Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

CZYTAJ
Czy Iława jest gotowa do sezonu letniego?
Susz. Nowy dyrektor ośrodka kultury
Raport przedwakacyjny. Co Iława oferuje na sezon?
Mikołaj Grzywacz o pierwszych krokach w muzycznej branży
Iława. Zwolnienia podatkowe 2019
Szerszeń monstrum. Kolejna niespodzianka z Azji
Większy skład komisji rewizyjnej. Demokracja czy polityka?
Pokolenie wojny kontra powiat i „służba zdrowia”
Pokonała wirusa i urodziła zdrowe dziecko!
Epidemia. Czy młodzież korzysta z telefonu zaufania?
Epidemia. Personel szpitala woła o pomoc
Ziemia Lubawska odbierze Iławie nową drogę ekspresową?
Ratownik Tomasz Sławiński: Lepiej zapobiegać, niż leczyć
Podwyżka pensji dla dyrektor ICK: „Rutynowa”
Roman Żuralski: List otwarty do mieszkańców Iławy i regionu
Chciał ukraść pieniądze z myjni, ale...
O historii starego młyna
Pożar zabytkowego młyna
Mowa ciała prawdę powie. Burmistrz Dawid Kopaczewski
Jest wykonawca drogi ekspresowej S5 Ornowo-Wirwajdy
Więcej...

CZYTAJ

2013-02-13

Mróz trzaska, bezdomny śpi w szałasie


Ci, którzy mają więcej szczęścia, mogą przenocować na działkach lub u znajomych. Inni szukają schronienia na klatkach schodowych czy w opuszczonych budynkach. Jest też taki, który od lat śpi w szałasie zbudowanym w lesie...


Mowa o bezdomnych. W Iławie można ich spotkać wszędzie, ale nie każdy toleruje ich obecność. Jedni ludzie sami ich przepędzają, inni proszą o pomoc policję czy straż miejską.

Do nietypowego zdarzenia z udziałem bezdomnego doszło w niedzielę na klatce schodowej bloku przy ul. Grunwaldzkiej 4. Kobieta wysłała swoją córkę po zakupy, ale dziewczynka po chwili wróciła do domu z płaczem. Matce powiedziała, że na schodach spotkała bezdomnego, który rozpinał rozporek. Wystraszyła się i uciekła. Na miejsce przyjechała wezwana przez matkę policja.

To był Mirosław S., który mieszka gdzie popadnie. Spotkaliśmy go przy śmietniku na ul. Królowej Jadwigi, gdy zbierał puszki.

– Nic takiego się tam nie wydarzyło – odpowiedział, gdy spytaliśmy go o to zdarzenie. – Jak jestem na klatce, to nie ma ze mną problemów. Z sąsiadami dobrze żyję, czasem przyniosą mi słoik zupy albo ciepłą herbatę.

To dlaczego inni lokatorzy go przepędzają?

– Mocno uciążliwy nie jest, sypia na półpiętrze – przyznaje inna sąsiadka ze wspomnianego bloku. – Zachowuje się cicho, jakby go nie było. Problem w tym, że śmierdzi i papierosy pali. Smród na klatce jest nie do wytrzymania. Po tamtej wizycie policji, nie pokazywał się przez cztery dni. Gdy znowu się pojawił, to go przegoniłam.

– Jakby ludzie zamykali drzwi wejściowe i dbali o domofon, problemu by nie było – wtrąca gospodarz bloku.


Z POMOCY NIE SKORZYSTA

Większość bezdomnych może, ale nie chce skorzystać z pomocy specjalnych ośrodków. W okolicach Iławy są takie dwa – w Marwałdzie i Rucewie.

– Nasłuchałem się o nich tyle, że nie chcę tam iść – mówi pan Mirosław. – Poza tym trzeba mieć jakieś zabezpieczenie finansowe, a ja niczego nie mam. Takich, jak ja jest dużo w Iławie. Każdy liczy, żeby tylko zimę przetrwać. Byle do wiosny. Jak przyjdą cieplejsze dni, to i na ławce można się przespać.

Czemu nie korzysta z pomocy MOPS-u?

– Na razie sobie jakoś radzę. Do MOPS-u nie chodzę, bo za dobrze mnie tam znają. Mam tam do odrobienia 180 godzin za niepłacenie alimentów – szczerze wyznaje.


ZIMA W SZAŁASIE

Do ośrodka nie chce też iść pochodzący z Nowej Wsi Kazimierz Górski (57 l.), którego często można spotkać pod Kauflandem. Ludzie mówią na niego „Krzykacz”.

Mężczyzna od ponad ośmiu lat mieszka w szałasie zbudowanym z dywanów i kołder w lasku przy ul. Piaskowej i obwodnicy. Jak mówi, bezdomnym stał się ponad 20 lat temu, po wyjściu z więzienia, gdzie trafił za kradzieże.

– Łatwo nie jest, ale sobie radzę. Mam jakieś 500 złotych różnych zasiłków, obiady jem w MOPS-ie, tam też się kąpię – opowiada pan Kazimierz. – Do ośrodka nie pójdę. I nie chodzi o alkohol, bo jak ktoś chce pić, to będzie to robił po kątach. Tam trzeba na nich pracować, żeby w zamian dostać do jedzenia jakieś zepsute pomyje.

Bezdomni w MOPS-ie dostają za to „królewskie”, pełnowartościowe obiady, które jedzą w cieple i spokoju.

O Górskim można usłyszeć różne opinie. Ludzie zarzucają mu, że zaczepia dorosłych i dzieci, ale pracownicy socjalni go bronią.

– Codziennie rano przychodzi trzeźwy i nie ma z nim problemów – mówi Danuta Nastaj, kierownik działu pomocy instytucjonalnej iławskiego MOPS-u. – Niech rodzice uczą dzieci, że nie wolno przedrzeźniać i zaczepiać bezdomnych. Wtedy będzie spokój.

– Najgorzej, jak pojawia się „Kusiciel” i namawia go do picia – wtrąca inna pracownica socjalna, mając na myśli bezdomnego Jerzego W.

Górski często z nim przebywa. Tydzień temu „Kusiciel” poślizgnął się na oblodzonej górce za siedzibą Starostwa Powiatowego. Leżał kilkadziesiąt minut. Obok biegały dzieci. Ktoś wezwał policję. Przyjechała policja i zabrała go do miejsca przebywania – mieszkania w Iławie. Górski był z nim tego dnia, pozbierał z górki jego rzeczy.


O MIESZKANIU
MOGĄ ZAPOMNIEĆ

Pan Kazimierz od marca ubiegłego roku stara się o mieszkanie komunalne. W sporządzaniu pism pomagają mu pracownicy socjalni MOPS. Niestety, na taką formę pomocy dziś nie ma co liczyć, bo pierwszeństwo mają rodziny z dziećmi. A chętnych nie brakuje.

Jak podał nam Ryszard Ławrynowicz, wiceburmistrz Iławy, w tym roku na liście do wynajęcia mieszkania komunalnego jest 10 osób, a kolejne 53 się nie zakwalifikowały. Dla tych, którzy spełnili warunki, remontowanych jest obecnie 5 mieszkań. Niebawem mają zostać zaproponowane szczęśliwcom. A na co mogą liczyć ci, którzy nie spełniają kryteriów i pozostawieni są na pastwę losu?

– Nie dysponujemy środkami na budowę budynku komunalnego czy socjalnego – tłumaczy wiceburmistrz. – Dysponujemy jedynie określonym zasobem mieszkaniowym. W ubiegłym roku przekazaliśmy Akcji Katolickiej na potrzeby bezdomnych lokal socjalny w budynku przy ulicy Jagiełły. Przebywa tam zwykle czterech bezdomnych.

Za to, jak może, pomaga MOPS.

– Zdarzyło się kiedyś, że nasi pracownicy pomogli bezdomnemu wyjść na prostą. Usamodzielnił się, zdobył stałe źródło dochodu, wynajął pokój – opowiada Danuta Nastaj. – Poza tym średnio piętnastu bezdomnych korzysta u nas z kąpieli. Kolejnych ośmiu regularnie jada bezpłatne obiady, które jednak wydajemy tylko trzeźwym. Potrzebujących wspieramy też finansowo i rzeczowo.

KRYSTIAN KNOBELZDORF
współpraca: Radosław Safianowski



Iława. Kazimierz Górski od ponad 8 lat mieszka
w szałasie zbudowanym w lasku przy ul. Piaskowej.
Za dnia można go spotkać w Iławie, najczęściej
w okolicach marketu Kaufland




Mirosław S. sypia na klatkach schodowych,
w dzień zbiera puszki. To jego wystraszyła się dziewczynka
z bloku przy ul. Grunwaldzkiej w Iławie




To w tym miejscu do niedawna sypiał Mirosław S.


Danuta Nastaj,
Kierownik pomocy instytucjonalnej MOPS Iława, wypowiada się o Kazimierzu Górskim bardzo pozytywnie




Tydzień temu Jerzy „Kusiciel” W.
poślizgnął się na oblodzonej górce za starostwem.
Policja odwiozła go do miejsca przebywania
– mieszkania w Iławie

  2013-02-13  

Z komentarzami zapraszamy
na moderowane FORUM
Wróć   Góra strony
129469677


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe | szukaj
FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2020 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.