernie mnie cieszy.
 watchdog
 Susz, Wtorek 15-07-2014

30638. 
Odnośnie wpisu numer: 30636

Szanowny Panie "watchdog"!
Ja myślę, że Pan doskonale zrozumiał moje porównanie. Pański wpis to, wypisz wymaluj, kontynuacja refleksji na temat potriathlonowych wrażeń wyniesionych z ostatniej imprezy w Suszu.
Ja na tę okoliczność, tak trochę nieśmiało, podzieliłem się z uczestnikami forum "Kuriera" reminiscencją sprzed dwóch dekad – na obcej ziemi starannie zapamiętaną. I nawet przez myśli mi nie przeszło, by pomiędzy tymi odległymi w miejscu i czasie zdarzeniami stawiać znak równości.
Odwrotnie!
Próbuję w ten sposób wykazać - być może nazbyt taktownie - jak skrajnie różnie można traktować swą "publiczną posługę".
 Adam Żyliński
 Iława, Wtorek 15-07-2014

30637. 
Odnośnie wpisu numer: 30633

Wolontariusze nigdy nie zawiedli na żadnej imprezie tylko koordynatorzy którzy nie mają żadnego doświadczenia w imprezach masowych tylko tam są, bo dostali z kółka wzajemnej adoracji.
Dopóki HerbaLive prowadził imprezę w Suszu, miał jakiś poziom, dbano o wolontariuszy i zawodników.
To 2 impreza w której są marnowane pieniądze przez niedoświadczonych organizatorów. Uczestnicy opłacili star a przebierali się pod biedronką na parkingu. To jest najgorszy wstyd, że nie zapewniono im godziwych warunków do startu.
W tamtym roku grupa doświadczanych wolontariuszy została wyzwana przez koordynator od "oszustów i złodziej". W tym roku jak ktoś zauważył nie było młodzieży w mundurach.
I nadal ci ludzie odpowiadają za wolontariat. Zastanawiam się czy nie lepiej nie przeprowadzić konsultacji społecznych na temat zamknięcia triathlonu w Suszu. Bo nędza i bieda piszczy, więc nie warto wypruwać żył aby tylko odbył się teatr kółka wzajemnej adoracji.
 zawodnik nr 10001
 Susz, Wtorek 15-07-2014

30636. 
Odnośnie wpisu numer: 30634

„[…] żadnego dystansu, serdeczność w bezpośrednim kontakcie i wzajemny szacunek, o co pomiędzy politykami a potencjalnymi wyborcami nigdy nie jest łatwo. […] Gubernator wszedł prosto w tłum i bez najmniejszego przejawu nachalności, krótko i rzeczowo, wygłosił parę okolicznościowych zdań. Bardzo się starał, by nie być na tym wydarzeniu centralną postacią! I to było niesamowite, bo i tak witały Go i żegnały pełne sympatii i życzliwości spojrzenia...”

Nie rozumiem tego porównania, Panie Adamie. Proszę o dokładne wytłumaczenie.
Burmistrz Susza nie ściskał rąk wolontariuszy i innych społecznych organizatorów. Wygłosił przemówienia mało nawiązujące do społecznej pracy mieszkańców i niestety coraz mniej mieszkańców spogląda na obecnego Burmistrza z sympatią i życzliwością...
Dlaczego? Lista długa i nie mająca końca. Nie będę wymieniać błędów decyzyjnych w gospodarowaniu samorządem suskim, ale ocenię osobowość Pana Burmistrza przejawiająca się z kontaktach z drugim człowiekiem.
Burmistrz nie jest otwarty, komunikatywny i towarzyszki, raczej apodyktyczny, często zmieniający zdanie, nietolerujący krytyki i bez umiejętności logicznego wnioskowania. Wydaje mu się, że mały uśmiech i nienaganny elegancki ubiór – wszystko załatwią, nawet na pikniku z okazji Dnia Dziecka.
Przykładów również mógłbym wypisać dużo, ale po co – nie będą was zanudzać, większość i tak nie rozumie jakie to niesie skutki dla nas.
 watchdog
 Susz, Wtorek 15-07-2014

30635. 
Odnośnie wpisu numer: 30625

Kamil, przyjacielu, prośbę mam do ciebie. Weź na spokojnie jeszcze raz przeczytaj swój wpis. I spróbuj się zastanowić ponownie, co napisałeś.

Cytat: "Po prostu do pewnych głupich rozwiązań w tym naszym Państwie trzeba się przyzwyczaić".
 Agent J-23
 Iława, Poniedziałek 14-07-2014

30634. 
Odnośnie wpisu numer: 30630

W roku 1991 po raz pierwszy udałem się w podróż służbową, jako urzędujący burmistrz Iławy, poza granice naszego kraju. Pojechałem do Szwecji, do miasta Halmstad, położonego w regionie Halland. Dwa lata wcześniej jeździłem na Zachód w roli nielegalnie podejmującego zarobkowanie gastarbaitera.

To była dla mnie zupełnie nowa sytuacja. Nie musiałem w popłochu ukrywać przed miejscową policją niedomytych, od roboty popękanych dłoni - miałem na sobie garnitur i śnieżnobiałą koszulę. Po raz pierwszy w życiu znalazłem się "po drugiej stronie mocy".

Urzekło mnie wówczas zjawisko, które po dzisiaj tkwi mi głęboko w pamięci. Zobaczyłem niezwykłe relacje, jakie miały miejsce pomiędzy gubernatorem a mieszkańcami tej szwedzkiej prowincji. Działo się to w trakcie wizyty czołowej osobistości regionu na okazjonalnym kiermaszu twórczości ludowej - właśnie w Halmstad (60 tys. mieszkańców).

To była zdumiewająca, spontaniczna wizyta - żadnego dystansu, serdeczność w bezpośrednim kontakcie i wzajemny szacunek, o co pomiędzy politykami a potencjalnymi wyborcami nigdy nie jest łatwo. Gubernator wszedł prosto w tłum i bez najmniejszego przejawu nachalności, krótko i rzeczowo, wygłosił parę okolicznościowych zdań. Bardzo się starał, by nie być na tym wydarzeniu centralną postacią! I to było niesamowite, bo i tak witały Go i żegnały pełne sympatii i życzliwości spojrzenia...

Kiedy tak czytam wpisy internautów, podsumowujące triathlonowe święto w Suszu - w całej okazałości jawi się mi przed oczyma, skandynawskim krajobrazem wzbogacona, już ponad 20 lat wstecz sięgająca, tamta scena...
 Adam Żyliński
 Iława, Poniedziałek 14-07-2014

30633. 
Odnośnie wpisu numer: 30630

Cieszę się, że nie tylko ja to zauważyłam.
Ciężar pracy w przygotowaniu triathlonu został oparty znowu na barkach wolontariuszy. I nie tylko młodzieży, ale też i innych osób dorosłych, o których nikt ale to nikt nie wspominał przez te 2 dni WIELKIEJ IMPREZY CELEBRYTÓW w Suszu.
Bo wolontariusze, ciężko pracowali, poświecili swój czas za przysłowiową miskę zupy po to, aby zawodnicy i goście czuli się u nas w Suszu jak najlepiej.
W zamian na scenie mogliśmy zobaczyć Burmistrza, którzy niezbyt składnie się wypowiadał i nawet nie podziękował zwykłym suszakom wolontariuszom za pomoc przy organizacji imprezy.
Ale, jak pamiętamy, aktor Karolak bardzo ale to bardzo dziękował komu? Pietrzykowskiemu! Oto jakie podziękowania były.
Już widzę teraz jak to obudzony ze snu Pan Burmistrz biegnie dziękować wolontariuszom, ale chyba już za późno [...] za późno.
 wolontariusz
 Susz, Poniedziałek 14-07-2014

30630. 
Przedwyborcze igrzyska triathlonowe 2014 dobiegły końca. Tydzień po ich zakończeniu mało kto z mieszkańców Susza dalej nimi żyje, chodź są tacy którzy nadal będą podgrzewać atmosferę i mówić jak to było wspaniale. Ale czy na pewno?

Opinie są różne. Ci którzy tworzą tzw. towarzystwo wzajemnej adoracji skupione przy włodarzu Susza, nie dadzą złego słowa powiedzieć, do dziś przeżywają ekstazę bo mogli zobaczyć, a czasami nawet dotknąć warszawskich celebrytów. Posiadanie przez nich karty VIP bardzo podniosło ich morale, można było zauważyć ich porażający zachwyt całą sytuacją. Zwykli mieszkańcy nie do końca poddali się tej euforii i czasem z zażenowaniem obserwowali przebieg całej imprezy.

Początek miał miejsce w piątek i rozpoczął się koncertowo. Do Susza przyjechała bowiem „wielka gwiazda” Kamil Bednarek. Rzeczywiście gwiazdorzył, ale nędznie. Oprócz jednego utworu Marka Grechuty, jednego Boba Marleya i dwóch swoich znanych utworów, Bednarek nie miał żadnego repertuaru. Ludzie rzeczywiście dość szybko zaczęli rozglądać się za miejscem do siedzenia lub za chłodnym piwkiem. Byłem negatywnie zaskoczony tym koncertem, który kosztował podatników Susza... no właśnie, ile? Do dziś Pan Pietrzykowski nie ujawnił tej informacji, zasłaniając się jakąś tajemnicą handlową, co jest oczywiście niezgodne z prawem, ponieważ są to publiczne środki i taka informacja powinna być podana do publicznych wiadomości. Ale widocznie musiało to być sporo kasy skoro jest to wielką tajemnicą.

Drugi dzień to już rywalizacja zawodników w palącym słońcu. Ale nie tylko zawodników, ponieważ trasa zawodów obstawiona była przez wolontariuszy, którym naprawdę należą się podziękowania za wytrwałość. Niestety po raz kolejny zostałem porażony arogancją ze strony Pana burmistrza Pietrzykowskiego. Zawody odbyły się między innymi dzięki właśnie dużemu zaangażowaniu wspomnianym wyżej wolontariuszom. Pytam: dla kogo? Dla rodziny Pana burmistrza Pietrzykowskiego: syna, córek i żony, którzy to zostali wyposażeni w plakietki VIP, czyli Very Important Person – bardzo ważna osoba.

Tu mam obraz wolontariuszy stojących w słońcu i podających zawodnikom napoje, a z drugiej strony widzę rodzinę VIP Pana Pietrzykowskiego korzystającą w pełni z dobrodziejstw imprezy, niedostępnych dla innych mieszkańców, imprezy opłaconej z gminnej kasy. Jak można być tak aroganckim i zadufanym? Czy to zbyt częste przebywanie Pana Pietrzykowskiego z celebrytami spowodowało tak duże mniemanie o sobie? Kto dla kogo tu jest? Czy my jesteśmy dla Pana Pietrzykowskiego czy Pan Pietrzykowski dla nas?

Jakiś miesiąc temu podczas Sesji Rady Miasta dyrektor CSiR w Suszu Pan Krzysztof Mądry zawnioskował do Rady o dodatkowe fundusze na dodatkowy etat dla pracownika gospodarczego, który miały pomagać przy organizacji różnych imprez sportowych organizowanych przez CSiR. Wielce szanowny Pan zastępca burmistrza Zdzisław Zdzichowski poradził Panu Mądremu, aby ten wspomógł się wolontariuszami. Riposta jednego z radnych była w 100% celna. Radny poradził Zdzichowskiemu aby ten sam spróbował być wolontariuszem. Niestety zastępca Burmistrza z tej celnej rady nie skorzystał. Bo kto by wtedy celebrował?

Festiwal „gwizd” to nie tylko Bednarek. Aby imprezę triathlonową w Suszu zaszczycił Tomasz Karolak trzeba było zorganizować koncert jego zespołu i za to zapłacić, bo przecież jakby to wyglądało gdyby zapłacono Karolakowi za start w triathlonie, a tak zapłacono za koncert (zresztą jak co roku) i jest cacy. Piękne ogłupienie społeczeństwa. Ta impreza z roku na rok bardziej staje się komercyjna, a znaczenie prawdziwej rywalizacji sportowej jest coraz mniejsze.

Ile zatem kosztowały nas podatników 3-dniowe igrzyska przedwyborcze Pana Pietrzykowskiego? Ile: 200, 300, 400 tys. zł? Pytam o te koszty również nieoficjalne. Dam przykład sprzed roku, kiedy to gmina za komentowanie imprezy triathlonowej zapłaciła około aż 70 tys. złotych. Czy nas na to stać?

Niedawno mogłem w Kurierze przeczytać „informację” burmistrza Pietrzykowskiego jak cudowną sytuację mamy w finansach publicznych gminy Susz. Jak kreatywna księgowość w wykonaniu Jana Vincenta Rostowskiego. Proszę się przyznać Panie burmistrzu Pietrzykowski, że to Jan Vincent jest Pana mentorem w sprawach finansowych, no chyba że to ukryty Pana talent.

Drodzy Mieszkańcy Susza! Pan burmistrz Pietrzykowski oznajmił, że zadłużenie spadło z 46% na 36% i tu bardzo dziwna sprawa bo, mimo że posiadam wyższe wykształcenie w kierunku finansów, to nigdy nie słyszałem, że spłaca się % a nie konkretne kwoty.

A tu sprawa wygląda następująco. Zadłużenie gminy po Sadowskim było około 12 mln zł (sprawozdanie zatwierdzone przez Regionalną Izbę Obrachunkową). Po Pietrzykowskim za 2013 rok około 20 mln złotych (sprawozdanie zatwierdzone przez Regionalną Izbę Obrachunkową). Należy wziąć także pod uwagę że dziś te 12 mln po Sadowskim było by w jakimś stopniu spłacone. Zatem możemy założyć że Pietrzykowski ze Zdzichowskim w ciągu 3 lat zadłużyli gminę na 12 mln złotych.

Pytam: zadłużenie spadło czy wzrosło dwukrotnie? Jakich to inwestycji dokonali nasi wspaniali włodarze? No wiadomo, igrzyska kosztują. Jakie zatem będzie zadłużenie na koniec 2014 roku, który jak sam burmistrz Pietrzykowski określił „rokiem rekordowej ilości inwestycji” bo aż 70. Jakby te inwestycje podzielić jeszcze na dwa etapy to by ich było 140. To by było mistrzostwo świata. Ilu nowych kolegów by Pan burmistrz zaspokoił daniem pracy bez drogi przetargu. Zastanawia mnie czy Pan Pietrzykowski naprawdę uważa że suskie społeczeństwo jest tak tępe i chłonne na tą PO-wską propagandę w jego wykonaniu?

Rozpisany w ostatnim czasie przez burmistrza Pietrzykowskiego przetarg na budowę skate parku w Suszu, na który w budżecie zaplanowano ok. 400 zł został rozstrzygnięty. Zostanie on jednak wybudowany za bagatela 710 tys. zł czyli prawie dwa razy więcej. Pan burmistrz Pietrzykowski musi jeszcze zaplanować stacjonowanie w tym miejscu karetki dla połamanych dzieciaków. Czy naprawdę nie ma ważniejszych potrzeb w Suszu niż budowa obiektu? Ludzie potrzebują mieszkań komunalnych, bo gnieżdżą się po 5 osób na jednym pokoju, a nie obiektu który będzie funkcjonował od kwietnia do września dla 15 dzieciaków? Gdzie tu logika? Przecież nie każdego stać na wybudowanie domu nad jeziorem.

Na koniec mam prośbę do Pana burmistrza Pietrzykowskiego. Proszę zabrać się za „odwszarzanie” chodników w Suszu, bo kępy trawy zaczynają przewyższać krawężniki, szczególnie na osiedlu prabuckim na nowych chodnikach i ulicach. Niech Pan zacznie dbać o to, co zostało już zrobione, tak żeby nie niszczało. No chyba że liczy Pan na to, że ludzie sami zaczną czyścić chodniki i ulice w ramach wolontariatu, aby Pan i Pana zastępca mogli dalej celebrować imprezy.

Cały czas łgarstwo, obłuda i arogancja w typowym PO-wskim stylu.
Czas najwyższy z tym skończyć.
 Harry Potter
 Susz, Niedziela 13-07-2014

30628. 
Na stomatologię albo medycynę na 1 miejsce było nawet 50 kandydatów.
Szanujcie zęby i resztę gęby. Inaczej łachudrom oddacie wszystek grosz. Ich przyciąga tylko kasa i bez opamiętania cenny za usługi medyczne, nie zaś pewna praca w zawodzie.
Dziś w zawodzie medycznym (czy nawet paramedycznym jak masaże) byle łach taką kasę ciągnie, że aż strach pomyśleć.
Bo co drugi głąb z maturą wybiera się na medyka lub adwokata. Znam z Iławy smarowoza-hydraulika po zawodówce, któremu po durnym łbie kołacze się, że jest... Szkoda gadać.
 Marszałek
 Iława, Sobota 12-07-2014

30627. 
Przestrzegam przed zakupami w BricoMarche.
Chodzi mi tu o cement portlandzki popiołowy. Po 3 tygodniach nadal nie zastygł, totalny badziew. Złożyłem reklamację, ale oczywiście sklep nie poczuwa się do odpowiedzialności i kręci coś o tym, że centrala się nie zgodziła, a przecież jak wiadomo nie jest to sieciówka, tylko prywatka.
W odpowiedzi dowiedziałem się, że tylko ja złożyłem taką reklamację i niestety nie jestem sam wiarygodny... w co nie chce mi się wierzyć, pewnie mówią tak każdemu i mają z głowy...
Dobrze, że nie używałem go do stropu, bo sufit spadłby mi na łeb...
 zawiedziony
 Iława, Sobota 12-07-2014

30626. 
Odnośnie wpisu numer: 30620

Nie będziesz się musiał zatrzymywać przy szlabanie koło białego kościoła, ponieważ ten szlaban będzie zamknięty na amen. Dlatego budują tylko przejście podziemne aby piesi mogli przejść. [...]
 Piotr, lat 47
 Iława, Sobota 12-07-2014

30625. 
Odnośnie wpisu numer: 30616

Z tym brakiem wiaduktu to jest tak, że nie, bo nie.
Po prostu do pewnych głupich rozwiązań w tym naszym Państwie trzeba
się przyzwyczaić, no bo teraz jakby to się miało zmienić, to nikt nie wybudowałby w Iławie szybko wiaduktu. Mechanizm po prostu już dawno poszedł w ruch.
 Kamil
 Iława, Piątek 11-07-2014

30620. 
Odnośnie wpisu numer: 30616

Tak, Pendolino na pewno będą się zatrzymywać w Iławie. Nie ma opcji.
Jest jednak pytanie o wiele ważniejsze: dlaczego ja, jadąc samochodem będę musiał się zatrzymywać na szlabanie koło "białego kościoła"?
Czy to jest jeszcze normalne miasto?
Wszystkie miasta i wioseczki od Warszawy aż po Gdynię załatwiły sobie wiadukty, a władze Iławy nie potrafiły nawet tej jednej sprawy załatwić?
 zwrotnicowy
 Iława Główna, Piątek 11-07-2014

30619. 
Katastrofa kolejowa w Iławie
[godz. 7:00]

Wykoleił się pociąg z wagonami niszcząc filar wiaduktu drogowego pod ulicą Lubawską [...].
Tor był nowy, oddany we wtorek do eksploatacji. Pytanie czy odbiór został wykonany prawidłowo.
 szefo
 Iława, Piątek 11-07-2014

30618. 
Odnośnie wpisu numer: 30608

Popieram.
Niedługo będą wybory z tego co się orientuję według nowej ordynacji -
tak, że będzie można wybrać nowych właściwych radnych, a nie tych nadanych z różnych partii [...]
 Piotr, lat 47
 Iława, Czwartek 10-07-2014

30617. 
SKANSKA buduje w Iławie nową ulicę od Skłodowskiej w kierunku dworca.
Idzie im.
Ale mam takie spostrzeżenie - kiedy i czy w ogóle będzie wywieziona ta
góra kamieni kolejowych obok nowej drogi?
 Piotr, lat 47
 Iława, Czwartek 10-07-2014

30616. 
Czy wiecie jak się sprawa rozwiązała z pociągami Pendolino?
Czy będą zatrzymywać się w Iławie?
 Kamil
 Iława, Czwartek 10-07-2014

30613. 
Chciałbym zwrócić uwagę na ważną sprawę. Jednym z większych zakładów pracy jest u nas Zakład Karny. Daje on zatrudnienie wielu iławiakom, ale ręce człowiekowi opadają kiedy patrzy na te układy, układziki, koligacje rodzinne i inne powiązania.

Zakład Karny w Iławie stał się przechowalnią dla dyrektorskich synów, braci i innych osób z koneksjami rodzinnymi. I, o dziwo, wszyscy pełnią służbę w administracji! Wyjątkowe talenty administracyjne zostały odkryte pewnie przy rodzinnym stole, bo chyba nie w drodze uczciwego wewnętrznego naboru wśród funkcjonariuszy.

Dyrektorscy synkowie mają stanowiska, na które zwykłemu szaremu funkcjonariuszowi trudno się dostać. Pomimo sporego doświadczenia i wykształcenia, zwyczajnie nie mamy pleców i nazwiska dyrektorskiego. Kto zna ten światek więzienny, będzie się orientował o czym piszę.

Mamy plecaki w penicie, kwaterunku, ewidencji i jeszcze w kilku działach. Słuchy chodzą że wraca następny dyrektorski plecak, przeczekał na ciepłej posadce w Ostródzie i po wyjściu dyrektorskiego brata po aferach na emke, robi powrót. Najśmieszniejsze jest to, że ci ludzie często dla pozorów zaczynają robotę w ochronie, a po roku zostają cudownie dostrzeżeni i awansują w ekspresowym tempie.

Nikomu nie zazdroszczę, ale to nie jest prywatny folwark panów dyrektorów okręgu olsztyńskiego! Wśród funkcjonariuszy są ludzie którzy ciężko zasuwają i nie mogą patrzeć jak załatwiane są pewne sprawy! W takich instytucjach powinna rządzić uczciwość! Ja również płacę podatki i między innymi część z nich idzie na utrzymanie iławskiego kryminału.

Dlaczego pociotki dyrektorskie, które jadą na nazwisku ojca lub brata, którzy niewiele umieją - mają łatwiejszy start niż wielu z nas pełniących służbę w jednym z najcięższych więzień w Polsce?!
 funkcjonariusz Zakładu Karnego
 Iława, Czwartek 10-07-2014

30611. 
Odnośnie wpisu numer: 30590

Przejrzałam nowe wydanie Kuriera i obiecanej informacji o [...] w mieście Iławie i regionie – brak. Kiedy mogę spodziewać się? [...]
 Maryśka
 Iława, Środa 09-07-2014
Odp. 
Istotnie, ale proszę o zrozumienie.
Tytułem wytłumaczenia dodam, że zebranie nawet tak
prostej informacji od WSZYSTKICH urzędów graniczy
z cudem, więc zapraszamy do kolejnego wydania.
 moderator dyżurny
 KURIER IŁAWSKI, Czwartek 10-07-2014

30610. 
Odnośnie wpisu numer: 30603

Zalosne sa slowa "bylego ucznia", ktory nazywa - sianiem fermentu - slowa troski o przestrzeganie prawa i tworzenie dobrego prawa, ktore dotyczy kazdego z nas, zarowno na szczeblu centralnym, jak i tu, lokalnie, gdzie dane jest nam zyc.
 Kanclerz
 Ilawa, Wtorek 08-07-2014

30609. 
Odnośnie wpisu numer: 30606

Ciężko jest dogodzić ludziom w Iławie.
Akurat festiwal szant pasuje organizować nad samą wodą.
No i miejsce też jest niezłe, bo dzika plaża ma dosyć wysokie zbocze.
W sam raz dla publiki.
 Bosman
 Iława, Wtorek 08-07-2014

30608. 
Odnośnie wpisu numer: 30607

...tylko śmiać się.
Z kogo? - proszę zapytać. Z was, was, was! Tych, co głosują na złodziei.
Wielkie, głośnie: ha ha ha!
Czy nie czas już, by po 25 latach demokracji, czyli wolnych jakby wyborów, kiedy mimo wszystko o wyborze decyduje matematyka, wybierać inaczej?
Czas młodemu pokoleniu się zbuntować jak my w latach 1980-tych i zmieść tę bandę cwaniaków ze sceny politycznej, ale nie niwecząc dobrego, czyli ludzi przyzwoitych. Po 25 latach, trzeba być wyjątkowo tępym, by nie móc różnicować.
Wasza emigracja jest nieszczęściem dla Polski, ale szczęściem dla was, bo inaczej umarlibyście z głodu w Polsce. Wasze wyjazdy są specyficznym politycznym wentylem bezpieczeństwa dla obecnie rządzących krajem. Wentylem bezpiecznego trwania u koryt ludzi tych samych od 8 lat.
 Swój
 Iława, Wtorek 08-07-2014

30607. 
Komentarz dla naszej młodzieży, która porzuca Iławę i masowo emigruje za chlebem.
Ranking Eurostatu znowu miażdży polską gospodarkę.
Znaleźć pracę na naszej "Zielonej Wyspie" to nie lada wyzwanie. Okazuje się, że procentowy udział wolnych etatów w liczbie etatów ogółem jest w Polsce niemal najniższy w całej Unii Europejskiej. Mamy przedostatnie miejsce! Wyprzedzamy tylko Cypr. Śmiać się czy płakać...?
 Ola Mała
 Iława, Wtorek 08-07-2014

30606. 
Przed chwilą zobaczyłem, że "Szanty nad Jeziorakiem" mają się odbyć w tym roku na dzikiej plaży. Zaniemówiłem i tym razem nie wytrzymałem.

Gratuluję władzom miasta Iławy kolejnego obłąkanego pomysłu. Amfiteatr w centrum stoi pusty a koncerty przenosi się na plażę – w piachu i błocie, jak to bywało w poprzednich latach, bo przeważnie pada deszcz. Fantastyczna "promocja" miasta i przyciąganie żeglarzy nad Jeziorak.

Burmistrz Ptasznik robi wszystko, aby iławianie zapamiętali go na tym stanowisku jako najbardziej niekompetentnego człowieka w historii miasta. Jest mi wstyd, że na niego też zmarnowałem swój głos.

Za niedopatrzenie uzgodnienia remontu kolei biegnącej przez Iławę i zamknięcie ulicy Grunwaldzkiej z Wyszyńskiego zamiast wybudowania wiaduktów drogowego nad przejazdem kolejowym – mam nadzieję, że burmistrza i odpowiedzialnych za taki błąd urzędników miejskich rozliczy następna ekipa na czele z prokuraturą za działania na szkodę mieszkańców. [...]

Dla przykładu gmina wiejska pokazała jak się uzgadnia duże projekty komunikacyjne – sześć albo siedem wiaduktów na wiejskich drogach. To są fachowcy, uczcie się od nich. Od 25 lat zajmuję się budownictwem i wiem co jest możliwe.

Kolejną sprawą jest budowa portu wodnego w miejscu starej Bazy Żeglarskiej. Jeszcze nie widziałem projektu, bo ratusz się nim publicznie nie chwalił, ale z plotek sądzę, że to kolejny knot tej władzy – zaprojektowany gigantyczny falochron? Urządzenia przeładunkowe? Potężny kapitanat? Dla kogo lub czego? Jeśli plotki się potwierdzą i miasto naprawdę chce wydać miliony na kompletnie niepotrzebne i kosztowne buble z naszej Kasy, to tym bardziej trzeba przerwać ten obłęd niekompetencji w naszym mieście.

PS. Znając arogancję tej władzy nie spodziewam się odpowiedzi, bo to w stylu Pana Ptasznika i jego "profesjonalnej" kadry.
 Dariusz Kowalski
 Iława, Poniedziałek 07-07-2014

30605. 
Odnośnie wpisu numer: 30603

Szanowny kolego!
Ferment? Owszem. Zwłaszcza kiedy dotyczy osoby, która bezkarnie śmieje się w twarz prawu, a właściwie bezprawiu, jeżdżąc mimo wyroku bez prawa jazdy i po alkoholu.
Dla takich osobników jest to i owszem, FERMENT, ale nie dla nas, którzy cierpimy potem przez mrocznych typów.
Czyżby kolegę coś na rzeczy spotkało, że czuły jest na ten ferment...?
 Feliks Rochowicz
 Iława, Poniedziałek 07-07-2014

30603. 
Odnośnie wpisu numer: 30602

Panie Feliksie, proponuję zmianę kanału telewizyjnego z informacyjnego na jakiś przyrodniczy, albo sportowy. Mniej krwawych informacji podają, a przy okazji nie będzie Pan musiał siać fermentu na lokalnym forum.
Po co to komu?!
 były uczeń
 Iława, Poniedziałek 07-07-2014

30602. 
Media ostatnio doniosły wiadomość o przestępcy, który w markecie będąc, pewno dla żartu, przyłożył nóż do brzucha jednej z klientek. Wezwana policja gościa zabrała do komendy, przesłuchała i pogoniła do domu. I to wystarczy.

W tym samym programie dedukowano: gdyby taka sytuacja miała miejsce w USA, kraju nadzwyczaj demokratycznym, to taki przestępca miałby dużą szansę zostać trupem na miejscu podczas interwencji policji. U nas odwrotnie.

Powiadają znajomi z mej rodowej wsi, że są tam skazani za prowadzenie "wozu" (pojazd w stanie ruchu, może być wóz drabiniasty o napędzie konnym) w stanie upojenia alkoholem, mając zakaz kierowania i koniem i samochodem, dalej szusują po drogach, nie tylko gminnych. No i co z tego. Nadal jeżdżą bez prawka, nie tylko do Iławy po zakupy, ale też, a po kraju, który nazywa się POLSKA. Cieszą się z życia, ze w Polsce za demokracji jest super.

Moja konkluzja jest taka. Im więcej praw ma człowiek w Polsce, tym mniej "może" polska policja. Oni boją się cienia własnego i kabury od pistoletu, nie mówiąc o złodzieju. Każdy ruszony złodziej i pijak będzie uwolniony, a policjant za interwencję może być posadzony.

Ale ja absolutnie nic nie mam przeciw prokuratorom i sędziom, ja tylko rozważam fakty. Oto, jaką w telewizji od profesora karnisty wypowiedź na wizji słyszałem. Adwokaci są tak pazerni na pieniądze i drodzy, że lepiej przekupić prokuratora, niż wynająć adwokata.

* * *

Słysząc dzisiejszy komentarz rzecznika policji ws zbójeckiego zajścia w sklepie spożywczym, nie mogę pozostać bez słowa. INTRUZ, który przystawiał nóż do brzucha klientce sklepu, potem przeładował pistolet, celując po sklepie - wedle prawa stanowionego, którym posiłkuje się policja - nie czynił zagrożenia życia i zdrowia, czym nie zasługuje na areszt. Tak słyszałem z ust policjanta w telewizorze. Gdyby tenże skaleczył klientkę, to już inne podejście, gdyż czyn, znaczony krwią należy już do bezpośredniego zagrożenia i wówczas posadzono by gościa „na dołku”.

W tym momencie mam bolesne pytanie – trudno kierować je do policji, ale... – taką oto kwestię.

Mnie, obywatela Polski, namierzonego radarem na obwodnicy w Iławie, że przekroczyłem szybkość o 30 km/godzinę wyższą od naznaczonej, ukarano by mandatem załóżmy w wysokości trzystu złotych polskich, gdyż czyn ten, bezpośrednio zagraża zdrowiu i życiu. Nie mogę pojąć tego, że tutaj na drodze zagraża, choć droga szeroka, a na niej ani żywej duszy; zaś w sklepie przykładając do szyi nóż, już nie ma zagrożenia wedle polskiego prawa.

I co Państwo o tym sądzicie?
 Feliks Rochowicz
 Iława, Niedziela 06-07-2014

30600. 
Mnie interesuje kto pozwolił na postawienie tej przyczepki reklamowej
NA CHODNIKU?
A może iławski basen czerpie zyski z tej reklamy a i straż miejska po znajomości przymyka oko? Ciekawy jestem bardzo.
 zaciekawiony
 Iława, Sobota 05-07-2014

30598. 
Odnośnie wpisu numer: 30588

Bardzo potrzebne mi są dane, dotyczące opinii mieszkańców Iławy na temat rozwoju infrastruktury turystycznej w mieście. Piszę pracę licencjacką na ten temat.
Wypełnienie ankiety nie zajmie Państwu więcej niż 2 minuty.

Link do ankiety:
https://docs.google.com/forms/d/1njU9CBoCFjF1Dpzu-Xw_dXsGZvqkR4oNmqbEUeMEiVQ/viewform

Z góry bardzo dziękuję wszystkim uczestnikom za odpowiedzi.
 Dominika Zielińska

dominika.zielinska92@gmail.com
 Iława, Piątek 04-07-2014

30597. 
Odnośnie wpisu numer: 30596

Rosjanie informują swe społeczeństwo o inwazji polskich najemników na obwód kaliningradzki.
Jednakowo łajdacy z rządu Tuska (PO) i NBP (SLD) raczą się wykwintnym menu na koszt podatnika, prowadząc "prywatnie" dyskusje o bankowych przekrętach. [...]
Absolutnie nie ma innej rady, jak całkowita wymiana tej rozhulanej bandy w natychmiastowych wyborach.
Takiej akcji terrorystycznej nie zanotowano w żadnym europejskim kraju.
 barman
 Iława, Piątek 04-07-2014

30596. 
Rosja szykuje prowokację w Kaliningradzie?!
Gubernator „odkrył” inwazję z Polski

"Zachodnie służby działają w celu rozkręcenia Majdanu w Kaliningradzie"
– ogłosił gubernator obwodu kaliningradzkiego Nikołaj Cukanow, który twierdzi, że przez polską granicę, wraz z uchodźcami z Ukrainy, przybywają "napakowani młodzi ludzie na rozkaz zachodnich służb specjalnych, by rozkręcić Majdan w Kaliningradzie".

Czyżby to był wstęp do prowokacji przeciwko Polsce? Rosyjscy "eksperci" z Moskwy natychmiast podchwycili słowa gubernatora. Prasa rozpisuje się na temat "najemników z Polski", którzy wspierają "faszystowski rząd z Kijowa" i przeprowadzają "egzekucje na ludności cywilnej Donbasu".
 skaner
 KURIER IŁAWSKI, Czwartek 03-07-2014

30595. 
Odnośnie wpisu numer: 30593

Sprawca wypadku mógł być pod wpływem alkoholu... o czym, jak zwykle odpowiednie służby nie chcą widzieć.
Ale gdyby chciały, to 10 razy mogłyby tę bestię namierzyć. Wystarczyłby jeden sms z odpowiedniego miejsca wysłany i w odpowiedniej godzinie, by na gorącym uczynku zatrzymać, skasować samochód i posadzić takiego gnoja za kraty.
W innych krajach [Francja] nawet prezydentów nie oszczędzą gdy zachodzi choćby podejrzenie przestępstwa.
 ORMO-wiec
 Iława, Czwartek 03-07-2014

30594. 
Wizyta na remoncie trasy kolejowej. Widok z kabiny maszynisty EP-09.
Stan robót: poniedziałek 30 czerwca.
Startujemy z dworca PKP IŁAWA GŁÓWNA w kierunku na Susz, Prabuty.

 skaner
 Iława, Środa 02-07-2014

30593. 
Słowo o dzisiejszym wypadku przy Karczmie Łabędź [za Nową Wsią]
z udziałem karetki.
Zastanawia mnie kto, wyjeżdżając z Łabędzia, wymusił pierwszeństwo karetce? Pamiętacie chyba wszyscy drogowe fajerwerki właściciela Karczmy. Też w tym samym miejscu koleś w podobny sposób wymusza pierwszeństwo ciężarówce, która niemalże identycznie ląduje w rowie jak karetka.
Rodzą się ważne pytania. Czy wyjazd z Karczmy Łabędź jest na tyle niebezpieczny, że dochodzi tam do kolejnego wypadku - tym razem niestety śmiertelnego?
Czy czasem przypadkiem za kółkiem nie siedział właściciel knajpy, który miał być skierowany przez starostę Rygielskiego na badania mające stwierdzić, czy koleś nadaje się do tego, aby prowadzić auto? Kurdę, no niepojęte! Czy gościu został wreszcie skierowany na badania lekarskie? Bo jakoś nie dowiedziałem się do dziś.
Jeśli rzeczywiście to on wymusił, to byłby z jego udziałem już trzeci dzwon, śmiertelny tym razem. Winę za zdarzenie ponosiłby pośrednio starosta Rygielski.
Proszę o wyjaśnienie sprawy przez dziennikarzy Kuriera wierząc w to, że temat zostanie rozłożony na czynniki pierwsze jak klocki lego.
 Chuck Norris
 Iława, Środa 02-07-2014

30590. 
Czy Kurier mógłby zdobyć i podać informacje na temat [...] ?
 Maryśka
 Iława, Środa 02-07-2014
Odp. 
Oczywiście. Temat jest w toku – opracowany kompleksowo,
nie tylko z Iławy. Zapraszamy do lektury w najbliższą środę.
 moderator dyżurny
 KURIER IŁAWSKI, Środa 02-07-2014

30589. 
Obywatele!
[...] [...] [...]
 koleś ze Wiejskiej
 Iława, Wtorek 01-07-2014
Odp. 
Ciągłe powtarzanie narracji z mediów Głównego Ścieku
krajowego nie ma sensu na forum lokalnym. Mdli aż...
 moderator dyżurny
 KURIER IŁAWSKI, Środa 02-07-2014

30588. 
Odnośnie wpisu numer: 30586

To prawda.
Nie wyobrażam sobie lepszego miejsca w Iławie dla centralnego punktu rekreacyjno-rozrywkowo-turystycznego, jak właśnie ten plac po tartaku. Bliskość tafli Jezioraka z zagospodarowanym już zapleczem; miejsce na parkingi przy drodze krajowej na Kisielice oraz wojewódzkiej na Susz; miejsce na noclegi, punkty żywieniowe, bary, wypożyczalnia sprzętu i akcesoriów sportów wodnych.
Należy tylko mądrymi ludźmi się otoczyć, pomyśleć [...] i przystąpić do działania.
Miejsce wymarzone na bramę turystyczną Iławy.
 inżynier
 Iława, Poniedziałek 30-06-2014

30587. 
Odnośnie wpisu numer: 30583

W Iławie i tak się niewiele dzieje, więc jak już się dzieje i jest nawet głośno, to dajmy ludziom się bawić.
Tak naprawdę takich głośnych nocy w ciągu roku jest kilka, więc nie róbmy dramatu. Sam mieszkam bardzo blisko amfiteatru i mam małe dziecko, ale nikt z nas nie narzeka.
Czasem warto otworzyć się na inność i innych, bo wtedy po prostu więcej widzimy i żyje się łatwiej! Tym bardziej, że mamy sezon letni, który aż prosi się o wyluzowanie tej jakże napiętej miejskiej atmosfery :)
 Dawid Kopaczewski
 Iława, Poniedziałek 30-06-2014

30586. 
Odnośnie wpisu numer: 30583

Macie Państwo rację. Nie raz zastanawiałem się nad waszym losem, bo potężny jazgot słychać aż na Ostródzkiej. Dlatego jest tutaj co robić dla nowego Burmistrza w Mieście Iławie.
Prawdą jest, że za jego wstawiennictwem amfiteatr w centrum Iławy wybudowano nad Małym Jeziorakiem, lecz nie przewidziano pewnych spraw z jego funkcjonowaniem. Tu na forum te sprawy poruszano, pisał Adam Żyliński jak pamiętam, aby skate-park rozrywek (właśnie dla głośnej muzyki) ulokować w lesie za stadionem - w okolicy Małej Stacji PKP, albo tamże dalej na wolnym placu po byłym tartaku, naprzeciw stacji łodzi motorowych, bo to, co się nie nadaje do organizowania w centrum - tam będzie ok. Tam byłoby doskonałe miejsce do tego rodzaju rozrywki. Natomiast amfiteatr pozostałby do cichszych imprez i innego rodzaju kulturalnych przedsięwzięć.
Dawniej pisałem, że nie o to chodzi, by dostać się do władzy dla szpanu i lekkostrawnego życia, a by po nowe sięgać życie, po nowe zamierzenia - nie dlatego, by przetrwać na administrowaniu kolejne etapy żywota.
Jednak trzeba pamiętać o dodatkowych kosztach takich rozwiązań, nie wolno miasta puścić z torbami na całe stulecie.
 Marszałek
 Iława, Poniedziałek 30-06-2014

30585. 
A Ostróda znowu ma kolejny zakład pracy.
Ponad 200 osób znajdzie zatrudnienie. Firma JOTA będzie tu produkować automaty do gier.
Hala o powierzchni 6,5 tysiąca metrów powstała przy wylocie-rozwidleniu na Lubawę (DK-15).
A ile miejsc pracy przez 8 lat pomógł przyciągnąć do Iławy taki starosta Rygielski czy pomagier od wszystkiego Hordejukowa?
 anty-bolszewik
 Iława, Poniedziałek 30-06-2014

30584. 
Odnośnie wpisu numer: 30583

Jak widzę i słyszę te przedstawienia w iławskim amfiteatrze, to ręce mi opadają.
Bo małe miasta w okolicy Iławy stać jest na zaproszenie zagranicznych wokalistów i zespołów, tylko nie Iławę! Gdzie jest jakaś odskocznia dla starszych mieszkańców? Nie ma! Bo cała iławska świta z urzędu ma to gdzieś. Wstyd! Sorry, ale szanty i złota tarka nie wystarczy, tylko tym turystów nie przyciągniemy.
No i ta rycząca masakra rockowa, która odbyła się w ten weekend - raczej też nie przyciągnie turystów.
Gdzie są te czasy kiedy w iławskim parku odbywały się małe koncerty? Wtedy było ciężko znaleźć wolny stolik żeby wypić piwko... No ale nic dziwnego, że wszędzie są pustki, bo przy takim ryku nie da się nawet posiedzieć.
Może Kurier coś z tym zrobi, bo aż przykro patrzeć.
 ILONA
 Iława, Niedziela 29-06-2014

30583. 
Kiedy w końcu mieszkańcy ulicy Niepodległości nie będą zmuszani do słuchania festiwalu Fama Rock? Imponująca ilość ustawionych w stronę bloków mega-głośników, które w takiej ilości i takiej mocy ustawiane są tylko podczas tej imprezy. Podczas np. Old Jazz czy Szant ledwo słychać cokolwiek.
Absolutnie nie neguje wielbicieli tej muzyki. Tylko dlaczego wszyscy są przymuszani do jej wysłuchiwania w takich decybelach do środka nocy? Zapraszam dyrektora ICK, burmistrza i innych, którzy zezwalają na takie balangi w środku miasta do późnej nocy. Zapraszam ze swoimi rodzinami. Małymi dziećmi, schorowanymi dziadkami i ich samych do pomieszkania u nas. Kiedy rano trzeba wstać do pracy.
Albo jesteśmy chorzy albo po prostu chcemy odpocząć w naszych mieszkaniach. Co mamy powiedzieć dzieciom? "Spokojnie, wytrzymaj jeszcze do 1.00 może 2.00 a potem będzie cicho...". Ręce opadają.
Może jestem przewrażliwiona. Może postrzegam pewne rzeczy inaczej.
A może są jeszcze mieszkańcy, którzy podzielają moje zdanie. Może warto poruszyć te sprawę.
 Julita
 Iława, Niedziela 29-06-2014

30582. 
Odnośnie wpisu numer: 30577

[...]
Czy nie możemy wreszcie wybrać burmistrza, który nie będzie sługusem partii tylko jako bezpartyjny człowiek w służbie mieszkańcom ten urząd obejmie? Może czas rozpocząć dyskusję, jakiego burmistrza chcemy?
[...]
 Wiesław
 Iława, Niedziela 29-06-2014

30581. 
[Sobota wieczorem i noc].
Raptem kilkudziesięciu fanów ostrej muzyki miało swoją imprezę wrażeń i jednocześnie aż kilka tysięcy mieszkańców centrum z okolicy amfiteatru przeżyło prawdziwą udrękę walenia dźwiękami po uszach aż do godziny 2:00 w nocy.
Potem jeszcze te huki petard spod hotelu Tiffi, od których włączały się nawet alarmy aut na parkingu przed ratuszem.
Popaprana władza, który zezwala na na takie ostre granie do późna w nocy w środku miasta.
 autochton
 Iława, Niedziela 29-06-2014

30579. 
Nie zdało aż 70% maturzystów.
[...] Obniżone wymagania przyjęć do szkół średnich, obniżone wymagania od uczniów na egzaminach, pseudoreforma w programach to nie reforma a anty-reforma.
Zasada nepotyzmu i kumoterstwa w przyjmowaniu adeptów do pracy w szkole - to podstawowe grzechy systemu edukacji firmowane przez ministerstwo PO.
Np. czego nauczy matematyk po ukończonych studiach podyplomowych z matematyki i informatyki, który jest magistrem pedagogiki lub innego przedmiotu...? A tacy często uczą w klasach maturalnych. To jest jakieś horrendum!
Taka anty-reforma w szkole cofa naszą edukację - i naukę w ogóle.
 szkolny
 Iława, Sobota 28-06-2014

30578. 
Skończył się rok szkolny i zaczęły się intensywne treningi młodzieńców na motorach.
Jedni z z hukiem pomykają przez miasto, a przy posterunku dodają gazu, drudzy zaś intensywnie trenują do triathlonu.
Na zdjęciu zrobionym 27.06.2014r. o godz 19:00 widzimy treningi szybkiego startu.
Dopinguje ich chyba kamera umieszczona naprzeciwko pomostu.
 triathlonista
 Susz, Sobota 28-06-2014

30577. 
Odnośnie wpisu numer: 30570

Panie Teodorze, nie rozumiem po co kieruje Pan do mnie to pytanie, przecież Pan zna doskonale nań odpowiedź.

Wystąpiłem z partii w kwietniu 2013 roku, wyraźnie akcentując, że pozostaję w klubie parlamentarnym PO. Cierpliwie znoszę wszelkie zaczepki i zniewagi, jakie z tytułu tej dwoistości padają pod moim adresem, co zdarza się również tu na forum. Swoją motywację, dlaczego tak postępuję, prezentowałem w kilku wpisach na przestrzeni minionych miesięcy.

Stanowczo podtrzymuję, że żadna ogólnokrajowa polityczna awantura, będąca powodem publicznego zgorszenia, nie jest w stanie wpłynąć na moje postanowienie. Z pokorą przyjmuję na siebie wszystkie za taki stan rzeczy konsekwencje. A zainteresowanym przedkładam dokładną datę, do kiedy będę funkcjonował (z własnej woli) w tym niewątpliwie skomplikowanym położeniu.

Dniem, kiedy przestanę być członkiem klubu Platformy Obywatelskiej będzie dzień 16 listopada tego roku. To dzień wyborów samorządowych, w których stanę do konfrontacji z lokalną iławską PO. I jeśli zostanę burmistrzem Iławy, problem sam się rozwiąże, bo na mocy obowiązującego prawa automatycznie utracę mandat poselski. Jeżeli przegram samorządowe wybory (a przecież wszystko jest możliwe), to i tak natychmiast wystąpię z klubu PO, uznając dalszą moją tam obecność za wysoce niepożądaną.

Oczywiście, może się zdarzyć, że z uwagi na mój udział w wyborach samorządowych pod własnym nazwiskiem, bez partyjnej etykiety - centralne kierownictwo PO wcześniej mnie z klubu parlamentarnego wyrzuci. Póki tak się nie stanie, ja właśnie taki przyjąłem kalendarz zdarzeń, związanych z moją skromną osobą.

Bardzo uprzejmie proszę wszystkich forumowiczów o przyjęcie tego do wiadomości. Państwu pozostawiam do swobodnego wyboru, czy będziecie mnie na tę okoliczność z życia publicznego wykreślać, czy też uznacie, że moje warszawskie postępowanie nie ma wpływu na ocenę moich burmistrzowskich kwalifikacji dla Iławy. I nic ponadto w tej kwestii nie mam do powiedzenia.
 Adam Żyliński
 Iława, Piątek 27-06-2014

30576. 
Odnośnie wpisu numer: 30569

"(...) jeśli nie liczycie się ze społeczeństwem, to - czego oczekujecie?
Miłości!? (...)"

Przecież ONI nie gwałcą, ONI kochają i chcą dla społeczeństwa dobrze!
 Adela z Bronowa
 Bronowo, Piątek 27-06-2014

30575. 
Odnośnie wpisu numer: 30570

Pada premier Tusk, pada rząd, pada sejm.
To jest posła chleb i zawód, może nie powszedni, ale pszenny z masłem. Czy Pan Teodor poszedłby na taki numer nie mając zaplecza biznesowego dla utrzymania rodziny, by podciąć sobie gałąź, na której Teodor przed szarugą przycupnąłby?
Niech mi Teodor odpowie, ale mądrze i nie miesza do tego honoru...
 Wernyhora
 Iława, Piątek 27-06-2014

30571. 
Dla tych, którzy już zapomnieli co to wolne i niezależne media, bo są od lat karmieni rządową propagandą z TVN, TVP, Polsatu - polecam trafne informacje polskiego dziennikarza Mariusza Max Kolonki, których na próżno szukać i wyczekiwać w naszych mediach głównego ścieku.

 emigrant
 Iława, Czwartek 26-06-2014

30570. 
Odnośnie wpisu numer: 30566

Pytanie do Pana Posła iławskiego Adama Żylińskiego.
Jak Pan głosował w sprawie wotum zaufania dla rządu Donalda Tuska?
 Teodor
 Iława, Czwartek 26-06-2014

30569. 
Odnośnie wpisu numer: 30561

Nie łudźcie się panowie z PO na górze i na dole.
Jeśli wy gwałcicie społeczeństwo; jeśli załatwiacie tylko swoje sprawy;
jeśli śledztwo i dowody katastrofy smoleńskiej oddaliście Rosji; jeśli nie liczycie się ze społeczeństwem, to - czego oczekujecie?
Miłości!?
Na co mają czekać ludzie? Aż sami oddacie władzę? Jeśli wy gwałtem sprawujecie władzę, to pamiętajcie, że na was przychodzi siła. Bo "gwałt niech się gwałtem odciska" - i tego doświadczacie ze strony narodu.
A podłość podsłuchujących, jak wy to określacie, z podłości waszej wyrosła i obróciła się przeciwko wam samym. Nie myślcie, że to spisek kilku osób, te taśmy. O nie! Naród polski poznał wasze zamiary i waszą podłość.
I podłością się odwzajemnia.
Ale wy nie rozumiecie nic i nic nie przyjmujecie. Czeka was zatem śmierć! Oby tylko polityczna. Nie zawsze naród będzie potulny i słuchał Kościoła jak w latach 80-tych. Nie zawsze - pamiętajcie, zdrajcy Ojczyzny.
 Kordian
 Iława, Czwartek 26-06-2014

30568. 
Odnośnie wpisu numer: 30565

Nam jest potrzeba biesiadnych spotkań przy ludowych orkiestrach. Tego nam brak, a nie jakiegoś jazzu orleańskiego. Ludzie tej muzyki nie lubią, choć ja osobiście Armstronga lubię.
Trzeba zainicjować spotkania przy orkiestrach; takich, jakie grały w latach na przykład 60- czy 70-tych. Boże broń tego syfu współczesnego, jazgotu na 300 wat. Boże broń!
A na pożegnanie Platformy w Iławie, proponuję "Ostatnie takie Trio".
Niech nam zagra!

 trzeci z orkiestry
 Tchórzanka, Czwartek 26-06-2014

30567. 
Odnośnie wpisu numer: 30566

Zgoda!
W czasach trudnych dla polskich samorządów, wybór tego czy owego gościa, aby tylko był młody i z pięcioma językami obcymi nawet, na dodatek z wykształceniem (nawet oksfordzkim, które nie trudno nabyć) jest nieporozumieniem, jeśli ten kandydat nie jest zanurzony w materii samorządowo-gabinetowej.
Natomiast, jeśli kolejna kadencja w Iławie ma zostać potraktowana jako element życiorysu (CV), to ja zawczasu dziękuję takiemu kandydatowi.
Ja tylko otwieram oczy, co w trawie zaczyna (raczej) skrzeczeć.
 Marszałek
 Iława, Czwartek 26-06-2014

30566. 
Odnośnie wpisu numer: 30557

Szanowny Panie Marszałku, jeśli Pan pozwoli, zgłoszę do Pana wpisu drobną uwagę. W nawiązaniu do jesiennych wyborów na burmistrza Iławy napisał Pan:

"(...) Bo wielu z pokolenia 30-50 widzi młodego, na wzór tamtego Adama Żylińskiego sprzed 20. laty (...)".

Zdaję sobie sprawę z oczywistego założenia, że wszystkie moje uwagi na temat burmistrzowskiej konkurencji zawsze będą miały charakter nieobiektywny. Wszak jestem bezpośrednio zainteresowany jesiennymi wyborami. Wnosząc to ważne zastrzeżenie, pragnę zauważyć zupełną odmienność sytuacji z roku 1990 i 2014.

Faktycznie, zostając pierwszym burmistrzem Iławy w odrodzonym samorządzie terytorialnym, byłem jednym z najmłodszych burmistrzów, wójtów, prezydentów w całym kraju. Pamiętajmy jednak, że były to czasy rewolucyjne, naznaczone wielkimi zmianami ustrojowymi. Cała administracja publiczna (rządowa i samorządowa) rozpoznawała wtedy swoje kompetencje (dosłownym!) frontowym bojem. A wszystkie polskie samorządy w wielu sytuacjach poruszały się (dosłownie!) jak pijany we mgle. Tak dzieje się zawsze, kiedy powstaje coś nowego, a co dopiero w takiej zmasowanej skali, jak miało to miejsce 24 lata temu.

Przywołuję ówczesną atmosferę formowania się polskiego samorządu, by wyraźnie podkreślić, że w tamtym okresie, młody wiek gminnego lidera uchodził za znak czasu, był niewątpliwym atutem w zdarzeniach zewnętrznych, pozwalał na brawurę w płynącym zewsząd kompetencyjnym chaosie.

Dzisiaj jest już inaczej. Mamy za sobą sześć kadencji funkcjonowania gminnych rad, cztery kadencje rad powiatowych i w nowej formule działających sejmików. Szerokie pojęcie administracji publicznej, uzupełnione przez gęstą sieć wszelkiej maści agend, instytucji pozarządowych, placówek międzynarodowych - wymaga wszechstronnego profesjonalizmu i horyzontalnego ogarniania całości, wszystko po to by zapewnić sukces swemu miastu.

Nie ośmielę się postawić tezy, że to akurat ja najlepiej będę potrafił sprostać takiemu wyzwaniu. Chcę tylko przestrzec co poniektórych mieszkańców Iławy, że samorządowe wybory nie powinny być zbiorowo dokonywaną selekcją... czołowego gracza młodzieżowej drużyny piłkarskiej. Mogłoby to okazać się wielkim dla Iławy nieporozumieniem.

Dlatego zachęcam: dyskutujmy o predyspozycjach kandydatów, o ich propozycjach programowych i niech tej dyskusji nie przysłania wiek przyszłego burmistrza, bo to kwestia trzeciorzędna.
 Adam Żyliński
 Iława, Czwartek 26-06-2014

30565. 
Chciałbym się odnieść do felietonu Pana Leszka Olszewskiego w bieżącym numerze Kuriera.
Ogólnie powiem: Pan Leszek zmiażdżył system. Zgadzam się całkowicie z tym co napisał o festiwalu jazzowym Złota Tarka. W latach 90-tych ta impreza miała jako taką rację bytu. Dzisiaj niestety ta konwencja już się wyczerpała.
Panie Leszku, to co widzą zwykli mieszkańcy nijak się ma do tego jak do sprawy podchodzi nasza ratuszowa władza.
 Kamil
 Iława, Czwartek 26-06-2014

30563. 
Odnośnie wpisu numer: 30557

Co zrobić...
Iława w ogólnym rozrachunku nie miała ostatnio szczęścia do rządzących. Proszę zobaczyć co się dzieje choćby na ulicy. Lokale do wynajęcia, jest ich mnóstwo tylko nie ma chętnych, bo jak tu ma ktoś inwestować jak nie wiadomo co się zdarzy jutro. Za to lokali z automatami do gier - zatrzęsienie, banków - tak samo.
Dobry mechanizm: idziesz po pożyczkę do banku i wesołym krokiem z pieniążkami w ręku, z radością na ustach i nadzieją w sercu idziesz, drogi mieszkańcu, po wygrane. Piękna koncepcja.
Ciekaw jestem ile czasu nowa władza będzie starała się uprzątnąć i naprawić zaniedbania poprzedników...?
 Kamil
 Iława, Środa 25-06-2014

30561. 
Odnośnie wpisu numer: 30559

Kto śpi, wyborów nie wygra. Kto milczy, nie istnieje. Kto krzyczy, zakracze się na śmierć.
Dlatego ku przestrodze i ku rozwadze póki czas, oczy każe mieć otwarte. Żadna mowa emocji nie zatrzyma; jak żadna tama fali, kiedy pęknie wał. Rwąca fala ludzkiego niezadowolenia zabierze wszystko co warte i nie warte, choćby nawet miasto w odmętach ugrzęzło.
Cała Pańska wypowiedź jest na rzeczy i do przemyślenia. Kiedy wrony kraczą, zawsze coś mają do powiedzenia.
Gdy wybierano gangstera z Lubawy na burmistrza Iławy, nikt nie wierzył temu co kraczą na ulicach i po domach. Wówczas na konto dziada był rozpętany taniec przeciw Żylińskiemu. Gdyby Pan Adam miał wtedy swoje WSI, to wiedziałby co się święci. Jednak otoczony zdrajcami [...] miał obraz zafałszowany o nadchodzącej katastrofie.
 Marszałek
 Iława, Środa 25-06-2014

30559. 
Odnośnie wpisu numer: 30557

Drogi Marszałku, jeśli Twój uliczny sondaż miałby się potwierdzić, to trzeba wrzasnąć z całej siły: "Biada Iławie!"
Jak dobrze pamiętasz, Marszałku, w roku 2002 nasi mieszkańcy chcieli posmakować czegoś nowego - wybrali człowieka kompletnie nieznanego, rzekomo Wielkiego Gospodarza Lubawy, który okazał się wielką porażką Iławy.
Nie zaprzeczysz Marszałku, że w 2006 roku zagłosowaliśmy na kolejne nowe i nieznane - na Pana doktora nauk rolniczych ze znajomością języka angielskiego, który zaliczył w czasach PRL-u pobyty na placówkach w USA, Wielkiej Brytanii, na Tajwanie. To była następna klęska naszego miasta.
I teraz pojawia się po raz kolejny znowu ktoś nowy - miły, sympatyczny 40-latek z Olsztyna, absolwent holenderskiej uczelni, władający czterema językami. Pięknie! CV wspaniałe! Poza nielicznymi osobami nikt go nie zna, ale jakie to ma znaczenie. Nikt nie wie, jakie on posiada doświadczenie w zarządzaniu ludźmi, a przecież z samorządem miasta powiązanych jest około tysiąca ludzi. Nie wiemy co ma do powiedzenia w sprawach oświaty, sportu, kultury, pomocy społecznej, co chciałby zrobić dla najmłodszych i najstarszych iławian. Wiemy za to, że już miał szansę prowadzić przez kilka lat Wydział Promocji Miasta i chyba jedynym jego osiągnięciem jest wielki słup reklamowy przy trasie samochodowej do Warszawy. Niesamowity wyczyn.
Historia lubi się powtarzać. Najpierw wybraliśmy z kapelusza ponurego gbura z kryminalnymi osiągnięciami w gospodarce, później uprzejmie uśmiechającego się dyletanta, a teraz chcemy wybrać lansującego się na Facebooku pięknoducha.
Wiesz drogi Marszałku, kto w historii naszej ojczyzny był najgorszym królem? W wyjątkowo zgodnej opinii wielu historyków, najbardziej niekompetentnym, bojaźliwym i chwiejnym polskim władcą był Michał Korbut Wiśniowiecki. Ten elekcyjny król Pierwszej Rzeczypospolitej czuł się bardzo wykształcony, bo znał aż siedem języków obcych. Jednako w żadnym, jak złośliwie powiadała nie tylko wtedy szlachta, nie miał nic mądrego do powiedzenia.
Brawo Iławo! Jesteś wielka! Nie ma takiego drugiego miasta w Polsce, które potrafiłoby tak konsekwentnie brnąć na zatracenie!
 zdegustowany
 Iława, Środa 25-06-2014

30558. 
Skandal z wagonami Pendolino zdaje się nie mieć końca.
Tym razem okazało się, że ultra-drogi pociąg nie mieści się na zakrętach. Kolejarze ostrzegają, że na łukach zbyt mocno wystaje na bok i haczy o słupy, urządzenia przytorowe oraz perony.
Wychodzi na to, że cacko Tuska za grube miliardy złotych jest kompletnie nieprzystosowane do polskich torów.

Ps. Ciekawe, czy w Iławie Pendolino wyrobi się swoim długim nosem na łukach, rozjazdach (słupy trakcyjne), bo przez peron raczej się wtoczy.

 skaner
 Iława, Środa 25-06-2014


Strona [ 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 ... 120 121 122 ... 242 243 244 następna ] z 244



88045647


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
ogloszenia@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Informator: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl


Newsletter


wejście | jedynka Kuriera | jedynka Tele | CZYTAJ i KOMENTUJ | opinie, felietony | kogel-mogel | REKLAMA | ogłoszenia
szukaj | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2014 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.