Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie, felietony
REKLAMA
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
kogel-mogel
szukaj
FORUM

CZYTAJ
Brak piątej klepki
Skargi na POL-MAK. Hałas i opary
Biegam maratony na wesoło
Nagrody za twórczość artystyczną
Mięczaki atakują podwórko
Dekomunizacja. Co ustrój, to pomnik
Znowu uniki szpitala. Patryk mógł żyć!
„Biesiady Leśna” wytacza armatę w ratusz
Nocna kwarantanna od alkoholu
100% zdawalności w British School
Samowolka z parkowaniem
Policjant uratował dziewczynę
Biskupiec buduje mieszkania socjalne
Pielgrzymka na Jasną Górę
Nowe malowanie na ulicach
Dementujemy plotki o sprzedaży Hotelu Kormoran
Skarga na koszenie trawy
Wybuchowe skarby z jeziora
Zobacz jak będzie wyglądał Young Spot i lodowisko
Historia Iławy. Na polach uprawnych ulicy Andersa
Więcej...

CZYTAJ

2013-07-03

Radni tuszują aferę w przedszkolu


Radni komisji rewizyjnej rozpatrując skargę na dyrektorkę Przedszkola nr 4 w Iławie próbowali utajnić posiedzenie komisji rewizyjnej. Gdy wykazaliśmy bezprawność tych działań, wówczas radni... zamknęli obrady. Zgłoszone w skardze nieprawidłowości dotyczą nauczania i żywienia przedszkolaków.


Teresa Bagniuk, nauczycielka w Przedszkolu Miejskim nr 4 przy ul. Dąbrowskiego w Iławie, notabene jego była dyrektorka, napisała do wojewody skargę na działania aktualnej dyrektor placówki Jolanty Stanisławskiej.

Skarżąca twierdzi, że wielokrotnie zgłaszała dyrektorce przedszkola różne nieprawidłowości oraz poruszała je na radach pedagogicznych.


LISTA UCHYBIEŃ

Nauczycielka w piśmie informuje, że rodzice przedszkolaków postanowili napisać skargę, a ją poprosili o pośrednictwo w zbieraniu podpisów.

„Gdy pani dyrektor przeszukała mi torbę i przeczytała pismo rodziców, swoimi działaniami spowodowała, że rodzice zaczęli się wycofywać” – pisze Teresa Bagniuk. – „Rodzice dzieci pięcioletnich mieli żal i pretensję do pani dyrektor o zmianę sali oraz zarzucali częstą nieobecność nauczycielek w sali zajęć w godzinach pracy, także pani dyrektor”.

Rodzice mieli rzekomo pretensje o to, że: • mimo ustaleń dzieci nie dostają picia na żądanie, • w jadłospisie nie podawane są gramatury, • dyrektor bez zgody rodziców nakłania dzieci, by szły do szkoły, • w przedszkolu pali się papierosy, • nie zgłasza się policji kontroli autokarów, dzieci jeżdżą w przepełnionych autokarach, • personel przedszkola je posiłki dzieci, • dzieci nie mogą dostać do domu niezjedzonych batoników, jabłek itp., • dzieci często zostawały bez opieki nauczyciela, • ciągła zmiana i rotacja nauczycielek w grupie rzutowała negatywnie na umiejętności i wiedzę dzieci. Jak czytamy w skardze, rodzice byli też świadkami wynoszenia posiłków przez personel przedszkola. Z tego powodu Bagniuk poprosiła o interwencję.

Urząd Wojewódzki w Olsztynie przekazał skargę do rozpatrzenia burmistrzowi Iławy Włodzimierzowi Ptasznikowi, a ten oddał ją do zbadania komisji rewizyjnej rady. Datę posiedzenia wyznaczono na poniedziałek 1 lipca. Także my poszliśmy do ratusza, chcąc przyjrzeć się debacie nad skargą.


TAJNE POSIEDZENIE?

Przed rozpoczęciem obrad przewodniczący komisji Jerzy Sochacki (PO) podszedł do nas i powołując się na statut miasta powiedział, że nie możemy uczestniczyć w komisji. Na poparcie swojego zdania przywołał paragraf statutu mówiący o tym... kogo komisja może wezwać na obrady.

– Bardzo mi przykro, ale w obecności dziennikarza nie będę mogła mówić o pracy pracowników oraz przebiegu rad pedagogicznych, bo jest to objęte ochroną danych osobowych – dodała dyrektor Stanisławska.

Zapytaliśmy więc, czy w takim razie spotkanie nie powinno być zwołane w innym trybie, ponieważ według Ustawy o samorządzie gminnym posiedzenia wszystkich komisji rady są jawne.

– Zgodnie z procedurą skargi są rozpatrywane przez komisję rewizyjną, która przedstawia wnioski do rady na najbliższej sesji – odpowiedział nam Sochacki. – W statucie nie jest napisane, że dziennikarz może uczestniczyć w obradach komisji rewizyjnej...


WIZJA RADCY PRAWNEGO

Radna Anna Zakrzewska zaproponowała Sochackiemu, by poprosił o poradę Jadwigę Drzystek, radcę prawnego magistratu.

– Ze Statutu Miasta Iławy wynika, iż paragraf 70 określa tryb rozpatrywania skarg przez komisję rewizyjną – zaczęła Drzystek. – Paragraf ten ogranicza krąg osób, które mogą uczestniczyć w takim posiedzeniu. Z tego postanowienia wynika, że komisja rozpatrując skargę może wezwać osobę skarżącą oraz osobę, której skarga dotyczy. Obecność prasy jest niewskazana z uwagi na to, że tematem posiedzenia jest rozpatrzenie zasadności skargi. Na tym etapie, kiedy nie znany jest końcowy wynik rozpatrzenia, absolutnie obecność prasy jest niewskazana.

Radczyni nie wskazała paragrafu, który zakazywałby dziennikarzowi czy komukolwiek uczestniczenia w posiedzeniu. Zwróciliśmy na to uwagę.

– Jeżeli byłaby dopuszczalność obecności prasy na komisji, to postanowienie miałoby zupełnie inne brzmienie, z którego można byłoby wywnioskować, że w każdym posiedzeniu komisji, również dotyczącym skargi, może brać udział dziennikarz – motała się w swoich stwierdzeniach Drzystek.


PRASA ZBĘDNA I NIEKONIECZNA

– Pani dyrektor będzie przedstawiała tu dokumenty osobowe oraz dokumenty ściśle dotyczące organizacji placówki, które nie mogą być upublicznione – dodała Drzystek. – Z tego paragrafu absolutnie wynika, że udział prasy jest zbędny i niekonieczny.

Do dyskusji włączyła się radna Elżbieta Prasek (PO).

– Absolutnie upieram przy tym samym – powiedziała. – Kilkakrotnie rozpatrywaliśmy różne skargi, a nigdy was dziennikarzy nie było. To nie moment, by ten temat rozbujały media.

Radczyni dalej „wymyślała” przepisy.

– Na końcowym etapie rozpatrywania skargi komisja podejmie ewentualnie decyzję, czy końcowy wynik będzie podlegał upublicznieniu, czy nie – wtrąciła Drzystek. – Ale niech pani nie wymaga, by w pracach roboczych, gdy komisja przystępuje do rozpatrzenia skargi, może pani uczestniczyć, bo to traci sens działania komisji, a pani nie jest jej członkiem.


USTAWA WYŻSZA NIŻ STATUT

Wyszliśmy z sali sesyjnej, by wydrukować w redakcji artykuł 11b Ustawy o samorządzie gminnym, który mówi: „Działalność organów gminy jest jawna. Ograniczenia jawności mogą wynikać wyłącznie z ustaw. Jawność działania organów gminy obejmuje w szczególności prawo obywateli do uzyskiwania informacji, wstępu na sesje rady gminy i posiedzenia jej komisji, a także dostępu do dokumentów wynikających z wykonywania zadań publicznych, w tym protokołów posiedzeń organów gminy i komisji rady gminy”.

Z wydrukowanym przepisem wróciliśmy na komisję i wręczyliśmy go przewodniczącemu mówiąc, że pismo niższego rzędu (statut miasta) nie może zmieniać treści krajowego prawa.

Sochacki przeczytał na głos fragment ustawy. Dodaliśmy, że póki nie zostanie nam przedstawiony zapis ustawy, który mówi o tym, że nie możemy być obecni na posiedzeniu komisji rady gminy, nie opuścimy sali oraz że w przypadku utrudniania pracy dziennikarzowi (co jest karalne) zadzwonimy po policję.

– Ale proszę nas nie straszyć – oburzył się przewodniczący Sochacki.


PRZERWANIE OBRAD

– Wszystko traci urok. Temat jest trudny, a pani robi wszystko... – urwała swoją wypowiedź w kierunku dziennikarki radna Prasek.

W tym momencie Sochacki nagle zakończył posiedzenie.

– W takim razie, gdy sprawa wygląda jak wygląda, jest wiele niejasności, proponuję przerwać posiedzenie do czasu, gdy poczynimy stosowne ustalenia – powiedział. – Jest to sprawa delikatna, nie do końca jasna. W swoim doświadczeniu spotykamy się z tym po raz pierwszy. Gdyby to dotyczyło innych spraw... Ale ta sprawa jest typowo międzyludzka, delikatna i nie chcemy tego nagłaśniać. Dopóki się nie przygotujemy, a czas mamy do końca sierpnia, to przerywamy dzisiejsze posiedzenie komisji.

– Przepraszamy panią dyrektor i dziękujemy za przygotowanie się do dzisiejszych obrad – skwitowała z ironią radna Prasek.


CAŁA POLSKA
SIĘ DOWIEDZIAŁA

O tej kuriozalnej sprawie poinformowaliśmy nie tylko burmistrza Iławy, ale także prezesa zarządu głównego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich i Centrum Monitoringu Wolności Prasy.

– Nie można utajniać posiedzeń komisji rewizyjnej rady z mocy statutu miasta – komentuje mec. Michał Jaszewski, prawnik Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, którego zainteresowaliśmy problemem utajniania obrad przez iławskie władze. – Oczywiście można w statucie wprowadzić przepisy porządkowe, ale nie mogą one doprowadzać do obezwładnienia całego prawa do informacji. Nie może być wykorzystywany taki techniczny środek, by akt prawny wyższego rzędu nie mógł być wykonywany. Sama tematyka obrad – rozpatrzenia skargi na działalność dyrektora placówki oświatowej, czyli osoby pełniącej funkcję publiczną – nie może stanowić podstawy utajnienia obrad.

Wysłaliśmy również pismo do Biura Rady, które podaliśmy do wiadomości burmistrza Ptasznika, w którym powołując się na odpowiednie przepisy poprosiliśmy o poinformowanie redakcji „Kuriera” o nowym terminie posiedzenia komisji rewizyjnej z przynajmniej 5-dniowym wyprzedzeniem.


NAJPIERW KOMISJA
POTEM GAZETA

Następnego dnia (we wtorek 2 lipca) odwiedziliśmy dyrektor przedszkola informując, że będziemy pisać o skardze i poprosiliśmy ją o skomentowanie opisanych zarzutów.

– W tej chwili czekam na spotkanie z komisją rewizyjną i przed nią chcę się ustosunkować do wszelkich zarzutów, jakie stawia mi pracownica, bo godzą one w moje dobre imię i dobre imię przedszkola – powiedziała Stanisławska. – Chętnie odpowiem na wasze pytania, po spotkaniu z komisją. Jednak nie chciałabym odpowiadać na pytania gazecie, zanim nie odpowiem na komisji.

NATALIA ŻURALSKA




Jolanta Stanisławska,
dyrektor Przedszkola nr 4,
na którą złożono skargę w Urzędzie Wojewódzkim w Olsztynie, póki co nie chciała z nami rozmawiać



Jadwiga Drzystek,
radca prawny ratusza,
po swojemu próbowała uzasadnić zakaz obecności dziennikarza na komisji rady



Posiedzenie komisji rewizyjnej.
Od lewej radne Elżbieta Prasek i Anna Zakrzewska,
radny Lech Żendarski i przewodniczący Jerzy Sochacki



Mecenas Michał Jaszewski,
prawnik Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich:
– Nie można utajniać posiedzeń komisji rewizyjnej rady miejskiej z mocy statutu miasta



Przedszkole Miejskie nr 4 przy ul. Dąbrowskiego w Iławie




KOMENTARZ


Chcesz demokracji, patrz na ręce władzy

Nie śmiem podejrzewać dyrektor Przedszkola Miejskiego nr 4 w Iławie o zarzucane przewiny, ale chciałbym uczciwego, jawnego dla opinii publicznej zbadania problemu.

Dlaczego radni ani dyrektor tego nie chcą, ukrywając całą sprawę przed dziennikarzami?

Albo jest to czysta arogancja opłacanej z naszych podatków władzy, albo też chęć zamiecenia śmierdzącej sprawy pod dywan, bez uczciwego jej zbadania.

Z dwojga złego wolę wierzyć w to pierwsze.

RADOSŁAW SAFIANOWSKI
redaktor naczelny

  2013-07-03  

Z komentarzami zapraszamy na forum
Wróć   Góra strony
110621482


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Informator: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie, felietony | REKLAMA | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe | kogel-mogel
szukaj | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2017 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.