Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

CZYTAJ
Większy skład komisji rewizyjnej. Demokracja czy polityka?
Pokolenie wojny kontra powiat i „służba zdrowia”
Pokonała wirusa i urodziła zdrowe dziecko!
Epidemia. Czy młodzież korzysta z telefonu zaufania?
Epidemia. Personel szpitala woła o pomoc
Ziemia Lubawska odbierze Iławie nową drogę ekspresową?
Ratownik Tomasz Sławiński: Lepiej zapobiegać, niż leczyć
Podwyżka pensji dla dyrektor ICK: „Rutynowa”
Roman Żuralski: List otwarty do mieszkańców Iławy i regionu
Chciał ukraść pieniądze z myjni, ale...
O historii starego młyna
Pożar zabytkowego młyna
Mowa ciała prawdę powie. Burmistrz Dawid Kopaczewski
Jest wykonawca drogi ekspresowej S5 Ornowo-Wirwajdy
Pechowy spacer fatalnym chodnikiem
Sprytni obrońcy bagienka zawołali urzędników od środowiska
Sklep Ekologiczny „Zdrowo Nacudowane”
Viola Nowasielska o telewizyjnej przygodzie na wyspie Bali
Najlepsza myjnia w mieście!
Starostwo. Skargi na kolejki w Wydziale Komunikacji
Więcej...

CZYTAJ

2004-07-26

Arkadiusz Klimek: Szukam pracodawcy


Do Iławy powrócił znany polski piłkarz, były wychowanek Orła Ulnowo, zawodnik Unii Susz, Jezioraka Iława, Stomilu Olsztyn, Zagłębia Lubin, a ostatnio futbolista greckiego Panioniosu Ateny – Arkadiusz Klimek. Była to okazja do krótkiej rozmowy z tym doświadczonym zawodnikiem.

– Wakacje nad Jeziorakiem?

– Zgadza się, ponad rok czasu nie byłem w Iławie. Wróciłem tu na kilka dni, by odpocząć od piłki. Spotykam się z rodziną, kolegami i bliskimi. Nie wiem, jak długo będę w Iławie, bo jeszcze nie mam nowego klubu. Szukam nowego pracodawcy.

– Jak pan ocenia pobyt w Grecji?

– Wyjechałem, by zarobić jakieś lepsze pieniądze, bowiem tylko gra w zagranicznych klubach daje taką satysfakcję. W zasadzie pieniędzy jeszcze nie dostałem, bo po prostu Grecy się ze mną nie rozliczyli. Było to dla mnie niezłe doświadczenie. Grałem w Pucharze UEFA, dwa spotkania grałem przeciwko słynnej Barcelonie, było to dla mnie spore przeżycie. Było coś fantastycznego i to zapada w pamięci. Z punktu widzenia sportowego na pewno nie straciłem. Nauczyłem się kilku bardzo przydatnych nowych rzeczy. Ten czas wpłynął korzystnie dla mnie i mojej rodziny, pomimo że trochę straciłem nerwów w tym greckim klubie. W Panioniosie rozegrałem 21 meczów, strzeliłem 4 bramki.

– Pana najpiękniejszy okres w karierze sportowej?

– Bezsprzecznie ten najlepszy okres miałem oczywiście tu, w Iławie, gdzie zaczynałem karierę piłkarską. Tu rozpoczęła się ta wielka przygoda z piłką. Miałem wtedy 18-19 lat i już grałem w ważnych meczach trzecioligowych, graliśmy cały czas o awans do drugiej ligi. Przygoda w Pucharze Polski to było coś niesamowitego. Dotarliśmy wtedy z Jeziorakiem do ćwierćfinału i graliśmy z Lechem Poznań. Byliśmy wtedy bardzo ambitni, walczyliśmy o duże cele. Ten okres wspominam bardzo sympatycznie, do dziś mam tu dużo przyjaciół, kolegów. Ciepło wspominam także pobyt w Stomilu Olsztyn, gdzie przeszedłem z trzeciej ligi prosto do pierwszej, to też coś niesamowitego. Zawsze ciągnie mnie w te strony. W Ulnowie do dziś mieszka moja rodzina, moi najbliżsi. Na pewno, jeśli gdzieś osiądę na stałe, to tylko tu, w Iławie.

– Czy uważa się pan za człowieka szczęśliwego? W końcu „wyrwał” się pan z takiego małego środowiska, jakim jest Ulnowo koło Susza.

– I tak, i nie. Jedno się zgadza, że zrobiłem kawał dobrej kariery sportowej. Z trzeciej ligi dostałem się do pierwszej, rozegrałem sporo spotkań w polskiej ekstraklasie, grałem w podstawowych jedenastkach Stomilu i Zagłębia. Ale do końca nie jestem jeszcze zadowolony, bowiem byłem blisko polskiej reprezentacji, byłem już na zgrupowaniach i obozach, odniosłem kontuzję i tak zakończyła się przygoda reprezentacyjna. Nie było mi dane zagrać w drużynie narodowej i tego najbardziej żałuję. A była wtedy znakomita okazja, może będzie mi jeszcze dane dostąpić tego zaszczytu. Jestem dobrej myśli. Jeśli będę grał w Polsce, to można i to marzenie zrealizować.

– Najbliższe plany sportowe?

– Trudno mi na dziś coś konkretnego powiedzieć. Mój menadżer cały czas próbuje mi zorganizować klub, gdzieś w Europie bądź w Polsce. Cały czas trwają rozmowy transferowe i może już coś na dniach wyniknie. Przy okazji tego wywiadu bardzo serdecznie pozdrawiam wszystkich sympatyków piłki nożnej z mojego rodzinnego Ulnowa, Susza i oczywiście fanów z Iławy.

WIESŁAW RACZKOWSKI



Arkadiusz Klimek

  2004-07-26  

Z komentarzami zapraszamy
na moderowane FORUM
Wróć   Góra strony
129009924


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe | szukaj
FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2020 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.